Dodaj do ulubionych

ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością

17.11.03, 12:35
Info dla przyszłych mam, dla tych co jeszcze nie wiedzą (sama również jestem
przyszłą mamą - 25 tydzień). Otóż jest sobie taka oto ustawa o pomocy
społecznej z dnia 29 listopada 1990 r., Art. 25. Pkt 3. Osoby
niepełnosprawne, kobiety z widoczną ciążą, osoby z dziećmi do lat trzech lub
dzieckiem niepełnosprawnym mają prawo do załatwiania swoich spraw poza
kolejnością! Pamiętajcie o tym wtedy, gdy np. musicie zrobić badania w
przychodni, wyrobić dowód w urzędzie itp. Pamiętajcie, że w stanie
błogosławionym niejedna z nas jest lub będzie tylko raz, no może góra dwa
razy. To taki cudowny czas, którego nie warto tracić na stanie w kolejkach!
Pozdrawiam
Aga z Gdańska
Obserwuj wątek
    • corecki Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 12:57
      Cześć.
      Przepisy przepisami ale życie jest brutalne. Ja obecnie jestem w 36 tygodniu
      ciąży i w związku z tym że nie należę do osób wysokich - 155cm. mój brzuch
      widać już z daleka. Co się tyczy kolejek i uprawnień kobiet w stanie
      błogosławionym to nikt prócz ciebie sie tym nie przejmuje.
      np. mimo że stanę do kasy w sklepie z napisem o pierwszeństwie to wszyscy udają
      że nic nie widzą, w busie którym czasami muszę dojechać do centrum miasta nikt
      nie ustąpi miejsca mimo że wiadomo busy są przepełnione co nie jest wskazane
      dla brzusia - jak się sama nie ztroszczysz o miejsce to nic z tego. Owszem są
      wyjątki ale na 20 przejazdów środkami miejskimi to góra 3 osoby zwolniły
      miejsce. Zdarza się też że starsze osoby stana przy tobie i wręcz natarczywym
      wzrokiem domagaja sie zwolnienia miejsca.
      Jeśli jesteś osobą bezpośrednią to dasz sobie rady - ja niestety należę do tych
      nieśmiałych więc grzecznie stoję.
      Pozdrawiam Agnieszka i Maleństwo.
      • a.dolhy Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 15:00
        Dzięki za odpowiedź. U Ciebie jeszcze tylko zapewne 4 tygodnie smile) ?
        Przykra jest ta nasza polska szara rzeczywistość starszych pań, które
        zapomniały jak to jest "dźwigać", te słodkie przecież, ciężary. To też zależy
        na kogo się trafi, mnie się udało bez kolejki jak wyrabiałam dowód, ale kto
        wie jak to będzie dalej?
        Pozdrawiam
        • corecki Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 22:29
          a.dolhy napisała:

          > Dzięki za odpowiedź. U Ciebie jeszcze tylko zapewne 4 tygodnie smile) ?
          > Przykra jest ta nasza polska szara rzeczywistość starszych pań, które
          > zapomniały jak to jest "dźwigać", te słodkie przecież, ciężary. To też zależy
          > na kogo się trafi, mnie się udało bez kolejki jak wyrabiałam dowód, ale kto
          > wie jak to będzie dalej?
          > Pozdrawiam
          Tak myślę że to jeszcze tylko a raczej już ok. 4 tygodni. Naprawdę nie mogę się
          juz doczekać.
          Tobie też szybciutko zleci.
          Pozdrawiam
      • aga305 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 15:45
        No wlasnie przepisy przepisami a zycie zyciem. Na mnie wrecz ostatnio wydarla sie baba ze sobie siedze w tramwaju a ona stoi. Tylko dlaczego nie stanela kolo jakiegos faceta, ktorych bylo pod dostatkiem . Stare baby tego nie rozumieja tylko uwazaja ze sa to nasze fanaberie.
        • buffo10 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 16:17
          Generalnie się z Wami zgadzam i sama jadąc tramwajem czekam aż ktoś mi zwróci
          uwagę, że siedzę to mu wtedy nagadam. Mój brzuch też jest doskonale widoczny -
          34 tydz. i jeszcze nikt mi nie ustąpił miejsca w środkach transportu
          publicznego, ale żeby oddać sprwiedliwość starszym ludziom to dodam, że na
          szczęście nie wszyscy są tacy źli. Ostatnio jechałam tramwajem i stanęłam koło
          starszej kobiety - bardzo starej z dużą torbą, która bardziej niż ja
          zasługiwała na to miejsce siedzace. Wyobraźcie sobie, ze ona zaraz wysiadała i
          jak mnie zobaczyła to zaczęła strasznie przepraszać, ze nie zauważyła, że ja w
          ciąży i bardzo przeprasza ze siedziała. Niesamowite, prawda? Dodam, że oprócz
          niej miejsca siedzące zajmowali gówniarze z liceum i studenci, którzy
          najbardziej mnie denerwują, bo im to strach zwrócić uwagę. Jeszcze mi
          odpowiedzą sp.... i sie zgaszęsmile Dlaczego tym ludziom tak cieżko jest wstać w
          tramwaju, ja zawsze wstawałam i co teraz z tego mam? Oni po prostu udają, że
          nic nie widzą..
        • ainer1 do Agi 18.11.03, 09:30
          a powiedz jej GLOSNO : czy moglaby pani kogos KTO NIE JEST W CIAZY poprosic o
          ustapienie miejsca?
          TYLKO GLOSNO - moze jak inni uslysza to sie taka champka uspokoi nieco
      • paskudek1 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 15:27
        Agnieszka, dobra rada - jak stanie nad tobą ktokolwiek poniżej zgrzybiałej staruszko/staruszka, w stanie WIDOCZNIE wskazującym na trudności z utrzymaniem równowagi to NIE USTEPUJ w żadnym wypadku. Moze to i chamstwo ale wybacz, Tobie znacznie bardziej potrzebne jest miejsce siedzące niż dobrze zakonserwowanej staruszce któa własnie wyszła z domu. Jeżdżę autobusami od kilku lat (całe studia w Warszawie i kilka lat pracy) i uodporniłam sie radykalnie na takich "staczy - wyczekiwaczy". Mojej ciąży jeszcze nie widać, zwłascza ze mam obszerny płaszcz i futro, to dopiero 19 tydzien ale... nawet w 3 miesiącu źle się czułam i nie miałam zamiaru nikomu ustępować miejsca. Czasami dobrze jest wyrobić w sobie odruchy "braku dobrych manier". Moze to i samolubne ale pomyśl dobrze- co gorsze? Uznanie Cię za niewychowana czy upadek w autobusie na brzuszek????
    • lilaa Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 16:14
      Przylaczam sie, Polska jest panstwem prawa tylko dla starszych ludzi - to oni
      maja prawa bo sa starsi. Ostatnio w sadzie zalatwialam sprawy i takich gromow
      od starszych kobiet nigdy nie dostalam, a mloda dziewczyna ktora mnie
      obslugiwala miala bardzo nieciekawa mine.
      A czy zauwazyliscie ze panowie, i starsi i mlodsi, sa o wiele bardziej uprzejmi
      dla kobiet w ciazy?
      A o kasach pierwszenstwa w hiper to juz dawno zapomnialam, jak mi kobieta ok 40
      powiedziala ze jak mnie stac na dziecko to powinnam w delikatesach robic
      zakupy. I co na to odpowiedziec? Smiac sie czy plakac?
      • murlik Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 18:27
        To jest martwy przepis.Nik nie chce go stosować w życiu.Przekonałam sie o tym
        będąc w ciąży i załatwiając sprawy w urzędach.Pewien pan wręcz kazał mi prosić
        wszystkich aby mnie przepuscili.W ośrodku zdrowia wszyscy stwierdzili,że są
        obłożnie chorzy i nie przepuszczą mnie bez kolejki.Dodaje,że na drzwiach do
        lekarza wisi tabliczka z wyszczególnieniem kto idzie bez kolejki.
        • tjoanna Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 19:23
          A co zrobić, jak ciąża jest ledwo widoczna mimo że to już 27 tydz?? Nawet nie
          mogę mieć do nikogo pretensji, że mnie w kolejce nie przepuszcza, ani miejsca
          nie ustępuje...
          • kasik8 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 22:44
            mam to samo co Joanna...u mnie rowniez 28 tydz i malo co widac..brzuch...
            ale jednak widac..jesli ktos zechcialby to zauwazyc..
            Najlepsze jest to ze ja juz sie nie wyklucam...nie chce aby mnie wpuszczali
            lub zebym musiala o to sie wyklucac...i stoje w kolejce..najlepsze jest to, ze
            ostatnio stalam w kolejce z brzuszkiem i starszym dzieckiem na poczcie...po
            czym przede mnie weszla pani w ciazy..prosto przede mnie! Na co moja corka
            pyta ..MAMO A DLACZEGO TA PANI WCHODZI BEZ KOLEJKI??? Grzeczniej jej
            odpowiedzialam, ze kobiety w ciazy maja do tego prawo...Na co cora...ALE TY
            MAMUSIU TEZ JESTES W CIAZY. Pani to slyszala..ale udala, ze nie slyszy...bylo
            to komiczne i przykre...
            Kasik
            • ainer1 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 09:35
              Nie no Kasik!

              Ja juz mialam z 3 proby wejscia kogos przede mna bo sie spieszyl jak stalam
              grzecznie w kolejce, wtedy sie usmiecham i mowie ze jestem w ciazy (tez nie bylo
              widac) i ledwo stoje (i mysle sobie wiec splyw gosciu i juz!)
              no co ty!
              przeciez ja wiem, ze jak za dlugio stoje to jestem bliska omdlenia - i co, moze
              mi ktos wtedy pomoze buahahahahhahahah

              Renia

              kasik8 napisała:

              > mam to samo co Joanna...u mnie rowniez 28 tydz i malo co widac..brzuch...
              > ale jednak widac..jesli ktos zechcialby to zauwazyc..
              > Najlepsze jest to ze ja juz sie nie wyklucam...nie chce aby mnie wpuszczali
              > lub zebym musiala o to sie wyklucac...i stoje w kolejce..najlepsze jest to, ze
              > ostatnio stalam w kolejce z brzuszkiem i starszym dzieckiem na poczcie...po
              > czym przede mnie weszla pani w ciazy..prosto przede mnie! Na co moja corka
              > pyta ..MAMO A DLACZEGO TA PANI WCHODZI BEZ KOLEJKI??? Grzeczniej jej
              > odpowiedzialam, ze kobiety w ciazy maja do tego prawo...Na co cora...ALE TY
              > MAMUSIU TEZ JESTES W CIAZY. Pani to slyszala..ale udala, ze nie slyszy...bylo
              > to komiczne i przykre...
              > Kasik
    • erika3 Re: ciąża - za3atwianie spraw poza kolejnością 17.11.03, 23:42
      brzuch brzuchem - zycie zyciem. Przyznam jednak, ze latem (bylam w 6.
      mies), kiedy nisilam lekkie ciuchy, niejedna osoba ustapila mi miejsca w
      komunikacji miejskiej (kobiety rowniez, i te starsze tez). Teraz zima, kurtki
      itp. i znow nic nie widac...
      Niemniej w kinie, (byla straszna kolejka i po prostu nie mialam sil stac)
      zapytalam niesmialo w kasie, czy moge kupic bilet bez kolejki, i nie bylo
      zadnego problemu. Mysle, ze naszego prawa nie warto egzekwowac, tylko
      trzeba to jakos wywazyc -cala sprawe mozna zalatwic usmiechem, i same
      sie wtedy lepiej czujemy. Tak przynajmniej jest w moim przypadku - jakos
      dziala, no i nie trzeba stac, co jest nieraz naprawde trudne ...
      Pozdrawiam wszystkie przyszle i obecne juz mamy
      Erika
    • annkier Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 01:39
      Ostatnio wybrałam się po skierowania na badania do lekarza internisty w
      Luxmedzie i ponieważ się nie umawiałam na wizytę musiałam poczekać w kolejce do
      takiego lekarza interwencyjnego, no a tam przedemną 3 osoby. Czekałam więc na
      swoją kolejność a ludzi zbierało się coraz więcej jak przyszło do mojej
      kolejności to pojawił się pan który rzekomo był za panem ktory obecnie był w
      gabinecie ale był na papierosie i dopiero wrócił i powieźcie same jaki tupet
      mają ludzie
      krzyczał gestykulując że on teraz wchodzi, ja zignorowałam go i weszłam do
      gabinetu a tam lekarka powiedziała że po co w ogóle czekałam
      już sobie wyobrażam jak bym chciała wejść bez kolejki jaki byłby krzyk
      brzuchatka w 33tyg
      • ainer1 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 09:48
        ja tez bylam jeszcze w niewidocznej ciazy - a musialam tylko odebrac wyniki
        badan, jadac (chora) do lekarza.
        Kolejka osob ktore dopiero zglaszaly sie do lekarz - 15, a jak wyliczylam (sama
        na sobie wczesniej - bo ja moge to stoje w kolejce grzecznie) kazdy zglaszajacy
        sie to ok 3 min - 3 x 15 = 45 minut, a spieszylam sie na wizyte, wyniki byly i
        czekaly na mnie tuz przy okienku, tylko podac...
        Zapytalam grzecznie pania przy okienku (pacjentke) czy moge je odebrac bo zle
        sie czuje, jestem w ciazy i zalezy mi zeby zlapac lekarza (tego dnia mial operacje).
        I co?
        Cala kolejka - ok, a pani 60 lat (szkoda kurcze ze nie znam jej nazwiska! -
        zartuje :>) oczywiscie kompletny ignor, plecami do mnie i mamrocze cos na mnie
        pod nosem.
        Poryczalam sie - bo mialam zapalenie pecherza a to boli.
        Z bezsilnosci - okropne uczucie.
        Oczywiscie pozniej mnie wpuszczono po tej pani (5 minut i marudzenie), nawet
        ktos z niej zaczal zartowac, ze ona nie rozmuie kobiet w ciazy bo pewnie sam
        tylko 5 urodzila :>>>
        Empatia.
        Ale - dodalam zlosliwy komentarz jej w ucho potem na temat jej zachowania.
        to jest zdziczenie moje drogie mamy, zdziczenie.

        Jak widze, ze dam rady stac - stoje, ale jak sie chce ktos wkrecic to odslaniam
        brzuch spod kurtki i mowie (zawsze z usmiechem) ze jestem w ciazy i tez stoje.

        W autobusie to chyba mam szczescie - bo zawsze MAM MIEJSCE, najwyzej po 1
        przystanku (a nie widac spod plaszcza ciazy), a z mlodymi chlopakami to tylko
        mam mile skojarzenia - albo ustepuja mi miejsca labo zrywaja sie pierwsi i
        toruja droge do wyjscia :>
        Naprawde :>

        Jakbym miala stac wiecej niz 2 przystanki - to robie zagrozenie dla siebie i
        dziecka na tych naszych dziurawych drogach, wiec patrze na miejsce dla
        uprzywilejowanych - podchodze i jak sie nic nie zwalnia - to prosze o
        ustapienie. Przeciez to jest miejsce dla nas wlasnie!
        Wydaje mi sie - ze jak sie ktos zdziwi tym, to trzeba powiedziec ze prosisz o
        ustapienie bo jestes w ciazy.

        No przeciez nie robmy z siebie cierpietnic - my starcimy, a chamy dalej beda
        chamami.

        Renik
        • wieczna-gosia Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 10:00
          Mi jakos wszyscy ustepuja wink) Po mnie nie widac nic a nic, ale kiedy wchodze i
          prosze o ustapienie bo jestem w ciazy i zaraz mi sie zrobi slabo itd, to
          wstaja ludzie, a kiedy przepraszam taka starsza pania ze jej nie ustapie ale
          jestem w ciazy i zaraz zemdleje jak bede stala tez sie nikt nie rzuca wink) Nie
          wiem moze milo wygladam wink))
          Ale wczoraj wsiadlam z kolezanka i dziecmi (wszystkimi) no i Ania zaklepala mi
          miejsce. I jakis pan podszedl do niej zeby wstala a ona twardo ze tam idzie
          mama i ona dla niej to miejsce trzyma. Pan sie piekli troszke, ja dochodze i
          mowie co zwykle czyli jestem w ciazy robi mi sie slabo ble ble. A Pan patrzy
          sie z przekasem i na odchodnym rzuca "to ponad planik?" Mnie zatkalo. Ale nie
          zatkalo mojej kolezanki ktora mowi "popatrz Gosia a tak wyglada "ponad planik"
          jak dorosnie". Tramwaj ryknal smiechem a pan zaczerwienil sie i uciekl po czym
          narzekal z bezpiecznej odleglosci wink)
      • gagarin3 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 09:56
        Mój synek urodził się na początku września, a więc przez całe upalne lato
        eksponowałam mój wielgachny brzuch. Odkąd moja ciąża stała się widoczna -
        tylko raz ustąpiono mi miejsca w autobusie i zrobiła to kobieta w średnim
        wieku. Zdarzyło mi się kilka razy, że podróżowałam jakimś środkiem komunikacji
        publicznej, gdzie byłam jedyną stojącą osobą, w dodatku w ciąży - a wszystkie
        miejsca siedzące zajmowali... mężczyźni i młodzi chłopcy. Do kościoła
        chodziłam pół godziny wcześniej, bo w przeciwnym razie musiałam stać całą
        mszę - zdarzyło się to nieraz. Podobnie było w kolejkach - do dentysty, na
        badania i w zwykłych sklepach. Pamiętam, jak byłam już "po terminie" i w
        sklepie wepchnęła się przede mną jakaś wredna baba - zwróciłam jej spokojnie
        uwagę, że jestem w dziewiątym miesiącu ciąży, a mimo to stoję w kolejce, a ona
        się wpycha. Na to ona odparła, że mnie nie zauważyła! Było wtedy bardzo ciepło
        i miałam na sobie cienką bluzeczkę - brzuch grubo ponad 100 cm, a kobieta
        omal mnie nie staranowała. A może to jest właśnie wytłumaczenie, dlaczego nikt
        nam nie ustępuje miejsca i nie przepuszcza w kolejkach? Dziewczyny może
        kobiety w ciąży są niewidzialne dla innych wink Pozdrawiam i życzę, abyście
        spotykały samych kulturalnych ludzi na swojej "ciężarnej" drodze.
        Agnieszka, mama Piotrusia
        • erika3 Re: ciąża - za3atwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 10:12
          Z ta niewidzialnoscia to moze masz racje - inni nie zauwazaja tego tak, jak
          my - glowne zainteresowane. Ja zaczelam dostrzegac same "ciezarowki"
          jak sama zaszlam w ciaze - nagle wokol mnie uroslo tysiac brzuchow.
          Wiec moze inni, zajeci swoimi sprawami tez nie widza??? I wcale nie
          zlosliwie. Idealnym rozwiazaniem w komunikacji wydaje mi sie opcja
          • erika3 Re: ciąża - za3atwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 10:18
            Cos mi sie wylaczylo, wiec kontynuuje: Idealnym rozwiazaniem w
            komunikacji wydaje mi sie opcja kolezanki, ktora staje przy miejscu dla
            uprzywilejowanych i prosi, gdy ktos nie widzi o ustapienie. TO W KONCU
            MIEJSCE DLA NAS. Podobnie warto korzystac z publicznych toalet dla
            inwalidow - sa czystsze i rzadziej uzywane...
            Do dziela
            pozdrawiam Was wszystkie towarzyszki (przeciez nie w niedoli...)
            Erika

            • ainer1 Erika 18.11.03, 11:59
              Z toalet dla inwalidow tez korzystam :>>>
              i to nie tylko dlatego ze czystsze (chociaz to prawda) i mniejsza kolejka ale
              tez dlatego, ze mimo ze w sumie mam sredniej wielkosci arbuza dopiero przed soba
              to juz ciezko mi bez podporki, zwlaszcza jak biegam w cieplym, dlugim plaszczu:>
              i nie moge sie juz szybko schylac w przod :>
              To smieszne uczucie, bo zawsze bylam dosc gietka :> a teraz juz zapowiadam
              mezowi - chyba trzeba bedzie mi nakladac buty i skarpetki:>
              dobrze, ze nie mam na sznurowki - bo jestem za wygodna :>

              Renik

              erika3 napisała:

              > Cos mi sie wylaczylo, wiec kontynuuje: Idealnym rozwiazaniem w
              > komunikacji wydaje mi sie opcja kolezanki, ktora staje przy miejscu dla
              > uprzywilejowanych i prosi, gdy ktos nie widzi o ustapienie. TO W KONCU
              > MIEJSCE DLA NAS. Podobnie warto korzystac z publicznych toalet dla
              > inwalidow - sa czystsze i rzadziej uzywane...
              > Do dziela
              > pozdrawiam Was wszystkie towarzyszki (przeciez nie w niedoli...)
              > Erika
              >
        • kasik8 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 11:38
          A z kosciolem zauwazylam to rowniez heheh A teraz chodze "nadgorliwie" gdyz
          moja starsza cora ma w tym roku komunie i musi ponadplanowo w tym kosciele
          przebywac tzn. nie tylko w niedziele..chodze z nia bo juz sie szybko ciemno
          robi i czekam az skoncza spotkanie, ktore trwa ok. godziny. I tak zawsze musze
          wychodzic wczesniej min. 30 min zeby miec szanse na miejsce siedzace. To
          troche ironicze sa sytuacje, gdyz msza np. jest o pomocy bliskim, schorowanym
          itp...wszyscy kiwaja glowami, a ja stoje gyd caly rzad lawet zajmuja
          dziewczynki lub mezczyzni. A w kosciele jest o tyle trudno teraz ze jest
          poprostu duszno i jest ogromny scisk gdyz wszyscy uciekaja przed mrozem do
          srodka...ja naprawde w ostatnich minutach mszy ledwo stoje na nogach.
          Przykre to..w dodatku w takim miejscu jakim jest kosciol.
          Kasik
          • ainer1 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 12:11
            Kasik,

            ja w kosciele uprawiam bieg przez plotki szukajac miejsca, bo mam go za oknem
            wiec wychodzimy na ostatnia wrecz chwile i potem malo miejsc:>
            no i sie jednak udaje! maz staje obok i asekuruje mnie z tylu (gdybym jednak
            zachciala mdlec a co!) w drodze do oltarza np. wink
            ale jak przyjechal prymas to nie poszlismy na jego msze bo to bylby horror
            (horror w kosciele)
            i tez mi sie robi duszno, slabo i zle, czasem siedze wiecej niz liturgia
            przewiduje, ale co tam.
            Mam zemdlec?
            a czasem (jak brzuch byl mniejszy a slabosc wieksza) wkladalam glowe miedzy
            kolana zeby nie pasc i nie robic cyrku.

            Ale przypomnialo mi sie zdaRZENIE z poczatkow ciazy, czyli sierpien. Siedze
            sobie wiec moge patrzec. (jak zwykle mi slabo, omdlenie itp, ale jakos siedze)
            Przyszly dwie panie ok 9 mca, ciaza BARDZO widoczna.
            Jednej ustapiono miejsca, a druga stala kolo pana (a msza jak zwykle
            milosierdzie, milosc blizniego itp) a obok niej siedzi zdrowy pan lat 45:>
            nawet nie drgnal.
            Podziwiam taka sile charakteru!!!
            Pewnie musial ze soba strasznie walczyc zeby nie ruszyl glowa w jej strone.
            W sumie - to wlasciwie nie wiem po co przyszedl do kosciola?
            Dodam, ze siedzialam za daleko zeby walnac go pod zebro i powiedziec "czy moglby
            pan ustapic miejsac kobiecie w ciazy? stoi nad panem i pewnie jej ciezko?"
            TAK TRZEBA ROBIC A NIE STAC.
            Przeciez ludziom jest WYGODNIE nie widziec, ze inny sie meczy.

            Jak widze, ze matka tlucze dziecko bo sie poslizgnelo i jest w blocie tez reaguje.
            Niech se sama da w mordeczke jak taka glupia, ze nie wie ze dzieci sie brudza.
            ale oczywiscie latwiej nie widzec.



            kasik8 napisała:

            > A z kosciolem zauwazylam to rowniez heheh A teraz chodze "nadgorliwie" gdyz
            > moja starsza cora ma w tym roku komunie i musi ponadplanowo w tym kosciele
            > przebywac tzn. nie tylko w niedziele..chodze z nia bo juz sie szybko ciemno
            > robi i czekam az skoncza spotkanie, ktore trwa ok. godziny. I tak zawsze musze
            > wychodzic wczesniej min. 30 min zeby miec szanse na miejsce siedzace. To
            > troche ironicze sa sytuacje, gdyz msza np. jest o pomocy bliskim, schorowanym
            > itp...wszyscy kiwaja glowami, a ja stoje gyd caly rzad lawet zajmuja
            > dziewczynki lub mezczyzni. A w kosciele jest o tyle trudno teraz ze jest
            > poprostu duszno i jest ogromny scisk gdyz wszyscy uciekaja przed mrozem do
            > srodka...ja naprawde w ostatnich minutach mszy ledwo stoje na nogach.
            > Przykre to..w dodatku w takim miejscu jakim jest kosciol.
            > Kasik
            • kasik8 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 16:59
              hehe reniu
              Ladnie sie usmialam...z tym dzieckiem i matka co go po mordzie tlucze. Tez mi
              sie to zawsze podobalo, kiedy szlam z moja corka do piaskownicy i tam dzieci
              wystrojone jak na odpust hehe i krzycza te matki.. NO SPOJRZ JAK SIE RZES
              UBRUDZIL! A TAK cIE PROSILAM! to sobie myslalam skaranie boskie..to ja
              najgorsze dresiory dziecku daje zeby sie mogla w piachu popluskac a tu takie
              cyrki.
              No a dopiero co wrocilam ze szkoly z dzieckiem.. i powtorka z rozrywki...pelny
              autobus..dzieci ze szkoly...wszystkie siedza...ja z brzuchem i corka z
              plecakiem a raczej plecak z corka bo to ciezsze niz dziecko! i lawirujemy co
              zakret. Dobrze ze to tylko dwa przystanki i jeden na zadanie (to ten moj, ale
              tam nie wysiadamy bo kto mi wcisnie guzik i musialabym biec do wyjscia, wiec
              jezdzimy dalej).
              Kasia
    • weri1 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 10:05
      a ja mam mieszane uczucia, nie raz stałam w kolejce w supermarkecie w 16 - 20
      tygodniu ciąży, której nie bylo widać a przedemnie whodziły panie z duzymi już
      brzuszkami i mężami u boku. Głupio mi było nawet coś powiedzieć a faceci
      chihotali, że tak fajnie mają... Teraz w 29 tygodniu w sklepie czekam na
      ławeczce a w kolejce stoi mąż... Zupełnie inna sprawa to komunikacja miejska,
      gdzie nie uczestniczę w wyścigu o miejsce i przeważnie stoję zielona....
    • martushka79 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 10:29
      Prawo sobie, a rzeczywistość sobie...
      Niestety to, że prawo gwarantuje nam takie przywileje, to nikogo poza nami nie
      interesuje. Ja jestem już w 25 tygodniu i jak dotąd jeszcze NIKT nie ustąpił mi
      miejsca w środkach komunikacji miejskiej. Dodam, że brzucho mam duże. Od
      października jestem na zwolnieniu i dzięki temu oszczędzam sobie zdrowia na
      niepodróżowaniu 2 razy dziennie środkami komunikacji miejskiej (do pracy i z
      powrotem - z przesiadką).
      Dziś rano byłam na badaniach krwi. laboratorium czynne od 8. Zwlokłam się z
      łóżka o 7,15, a o 7,30 byłam już po numerek - dodam, że dodtałam nr 12. Przede
      mną 11 starych, siedzących bab. Brak wolnego miejsca. W poczekalni gorąco, do
      przyjęcia na pobranie pół godziny. Zdjęłam kurtkę, żeby lepiej było widać moje
      brzucho, dodam, że byłam na czczo i robiło mi się coraz gorzej. W "siedzącej"
      kolejce rozmowa pomiędzy "paniami" na temat uprzejmości i pomocy innym:
      Cytat: "Bo wie pani, trzeba być człowiekiem.. często pomagam mojej sąsiadce".
      Oparłam się o ścianę, bo już mi się ciemno robiło przed oczami.
      O 8 otworzyli gabinet, wepchnęłam się bez kolejki, bo to badanie glukozy na
      czczo, więc musiałam jeszcze później czekać godzinę na ponowne pobranie. Na
      szczęście później już było wolne miejsce. Kolejka wrzała.
      Mam to gdzieś!
      Resztę pozostawię bez komentarza.

      Pozdrawiam, Martushka i Maleństwo w brzuszku.

      • miska77 Re: ciąża - załatwianie spraw poza kolejnością 18.11.03, 11:16
        ja jak chodze na badanie krwi to czekam do okienka razem z innymi do pobrania,
        kolejna kolejka jest juz do samego gabinetu pobrn ale tam nie czekam bo pani w
        okienku mowi: "pani bez kolejki wejdzie", wiec ide pod drzwi i informuje
        tamtejsze grono, ze mam wejsc bez kolejki i tylko glupie komentarze typu:"ale
        to my jestemy starzy","to my na podwojny cukier"... a ja odpowiadam: "ale to
        jaestem w ciazy!" stare baby jeszcze cos komentuja ale ja juz jestem w
        gabinecie smile
        Ostatnio jechalam z mezem tramwajem i siedizlam na miejscu z krzyzykiem,
        wsiadla babka po 60 zajela miejsce przede mna i dziadek o lasce z aparatem
        sluchowym ledwo chodzacy, wstaje, zeby ustapic mu miejsce a maz mowi do
        mnie: "siedz! to jest miejsce dla ciebie jestes w 8 mies ciazy!" a ja
        mowie: "ok, ale sa bardziej potrzebujacy" prosze pana, zeby usiadl, odmawia bo
        mowi, ze to tylko 1 przystanek. Potem siedzialam dalej, wsiadl jakis dziad i
        tak sie uwiesil nademna, ze o maly wlos nie lezal na mnie. Jak wychodzilam i
        sie podnosilam , zobaczyl brzucho to sie zdziwil... Faktem jest to, ze jak
        siedze w autobusie czy trawwaju to brzucho malo widac ale jak wstane to widac...
        Dodam jeszcze, ze to byl tramwaj 21... a one teraz jezdza z jednym wagonem wiec
        ludzie sciskaja sie jak sardynki...
        Dojezdzam 21 na Uczelnie a potem wracam, w pierwsza strone nie ma problemu bo
        wsiadam na petli i zawsze mam miejscowke, natomiast po zajeciach... nie
        zdarzylo mi sie, zeby mi ktos ustapil miejsca, nawet jak sie miejsce zwolnilo i
        do niego szlam to kilka razy jacyc panowie po 40 zdazali przede mna...
        Teraz jak wychodze ze szkoly to ide na spacerek - na wczesniejszy przystanek -
        moze i czekam 15-20 min na kolejny tramwaj ale mam miejsce.

        POzdrawiam wszystkie brzuszki,
        Ewa i 33 tyg. brzuszek
    • antonina_74 Re: do niesmiałych 18.11.03, 13:48
      Trzeba głośno i wyraźnie domagać się tego prawa - ja przez całą ciążę po prostu
      podchodziłam z tekstem "Przepraszam, czy MOGLIBY PAŃSTWO mnie przepuścić?" Ani
      razu nie stałam w kolejce - teraz z wózkiem robię dokładnie to samo.
      Nie ma co liczyć na to że ktoś się zlituje, trzeba działaćsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka