Dodaj do ulubionych

wazne pytanko dot porodu.....

16.01.09, 16:17
dziewczyny powiedzcie mi taka rzecz czy jesli mam rozbierznosci w
terminach porodu o jakies 2 tyg to do jakiego terminu mam sie
ustosunkowac i czy po przenoszeniu to gin decyduje czy skierowac do
szpitala czy mam sama sie zglosic jak minie moj termin np juz o
tydzien???
jak to w sumie wyglada???
Obserwuj wątek
    • artdesign84 Re: wazne pytanko dot porodu..... 16.01.09, 17:06
      sugerowaćsię terminem z pierwszego USG, o przyjęciu do szpitala
      decyduje lekarz
      • gocha500 Re: wazne pytanko dot porodu..... 16.01.09, 17:09
        dzieki za odpowiedz!kurcze bo terminy ma porabane a pracodawce
        takiego ze jak sie za bardzo spozni to moze mi grozic sad pracy uncertain
        bo grozilo mi zwolnienie z pracy i termin porodu z om byl oki co do
        tych skonczonych 3 miesiecy a wg usg juz nie,ale ponoc ginowie pisza
        zawsze na zasw terminy wg om i taki tez mam napisany.
    • magdabdg Re: wazne pytanko dot porodu..... 17.01.09, 12:23
      Ja termin według miesiączki mam na 20 stycznia, a wg USG na 1 lutego, i teraz na
      ostatniej wizycie gin dała mi skierowanie do szpitala na KTG na 20 stycznia smile
      więc chyba do tego wcześniejszego terminu się lepiej odnosić
      • gocha500 Re: wazne pytanko dot porodu..... 17.01.09, 14:26
        hmmm jajak siepytalam co z tymidziwnymi terminami i od ktorego
        bedziemy liczyc to powiedziala zejakminie ten wg om to bedziemy
        czekac na rozwoj wydarzen-tylkokurka ile czekac????miedzy om a usg
        jest rozbierznosc 2 tyg to ja juz mam cykora jak to bedzie. a jak mi
        sie pracodawca zacznie czepiac??!!masakra wiecej stresu bde miala na
        finiszu w zwiazku z pracodawca niz z porodem!
        • jazabka Re: wazne pytanko dot porodu..... 17.01.09, 19:26
          U mnie lekarz brał pod uwagę termin według om.Termin miałam na 12 sierpnia i do
          tego dnia włącznie wystawił mi zwolnienie.Od 13-go przeszłam na macierzyński
          mimo,że urodziłam dopiero 21-go.Mnie lekarz skierował do szpitala 4 dni po
          terminie mimo,że wszystko było ok.
          • gocha500 Re: wazne pytanko dot porodu..... 17.01.09, 19:45
            mama nadzieje ze moja tez to jakos fajnie rozwiaze bo ja po porodzie
            wylatuje z roboty i mam brac macierzynski z zusu.
            kurka juz mam cykora na maxa uncertain
            mama nadzieje ze jakos to wsjo pojdzie.
            • mama-ola Re: wazne pytanko dot porodu..... 17.01.09, 21:15
              > mama nadzieje ze moja tez to jakos fajnie rozwiaze bo ja po
              > porodzie wylatuje z roboty i mam brac macierzynski z zusu.

              Każda bierze macierzyński z ZUS-u, pracodawca nie płaci za
              macierzyński.

              Nie wylatujesz z pracy po porodzie, lecz ewentualnie 1 dnia po
              macierzyńskim.

              Jak nie chcesz wylecieć, to co najmniej 2 tygodnie przed końcem
              macierzyńskiego wyślij do pracodawcy pismem poleconym podanie o
              wychowawczy. Pracodawca nie może odmówić.
              Wtedy najpierw musisz wybrać cały urlop wypoczynkowy (czyli między
              macierzyńskim a wychowawczym jesteś zatrudniona, tylko że jesteś na
              urlopie), a zaraz po urlopie idziesz na wychowawczy.

              To wszystko oczywiście, jeśli masz umowę o pracę. A jeśli nie masz
              umowy o pracę, to nie wiem, czy to, co napisałam, też pasuje. U mnie
              w pracy tak jest, no ale ja i inne koleżanki mamy umowę o pracę.

              Co tam jeszcze, aha, zwolnienie. W poprzedniej ciąży miałam termin
              porodu na 6 maja, a zwolnienie od lekarza ogólnego dostałam do 13
              maja - babka dała mi z zapasem, bo - jak stwierdziła - nie do końca
              wiadomo, kiedy się urodzi. Urodziłam 10 maja i wtedy to zwolnienie
              przestało automatycznie być ważne i zaczął się macierzyński.

              Tym razem też mam zamiar o takie wydłużone zwolnienie poprosić.
              Sytuacja, w której dostaje się zwolnienie do teoretycznego terminu
              porodu, a rodzi tydzień czy dwa po tym terminie i traci tyle
              macierzyńskiego, jest przecież bardzo dla matki i dziecka
              niekorzystna.
              • pestka_ks nie dokładnie tak 21.01.09, 21:16
                Pracodawca, który zatrudnia powyżej 20 osób sam jest płatnikiem macierzyńskiego,
                ze środków zus.
                Poza tym tak jak napisałaś.Warto też "walczyć" żeby lekarz wystawił zwolnienie
                na trochę dłużej, bo większość niestety usiłuje zmusić kobietę do wykorzystania
                część macierzyńskiego przed porodem, zasłaniając się kontrolą zus itpsad
                W chwili kiedy kobieta urodzi ten "nadmiar" zwolnienia staje się nieaktualny , a
                automatycznie przechodzi się na macierzyński.
            • pestka_ks gocha500 21.01.09, 22:14
              Dlaczego przedłużono Ci umowę tylko do dnia porodu? No chyba, że miałaś umowę na
              czas określony, która kończyła się po upływie 3 m-ca ciąży?
              No bo w przeciwnym wypadku pracodawca nie może Ci nie udzielić macierzyńskiego.
              Co do Twoich obaw odnośnie pracodawcy, sądu pracy, to przeczytaj to co napisałam
              niżej- pracodawca po prostu nie ma żadnych podstaw prawnych do złożenia sprawy w
              sądzie!
              Myślę, że bardzo wkurzyło go to, że musiał przedłużyć Ci umowę i teraz chamsko
              się na Tobie wyżywa- nie daj się!
      • artdesign84 magdabdg 18.01.09, 04:40
        no i co z tego że Ci dała skierowanie na ktg??
        jana ktg chodziłamod 31 tc...
        • gocha500 Re: magdabdg 18.01.09, 16:49
          mialam umowe o prace na czas okreslony i poniewaz mialam danego dnia
          danego miesiaca wyleciec i przynioslam zasw i l4 od ginki ze koncze
          3 miesiac ciazy w tym dniu to umowa zostala przedluzona do dnia
          porodu.tylko ze wg om mialam skonczone te 3 miechy ale wg usg bylam
          2 tyg w plecy!!!!owszem ginowie zawsze pisza termin wg om ale jesli
          by brac pod uwage moj termin wg usg(ja mialam bardzo dlugi cykle i
          owu jest znakiem zapytania)to mama 2 tyg w plecy,a jescze dodac np 2
          tyg opoznienia to jest miesiac w plecy i kto to przenosi ciaze o
          miesiac np????dlatego nie wiem po prodstu jak to wyjdzie.dlatego
          pytam zczy jak np przenosze ciaze o tydzien po terminie wg om to czy
          ginka mnie skieruje na wywolanie????
          • mama-ola Re: magdabdg 19.01.09, 10:05
            gocha500 napisała:

            > mialam umowe o prace na czas okreslony i poniewaz mialam danego
            > dnia danego miesiaca wyleciec i przynioslam zasw i l4 od ginki
            > ze koncze 3 miesiac ciazy w tym dniu to umowa zostala przedluzona
            > do dnia porodu.

            Oj, biedna jesteś, że się tak stresujesz... Współczuję bardzo sad

            Umowa została Ci przedłużona do dnia porodu faktycznego, bez względu
            na to, kiedy on wypadnie. Jesli urodzisz przed terminem wpisanym na
            umowie, to i tak wygaśnie ona z dniem porodu (i przejdziesz tego
            samego dnia na macierzyński z ZUS-u). Analogicznie jeśli przenosisz
            ciażę - będziesz nadal w ciąży po dacie wpisanej na umowie, więc
            umowa ta zostanie z automatu (tzn. wola pracodawcy nie ma znaczenia)
            przedłużona. Aż urodzisz i przejdziesz na macierzyński z ZUS-u.

            > czy jak np przenosze ciaze o tydzien po terminie wg om to czy
            > ginka mnie skieruje na wywolanie????

            Zapytaj ginki. I nie stresuj się tak, bo Ci zaszkodzi. Pierwszą
            ciążę się często przenosi, ja np. o 4 dni, ale zdarzają się i 2
            tygodnie, a dzieci rodzą się zdrowe. Po prostu natura ma swój własny
            kalkulator. Wyluzuj, będzie co ma być wink
            • gocha500 Re: mama-ola 19.01.09, 12:46
              mama-ola tylko ze nie wiem czy doczytalas ze wg usg mam ciaze
              mlodsza o 2 tygodnie no i jakby liczyc rzeczywisty tp wg usg to np 2
              tyg do przodu plus np 2 tyg przenoszenia to daje miesiac a nikt tyle
              ciazy nie przenasza no i wiesz mam w zwiazku z tym
              dylemat.pracodawca m sie uwiesil terminu wg om(w koncu inaczej bym
              nie miala wtedy pprzedluzonej tej umowy automatycznie do porodu
              jakby nie termin wg om)noi mowi ze max spoznienie to 2 tyg a potem
              to on mnie moze do sadu pracy podac bo nikt nie przenosi ciazy
              wiecej niz 2 tyg i ze jak mija termin to sie lezy na patologii ciazy
              i sie porod wywoluje!!!
              mam przekichane!az sie boje bo jesli rzeczywistym terminem jest ten
              z usg i dzidzia bedzie chciala wtedy wyjsc to leze i kwicze uncertain
              • mama-ola Re: mama-ola 19.01.09, 15:15
                Doczytałam wink

                To niech idzie do sądu pracy - tylko z czym? Bierze się termin
                ostatniej miesiączki, do niego dolicza 3 m-ce i na tej podstawie
                lekarz wystawia zaświadczenie. I tak było u Ciebie przecież.

                Oszukałaś lekarza z tym terminem OM, że tak się trzęsiesz ze
                strachu? No bo jesli oszukałaś, to sama jesteś sobie winna tego
                zamieszania i stresu, a jeśli nie oszukałaś, to nie jesteś niczemu
                winna i o co Ci do diabła chodzi?!

                Co pracodawca w sądzie powie? "Chyba źle jej wystawił, bo urodziła
                później niż ja to sobie wyliczyłem"? Wyśmieją go na pierwszej
                rozprawie, ewentualnie będzie druga rozprawa, na której powołają
                eksperta ginekologa, a ten będzie mu wyjaśniał długości cykli,
                przenoszenie ciąż i inne takie.

                Przekichane masz, jak jesteś oszustką. A jak jesteś w porządku, to
                nie.
                • gocha500 Re: mama-ola 19.01.09, 16:07
                  nieee wszsytko dobrze powiedzilam bo po co klamac a cykle to mialam
                  zawsze po 2-3 miesiace wiec i owu mogla byc kiedykolwiek!ale zasw
                  sie wystawia wg om-u,ale jak sie ma upirdliwego pracodawce to roznie
                  moze byc!a wogole to w pewnym momencie uslyszalam od pracodawcy ze
                  mialam bbyc zwolniona jk mi sie skonczy umowa bo nie bylam dobrym
                  pracownikiem(wg nich) i ciaze sobie wymyslilam zeby tylko kase
                  ciagnac wiec mimo ze niby jest na moim wedle prawa to jednak mnie to
                  wsjo stresuje bo nie mam ochoty sie wloczc po sadach przez kogos
                  takiego szczegolnie jak bede swiezo poporodzie np.to mnie stresuje,a
                  ja awsze trzesaca dupa bylam.
              • pestka_ks pracodawca nie ma prawa 21.01.09, 21:33
                " uwiesić" się terminu porodu, ani tez straszyć Cie sądem pracy.
                Ponadto możesz mu powiedzieć, że kodeks pracy nie uściśla w którym dokładnie
                dniu 3-miesiąca ciąży ma być kobieta (jest napisane o 3 miesiącu ciąży i jest to
                pojęcie względne, tak że też nie miał prawa umowy Ci n ie przedłużyć!
                A skoro i tak wiesz, że nie masz już później miejsca w tej firmie, to powiedz mu
                również, że przez takie groźby, które Cię tyle nerwów kosztują możesz mieć
                problemy ciążowe i wtedy to Ty go pozwiesz do sądu i na pewno wygrasz.
                Poza tym sądy pracy (szczególnie w takiej sytuacji są zawsze po stronie
                pracownika więc się nie przejmuj.
                Żaden mądry pracodawca nie czepia się terminu porodu... bo to sama natura trudna
                do przewidzeniasmile, tym bardziej jeśli masz przedłużona umowę o pracę
          • magda1237 Re: magdabdg 21.01.09, 11:48
            Skoro ginekolog już dała zaświadczenie kiedy skończył Ci się 3 m-c,
            to nikt nie powinien do tego wracać ani tego podważać. Przecież ona
            wie na podstawie czego ma takie zaswiadczenie wystawić i na pewno
            zrobiła to dobrze. Natomiast to kiedy urodzisz to zupełnie inna
            bajka. Może ciaże przenosić albo urodzić wcześniej. Pracodawca nie
            może przecież podważać terminów. Mi ginekolog mówiła że najważniejzy
            jest termin wg om, natomiast termin wg usg jest obliczany na
            podstawie wielkości dziecka. W usg jest zapisana statystyczna
            wielkość/waga dziecka w róznych etapach ciązy i jest ona porównywana
            z wielkością/ wagą twojego dziecka i w zależności od tego jak twoje
            dziecko wypada w stosunku do statystyki tak oceniany jest jego wiek.
            To jest tylko termin przybliżony i powinien być mniej więcej zgodny
            z terminem wg om. Mi przez całą ciąże wychodziło z usg że ciąża w
            stosunku do terminu om jest o 3 tygodnie starsza a urodziłam
            dokładnie w dniu w którym miałam termin wg om. Głowa do góry. U mnie
            zawsze ginekolog sugerowała się terminem om. Zresztą miesiączki
            miałam zawsze regularne, dokładnie co 28 dni więc, ten termin był
            raczej bardziej prawdopodobny
            • mama-ola Re: magdabdg 21.01.09, 19:07
              > Mi przez całą ciąże wychodziło z usg że ciąża w
              > stosunku do terminu om jest o 3 tygodnie starsza a urodziłam
              > dokładnie w dniu w którym miałam termin wg om.

              Bo usg jest bardzo niemiarodajne. Mój syn też niby był zawsze
              z 2 tygodnie do przodu, ale zapewne był po prostu niezbyt dokładnie
              mierzony. Miałam usg nawet w dniu porodu (Doering!) i wyszło na nim,
              że dziecko waży 3800, a w rzeczywistości ważyło niecałe 3500.
    • kama_mama_olka Re: wazne pytanko dot porodu..... 19.01.09, 17:15
      Witam,od terminu ostatniej miesiączki 40tygodni,po około 40tyg możesz zgłosić
      się na izbę przyjęć,zrobią KTG i będziesz wiedziała,czy wszystko porządkusmile
      • marteczka24 ??? 20.01.09, 10:24
        Witam,

        mam tak samo tzn koniec pracy po macierzynskim (umowe mam na czas
        okreslony, a raczej teraz dostałam aneks do umowy bo jestem w
        ciąży). Chciałam sie zapytać moze ktos jest zorientowany co w takim
        wypadku z wychowawczym? przysługuje czy nie?

        pozdr
        • gocha500 Re: ??? 20.01.09, 12:35
          marteczka wychowawczy juz nie przysluguje po macierzynskim lecisz i
          jestes bez srodkow do zycia!koniec kropka!!masakra poprostu.a kto w
          sumie zatrudni matke z malutkim dzieckiem,szczegolnie w dobie
          dzisiejszego kryzysu.ja nie wiem co bedzie pozniej,juz sie boje!!a
          jescze dochodzi strach ze mam tkaiego pracodawce jakiego mam i moze
          mi robic nwet problemy z terminem porodu!
          • marteczka24 Re: ??? 20.01.09, 18:19
            hmm to ja już nic nie rozumiem. Mój pracodwaca cały czas mówi mi, że
            mam prawo do wychowawczego (od 4 miesiecy prosze zeby zatrudnił mnie
            na czas nieokreślony i ze nie wroce do pracy jak on nie chce tylko
            wezme wychowawczy)
            Gocha nie martw sie damy radę, kobiety są obrotne rczej i zawsze
            znajdą prace jak nie lepszą to gorszą ale jakoś bedzie.
            Czasem jak nie mamy na pewne rzeczy wpływu to trezba zostawić je
            do "samorozwiązania" NAPEWNO BEDZIE DOBRZE!
            A tak na marginesie skąd jestes?
        • pestka_ks nie rozumiem 21.01.09, 22:02
          bo pracodawca powinien (na Twój pisemny wniosek 2 tygodnie przed jego
          rozpoczęciem), udzielić Ci urlopu wychowawczego, tym bardziej, że on tu nic nie
          traci, nic nie płaci, "nie ma Cię" nawet na wydrukach kadrowo-płacowych.
          Porozmawiaj z nim, żeby Ci udzielił urlopu wychowawczego, na okres,o który
          wnioskujesz, bo właściwie to jest Ci potrzebna ta zgoda (i przedłużona na ten
          czas umowa), tylko do opieki społecznej, żebyś mogła uzyskać świadczenia
          rodzinne. W przeciwnym wypadku nic nie dostanieszsad
          Inaczej było by gdyby umowa była przedłużona tylko do dnia porodu
          • gocha500 Re: dziewczyny tak jeszcze raz wmojej sprawie. 22.01.09, 09:30
            nie wiem czy ja jak zwykle mieszzam na maxa ze pewne rzeczy sa nie
            zrozumiane ale chyba tak bo ja nie potrafie czasem logicznie do kupy
            pewnych rzeczy zebrac.

            wiec tak:
            - mialam umowe o prace na czas okreslony
            - w dniu wygasniecia konczylam 3 miesiac wg om(trzeba miec skonczone
            wg kodeksu pracy 85dni,ja mialam skonczone 87dni)wiec umowa
            przedluzala sie do porodu.
            -wg usg bylam w polowie 3 miesiaca
            - cykle mam bardzo dlugie po 45,60 nawet do 100dni i owulacja mogla
            byc pozniej stad rozbierznosc w terminie wg om a usg(a nie
            rozbierznosci w pomiarach czy cus)
            - niby wg prawa gin wystawia zasw z terminem wg om a nie usg i
            powinnam byc spokojna ale.....no wlasnie jest to ale bo ciaza jest
            sila rzeczy mlodsza!!! mysle ze teraz wiecie o co dokladnie juz
            chodzi.
            no i niewiem czy w zwiazku z czyms takim pracodawca moze mi grozic
            sadem pracy,czy moga mnie udupic itp.
            • pestka_ks Re: dziewczyny tak jeszcze raz wmojej sprawie. 22.01.09, 10:37
              Absolutnie NIE!
              Tak jak już było tu wspomnine- ciąża to sama natura i nikt nie wie kiedy tak
              naprawdę urodzi sie dziecko, termin porodu to tylko data orientacyjna i
              przybliżona i nie ma nigdzie nie jest napisane, że dziecko ma sie urodzic do 2
              tygodni od tej daty- co za bzdura!
              A czy poród wywoływać, czy dziecko ma sie dobrze i można spokojnie poczekać, to
              o tym decyduje lekarz a nie pracodawca- powiedz mu o tym!

              Pracodawca w żaden sposób nie może ingerowac w takie sprawy i Cię straszyć-
              proponuję żebys mu powiedziała, że dzwoniłaś do inspekcji pracy w tej sprawie i
              nie ma racji, a wręcz Ci doradzili żebyś złożyła na niego skargę.
              Miałam podobne przypadki (jesten kadrową i księgową) i znam różnych szefów firm,
              ale ten to jakiś wyjątkowy typ, a słowa "inspekcja pracy" działa na nich
              otrzeźwiająco, więc nic sie nie martw tylko spokojnie mu powiedz to co Ci
              napisałam i nie dyskutuj z nim- szkoda nerwów Twoich i maleństwa.
              Pozdrawiamsmile
              • pestka_ks Re: dziewczyny tak jeszcze raz wmojej sprawie. 22.01.09, 10:45
                Aha i skoro wtedy (czyli gdy się dowiedziałaś, że jesteś w ciąży)podawałaś
                wszystko zgodnie z prawdą, a teraz okazało się że ciąża jest młodsza, to nie ma
                tutaj żadnej Twojej winy, ani tez podstaw do "sprawy".
                Lekarz ocenił ciążę i wydał zaświadczenie o niej, więc na tej podstawie zakład
                pracy przedłużył Ci umowę. I wszystko ok.
                Nie jest kompetencją pracodawcy decydować czy dziecko ma się urodzic w terminie,
                bo poczytaj, która z tych co już rodziły, urodziła w terminie- moja córeczka
                przyszła na świat 5 dni po terminie, a moja koleżanka rodziła 16 dni po terminie
                i to po wywołaniu.Są to efekty tego że tak naprawdę nie wiadomo kiedy nastąpiło
                zapłaodnienie, zresztą wiadomo o co chodzismile
                I każdy inteligentny osobnik traktuje termin porodu jako datę orientacyjna, a
                NIE WIĄŻĄCĄsmile
              • slomka1982 Re: dziewczyny tak jeszcze raz wmojej sprawie. 22.01.09, 10:46
                Z tego co ja się orientuję, twoja umowa została przedłużona do dnia
                porodu ( nie faktycznej daty kalendarzowej, terminu porodu), do
                chwili aż faktycznie urodzisz dziecko - a pracodawca nie ma nic do
                tego, i w tej chwili nic ci nie może zrobić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka