figa33
06.11.08, 16:02
Od kilku dni mniej więcej o tej porze, czyli jak zaczyna się robić
szaro, praktycznie do pójścia spać, robię się strasznie senna.
Siedzę w pracy za biurkiem i ziewam i podpieram się czym mogę, byle
nie zasnąć. W weekend inna bajka, zawsze po obiedzie ucinam sobie
popołudniową drzemkę i potem senność mija. Ale co robić w pracy (w
której jeszcze nie wiedzą), aby nie zasnąć? Kawy raczej unikam,
przed ciążą miałam leczone nadciśnienie, odstawiłam proszki i o
dziwo, na szczęście ciśnienie jest w bardzo dobrych ramach. Ale kawą
nie chcę go denerwować. Macie jakieś sposoby na "przetrwanie"
sennego kryzysu w pracy ?