kasia-90
10.11.08, 12:23
W mojej rodzinie (u dziadków od strony taty) wystąpił konflikt krwi
między rodzicami neutralizujący się co 6 lat. Niestety wtedy nie
było jeszcze wiadomo, co to za przypadłość, więc z sześciorga
rodzeństwa troje dzieci umarło (po około dwóch miesiącach od
urodzenia), choć rodziły się zdrowe. W tej chwili można to w jakiś
sposób leczyć. Coś podobnego zdarza się na około 10 000 przypadków.
Mój lekarz stwierdził, że badania krwi ojca dziecka nie są
konieczne. Na własną rękę zrobiliśmy jednak badanie na grupę krwi.
Nie wiem, czy to wystarczy. U mojej sąsiadki i jej męża inny lekarz
zalecił badania, które wykazały konflikt krwi i z Niemiec
sprowadzali specjalną szczepionkę. Co o tym myślicie?