Dodaj do ulubionych

nie chudne:(

24.04.09, 14:40
mój synek ma juz dwa miesiące podczas ciązy przytyłam 20kg! spadło
mi tylko 10kg a teraz waga stanęła w mijescu i zamiast spadac ja
jeszcze przytylam 2 kgsad co mam zrobic zeby zrzucic te zbedne kg?
synka karmie piersia poniewaz jest wczesniakiem moge jesc
praktycznie wszystko nic go nie uczula nawet slodycze rzodkiewka
czy szczypiorek nie jem produktow wzdymajacych i ciezkostrawnych ale
jem nieregularnie i dosc szybko bo tylko w taki sposob moge
cokolwiek zjesc prosze pomozcie mi moze znacie przepies na jakis
warzywny koktajl energetyczny czy cos takiego z góry dziekuje i
czekam niecierpliwie
Obserwuj wątek
    • agick Re: nie chudne:( 24.04.09, 14:59
      nie mam doświadczeia, bo rodze dpiero we wrześniu ale na chłopski
      rozum wydaje mi się, ze jedzdenie na szybko i nieregularnie raczej
      nie sprawią, ze schudniesz.
      ja całe zycie zmagałam się z wagą, po ciąży na pewno będę miała
      wiele kg do zrzucenia - żaden diety cud ani wspomagacze (karmisz!)
      nie powinny być brane pod uwagę.
      powinnaś jesć 5 małych posiłków o określonych porach.
      unikać słodyczy, słodkich owoców po 18:00, jasnego poieczywa,
      makaronów, łaczenia tłuszczów z węglowodanami (ziemnaki z koteletem
      raczej odpadają). Pić dużo wody, unikać soków słodzonych. No i
      najważniejsze - nie podjadać. zadne tam małe ciasteczko czy kęsik
      czegoś. jesć co 2-3 godziny - czeto, ale małe porcje.
      przed ciążą byłam na takiej diecie (pod kontrolą dietetyka) i
      schudłam 12 kg w 3 mce. Po ciąży planuję remakesmile
      pozdrawiam, aga
    • yoga24 Re: nie chudne:( 24.04.09, 15:01
      Warzywny koktajl jest ok, ale nie możesz tylko jego pić. Nadchodzi okres w
      którym pojawiają się świeże warzywa. Więc proponuję dużo sałatek z sałat różnego
      typu z pomidorem, ogórkiem, rzodkiewką, tylko pamiętaj abyś nie doprawiała
      ciężkimi sosami tylko skropiła cytryną i ziołami. Pij kefiry, nie jedz smażonych
      mięs tylko gotowane na parze, bądź z zupy, nie przesadzaj z solą, pij dużo wody
      niegazowanej, staraj się nie pić soków, gdyż mają b.dużo cukru. Napisałaś, że
      jesz nie regularnie, koniecznie to zmień. 4-5 posiłków małych jest ok. Staraj
      się nic nie jeść 2-3 godziny przed snem, nawet żadnych przekąsek, gdybyś w tym
      czasie poczuła głód przygotuj sobie wodę niegazowaną, powinna cały czas z Tobą
      być - tak na wszelki wypadek. Proponowała bym trochę ruchu: spacery, basen,
      skakanka. Zamiast słodyczy staraj się jeść suszone owoce. Odstaw chipsy. Wiem,
      że nie łatwo jest wyeliminować słodkości z Twojego menu, ale musisz jeśli
      faktycznie chcesz schudnąć. A i jeszcze możesz jeść słonecznik, ma dużo
      błonnika, który pomaga nam usunąć z siebie różne śmieci i generalnie dobrze
      wpływa na układ trawienny.
      Dużo warzyw dobrze zrobi Tobie i Twojemu dziecku.
      Nie zaprawiaj zup śmietanką tylko na talerzu dodaj trochę mleczka.
      Jak coś mi się przypomni to jeszcze napiszę.
      • maroco1977 Re: nie chudne:( 24.04.09, 15:12
        na co ci dieta, ty musisz sie ruszac zaczac.
    • marywilk Re: nie chudne:( 24.04.09, 15:13
      Pewnie nie to chcesz usłyszeć ale jest duża szansa (choć nie na 100%)że nie
      schudniesz dopóki nie skończysz karmić. Ja w pierwszej ciąży przytyłam 20kg po
      porodzie spadło mi 10kg. Jak zaczęłam karmić to przytyłam jeszcze kg. Karmiłam 8
      miesięcy, przez ten czas nie schudłam ani grama (mimo że chodziłam na codzienne,
      trzygodzinne spacery szybkim krokiem smile). Czułam się fatalnie z taką nadwagą i
      ogromnym biustem. Jak odstawiłam małego w ciągu 2 miesięcy schudłam 10 kg. Bez
      ćwiczeń. Jedyne co to odstawiłam cukier i nie obżerałam się. Niestety długą się
      nie nacieszyłam wagą bo miesiąc później zaszłam w ciąże. Teraz jestem w 32 tc i
      mam 10 kg na plusie. Tym razem już się nie nastawiam, że schudnę podczas
      karmienia (jak mi to wszyscy wcześniej obiecywali) więc dużo bardziej uważam na
      wagę. Rozumiem Cię, wiem jak się czujesz. Po prostu jakoś to przeczekaj a jak
      skończysz karmić to będziesz mogła wziąć się za siebie. Trzymam kciuki. M
      • iwonagos Re: nie chudne:( 26.04.09, 12:02
        e, no coś ty! udowodnione jest z każdej strony medycznie, że karmienie piersią odchudza i to straszniewink ja wprawdzie przytyłam w ciąży tylko 8 kg, po porodzie spadło od razu, a piersią karmiłam (tylko i wyłącznie, niczym nie dokarmiałam - rok) i w tym czasie schudłam niesamowicie. Gdy tylko skończyłam karmić od razu zaczęły się kg na plus, w sumie w ciągu 5 miesięcy - 8 kg. I tak już zostało, mimo diety, aerobiku, siłowni. Do następnej ciąży... Gdy zaszłam - 4 kg na minusie, teraz jestem w 20 tc i dalej tak jestwink
    • szampanna Re: nie chudne:( 24.04.09, 16:09
      pewnie Cię to nie pocieszy - u mnie było tak za drugim razem:
      przytyłam 12, po porodzie zeszło 7, a 5 kg uczepiło się mnie na
      stałe. Nie dało nic karmienie, zakończenie karmienia, odpowiedzie
      odżywianie. Dopiero po 3 latach 2 kg zgubiłam przez mordercze
      ćwiczenia. 3 kg zostały, ale figura wróciła do stanu sprzed ciąży.
      • hanulllka Re: nie chudne:( 24.04.09, 16:47
        Zacznij się ruszać! jakiekolwiek zajęcia ruchowe, siłowe - basen, aerobic,
        spacery z dzieckiem, przecież pogoda jest idealna! Możesz nawet ćwiczyć w domu.
        Im więcej ruchu tym lepiej. Jeśli chodzi o dietę to pij dużo wody bez gazu, jedz
        dużo warzyw, owoców umiarkowanie (cukier!), jedz regularnie 5 mniejszych
        posiłków, ostatni najpóźniej o 19. Zero słodyczy, żarcia typu junk food, fast
        food i napojów kolorowych typu cola.
    • mama-ola Re: nie chudne:( 24.04.09, 17:09
      Ja po I ciąży szybko schudłam, w sumie zeszło mi 20 kg, a w ciąży
      przytyłam 17 kg - więc byłam 3 kg do przodu (chociaż na minusie smile)
      Jadłam tylko rzeczy gotowane i lekkie. Wciąż, codziennie mniej
      więcej to samo, więc już mi się aż tak bardzo nie chciało tego jeść
      i żołądek się nieco przykurczył.
      Na obiady były to głównie udźce indycze pieczone w piekarniku w
      naczyniu żaroodpornym i rosoły. Ryż, makaron lub gotowane ziemniaki.
      Gotowana marchewka w ramach jarzyny.
      Na śniadania/kolacje chleb z margaryną i mięsem na zimno.
      Z owoców jabłka.
      Żadnych ciast, słodyczy, nic smazonego, z przypraw tylko sól.
      Duuużo piłam, głównie wodę, ale tez soki typu Kubuś i herbatę.
      Plus spacery. Plus prace domowe z niedającym się odłożyć dzieckiem
      na ręku smile

      Teraz działam podobnie, ale jeszcze ćwiczę rano brzuszki smile W
      dżinsy sprzed ciąży już wchodzę od dawna, ale nie ważyłam się
      jeszcze, bo nie mam w domu wagi. Ale myslę, że jest nieźle wink
      Pamiętaj: nic smażonego i zero ciast(eczek). Powodzenia smile
      • annajustyna Re: nie chudne:( 26.04.09, 11:26
        Sol jako jedyna przyprawa? Wlasnie ja powinno sie wyeliminowac...
        • mama-ola Re: nie chudne:( 27.04.09, 12:29
          > Sol jako jedyna przyprawa? Wlasnie ja powinno sie wyeliminowac...

          Zapewne... Ale jak to - mięso bez soli? Nie wyobrażam sobie. Makaron
          bez soli? Ziemniaki, ryż bez soli?
          Chociaż, z drugiej strony, byłoby to tak mdłe i niesmaczne, że
          dokładki w życiu by się wzięło. Jadło by się tylko tyle, żeby jako
          tako się trzymać na nogach. A wtedy chudło by się raz dwa smile
    • kasiak37 Re: nie chudne:( 24.04.09, 17:50
      nie pociesze Cie,ja podczas karmienia tylam zamiast chudnac a teraz jestem 2
      lata i 5 miesiecy po porodzie i dalej walcze z waga.
    • 18_lipcowa1 po co wiec jesz slodycze? 24.04.09, 18:41
    • mamapiotrusia87 Re: nie chudne:( 24.04.09, 19:05
      mamapiotrusia87 napisała: napisałam że "mogejesc
      praktycznie wszystko nic go nie uczula nawet slodycze " a nie że
      jem je cały czas wiem że slodycze nie uczulaja mojego synka bo na
      dzien kobiet po porodzie dostalam czekolade zjadlam jej troche i
      synkowi nic nie bylo tak samo ciasto w swieta nie opycham sie
      slodyczami na codzien reszcie dziewczyn dziekuje za porady mysle ze
      najlepiej jest przejsc na diete pod okiem dietetyka
    • deodyma Re: nie chudne:( 24.04.09, 19:40
      chcesz schudnac?
      to zaczniij jadac regularne posilki i ruszaj sie!
      bez tego nie schudniesz a nawet przybierzesz na wadze.
      moja kolezanka urodzila 10 msc temu, po ciazy zostalo jej ok 20 kg
      nadwagi i nie chudnie, tylko na wadze przybiera.
      a to wszystko przez brak ruchu.
    • wakacyjna_iguana Re: nie chudne:( 26.04.09, 11:16
      Ja w ciąży przytyłam 18, spadło 12 a 6 zostało. Też nie umiałam zrzucić, dopiero
      się zabrałam za dietę 1000 kcal i efekt piorunujący juz po 1-2 tyg.Ale ja nie
      karmiłam piersią tylko się na butlę od razu przerzuciłam.
      • wakacyjna_iguana Re: nie chudne:( 26.04.09, 11:19
        A co do ruchu - to ja nie miałam kompletnie czasu na ćwiczenia ani jakieś
        wyjścia na aerobic więc tylko dietkę stosowałam.
        Przy diecie 1000 kcal najgorsze są pierwsze 2 dni a potem to już lecismile Poczytaj
        w necie!!!
        • agick Re: nie chudne:( 27.04.09, 13:22
          potwierdzamsmile
          ja zamierzam karmić, więc 1000 kalorii raczej odpada. Porozmawiam z
          dietetykiem i ustale sobie sensowną (zdrową dla mnie i dziecka)
          dietę. Ja niestety mam tendecje do tycia, stąd wiem ze po ciąży
          zostanie mi sporo balastu.
    • kamelia04.08.2007 Re: nie chudne:( 27.04.09, 14:42
      1. karm dalej piersią
      2. ruszaj sie, spaceruj z dzieckiem, zapisz sie na basen
      3. nie jedz szybko i nieregularnie, tylko czesciej, a mniejsze
      porcje i nie pochłaniaj jedzenia w biegu na stojaco, bo tak tylko
      wiecej zjesz, a bedziesz sie czula nadal glodna
      4. nie jedz po godz. 18/19/20.

      A 10 kg, które zrzuciłaś to i tak sporo
    • gosiulka884 Re: nie chudne:( 28.04.09, 11:39
      W tej kwesti mogę ci jakoś pomóc(tak mi się wydaje).Wprawdzie urodzę dopiero
      początkiem lipca ale przed ciążą bardzo dużo odchudziłam się jedząc prawie
      wszystko.Przede wszystkim musisz racjonalnie i regulanie odżywiać się.Szybkie
      posiłki niestety nie są dobre.Jest teraz ciepło,przyszła wiosna i jeśli tylko
      masz taką możliwość i maleństwu to nie zaszkodzi(jest wcześniakiem z tego co
      napisałaś)to możesz wybrać się z nim gdzieś na jakiś spacer.A gdy masz wolną
      chwilę wykorzystaj to na ćwiczenia.Ja postanowiłam dużo spacerować z moim
      maleństwem,coś ćwiczyć w domu(mam stepper,rowerek stacjonarny)i robić inne
      ćwiczenia oraz chodzić na masaże.Dowiedz się w swojej miejscowości czy jest taki
      punkt z urządzeniem do masażu Rolletic.Właśnie na to chcę się zapisać po
      ciąży.Myślę,że twój mąż zostanie z maleńswtem np. dwa razy w tygodniu po
      godzinie abyś mogła miec czas na relaksujący masażsmilePozdrawiam serdecznie i będę
      trzymać kciuki za ciebie w walce z utratą kilogramów.smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka