Dziewczyny!
Jestem w 37 tyg. Dziś o 7.30 w łóżku wyciekło mi troszkę płynu.
Założyłam suchą wkładkę i położyłam się znów do łóżka. Za 15 min
znowu-tym razem więcej...cała wkadka była mokra i pociekło mi po
nodze...To chyba wody płodowe

płyn był przezrpczystyi bez zapachu.
Poza tym nic się nie dzieje, żadnych skurczy czy bólu
pleców...no...była jeszcze biegunka. Co mam robic? czekać cierpliwie
na porządne odpłynięcie wód, czy jechać na izbę przyjęć?Doradźcie