Dodaj do ulubionych

Cesarka i co dalej?

19.12.08, 17:08
urodziłam przez CC 9 lat temu. Dziecko pierwszy raz karmiłam po około 10 h i nie miałam z tym żadnego problemu. Może dlatego, że potraktowałam to zupełnie naturalnie tzn. nie przyszło mi do głowy, że cc moze w tym przeszkodzić. Dostawiałm małego do piersi jak zapłakał i miałam tyle pokarmu ile trzeba.
Obserwuj wątek
    • martabg Nigdy więc cc 06.01.09, 23:57
      Dla jednych to błogosławieństwo, a dla mnie koszmar...
      Wdało się zakażenie, musiałam ponownie leżeć w szpitalu, minęły 3
      miesiące a miejsce po cięciu jest "głuche", nie mam czucia w
      bezpośredniej okolicy blizny, nad nią mam za to "poduszeczkę" ze
      skóry, którą moim zdaniem widać przy obcisłym ubraniu...
      W szpitalu było ok, w domu nie wiedzialam, jak mam wstawać bez
      pomocy... Do dzisiaj boli mnie miejsce cięcia... To wszystko
      zdecydowanie nie dla mnie.

      Jeśli tylko sytuacja nie będzie tego wymagać, zdecyduję się na poród
      naturalny.
    • qwerty3.5 Re: Cesarka i co dalej? 07.01.09, 11:11
      Pierwszą cesarkę miałam 6 lat temu.Dla niektórych kobiet to
      koszmar , dla mnie była wtedy wybawieniem.Oczywiście, nie zakładam z
      góry ze urodze w ten sposób, wiedziałam ze na pewno urodzę siłami
      natury.Umysł miałam nie zmącony opowiesciami o "strasznych
      porodach".Byłam pozytywnie nastawiona do porodu i
      szpitali.Niestety,jak przyszło mi rodzić to myslałam ze się "lewą
      nogą przeżegnam" i do męza wypowiadałam ostatnie zyczenia.Po 10h
      męki , podjęto decyzję o cc.Niesamowity ból po znieczuleniu
      minął,dziecko wyjęto z brzucha, byłam szczesliwa ze to juz
      koniec,dobry koniec mojej ciązy.Pózniej były rzeczywiście problemy z
      blizną, wdało się zakażenie, nie mogłam w pełni oddac się opiece nad
      dzieckiem bo nie mogłam wstać z łozka ani chodzić.Takie zakazenie to
      juz jest wpisane w ryzyko porodu przez cc.Ale w moim przypadku
      uważałam , ze ten ból po bliznie jest niczym w porównaniu z bólami
      porodowymi , które miałam.I to spowodowało,ze przy drugiej ciazy nie
      wyobrażałam sobie ,ze urodzę inaczej niz przez cc.
      • arabeska81 Re: Cesarka i co dalej? 17.09.10, 22:57
        moja historia wyglądała w 100% tak samo.. i niestety jestem juz skazana na cc.. a wolała bym nie.. czuje się jak kaleka nie mogąc tego czy tamtego.. sad
      • luka2007 Re: Cesarka i co dalej? 30.09.10, 23:00
        moj 1 porod sn trwal 21 godzin ,nie udalo sie i mnie cieli.KOSZMAR!!! chcialam jak najbardziej urodzic silami natury ale maly zdecydowal inaczej.
        szybko doszlam do siebie po cc ,zydnych infekcji i komplikacji.tydzien bylam w szpitalu.
        porod 2 rowniez cc ale juz na zyczenie.mialam taka traume po pierwszym ze nie odwazylam sie na naturalny...
        po drugiej cc bylo jeszcze lepiej.po 5 dniach wyszlam ze szpitala i normalnie funkcjonowalam i zajmowalam sie dziecmi-sama,nikt mi nie pomagal.
        dla mnie ceraska to wybawienie...
    • sabciass Re: Cesarka i co dalej? 07.01.09, 11:38
      Przeczytałam tylko pierwsze zdanie tego artykułu i już się nie
      zgodzę, połóg po cc trwał u mnie 2 tyg, tych dyżych wkładów używała
      tylko przez pierwsze 2 dni, potem już normalnych podpasek, do tego
      po 5 h już byłam na nogach a po 48 w domu, dziecko karmiłam od
      początku bez problemu i w ogóle czułam się świetnie, kiedy moje
      koleżanki nacinane w kroczu miały bóle i problemy. Jak dla mnie była
      to bułka z masłem.
      • anna-maria3 Re: Cesarka i co dalej? 07.01.09, 12:09
        Podobnie jak dla mnie, dlatego teraz, będac po raz drugi w ciąży, nie wyobrażam
        sobie innego porodu niż przez cc. I bardzo nie lubię artykułów, które w
        jednoznaczny sposób "opowiadają" o przeżyciach po i w trakcie porodu - zarówno
        cc, jak i fizjologicznego. Nie mają dla mnie sensu rozważania, co jest
        korzystniejsze, mniej bolesne, przyjemniej wspominane i bardziej odpowiednie.
        Oczywistym dla mnie jest, że poród taki czy inny boli - tylko że jednego boli
        mniej, a drugiego bardziej i nie zależy to od metody (cc, czy sn), tylko od
        kondycji, predyspozycji i odporności bólowej organizmu. Ja sama po cc nie
        potrzebowałam na przykład leków przeciwbólowych - ketonal dostałam tylko na
        godzinę przed pionizowaniem. Rozumiem natomiast, że są kobiety, które boli
        przeraźliwie i które ból odczuwają jeszcze przez kilka miesięcy po operacji.
        Podobnie po porodzie fizjologocznym - sama mam znajomą, która bezpośrednio po
        porodzie zeszła z fotela i poszła pod prysznic (rodziła w Niemczech), a znam i
        taką, która przez miesiąc nie mogła siadać, bo bolało ją krocze. To samo z
        karmieniem - ja dostałam dziecko po 2-3 godzinach po cc i karmiłam przez długie
        miesiące, a przecież czasem po porodzie sn kobiety nie mogą karmić, wię to chyba
        nie tylko kwestia hormonów wydzielanych podczas porodu, ale również nastawienia
        psychicznego i chęci... Nie ma reguły, dlatego uogolniające artykuły nie są dla
        mnie wiarygodne.
        • fast.zabka22 Re: Cesarka i co dalej? 07.01.09, 12:21
          ja miałam dwa cc i wspominam to b.dobrze fakt po pierwszej ciazy pozno doszłam
          do siebie ale przy nastepnej b. szybko...po tygodniu czasu ściagaja szwy...a co
          do karmienia nie było z tym problemów
    • agadojs Cesarka i co dalej? 08.01.09, 19:47
      Mam za soba porod fizjologiczny kilka lat temu i
      obecnie cc. Uwazam , ze w czasie porodu silami natury
      bardzo zauwazalna jest wiez z dzieciatkiem , emocje byly
      b mocne , pomimo okropnego pologu z obolalym kroczem i
      zylakami odbytu / siadanie po 2 tyg/ . Po cc komfort jest nie
      do porownania , szybka sprawna rehabilitacja , na 3 dobe w
      domu z samodzielnym funkcjonowaniem , ale strach
      okolooperacyjny zacmil cud narodzin.
      • aleks2539 Re: Cesarka i co dalej? 08.01.09, 21:28
        Piszę z doświadczenia - połóg krótki, krwawienie a raczej plamienie niecałe dwa tygodnie, seks 3,5 tyg po porodzie, dzień po CC karmienie na żądanie, dwa dni po CC nawał pokarmu totalny. Żadnych problemów z blizną, wszystko ładnie zagojone. W 5 dobie po CC byłam z małym na pierwszym spacerze. Czucie w miejscu ciecia mam zachowane. Wspominam miło. Kolejne dziecko przyjdzie na świat również przez CC smile
        • weviorka Re: Cesarka i co dalej? 08.01.09, 22:57
          Równiez miałam cięcie poprzedzone 13-ma godzinami porodu naturalnego:
          ( , synuś nie chciał wyjść. Spędziłam w szpitalu 4 doby, tylko 2
          pierwsze były bolesne bo ciężko było się podnieść i chodzić ale
          położne były wspoaniałe i bardzo ponagały. Fakt, miałam problemy z
          pokarmem i już nie karmie synka piersią, ma 2 miesiące. Ale ja czuje
          sie świetnie właśnie zaczęłam ćwiczyć aby pozbyć się zbenych
          kilogramów bo oponka na brzuchu zostaje po każdym porodzie. Czucie w
          miejscu cięcia nie jest takie jak powinno ale to normalne, lekarz
          powiedział że tak może być nawet do roku czasu, w końcu to była
          poważna operacja. Gdybym miała rodzić jeszcze raz to tylko przez
          ciecie bo to co przeżyłam przez te 13 godzin wcześniej to był dla
          mnie horror, którego nigdy więcej nie chce przechodzic. A więź
          emocjonalna z synkiem taka sama jak podczas naturalnego porodu, też
          go zobaczyłam zaraz po wyciągnięciu i zaraz po zszyciu jechalismy
          już na sale wtuleni w siebie. Ah to było najcudowniejsze uczucie na
          świecie, tulić go w ramionachsmile
          Pozdrawim
    • zawsze.jakotaka Cesarka i co dalej? 08.01.09, 23:25
      Jak zawsze kwestia indywidualna.
      U mnie połóg przebiegał wyśmienicie - chyba lepiej nawet niż byłoby
      po porodzie siłami natury.
      Wstałam na nogi po całej nocy (pełna narkoza)i jak mi
      powiedziano "mam już na tyle siły, żeby zająć się dzickiem", więc
      zajmowałam się nim smile Praktycznie tuż po stanięciu na nogi wybrałam
      się pod prysznic o własnych siłach i tak samo wyglądała opieka nad
      dzieckiem itp. już w domu smile
      pokarm ... fakt - zabrakło, ale to hormony a nie kwestia metody
      porodu.
      Więc tak jak napisałam na początku - kwestia indywidualna smile
    • qwerty3.5 Re: Cesarka i co dalej? 09.01.09, 09:15
      Druga ciaża zakończona cc.Nie od razu podjeta decyzja przez lekarzy
      o takim sposobie rozwiązania, pomimo pierwszego porodu zakończonego
      cc.( 5h męki porodu sn).Wstałam z łozka, zajęłam sie dzieckiem - w
      drugiej dobie.Nawał pokarmu w 4 dobie.Tym razem blizna bez
      komplikacji.Samopoczucie po porodzie cc- super!!!!!
      • luuusia Re: Cesarka i co dalej? 09.01.09, 09:46
        Ja urodziłam przez cc 15 grudnia. Cesarka była planowana, gdyż córeczka była
        ułożona pośladkowo. Następnego dnia po cesarce już byłam na nogach. Ze szpitala
        wyszłam w piątej dobie. Rana goi się bez zarzutów. Co prawda w trzeciej dobie
        miałam tzw babybluesa ale teraz jest ok. Nawał mleczny miałam w 6 dobie po
        porodzie. Rana trochę ciągnie ale to normalne. Pozdrawiam wszystkie "cesarzowe".
        • szyraf1 Re: Cesarka i co dalej? 09.01.09, 10:55
          ja rodzilam dwa razy silami natury i tez mialam infekcje, nie moglam
          siadac przez miesiac wylam z bolu, tez dlugo sie leczylam, w
          szpitalu bralam duzo wiecej lekow przeciwbolowych niz inne
          pacjentki, ktore mialy cc,
          tez nie lubie takiego generalizowania, sa porody z komplikacjami
          zarowno cc i sn, dlatego nie uwazam, zeby cesarka byla jakims zlym
          wyjsciem, czasami to wlasnie ona ratuje dziecko lub matke a kobiety
          dochodza do siebie roznie zarowno po jednym jak i drugim rodzaju
          porodu.
          • molly101 szyraf1 06.08.09, 22:38
            podpisuję się obiema rękami pod twoją wypowiedzią
        • andzia353 Re: Cesarka i co dalej? 09.01.09, 16:57
          a w którym szpitalu rodziłaś?
          moja dzidzia tez jest ułożona pośladkowo i nie wiem kiedy powinnam umówić się na
          cesarkę, obecnie jestem w 35 tc
          • k_kasia Re: Cesarka i co dalej? 20.01.09, 19:02
            Już powinnaś się umówić, u lekarza z danego szpitala, bo takie ciąże
            zwykle rozwiązuje się 2-3 tygodnie przed terminem. Ja poszłam do
            lekarki z Żelaznej w 37 tc i wolny termin był dopiero za 2,5
            tygodnia. Z dzieckiem wszystko ok, więc mogę poczekać, ale muszę
            często robić KTG i USG. Za tydzień idę pod nóż...
    • twix52 Cesarka i co dalej? 10.01.09, 15:19
      Rodziłam przez cc 2 razy. Za pierwszym razem miałam znieczulenie ogólne synka
      przyniesiono mi po 8 godzinach, zaczęłam go karmić od drugiej doby był już cały
      czas ze mną. Za drugim razem miałam znieczulenie podpajęczynówkowe, córkę do
      karmienia dostałam zaraz na sali pooperacyjnej, położna zabierała ją tylko do
      kąpania i przewijania. Za każdym razem szybko zaczęłam chodzić, nie miałam
      problemów z laktacją ani karmieniem.
    • aniucha333 Cesarka i co dalej? 19.01.09, 12:05
      rodzilam raz przez cc - i nie wyobrazam sobie inaczej. Wiez z
      dzieckiem mam taka ze kazdemy bym zyczyla takiej samej, karmilam ja
      piersia przez 2 lata i 2 miesiace, rana zagoila sie po tyg., przez 1
      dobe odczuwalam bol (bralam lek przeciwbolowy) i koniec, wiekszy bol
      mialam w piersiach jak pokarm sie pojawil 3 czy 4 doby po porodzie
      (to bylo gorsze niz bol po operacji) mialam goraczke, dziecko
      musialam dostawac praktycznie co 2 godz. by sciagnac nadmiar pokarmu
      i wspomagac sie jeszcze odciagarka do pokarmu, dziecko urodzilo sie
      przepiekne.

      pozdrawiam inne cesarzowesmile
      • gwen_s Re: Cesarka i co dalej? 20.09.10, 10:16
        co do więzi się zgodzę, ja rodziłam sn, i nie wiem co poprzedniczka miała na myśli, że wytwarza się więź z dzieciątkiem. Mój poród to była rzeź, więc raczej o żadnej więzi nie można mówić, a dziecko sine, wręcz fioletowe nawet po klapsie nie oddychał...
        z bólem piersi miałam podobnie, synek przez pierwsze 3 dni był w inkubatorze i nie mogłam go karmić, potem nagle go przystawili i się zaczęło... nawał pokarmu, ale on głodomor był wiec daliśmy radę smile
        Obecnie liczę na cc, albo chociaż na sn z zzo inaczej nie rodzę smile
    • smolkowicz_a Re: Cesarka i co dalej? 19.01.09, 12:55
      A ja strasznie wspominam cc. Sama operacja przebiegła szybko i sprawnie, prawie,
      bo maseczka z tlenem, którą mi podano nie działała i myślałam, ze się uduszę.
      Całe szczęście, że to było znieczulenie w kręgosłup i byłam świadoma, bo aż
      strach pomyśleć co by było gdybym dostała pełną narkozę z ta maseczką... Po
      porodzie nie było już tak różowo. Po kilku godzinach położne kazały mi wstać,
      łóżko było bardzo wysokie, nie sięgałam nogami podłogi, nie miałam siły się
      podnieść, a one, że przecież nie będą mnie podnosić! Myślałam, że umrę z bólu.
      Nie mogłam się zgiąć i pod prysznicem byłam w stanie się umyć tylko do kolan,
      niżej już nie. Każde wstanie z łóżka było koszmarem. Poza tym miałam b.bolesne
      obkurczanie macicy, leki nie pomagały. Chyba 2,3 dni po, zaczęła boleć rana,
      taki piekący ból. Zrobili usg, ale nic nie wykryli. Plecy bolały mnie tak, że
      myślałam że padnę trupem, a tu jeszcze ból głowy! Płakałam z bólu. Po 3 dniach
      okazało się, że jestem taka słaba bo straciłam dużo krwi i musieli mi przetaczać.
      Nigdy więcej cc.
    • mim288 Re: Cesarka i co dalej? 19.01.09, 17:24
      Sprawa jest dośc indywidualna. Ja miałam 2 razy cc i żadnych
      problemów z odjściem do siebie, karmieniem itd. Wyszłam na trzeci
      dzień po, normalnie funkcjnowałam, na zdjęcie szwów poszlam w
      dzinsach i pewnie stringach (żadna tam ciążowe spodnie i wielkie
      majtasy nie były mi potrzebne). Wszystko zależy pewnie i od
      predyspozycji osobistych mamy (samopoczucia, sposobu znoszenia
      ciazy itd) i od fachowości perosnelu i sporo pewnie od atmosfery w
      szpitalu.
    • kinia-81 Re: Cesarka i co dalej? 21.01.09, 09:03
      Mam do was dziewczyny takie pytanko.Jak byłam chyba w 14 tc moja gin
      mnie pomierzyla takim jakimś dziwnym groźnie wyglądajacym
      przyrządem smile i powiedziała, że nie ma szans u mnie na poród
      naturalny, ze chyba mam za blisko siebie kości biodrowe czy jakos
      tak (mniej więcej tak to zrozumiałam) i nie będzie postepów porodu,
      wiec lepiej to zaplanować bo moje męki w przyszłości i tak na nic
      sie nie zdadzą.Na następnej wizycie też mowila o tym i podtrzymała
      swoje poprzednie zdanie.I stąd moje pytanie:czy w tak wczesnej ciąży
      takie mierzenie ma sens i rzeczywiście babka wie co mowi i czeka
      mnie cesarka?Czy może się cos jeszcze pozmieniać? Czy jest wogóle
      takie wskazanie do cc?
    • lubie_gazete [...] 21.01.09, 09:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • konikmorski1976 Cesarka i co dalej? 21.01.09, 20:43
      jestem po 3 cięciach i w zyciu większych głupot nie czytałam. po wszytskich
      wstałam równo po 6 godzinach, nie brałam zadnych przeciwbólowych prochów ani
      zastrzyków, karmiłam od razu bez zadnych problemów. połóg trwał rowno 6 tygodni.
      zastanawiam się kto ma interes w tym,z e y baby straszyc.
      • pata-1979 Re: Cesarka i co dalej? 15.02.09, 20:27
        Dokładnie zgadzam się,że po cesarce niekiedy kobiety lepiej sie
        czują niż te po prodzie siłami natury.Ja po 12 godz. męczarni przy
        próbie porodu SN,podwóch "pH-metriach" (pobieranie krwi z główki
        dziecka,które jest jeszce w Tobie) myślałam,że umrę.Cesarka bla
        wybawieniem.Najbardziej bałam się tylko stanu po znieczuleniu.Miałam
        lędźwiowe.Ten niewład w nogach jest straszny i tylko modliłam się
        żeby rano móc ruszyć nogami."Urodziłam" o 19:50,wiec całą noc spałam
        na płasko.Rano już wstawałam przy pomocy męża i położnej,która po to
        jest żeby Ci pomóc.Fakt,że pierwsze kroki są trudne,zwłaszcza jak
        masz założony dren do rany i on Cię ciągnie jak diabli,ale jak go
        wyciągną na drugą dobę to juz jest spoko.oczywiście jak już wstałam
        to absolutnie nie dałam się położyć i nawet spałam na pół siedząco.U
        mnie wszystko było oki po CC.Wiadomo,że zawsze jakiś strach jest ale
        o to jest tzw. nadzieja żeby wierzyc,że wszystko będzie oki i będę
        miała zdrowe dziecko.Dziś mój synek ma dwa latka i dwa miesiące.Dwa
        razy był tylko chory,tak że potrzebny był antybiotyk,karmiłam Go
        piersią do 18 miesiąca.Jest zdrowy,ma śliczne ząbki i wogóle jest
        najukochańszym dzieckiem pod Słońcem,które co prawda mnie mocno
        wymęczyło zanim się tu pojawiło ale warto było.Teraz spodziewam się
        drugiego synusia (dokładnie na środę 18-tego lutego) mam termin
        porodu ale coś się nie zanosi.Też będę miała raczej CC bo dzidzia
        jest duża 4kg i moja blizna na macicy może tego nie wytrzymać,a
        dodatkowo rozchodzi mi się spojenie łonowe.Boję się,a jakże.Ale
        wierzę,że będzie dobrze i po cesarce będę mogła znowu zajmowac się
        moimi kochanymi szkrabami.Najbardziej oczywiście boję się
        znieczulenia i tego żeby aby na pewno zadziałało hahah.Trzymajcie
        kciuki!!!!Ja też trzymam za wszystkie przyszłe cesarzowe smile
      • chobotk Re: Cesarka i co dalej? 23.05.11, 20:41
        To pozazdrościć. Ja miałam 2 cesarki. Po każdej dostałam domięśniowo zastrzyk przeciwbólowy z Dolarganu a później cały dzień środki przeciwbólowe w kroplówce. Czas od operacji do tzw. uruchomienia czyli pierwszej próby wstania wahał się od 16 do 19 godzin. Nie wierzcie więc w to, że po tak poważnej operacji jakikolwiek lekarz pozwoli wstać kobiecie po 6 godzinach. Jest to chociażby spowodowane czasem potrzebnym na powrót na miejsce narządów wewnętrzych. I uwierzcie mi ból jest tak ogromny, że anastezjolog niejako z automatu przepisuje środki znieczulające o różnej mocy w zależności od czasu jaki minął od operacji.
        • korulka_80 Re: Cesarka i co dalej? 29.05.11, 09:40
          Ja rodziłam dwa razy - córkę siłami natury, syna przez cc (położenie miednicowe). Gdybym miała rodzić po raz trzeci, wolałabym naturalnie. Mimo, że poród miałam wywoływany cewnikiem Foley'a, a potem oksycotyną, to rodziłam 5 godzin. Bolało, to fakt, ale szybko o tym zapomniałam. Pozszywali mnie elegancko, żadna rozklapicha mi się nie zrobiła tongue_out. A po kilku godzinach od porodu śmigałam sama jakby nigdy nic.
          Do CC miałam znieczulenie zewnątrzoponowe. Chyba mnie źle znieczulili, bo czułam ból. Byłam przygotowana, że będzie czuć szarpanie przy wyciąganiu dziecka, ale mnie po prostu bolało zarówno przed, w trakcie wyciągania jak i po. Nie wiem o co chodziło, chcieli mi juz dawać pełną narkozę, ale jakoś zacisnęłam zęby, dało się przeżyć. Po CC doszłam do siebie bardzo szybko, z pokarmem tez nie miałam problemu, rana goiła się pięknie. Niby wszystko cacy, ale wolałabym rodzić SN i już. Jest dwa miesiące po CC, blizna boli tylko jak ją naruszę, ale lekka opuchlizna nad nią nadal się utrzymuje i brak jest czucia w tym miejscu.
    • budzik11 Re: Cesarka i co dalej? 16.02.09, 09:14
      Ja drugie dziecko urodziłam przez cc (nieplanowane, szybki zabieg pod narkozą).
      Karmiłam natychmiast po "otrzeźwieniu" z narkozy, nie czekałam na przyniesienie
      mi dziecka, sama o to poprosiłam i do końca już syn był ze mną, położne tylko
      zmieniały mu pieluszki i kąpały. Z karmieniem nie było żadnego problemu, karmię
      go już prawie 17 miesięcy.
      Rana zagoiła się szybko i bezproblemowo, ale bolała przez rok. Dwie pierwsze
      doby miałam założony cewnik, byłam na ścisłej diecie (tzn. nie jadłam nic,
      miałam tylko kroplówkę). Na trzecią dobę suchary, gorzka herbata, kleik ryżowy.
      Musiałam leżeć przez pierwszą dobę, nie było mowy o wstawaniu, ba - o
      podniesieniu głowy - z bólu po prostu, rozorany brzuch rwał potwornie. Nie
      mówiąc już o tym, ze po intubowaniu podczas operacji gardło miałam podrażnione i
      okropnie kasłałam, co też było niefajne przy rozciętym brzuchu.
      Rozśmieszyło mnie to odpoczywanie w domu i przewijanie i opieka nad dzieckiem
      sprawowana przez "męża, mamę lub przyjaciółkę". Ja już od 2 czy 3 doby w
      szpitalu musiałam wszystko przy dziecku robić, nie mówiąc o domu. Nawet do głowy
      mi nie przyszło leżeć i "wypoczywać" - robiłam w domu normalnie wszystko.
      • mama-tyma Re: Cesarka i co dalej? 16.02.09, 11:43
        Miałam cc pod narkozą, dziecko podali mi odrazu po obudzeniu i wtedy
        zaczęłam karmić. Tak jak mi przynieśli, tak zostało ze mną, na
        stałe. Po 6 godz wstałam, przewinęłam małego, sama poszłam pod
        prysznic, zaczęłam jeść. Byłam w szpitalu 4 doby, nikt nie musiał mi
        pomagać w niczym, ani razu nie potrzebowałam niczyjej pomocy. W domu
        tym bardziej.
    • martadelka2 Cesarka i co dalej? 16.02.09, 12:54
      Bzdury - to sprawa indywidualna. Miałam cc planowaną dwa miesiace
      temu. Znieczulenie zewnątrzoponowe, ból dwa dni do wytrzymania nawet
      bez tabletek przeciwbólowych (w pierwszym dniu brałam dla komfortu),
      dziecko od razu karmiłam, w domu byłam po trzech dniach i jedyny
      problem to był w trzeciej dobie nawał pokarmu. Po zdjęciu szwów
      (bezbolesnie) jeden dzień dyskomfortu, teraz już nie pamiętam o
      bliźnie. Mam czucie, ale faktycznie robi się taka fałdka nad blizną,
      ale jezcze mi pozostał brzuszek po ciąży więc zamierzam zlikwidowac.
      Moja córeczka (10 pkt)spędziła beze mnie tylko jedną noc, pierwsza i
      tylko kilka godzin. Wstałam po 12 godzinach pod prysznic i od tej
      pory sama się nią zajmowałam. To był mój pierwszy poród, taka była
      nasza decyzja i powiem tylko tyle, kolejne dziecko tylko cc.
      pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy!
    • andzia030184 Cesarka i co dalej? 09.06.09, 19:18
      ja bym się chciała dowiedzieć ile tak naprawdę można mieć cesarek bo każdy
      lekarz twierdzi inaczej
      • minerwamcg Re: Cesarka i co dalej? 18.09.10, 22:47
        andzia030184 napisała:

        > ja bym się chciała dowiedzieć ile tak naprawdę można mieć cesarek bo każdy
        > lekarz twierdzi inaczej

        Moja lekarka była na praktyce w Meksyku - i twierdzi, że tam zdarzało się i po sześć smile
    • andzia030184 ile razy cięcie cesarskie 09.06.09, 19:29
      jestem po 2 cesarkach teraz jestem w ciąży i czeka mnie kolejna,nie wiem co
      mam myśleć bo co lekarz to inaczej mi odpowiada jeden proponował mi
      podwiązanie jajowodów już przy poprzedniej ciąży
      • cytrynowa.lemoniada Re: ile razy cięcie cesarskie 18.09.10, 22:24
        moja ciocia czworo dzieci urodziła przez cc i żyje.
        • ulik80 Re: ile razy cięcie cesarskie 25.09.10, 17:53
          MOja szwagierka też. Swoją drogą czasami pisza brednie w takich artykułach, że nigy dłuzej lezy sie w szpitalu? Ja po cc wyszłam dokładnie po 2 dobach.
    • edytazynda Re: Cesarka i co dalej? 09.06.09, 23:31
      Ja miałam cc, bo chciałam i sobie nie wyobrażam inaczej. Nie ma czym straszyć, choć komplikacje mogą pojawić się zawsze.
      Ale dla mnie to rewelacja.
    • matylda07_2007 Cesarka i co dalej? 18.09.10, 09:20
      To na pewno wszystko indywidualne odczucia. Po męce całodniowej, przyjęłam cc jak błogosławieństwo! Po podaniu znieczulenia przyszła ulga nie do opisania.
      Młodą, po wyjęciu z brzucha przytulono do mnie, po zszyciu pierwszy raz karmiłam.
      Po wstaniu z łóżka cały czas zajmowałam się Niuńką sama, a połóg trwał bardzo krótko. Wyrzucałam te wielkie podkłady i podpaski, bo przydały mi się tylko przez pierwszych kilka dni.
      Za 2 miesiące następne cc i nie chcę inaczej.
      • martens1978 do matylda07_2007 20.09.10, 13:11
        Możesz zdradzić na jakiej podstawie zrobią Ci drugie cc? Masz wskazanie czy po prostu płacisz? Szału już dostaję z tymi rozbieżnymi informacjami, jedni trąbią, że po pierwszym cc matka ma prawo wyboru kolejnego, inni, że to nie wskazanie i trzeba próbować sn. Chcę bezwzględnie drugie cc, ale boję się, że mi nie zrobią, bo nie ma tak naprawdę realnych wskazań (chociaż blizna boli mnie jak cholera podczas skurczów przepowiadających, tez mam termin na listopad)smile
        • matylda07_2007 Re: do matylda07_2007 20.09.10, 14:17
          U nas w szpitalu jedno cc jest wskazaniem do drugiego. Z tego co wiem wink Poza tym Młoda była zbyt duża na moje możliwości, nie dałam rady urodzić (na dodatek ułożenie dziiecka było twarzyczkowe, co jeszcze utrudnia sprawę). Drugie dziecko też duże. Na usg w 28 tygodniu wyszło, że ma prawie 2 kilo...
          Czy nie jest tak, że możesz się nie zgodzić na sn po cc?
          • martens1978 Re: do matylda07_2007 20.09.10, 16:43
            No niby mogę, wszędzie piszą, że muszę wyrazić pisemną zgodę na sn po cc, ale wiesz jak to jest, w praktyce wszystko jest trudniejsze. Powiedziano mi jedynie, że jedno cc nie jest wskazaniem do kolejnego. Nic, będę walczyćsmile Dziękuję Ci serdecznie za pomocsmile
    • bluemka78 Re: Cesarka i co dalej? 21.09.10, 02:31
      Kazdy przechodzi porod czy to sn czy cc inaczej. Jedna z babek na porodowce po 2h wejscia na porodowke urodzila sn i juz o wlasnych silach szla pod prysznic i po swoje rzeczy na inny oddzial. A inne mecza sie straszliwie. To samo po cc. Ja mialam cc i dojscie do siebie wspominam normalnie, tak samo jak po innej operacji. Natomiast samo cc bylo okropne. Znieczulenie podpajeczynowkowe powtarzane, bo uczen zle wykonal. Pozniej problemy z wydobyciem dzieci (blizniaki), myslalam ze mi pluca wyrwali, stracilam duzo krwi. Zdazylam zobaczyc dzieci i zemdlalam. Obudzilam sie na sali pooperacyjnej. Noc byla bolesna, bo mialam silne obkurczanie macicy, za to szybko calkowicie zniknal brzuch smile Pozniej juz bylo z gorki, jak to po operacji rana ciagla w dol wiec trzeba bylo sie za brzuch trzymac, zeby wstac. Dobrze tez miec pas pooperacyjny, czy majtki poporodowe obciskajace, pomaga w chodzeniu przez pierwszy tydzien. Jednyne co mnie bolalo to kregoslup przez te wklucia, do dzisiaj nie wrocil do normy. Rana tez szybko sie ladnie zagoila, po tyg. zdjeli mi dwa koncowe szwy, reszte mialam jakies takie rozpuszczalne w srodku. Generalnie nie ma co narzekac, porod to porod i nie ma sie co ludzic, ze bedzie bezbolesnie. Jednych musi pobolec w kroczu innych na brzuchu, trudno wink
      • lamciad Re: Cesarka i co dalej? 25.09.10, 10:10
        Nie lubię rozstrząsania tematu,co lepsze,czy cc czy sn.Tyle samo złego może się zdarzyc przy obu typach porodu,tylko,że przy cc więcej zagrożenia jest dla matki,przy sn dla dziecka.
        Rodziłam 20 godzin,byłam juz nieprzytomna,kiedy w końcu zapadła decyzja o cc.Cieszę się,że mam zdrowe dziecko,bo wesoło nie było.Przez przedłużający sie poród siłami natury w szpitalu zakaziłam się streptokokiem,przez to moje dziecko rowniez.Maluch miał przyspieszoną akcję serca,więc natychmiast został przebadany i szybko odkryto,ze ma bakterię,więc na szczęście podano mu antybiotyk i po 6 dniach moglismy zapomniec o tym horrorze.
        Po opowieściach mojej kolezanki nastawiłam sie,ze po cc bedę dochodziła do siebie dlugo.I jakie było moje zaskoczenie,kiedy to po pierwsze krwawienie bylo minimalne,uzywalam tylko zwykłych podpasek,a po kilku dniach wkladek,rana bolała moze max.4 dni,ale od razu latałam po szpitalu i opiekowalam się maluchem.
        Mój mąż do tej pory z dumą mówi,że to on miał przierwszy dzecko na rękach i to on pierwszy ubieral synkasmileA ja nie z zazdrością a z dumą patrzyłam,że dają radę.Ciekawe czy to w jakimś sensie ich związało,bo ich relacje są naprawdę do pozazdroszczenia.
        Śmiejemy się z mężem,że chyba przez brak przeciskania się przez kanał rodny teraz nasze dziecko uwielbia sie wtulać w rodzicówsmile
        Przy następnym porodzie też cc (wada w budowie kanału) i nie zastanawiam się,czy cos tracę czy zyskuję,bo dla mnie najwazniejsze jest,ze na swiat przychodzi dziecko.Za to tym razem idę w pełnym makijażu,a nie jak wymięta kurasmile))
        • betty842 Re: Cesarka i co dalej? 25.09.10, 18:40
          lamciad napisała:
          Za to tym razem idę w pełnym makijażu,a nie jak wymięta kurasmile))


          A można? Koleżanka wybrała sie na cc w makijażu i kazali jej zmyć. Wiem,że napewno nie można mieć pomalowanych paznokci (no chyba,że to wymysł personelu...).
          • breili Re: Cesarka i co dalej? 25.09.10, 21:05
            Z makijazem to nie wiem, ale z paznokciami to prawda. Bo jakby byly jakies komplikacje sercowo-krazeniowe to sinieja paznokcie i dlatego nie moga byc pomalowane, zeby tego nie przeoczyc.
            • lamciad Re: Cesarka i co dalej? 26.09.10, 08:50
              Heheheh,ten makijaż to miała być przenośniawink
              Przez 20 godzin męki sn wyglądałam,jak po ringu bokserskim,więc teraz liczę na ten "make up"smilesmileA paznokcie to prawda,nawet przy sn.
              • matylda07_2007 Re: Cesarka i co dalej? 26.09.10, 09:45
                A ja miałam lekki makijaż wink Nie zdążyłam zmyć, a później o tym nie myślałam. Na twarzy miałam krem... nie wiem jak on się zwie. Ni to krem, ni to fluid. Taki krem z kolorkiem. I rzęsy lekko pomalowane.
                Teraz jednak z tego zrezygnuję, bo po cc trzeba troszkę poleżeć, a z tapetą na twarzy... blee. Nie było mi zbyt komfortowo.
            • annie_laurie_starr Re: Cesarka i co dalej? 26.09.10, 08:51
              Ja mam porownanie, bo pierwsze dziecko urodzilam SN, a drugie 10 dni temu przez CC. Moze jestem nienormalna, ale lepiej sie czulam i szybciej doszlam do siebie po CC. Po porodzie naturalnym krocze bolalo mnie chyba przez dwa tygodnie. Poza tym bylam bardzo slaba, bo stracilam wtedy duzo krwi.

              Ale widzialam tez dziewczyny, ktore 2 godziny po porodzie SN byly na nogach, szly pod prysznic i czuly sie swietnie. Wszystko chyba zalezy od organizmu.
    • salatka_owocowa Re: Cesarka i co dalej? 30.09.10, 23:37
      oj...pamietam. Ja urodzilam przez cc 14lat temu. bOle porodowe nie trwaly dlugo,ok poltorej godziny...mialam wywolywana ciaze, bo przenoszona. Po cesarce musialam jeszcze przez 8 dni zostac w szpitalu. Masakra. W drugim dniu, gdy bylam juz w domu, odwiedzila nas kolezanka, ktora przyjechala z 5mies. coreczka. Posiedziala godzinke i poprosila, zebym ja odwiozla. Pomyslalam, malenstwo najedzone, tatus pod pelna opieka wiec czemu nie? Potrwa nie dluzej niz 15 minut. Wsiadlam wtedy w mojego 10cioletniego maluszka i heja na Polne(osiedle). I gdyby nie tragedia jaka stala mi sie podczas powrotu do domu, pewnie zapomnialabym dzis o tym, ze ja odwozilam... Mianowicie 2km od domu / 500metrow od cpnu zabraklo mi paliwa. No tak, co zrobic??? Chce szybko do domu, tel. kom. wtedy rzadko sie posiadalo, heja... pchaaaanie... Trwalo jakies 10 minut i bylam na cpenie. Hihi... A nastepnego dnia mialam zciagane szwy... Tragedia choc nie mialam kompletnie zadnych problemow .Pamietam, ze mnie jeszcze wtedy cholnie bolalo/ciaglo...
      Dzis nic sie nie dzieje, nic mnie nie boli i blizne widac naprawde minimalnie.

      Teraz chcialabym urodzic naturalnie. Chce poczuc ten bol...
    • archeopteryx Re: Cesarka i co dalej? 04.10.10, 10:55
      Urodziłam przez cc po ponad 20 godzinach męki i braku postępu porodu sn. Powodem decyzji o porodzie przez cc był spadek tętna u córeczki, na szczęście urodziła się całkowicie zdrowa. Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe więc byłam cały czas świadoma co się dzieje. Po 12 godzinach od operacji wstałam umyć zęby, po ok. 30 godzinach i zdjęciu cewnika o własnych siłach poszłam pod prysznic. Rana bolała jak cholera, ale dostawałam leki przeciwbólowe i jakoś dawałam radę, nie wspominam tego jako traumy. Córkę dostałam do karmienia po około godzinie po porodzie, nie miałam najmniejszych kłopotów z laktacją, nawał wystąpił w 3 dobie po porodzie. W 5 dobie wypisano nas do domu. Od razu robiłam wszystko przy dziecku, nie było mowy o odpoczywaniu czy wyręczaniu się mamą lub mężem. Oczywiście, że mąż też mocno się udzielał przy córce, ale na pewno nie było tak, że jej nie podnosiłam czy na spacery wysyłałam męża. Czułam się nienajgorzej.
      Jeśli chodzi o bieliznę, to przez kilkanaście pierwszych dni po porodzie nosiłam bawełniane majtki z wyższym stanem, takie spodenkowe. Krwawienie opanowywały zwykłe podpaski.
      Bliznę nadal mocno widać, a minęło już półtora roku, ale w sumie mam to w nosie.
    • kasica212 Cesarka i co dalej? 25.09.11, 18:15
      Co za głupi artykuł uncertain
      Jestem po drugiej cesarce, obie w pełnej narkozie. Jak już stanęłam na nogi to nie było taryfy ulgowej w szpitalu, musiałam się córkami zająć. Teraz mam noworodka i dziecko 2 letnie w domu, więc dalej taryfy ulgowej nie ma. A pierwszy spacer był w 8 dobie po cc 3 godzinny. Czuje się dobrze i nie narzekam, to normalne, że szwy ciągną, najczęściej przy wstawaniu, ale nie wpadajmy w paranoje.
      Według tego co tu piszą to po cesarce tylko leżeć bo wszystko inne to zło....
      • kasia12_2 Re: Cesarka i co dalej? 26.09.11, 09:45
        Statystycznie 1 na 20 przypadków nie działa znieczulenie przy cc albo za słabo.
        Ja tak trafiłam, koszmar. Całą noc wyłam z bólu, bo kolejna zmiana nie wiedziała o moim braku znieczulenia/ za słabym? i nie mogłam doprosić się środków przeciwbólowych. Kazali mi wstać po 18 godzinach, wstawałam godzinę, po 30 dali mi dziecko. Na Karowej.
        Teraz lekarz obiecał, że będzie lepiej, ale bardzo, bardzo się boję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka