Na początku czerwca urodziłam, karmie piersią, ale wydłużam przerwę
nocną dając małemu butlę. Już od miesiąca, a efektów nie widać. Nie
wiem, czy mam czekać dalej, czy jest szansa, że coś drgnie, czy np.
przez tydzień czy dwa karmić np. tylko 2 razy dziennie? Zależy mi
tym, żeby szybko miec nastepne dziecko, tak, żeby urodziło się po
roku po tym, ale bez miesiączki nic z tego nie wyjdzie. Po miesiącu
chyba by coś drgęło, gdyby miało? Ale czasem jak mały dobrze śpi, to
mam przerwę w karmieniu 9 - 12 godzin i nic

(( Jeśli ktoś coś wie,
to będę bardzo wdzięczna za pomoc.