Dodaj do ulubionych

Przesądy w ciąży

10.10.08, 17:06
Znacie jakieś przesądy w ciąży? Wierzycie w to w ogóle? Ja znalazłam sporo,
głównie na portalu życiowe drogowskazy, ale może znacie jeszcze jakieś?
Obserwuj wątek
    • soulflygirl Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 17:13
      ja znam przesąd, ze badąc wciąży nie wolno nosić korali na szyji
      gdyż dziecko owinie się pępowiną... Nosiłam, gdyż przesądna nie
      jestem. Nie wierze w takie brednie
      • anolia Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 17:34
        no i nie wolno pod sznurkami przechodzić wink))) bo tez będzie owinięte...ja w
        drugiej ciąży w 4 miesiącu byłam na wczasach i żeby się dostać do pokoju gdzie
        mieszkali moi rodzice musiałam wędrować pod sznurkami czyli jakieś kilkadziesiąt
        razy dziennie...mama nie przestawała prorokować i stękać, że dziecko się
        pępowiną owinie...ale się nic a nic nie sprawdziło mały nie był owinięty...więc
        są to bzdury....jak dla mnie
      • carolinecat Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 17:39
        ooo, to właśnie mój ulubiony. co za bzdura...
    • emiliah Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 17:39
      Parę znam ale w żadne nie wierzę. Ignoruję jak ktoś mi jakieś opowiada,
      przestrzega przed czymś czy coś takiego. Wychowałam się w domu pozbawionym
      jakichkolwiek zabobonów w jakimkolwiek temacie. Wiara w te bzdury to tylko
      utrudnianie sobie życia.
      • carolinecat Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 17:42
        emiliah napisała:

        Wiara w te bzdury to tylko
        > utrudnianie sobie życia.


        Nie mówiąc o tym, że pozostaje w sprzeczności z naukami Kościoła katolickiego, a
        przecież znakomita większość naszego społeczeństwa deklaruje przynależność do
        niego. kolejny z polskich absurdów...
        • klubgogo Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 18:20
          Po pierwsze kościół katolicki to nie ja, więc mogę sobie pozwolić na jeden przesad - nieprzesąd, taki, że kobiecie w ciąży się nie odmawia, bo coś tam... Nie wiem co, ale tak sobie pomyślałam, próbując dostać się w kasie sklepowej przeznaczonej specjalnie dla kobiet w ciąży (dla niepełnosprawnych była jeszcze inna) przed kilku męzczyzn, którzy tam stali. Zapytałam wiec jednego w kwiecie wieku czy może mnie przepuścić, a on: NIE. I ten przesąd dedykuję właśnie jemu.
          • mama.rozy Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 19:08
            jak byłam w pierwszej ciąży to szwagierka mi powiedziała,żebym
            uważała na co patrzę,bo jej koleżanka która była w ciąży zapatrzyła
            się na konia i urodziła dziecko z głową konia.szwagierka jest po
            wyższych studiach.pedagogicznych.
            • nupik Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 21:05
              to naprawdę gratuluje tych wyższych studiów szwagierce. Boże , mam nadzieję,ze
              sama płaciła za swoją edukację ( w Wyzszej Szkole Smigusa i Dyngusa), bo jesli
              studiowała na panstwowej uczelni i mówi takie rzeczy to ja się nie zgadzam,zeby
              z moich pieniędzy finansowac pobyt na uczelni dla takich baranów
          • majcikg Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 20:00
            klubgogo napisała:

            > kobiecie w ciąży się nie odmawia, bo coś tam... Nie
            > wiem co,

            ...bo Ci myszy wszystko wpier.... big_grin
            Hehe też nie uznbaję przesądów w ciąży, ale ten można czasem
            wykorzystać big_grin
            • fajnyszkrabek Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 20:59
              z tymi myszami mojej mamie sie chyba sprawdziło.
              jak była w ciaży poszła do szefa żeby dal jej wczesniej wypłate.
              on powiedział że nie ma. moja mam wściakla poszła do domu.
              na drugi dzien szef w pracy gada że zona jego marynare powisiła na
              strychu i cała jest porwana. he he
              a może to te myszy?
              moja mama do tej pory to mile wspomina
    • konikmorski1976 Re: Przesądy w ciąży 10.10.08, 21:08
      ja tam wierzę. w z tym koniem to święta prawda. ja patrzyłam na konia (po
      podwórku mi chodził) i normalnie mój syn ma łeb konia i kopyta zamiast nóg.
      Pediatrzy nie wiedzą co robić. byliśmy nawet na discovery, bo film o nas BBC
      kręci. może wyjedziemy gdzies i oddamy małego do cyrku. bO w Polsce z taką
      nietolerancją to ciężko mu będzie. autorko jelsi mozesz podac stronę portalu
      zyciowe drogowskazy będę wdzięczna. to musi być naprawdę na poziomie portal.
      może wreszcie dowiem się jak żyć. ja polecam portal www.mozgmiwyzarlowciazy.org.
      Myśle ze kazda z was znajdzie tam coś dla siebie.
      • marcowa_anula i okien myć nie można... 10.10.08, 21:48
        tak słyszałam. A teraz ogłaszam konkurs na najbłyskotliwsze
        uzasadnienie dlaczego niby nie...? smile
        • dslonce Re: i okien myć nie można... 11.10.08, 11:00
          Tu chyba nie ma co szukać przesądów... bo z okna łatwo jest wypaść,
          szczegolnie, ze w ciazy srodek ciezkosci sie zmienia i generalnie
          trudniej jest utrzymac rownowage...
          • marcowa_anula Re: i okien myć nie można... 11.10.08, 12:47
            no tak, bezsprzecznie jak już brzuszek przeszkadza i z równowagą
            kiepsko, ale ten przesąd, w wersji którą ja słyszałam mówi o zakazie
            mycia okien od samego początku. A może lepiej tych okien wcale nie
            myć bo a nuż okaże się, że ciąża jest a my same jeszcze o tym nie
            wiemy...
            • neti181 Re: i okien myć nie można... 11.10.08, 13:09
              nie ze nie mozna tylko czytalam ze sie odradza w zwiazku z tym ze podnoszac rece
              wysoko przy nadmiernym wysilku mozna wiazadla naderwac , a to nie jest wesole ,
            • mama.rozy Re: i okien myć nie można... 11.10.08, 13:12
              z tego co ja wie a propos tych okien,to dlatego,że tzreba podnosic
              ręce i można wywołac przedwczesne skurcze.nie wiem czy dobrze
              tłumaczę,bo np.nie można też głaskac brzucha przy zagrożonej
              ciąży,bo też grozi skurczami.ale z tym środkiem ciężkości też
              prawda,szzcególnie w późniejszej ciąży.dlatego skłaniam się ku
              wnioskowi,by ich nie myc w ogóle.
              ps.szwagierka po prywatnej uczelni(to dla pokrzepienia)
              ale jest dyrektorką przedszkola(to dla rozbawiena,bo co jej można
              powiedziec,ręce opadają.a najlepsze jest to,że mamy 3 koty i 3
              psy,więc napatrzyłam się dosyc.dzieci normalne.a szwagierka tak w
              ogóle fajna jest.i jak byłam w ciąży to niczego mi nie odmawiała...)
              • bbuziaczekk Re: i okien myć nie można... 11.10.08, 14:12
                Mi w tej chwili przychodzą na mysl 3 przesady:
                1. Nie obcinac w ciazy włosów, bo dziecku sie rozum skraca
                2. Jak sie czegos wystraszymy to nie chwytac sie za brzuch bo
                dziecko bedzie strachliwe i nerwowe
                3. Kobieta w ciazy nie moze byc matką chrzestną bo umrze dziecko
                chrzczone i nienarodzone

                Ja nie wierze w zadej przesad ale ten z chrzestną to bardzo duzo
                ludzi przestrzega, ja np w czerwcu mialam byc chrzestna ale w lipcu
                dowiedzialam sie ze jestem w ciazy i szukali innej
                • bbuziaczekk Re: i okien myć nie można... 11.10.08, 14:13
                  Małe sprostowanie chrzestna mialam zostac w sierpniu a w czerwcu sie
                  maluch urodzil a ja w lipcu dowiedzialam sie ze jestem w ciazy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka