joan-1980
09.05.09, 15:47
Drogie forumowiczki, 2 tyg.temu byliśmy z mężem na usg 3d (dzidziuś jak
najbardziej zdrowy) ale zrobiliśmy to badanie w innym gabinecie u innego
lekarza niż mój prowadzący a to dlatego że mój ginekolog nie reklamuje się iż
takie usg posiada. Na ostatniej wizycie pokazałam mu wyniki badania i co się
okazało...był wręcz niezadowolony że nie zrobiłam badania u niego.
Powiedziałam mu że nie wiedziałam że robi 3d u siebie, nawet koleżanki które
też sa jego pacjentkami nie wiedziały. Fakt może i moja wina że nie zapytałam
czy jest możliwośc zrobienia 3d u niego ale z drugiej strony przed przychodnia
nie ma zadnego szyldu ze mozna takie badanie wykonac, nigdy nie slyszalam zeby
kobiety sie w rejestracji umawialy itp. Niestety moj gin na wizycie dal mi
mocno odczuc ze to nie on zarobil tylko ktos inny, nie specjalnie chcialo mu
sie zmierzyc cisnienie, mialam wrazenie ze najchetniej nawet by mnie nie badal
a chcialam zaznaczyc ze caly czas chodze na wizyty prywatne. W zwiazku z tym
zaczelam sie zastanawiac czy nie zaproponowac mu zeby zrobil mi to usg u
siebie niech ma...Niestety moj maz upiera sie ze nie bedzie mu placil tylko po
to zeby go zadowolic. Bardzo mi zalezy na dobrej opiece ze strony tego lekarza
bo jednak uwazam go za bardzo dobrego specjaliste. Powiedzcie mi co byscie w
takiej sytuacji zrobily? A przy okazji zeby nie zaczynac nowego watku czy Wasi
lekarze prowadzacy przyjezdzaja Wam do porodu. Wiem ze to jest nieco nierealne
bo jest sporo ciezarowek ale nie wiem czy pytac lekarza (czy w ogole wypada
tak wprost) ile sobie zyczy za przyjazd do porodu?