11.12.03, 14:30
Wczoraj plamiłam i postanowiłam iść na izbę przyjęć do szpitala.
Wystraszyłam się straszliwie. I boję się do dziś. Jestem w 6.tygodniu,
plamienie wystąpiło po badaniu USG dopochwowym. Czy to badanie może mieć
związek z plamieniem? Proszę, jeśli miałyście jakieś plamienia napiszcie mi
czy potem było dobrze. Bardzo się boję.
Obserwuj wątek
    • eenia Re: Plamienie 11.12.03, 15:24
      Ja miałam plamienie w 6 tyg, dostałam duphaston i leżałam prawie 2 tygodnie.
      Teraz jest wszystko ok. Mój lekarz powiedział że to bardzo częsty objaw, trzeba
      tylko leżeć i wypoczywać aby fasolka dobrze się zagnieździła w macicy.
      Nie wspomiałaś czy dostałaś jakieś tabletki typu duphaston...
      głowa do góry wszystko będzie dobrze, tylko duzo leż i odpoczywaj
    • jaga2003 Re: Plamienie 11.12.03, 15:35
      Też plamiłam i teraz jestem w 30 tygodniu smile
      Jak poprzedniczka łykałam duphaston i zostałam wysłana na L4. Po 2 tygodniach
      przeszło. USG raczej nie powinno być powodem - głowica nie jest wkładana
      głęboko, więc nie może nic uszkodzić. Plami się albo przy zagnieżdżaniu się
      zarodka, albo - jak było u mnie i dlatego brałam duphaston - przy zbyt niskim
      poziomie chyba progesteronu. Oczywiście także w innych wypadkach, więc bardzo
      dobrze, że poleciałaś od razu do lekarza.
      Spokojnie i powoli - to rada mojego lekarza i moja, jak widać skuteczna.
      Będzie dobrze smile
      jaga
    • tyldak Re: Plamienie 11.12.03, 15:44
      Cześć! Ja tez mialam plamienia w 6 tyg. Nie dostalam zadnych lekow, tylko L4 i
      nakaz odpoczywania. A potem sie wszystko uspokoilo. Nie denerwuj sie. Choc
      wiem ze wtedyu tez sie martwilam. Ale widzisz niekoniecznie nawet trzeba
      zazywac leki Teraz jestem w 15 tyg i jest wszystko w jak najlepszym porzadku.
      Glowa do gory! Odpoczywaj i mysl pozytywnie
      Pozdarwiamy!
      Mati i 15-tyg Aniołek
    • cornelia75 Re: Plamienie 22.12.03, 15:19
      Oj ten 6 tydzień!!! W pierwszej ciąży plamiłam od 6 do 10 tygodnia.Byłam bliska
      obłędu, chociaż wszyscy wokół zapewniali mnie że wszystko będzie ok. I mieli
      rację, bo potem wszystko rzeczywiście przebiegało bez zastrzeżeń. Teraz Przemek
      ma 3 latka, jest zupełnie cały i zdrowy.A ja jestem w 8 tygodniu kolejnej ciąży
      i...od 2 tygodni - znowu te okropne PLAMIENIE!!! Znów biorę Duphaston i ...znów
      jestem pełna obaw. To niedobór progesteronu. Ale tak czy inaczej obawa o to czy
      wszystko jest ok chyba mnie znów długo nie opuści. Musiałabym być chyba
      podłączona da USG 24 godziny na dobę. Człowiek to moim zdaniem powinien być
      przeźroczysty.
      • jaga2003 Re: Plamienie - do cornelii 22.12.03, 15:42
        Świetnie to napisałaś smile))
        Ja na plamienie miałam następujące sposób (oprócz duphastonu i "powoli") - zero
        białych wkładek higienicznych i kolorowy papier toaletowy. W końcu skończyłam
        plamić (też ze 3 tygodnie to trwało), ale wspominam to jako horror. A za chwilę
        zacznę plamić poporodowo, bo to już 31T smile)))
        W całą ciążę jest wpisany
        ciężki los bielizny damy smile


        • mueller2 Re: Plamienie - do cornelii 23.12.03, 19:16
          Ja w zasadzie piszę do jagi2003, napisz, w którym tyg. miałaś te plamienia, ja
          tez mam i bardzo się boję zwłaszcza, że mam nisko osadzone łożysko. jestem w
          16 tyg. jakiś czas miałam spokój a teraz znowu... jejku już mam takiego stracha
    • ako416 Re: Plamienie 22.12.03, 18:27
      Witam,
      a czy 6 tydz. ciąży liczony od daty ostatniej miesiączki nie przypada
      przypadkiem na termin spodziewanej miesiączki?
      U mnie w 6 tyg. również wystąpiło plamienie... dostałam Duphaston i No-spę
      oraz L4 i nakaz leżenia w łóżeczku.
      Ok. 10 tyg. ciąży wystąpiło poważniejsze krwawienie i wylądowałam na tydzień w
      szpitalu. Byłam tak przerażona, że kolejne 2 miesiące odleżałam w domu
      plackiem w łóżku bojąc się nawet iść do łazienki... Nie mówiąc o jedzeniu i
      piciu. Spróbujcie się jednak nie podnosić jak nie ma kto pomóc a mąż 12h
      dziennie w pracy.
      Ale było warto. Więcej strachu niż było potrzeba.
      Teraz obie z dzidzią czekamy do 29 lutego 2004 r. (trzeba będzie popracować
      nad datą, bo dziecko mi nie daruje, że będzie miało urodziny raz na 4
      lata wink)))
      A tak w ramach ciekawostek to moja znajoma do 6 miesiąca miała regularne
      krwawienia i przez cały ten czas była nieświadoma faktu, że jest w ciąży.
      Zwrócił jej uwagę powiększający się brzuszek. Chociaż i tak na tydzień przed
      porodem wyglądała jak ja w 5 miesiącu. A Agatka urodziła się z wagą 3800.

      Tak więc plamienia nie zawsze oznaczają początek poronienia ale zawsze lepiej
      dmuchać na zimne i z byle pierdołą biegać do lekarza czy na Izbę Przyjęć niż
      zbagatelizować objawy.

      Pozdrawiam
      Anka z 31 tyg. brxuszkiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka