Szczesliwie dobrnelam do konca 1 wszego trymestru(15tc), na usg poki co
wszystko ok. Mimo to coraz czesciej zaczynam sie zamartwiac o poczatek ciazy
kiedy to niewiedzialam o niej

. Bylam po dlugim karmieniu piersia i myslalam
ze moj organizm sie jeszcze nie wyregolowal (dowiedzialam sie w 13 tc)i
zdazylo sie mi kilka razy popic winko do obiadu czasem piwko (akurat bylo
lato) Wyszlo na to ze praktycznie caly pierwszy trymestr cos pilam, nic
wysokoprocentowego ale tu piwo, tu 2 lampki wina ...
Czuje sie z tym koszmarnie i panicznie sie boje ze zaszkodzilam maluchowi.
Czy Wy naprawde nic kompletnie niepilyscie napoczatku?