Dodaj do ulubionych

Przygnebienie

08.10.08, 17:54
Jestem w 6 miesiacu ciazy podejrzewam u siebie depresje.Oczywiscie
nie jest to spowodowane dzieckiem ,ciesze sie i kocham swojego
maluszka,nie jest to tez kwestia wygladu ,wagi.Chodzi tu raczej o
to ,ze od prawie poczatku ciazy musialam isc na zwolnienie,ok. niby
platne ,ale dostaje tylko polowe dotychczasowych zarobkow,gdyz
reszta to byla prowizja i nadgodziny,za wiele tego teraz nie
zostaje .Maz musial tez zmienic kilka miesiecy temu firme i niestety
zarabia jedna -trzecia mniej.Jakos wlasnie wszystko spadlo w tym
samym czasie...A tu wiadomo ciaza kosztuje
(lekarz,witaminy ,badania),pierwsze dziecko(wyprawka od A do Z),a po
narodzinach pewenie i wydatkow przybedzie.Siedze i
swiruje,zamartwiam sie o przyszlosc.Nie jestesmy biedni,dorobilismy
sie przez ostatnie lata i teraz boje sie ,ze wszystko sie konczy.O
powrocie do pracy nie mam co marzyc,maz ma tak nietrafione godziny
pracy,ze nie bedzie mial kto z dzieckiem zostac.A wiec jedna wyplata
i to mniejsza niz dotychczas ma nam starczyc na trzy osoby.Napiszcie
prosze czy wy rownie tak sie martwicie o przyszlosc,czy tylko ja tak
to wyolbrzymiam.Nie wiem czy to wina hormonow i dlatego jestem taka
przygnebiona ,czy to poprostu strach o jutro.
Obserwuj wątek
    • plusskwa Re: Przygnebienie 09.10.08, 07:29
      Biedroneczko nie zamartwiaj się - łatwo powiedzeć. Ja mam troszkę
      podobną sytuację- jestem na L4- pracuję (pracowałam{???} w 2
      miejscach), teraz co prawda mam wynagrodzenie z 2 miejsc pracy, ale
      ono sie skończy jak urodzi sie bobasek. A wydatki wzrosną, a pensja
      zmaleje znacząco.....I co? Nie damy rady? Jasne,że damy! Też obawiam
      się o stan naszego porfela- bo ja najprawdopodobniej na 2,5 etatu
      juz nie dam rady pracować, martwię sie kto zostanie z dzieckiem itp.
      Ale myśle sobie, że życie podpowiada rozwiązania, a jak ta mała
      istotka pojawia się na świecie,to nie wiem jak, ale wszytko się
      układa. Głowa do góry!
    • nusia2008 Re: Przygnebienie 09.10.08, 08:37
      Jest wiele kobiet, które mają taki problem. ja też do nich należę. Mało tego, to
      moja trzecia ciąża. Jak się dowiedziałam ,byłam przerażona. Widziałam tylko
      jeden problem- pustą kieszeń.Teraz jednak Bogu dziękuję, że podarował mi taki
      prezent. Jeszcze dzidzia się nie urodziła a ja już dostrzegam bardzo pozytywne
      zmiany w mojej rodzinie. Maleństwo jest jak cement dla małżeństwa, rodziny i
      jestem przekonana, że jak Pan Bóg dał nam dziecko to da też siłę, by zarobić i
      przetrwać. Nie martw się, myśl pozytywnie. Twoje dziecko chce mieć szczęśliwych
      rodziców a ono samo odwzajemni twoją radość swoim uśmiechem. Wtedy o wszystkim
      zapomnisz.Musimy życzyć tylko sobie szczęśliwego rozwiązania i zdrowia dla
      maluszka. To jest najważniejsze. Pozdrawiam Cię gorąco i życzę powodzenia.
    • magnolia22 Re: Przygnebienie 09.10.08, 09:22
      hormony rządzą...
      no i rozterek przybywa, ale to normalne, zwłaszcza przy pierwszym
      dziecku odczuwa się tę rewulucję na wszystkich frontach...

      W kwestii mniejszego wymiaru L4 poczytaj sobie koniecznie to forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1047
      ja wysłałam do swojego pracodawcy wniosek o przeliczenie podstawy
      wymiaru pensji z uwagi, że premie kwartalne wg mnie też powinny się
      wliczać (odprowadzałam od tego składki??? to teraz niech nie
      świrują). Narazie czekam na łaskawą odpowiedź/rekalkulację.
      Poczytaj sobie (w ramach zabijania depresji wink) o wyroku Trybunału
      Konstytucyjnego z maja/czerwca 2008, albo zadaj pytanie, może Ci
      podpowiedzą jak to jest w Twojej sytuacji. Wg mnie jeśli od premii i
      nadgodzin składki były odprowadzane, to nie powinni Ci tego obcinać
      do średniej a co za tym idzie - do wypłaty.

      Poza tym jeśli się dorobiliście przez ostatnie lata, to rok jakoś
      wytrzymacie na mniejszych zarobkach. Później wrócisz do pracy, albo
      znajdziesz sobie coś dodatkowego, rozwiązanie się znajdzie zawsze.
      Poza tym nie bierz wszystkiego na swoje bary - Ty i tak masz dużą
      odpowiedzialność W SOBIE.

      W kwestii wyprawki - popatrz po znajomych czy nie mieli ostatnio
      dzieciaczków i czy nie zgłoszą się do pożyczenia Wam malutkich
      ciuszków - one się naprawdę praktycznie nie niszczą! My dostaliśmy
      połowę tych rzeczy, połowę sama kupiłam, bo mam swoje zachcianki
      ubraniowe dla Młodego smile Zawsze możesz popatrzeć gdzie taniej kupisz
      bodziaki czy inne sprawy. Ja szukałam wyprzedaży i na nich kupiłam
      większość ciuszków. Może na allegro? Tam z reguły (sprawdzaj!)
      taniej niż sklepach.

      Nie siedź i nie świruj, poszukaj gdzie co i jak taniej. I koniecznie
      poczytaj o tym wyroku TK i jak to się ma do Twojej sytuacji. To Ci
      trochę czasu zajmie a i może złapiesz trochę wiatru w żagle smile
      powodzenia, nie jesteś sama smile
      • ameliaand Re: Przygnebienie 09.10.08, 14:29
        A ja słyszałam że można do ZUSu zgłaszać się bo powinno być liczone także to że
        ma się dodatki i premie.. że one też powinny być brane pod uwagę przy wypłacie
        chorobowego...
        • bbuziaczekk Re: Przygnebienie 09.10.08, 14:41
          Nie martw sie, jakos to bedzie bo zamartwianiem teraz nic nie
          wskurasz, ja tez pracuje obecnie jestem na L4 od poczatku do konca,
          moj tez pracuje zarabia srednio, musleismy nabrac kredytow zeby
          pietro domku przerobic na swoje mieszkanie, kupic sprzety, mamy
          dlugow duzo w bankach, do tego samochod trzeba spłacac, moja wyplata
          idzie na wiekszosc rat, remont nie gotowy trzeba z wyplaty dokładac,
          urodze w marcu wiec w sierpniu skonczy sie moja wypłata a kretyty
          trzeba spłącac 3 lata wiec ponad polowa wyplaty meza pojdzie do
          banków i co dalej? trzeba bedzie zyc w 3 osoby za 1000 zł !! innego
          wyjscia nie ma! do pracy tez nie mogę wrocic a dokladnie mogłabym
          tylko z moim musielibysmy chodzic na zmiany ale ja nie zostawie
          dziecka 4 miesiecznego! przynajmniej do roku bym chciala posiedziec
          z maluchem w domu zeby mialo matke przez cały dzien a nie co chwile
          kogos innego! a pozatym nie wyrobilabym z malenkim dzieckiem ktore
          budzi sie po nocach i praca na 3 zmiany i to jeszcze praca fizyczna,
          chodzilabym wiecznie zmeczona, niewyspana, nerwowa co nie wrozy
          niczego dobrego, wiec jakos potem przez 2 lata bedziemy musieli zyc!
          dzis o tym ne mysle o bedzie za rok bo sie predzej załamie!
          • bbuziaczekk Re: Przygnebienie 09.10.08, 14:44
            Uwierz - jakos to bedzie, a moze nie bedzie tak źle jak ty sobie
            wyobrażasz, zyj dzisiejszym dniem i ciesz sie dzieckiem, bo twoja
            depresja bardzo źle wpływa na dziecko!!! wiem ze siedzenie na L4
            jeszcze bardziej to poglebia bo sama siedze 3 m-ce w domu i co
            chwile mysle o byle czym i doszukuje sie problemow, wiec wzielam to
            na luz, co bedzie to bedzie.... smilesmile kazdy jakos zyje
            • 79-biedronka-79 Re: Przygnebienie 09.10.08, 17:22
              Bardzo wam dziekuje za slowa wsparcia ,od razu mi lepiej to
              zrobilo.Do tej pory nie zwierzalam sie (oprocz mamy i meza )ze swych
              rosterek ,bo uwazalam ,ze odrazu nazwa mnie materialistka i
              egoistka.Widze ,ze wiecej osob ma ten sam problem i sie nie
              poddaje,wiec nam tez sie uda.Jeszcze raz dziekuje!
    • momm.y Re: Przygnebienie 10.10.08, 12:34
      Oj kochana jak ja Cię rozumiem. Właśnie zastanawiałam się nad napisaniem
      identycznego postu i kiedy przeczytałam co Ty napisałaś poczułam jakbyś mówiła
      moimi słowami. To pewnie nie depresja a raczej szara polska rzeczywistość i
      proza życia...trzeba chyba powoli przywyknąć. Też jestem na zwolnieniu, moja
      pensja nauczycielska wynosi 1200 (z korepetycji i szkoły prywatnej musiałam
      zrezygnować, więc odpada drugie tyle miesięcznie). Mąż się stara, ale też ma
      tylko ciągle kłody pod nogi. Nasz dzidziuś nie był planowany i akurat teraz
      mieliśmy wziąć kredyt na mieszkanie ale kiedy dowiedziała się moja 'dyrekcja'
      nie dali mi umowy na stałe i tyle...po kredycie. Chcę dać mojemu dziecku
      wszystko co najlepsze a tu...Szkoda słów, bo uczciwie pracujący ludzie, którzy
      nie chcą złotych gór nie mogą nawet godnie żyć sad Codziennie wstaję rano i
      ubieram maskę uśmiechu dla wszystkich wkoło a wewnątrz płaczę. Oglądam kołyskę
      dla dzidziusia i od razu wiem, że na taką nie będzie mnie stać. Więc po co to
      wszystko?
      Trzymaj się i nie poddawaj, bo stres źle wpływa na maluszka. Najważniejsze to je
      kochać czyż nie?
      Trzymam za nas kciuki!
    • beatka.4 Re: Przygnebienie 10.10.08, 12:44
      witaj.ja jestem w 19 tygodniu ciazy.tak jak ty tez jestem na L4.mam
      ten sam problem co ty a do tego jestem chora na opryszczke i wiesz
      co-chyba wole martwic sie tylko o to jak wyzyc za male pieniadze niz
      caly czas bac sie o zdrowie moje malenstwa.uwierz mi to nie problem
      kasa bo dzis jej nie ma jutro jest to tak w kólłko ale uwierz mi
      najcenniejsze jest zdrowie.spróbuj cos poczytac na temat depresji sa
      takie ksiazki to powinno ci pomoc a co najwazniejsze napewno masz
      rodzine i przyjaciół a oni napewno wam pomoga
    • tu_mama Re: Przygnebienie 10.10.08, 13:04
      myśle, że większość z nas martwi się o kase.
      ja pracowałam do 32tc bo na L4 mam 400zł mniej uncertain a teraz siedze w
      domku z listą co musze kupić i kombinuje smile dużo ciuszków kupiłam
      używanych, tzn.wg mnie wyglądają jak nowe! niektóre miały metki. to
      firmowe ciuszki, dobrej jakości i nie zniszczone. ostatnio za 3szt.
      body zapłaciłam 1,25 smile firmy next, 100% bawełna. oczywiście
      kupiłam też komplecik "wyprawka" nową, rożek, pościel itp. ale np.
      nosidełko/fotelik 0-13kg kupiłam na Allegro (firmowe ale używane).
      Nowe takie kosztuje 160zł, w komisie 90/100zł a ja zapłaciłam z
      przesyłką 80zł! smile a nosidełko jest jak nowe!
      oglądam też ulotki reklamowe i kupiłam w promocji pieluchy i troche
      kosmetyków. poza tym na forum e-mama zapytałam i jakość pieluch i
      kosmetyków takich firm jak tesco, biedronka, rossmann - i zrobiłam
      liste tych, które mają bardzo dobre opinie wśród mam, np. chusteczki
      i pieluchy z rossmana (pieluchy new born, 2-5kg, 28szt za 9,90!)
      w łóżeczko zainwstujemy - 250zł, ale np. na wózek dostaniemy od
      dziadków, ciągle nam to powtarzają smile

      fakt, troszkę muszę się nakombinować, ale można skompletować
      wyprawke i wydać rozsądną kwote.
      poza tym:
      - dostaniesz becikowe - tysiąc to jednak tysiąc
      - ja jestem ubezpieczona w pracy (ubezpiezenie grupowe) - z tytułu
      urodzenia dziecka dostane 800zł, a mąż u siebie 1300zł
      - i na pewno dostaniesz dużo prezentów dla dziecka

      będzie dobrze! głowa do góry!

      p.s. ja "zarabiam" na allegro - wystawiam moje ciuszki ciążowe, w
      które się już nie mieszcze smile (obecnie 34tc) idą jak woda smile
    • magdaxyz2 Re: Przygnebienie 08.11.08, 14:42
      witam. Jestem w 34 tyg ciąży. od 4 miesiąca jestem na zwolnieniu. Okazało się,
      że mój pracodawca nie zapłacił za mnie składek i nie dostaje od początku
      zwolnienia żadnych pieniędzy. Toczy się przeciwko niemu sprawa. Mój mąż miesiąc
      temu wyjechał za granice, niestety pracy też nie ma. Mieszkamy u rodziców. Jak
      dotąd jakoś radziłam sobie z tymi problemami i starałam się nie stresować, ale
      czym bliżej porodu tym jest gorzej. Czuje się sama ze swoimi problemami.
      Zaczęłam się strasznie tym wszystkim stresować, a boję się o maluszka, że mu
      zaszkodzę. Nie potrafię się zdystansować od problemów, choć wiem że
      powinnamsadWiadomo że stres i przygnębienie nie wpływają dobrze na dzieckosad Nie
      wiem jak sobie poradzić z tym wszystkim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka