Dodaj do ulubionych

katar pod koniec ciazy

01.10.08, 15:25
dziewczyny czy tez tak macie? okropny katar "ciazowy"?
ja mam juz gdzies od 3 tygodni i jest to bardzo meczace
nie jestem chora, nie jest to zwiazane z infekcja ani alergia - lekarz
powiedzial, ze tak sie niestety czesto zdarza po koniec ciazy i jest to jeden
z jej "urokow"
poczytalam sobie troche starych watkow na temat kataru - kilka specyfikow
polecanych przez dziewczyny sobie nawet kupilam (te bezpieczne w ciazy), m.in
EUPHORBIUM (spray do nosa) czy SINUPRET (krople do picia), ale nic, doslownie
nic nie pomaga oprocz sprawdzonych sprayow (ale podobno niekoniecznie dobrych
dla ciezarnych) - ja uzywam ostatnio na noc spray otrivin
musze go sobie psikac, bo inaczej nie spalabym w nocy
przedwczoraj nie zapuscilam sobie tego sprayu na noc, bo balam sie, ze bedzie
szkodzil dziecku, staralam sie jakos dac rade, ale w ogole nie spalam, a o 5
rano zlapaly mnie straszne dusznosci, nie moglam oddychac (brzuch duzy wiec
dodatkowo ucisk na przepone) i nie dalo rady - musialam uzyc tego sprayu

powiedzcie mi jakich Wy specyfikow uzywalyscie na katar
te spraye typu otrivin, afrin czy xylorin sa bardzo skuteczne, ale nie wiem
czy bezpieczne dla dziecka
co Wam pomagalo?
z gory dzieki za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • majcikg Re: katar pod koniec ciazy 01.10.08, 15:32
      Miałam katar ze dwa tygodnie temu, taki, że w nocy się budziłam bo
      mnie dusiło. Pomógł olejek do inhalacji Olbas. Kropiłam sobie na
      poduszkę po kilka kropli i noc przesypiałam spokojnie,
      przeczyszczało mi nos aż do zatok. W ciągu dnia na bluzkę po 2
      kropelki i też mogłam oddychać.
    • kociamama.1 Re: katar pod koniec ciazy 01.10.08, 18:22
      Ja też korzystałam z olbas,tylko dołożyłam jeszcze pastylki.Wstrętne
      są strasznie,na ulotce jest napisane,że w ciąży nie powinno się
      używać,ale mój dr powiedział,że w składzie nie ma nic takiego,co
      zaszkodziłoby dzidziusiowi w 3 trymestrze.Taka pastylka bardzo
      powoli się rozpuszcza przyklejona do podniebienia,tak,że przez pół
      nocy jest spokój.
      • kirah2 Re: katar pod koniec ciazy 02.10.08, 09:00
        ja też korzystam z Otrivinu i to trzy razy dziennie (lekarz
        pozwolił). Mam tak zawalony nos i zatoki, że bez niego nie tylko w
        ogóle bym nie spała ale chyba umarłabym z głodu - jak używam ust do
        jedzenia, to nie mam czym oddychać. Do tego infekcja pochwy, ból
        gardła, podwyższona temperatura i zapalenie pęcherza (AUĆ!) na które
        z kolei łykam (też za pozwoleniem lekarza) Furaginum. Nos nie
        wytzymał smarkania i od wczoraj mam coś w rodzaju permamentnego
        krwotoku w zwolnionym tempie z jednej dziurki. Poza tym, że martwię
        się czy to wszystko (choroby i lekarstwa) nie zaszkodzą dziecku, to
        zaczynam się martwić, czy jeśli nie przejdzie mi to do porodu, to
        zajmując się córką taka przeziębiona nie zarażę jej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka