25.01.09, 18:12
Za 4 dni mam się zgłosić na planowaną cesarkę, jestem strasznym
tchórzem i już nic innego tylko czarne myśli od tygodnia co noc śni
mi się cesarka, stół, lampy, coś okropnego, może któraś ma miłe
wspomnienia i umie ,mnie jakoś uspokoić. W środę to chyba będzie
trzeba mnie w klatce zamknąć, bo wszystkich chyba pogryzę.
Kroplówki, cewnik samemu wejść na stół, dać się tak na żywca pokroić
bbbbbbrrrrrrrrrrrrr Tchórz i tyle.
Obserwuj wątek
    • kasiczek84 Głowa do góry:) 25.01.09, 18:18
      Hejsmile jestem dopiero w 21 tc i na samą myśl o cesarce mam gęsią skórke.Ale chce
      cię pocieszyć bo przed trzema tygodniami moja znajoma urodziła przez cesarskie
      cięcie i była bardzo zadowolona,a też z niej okropna panikara.Wierze że wszystko
      będzie dobrze i trzymam kciukismile)
      • 32kropka Re: Głowa do góry:) 25.01.09, 18:55
        Ja wspominam cesarkę bardzo dobrze, pielęgniarka mnie cały czas trzymała za rękę
        i głaskała, anestezjolog opowiadał dowcipy, a dr ginekolog mówiła co będzie
        robić i co poczuję, trwało to z 20 minut z wywiadem medycznym przed, nic nie
        czułam, dzidziusia przytulono mi do twarzy po i zabrano na chwilę, powiedziano o
        wyniku badania dziecka i przewieziono na salę po, gdzie czekał mąż, dostałam
        wodę przez rurkę do picia i byłam otoczona troskliwą opieką, dziecko
        przywieziono za chwilę wymyte, było przy mnie i przy mężu.
    • aniniaw Re: Strach 25.01.09, 19:12
      Na pewno sie boisz,rozumiem to.Ja tez sie balam jak szlam do szpitala,tyle tylko ze na wywolywanie porodu.Gdybym miala wybor to na pewno chcialabym cc,i nikt mi nie powie ze porod silami natury to cos fajnego,to jest cos co trzeba przezyc,zacisnac zeby i zapomniec o tym.Dlatego,choc Ty sie martwisz i boisz,ja ciesze sie za Ciebie,wiem ze cc to powazna operacja,ale uwierz mi,po wszystkim bedziesz mowila ze mialas szczescie.
      Goraco Cie pozdrawiam i trzymam kciuki za pomyslne rozwiazanie.
    • seytan_a_22 Re: Strach 25.01.09, 19:19
      Ty przynajmniej wiesz co cie czeka,ccbig_grin a co ja mam powiedziec...jade na
      porodowke i wszystkie scenariusze sa mozliwe sn,sn z pdu, sn z cc...wolalabym
      bez niespodzianek tak jak tybig_grin Tobie sni sie cesarka a mojemu facetowi operacja
      serca, choc jest zdrowybig_grin on mowi, ze ten sen ma z powodu mojego bliskiego
      terminu porodubig_grin mi tam snia sie dalej sny erotycznesmile snow sie zmienic nie da,
      ale mozna zawsze byc optymistabig_grin
    • lidpot Re: Strach 25.01.09, 20:57
      coś z tymi zartującymi anestezjologami jest na rzeczy...smile) u mnie
      też tak było - rozładowali cały mój, paniczny wręcz, strach. Cesarka-
      planowana z powodu wady serca i dużej tachykardii, więc dodatkowo
      się bałam, że serducho nie wytrzyma.Wytrzymało, co więcej było miło,
      sympatycznie, wręz żartobliwie, wkłucia do zzo nie czułam, dziecko -
      po wyciągnięciu z brzucha dostałam do ucałowania, sprawdzenia, czy
      wszystkie palce i inne członki są (big_grin) , potem dziecko zabrano do
      zważenia, zmierzenia, zbadania. Najdłużej to chyba trwa zszywanie po
      zabiegu - po powrocie na salę , po niedługim czasie przywieziono
      malucha, próba karmienia i dalej już jakoś poszło.
      Przygotuj się tylko, na to, że pewnie będzie Ci zimno - tam gdzi ja
      rodziłam, położne od razu przykryły mnie 2 kołdrami, a na mój
      prostest , że gorąco, odpowiedziały, Słoneczko, zaraz będzie Ci
      bardzo zimno - i faktycznie było.smile
      Ogląda tego nie musisz - nie patrz w lampę nad stołem, to nic nie
      zobaczysz. Sama nie wiejdziesz na stół - przynajmiej u mnie tak
      było - zwieziona na salę na jednym łóżku i przełożóna na drugie - tu
      jeszcze pomagasz, gorzej jak wrócisz z sali operacyjnej po
      zabiegu...nózki nie będą działac..smile
      Będzie dobrze - to na prawdę nie jest straszne ( też się bałam -
      zwłaszcza że mój mąż w tym roku spędził na oddziale chirurgii 3
      miesiące, przeszedł 3 operacje -powikłania po wyrostku robaczkowym i
      naprawdę miałam stracha że coś pójdzie nie tak i ja też "zakwitnę" w
      tym szpitalu.
      3maj się!
      PS - 30 minut i masz swoje dziecko przy sobie!
    • avenasativa Re: Strach 25.01.09, 21:12
      Ja mam się zgłosić na planowaną cesarkę w środe na 8 rano. Mimo, że
      będzie to moje drugie cc też to strasznie przeżywam, nie mogę o
      niczym innym myśleć, spać itd. Pierwsza cc była pewna, bo położenie
      miednicowe ale miało się samo zacząć, a teraz ten sam powód ale
      na "zimno". Z jednej strony ok, bo mogę sie przygotować, zaplanować
      na spokojnie co ze starszym synkiem itd, z drugiej strony świadomość
      tego pewnego terminu jest męcząca, w nocy z wtorku na środę to
      pewnie po ścianach będę chodzić, zastanawiam się czy jakiejś meliski
      nie wypić. Co do poprzedniej cesarki to wspominam ją ok, jak już się
      za nią zabrali to szybko poszło. Znieczulenia w kręgosłup nie
      czułam , choc się tego bałam, mały szybko się u mnie znalazł na
      pooperacyjnej, jak już mnie po 12 godzinach podnieśli to jakoś się
      pozbierałam i z dnia na dzien było coraz lepiej. Mam nadzieję, że i
      tym razem tak będzie.Powodzenia.
      • hanulllka Re: Strach 25.01.09, 21:41
        Pamiętaj, że dzięki temu zabiegowi już wkrótce zobaczysz i utulisz swoje
        maleństwo! Za to można zapłacić odrobiną strachu wink A na poważnie, to nic się
        nie bój, bo na pewno będzie ok!
    • brookeforrester Re: Strach 25.01.09, 22:04
      Łeeeeeeeeeee tam, nie taki diabeł straszny jak go malują! Dadzą Ci głupiego
      Jasia i sama wejdziesz pod nóż wink zabrzmiało makabrycznie heh... Czarny humor.
      Miałam nieplanowana, więc masz na pewno lepiej. Zero męki i po chwili masz
      dzidzię przy sobie.Pięknoza. Dasz radę!
      • karmix Re: Strach 25.01.09, 23:17
        Spoko jedną cesarkę przeżyłam totalna zaskoczka teraz druga mnie czeka ale teraz
        wiem z góry.Nie powiem cykam się bo to druga cesarka ale cóż jak nie można
        inaczej uncertain
        • marian_malek Re: Strach 25.01.09, 23:47
          ciesz sie ze bedziesz miala cc, na kolanach do Czestochowy powinnas isc , a co
          maja powiedziec te ktore na zywca bez znieczulenia ida rodzic ........
          • kelly90210 Re: Strach 26.01.09, 13:07
            Dzięki naprawde jesteście super, dobrze , że na takim forum można
            się wyżalić i można pomóc super sprawa.
            WIELKIE DZIĘKI
    • jagna_jagna Re: Strach 26.01.09, 13:14
      kelly90210 napisała:

      > samemu wejść na stół, dać się tak na żywca pokroić
      > bbbbbbrrrrrrrrrrrrr


      To może znieczulenie ogóle skoro się tak boisz. Przesypiasz całą operację i już.
      • kelly90210 Re: Strach 26.01.09, 14:31
        Podobno tak chętnie nie robią , nie wiem dlaczego ? Ale przy ogólnym
        to znowu jakaś rura w gardle i podobno dłużej się dochodzi do
        siebie. Nie wiem czy to prawda ale boję sie ogromnie. Cały czas
        powtarzam sobie, że przynajmniej zobacze mojego syneczka, że to
        wszystko dla niego smile
        • jagna_jagna Re: Strach 26.01.09, 14:49
          Ja powiedziałam, że chce ogólne i po pierwszym zdziwieniu kazali podpisać
          papier, że to na moje żądanie i zrobili bez zbędnego gadania. Nie mam pojęcia
          czy miałam jakąś rurę w gardle, na pewno po nie miałam ani przez chwilę uczucia
          że w gardle coś było. Czy się dochodzi dłużej tez trudno mi stwierdzić bo nie
          mam porównania. Wstałam następnego dnia rano (po kilkunastu godzinach od
          cesarki), doczłapałam pod prysznic i dalej to już siłą rozpędu "śmigałam" po
          korytarzach czyli chyba jakiegoś opóźnienia w stosunku do reszty nie było.
          Jak znam życie jest to kwestia osobniczo zmienna jak się reaguje na znieczulenie
          (wsio ryba czy ogólne czy te inne).
    • uleczka.pl Re: Strach 26.01.09, 15:29
      Nie ma sz czego się obawiać smile. Boisz się pewnie bo nie wiesz czego
      się spodziewać. Ja też miałam cesarke i jestem przed następną i
      uwierz mi nie ma się czego bać. O wiele bardziej bałabym się porodu
      sn gdzie wiele może się wydarzyć i po kilku i kilkunastu godz
      męczarni i tak niejednokrotnie kończy się cc.Poród sn też przezyłam
      i teraz pewnie bym się tego obawiała ,gdyby nie swiadomość i komfort
      psychiczny że będę miała cc.Samo cięcie przebiega szybko ,
      bezboleśnie , u mnie było wesoło na sali , oprócz tego byłam z moim
      facetem , także wogóle bezstresowo smile. Po zabiegu doszłam do siebie
      bardzo szybko , o wiele szybciej niż sn. Po kilku dniach ( ok 3-4 )
      było naprawde ok .Bez obaw smilestrach ma wielkie oczy i wyobraźnia
      podpowiada nieraz za wiele smile
      Będzie dobrze , tak sobie powtarzaj smile
      Pozdrawiam smile
      • kelly90210 Re: Strach 26.01.09, 15:52
        Fajnie, że piszecie , naprawdę jeszcze 3 dni i to Wy tu na forum
        najbardziej mi pomagacie psychicznie, Super naprawdę dziękuję
    • deodyma Re: Strach 26.01.09, 16:04
      nie boj siesmile mialam cc 6 listopada 2007 roku, znioslam jaj
      swietnie, szybko doszlam po niej do siebie a na drugi po cc smigalam
      po szpitalu, jakbym miala motorek w tylku. gdy lekarz powiedzial mi
      w 35 tc, ze na 95 procent bede miala cesarke, tez mialam obawy. nie
      powiem, ze nie. na dwa ttg przed zabiegiem, gdy umawialam sie z
      ordynatorem na konkretny termin, zaczelam go wypytywac doslownie o
      wszystko. i dobrze zrobilam, bo po tej rozmowie bylam juz zupelnie
      spokojna i wiedzialam juz, co mnie mniej wiecej czeka. pozniej jnuuz
      nie moglam sie doczekac, kiedy w koncu mnie potna i ujrze swoje
      dzieciesmile wiecf glowa do gory! bedzie dobrze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka