Dodaj do ulubionych

ciąza i lipcowe upały

30.06.09, 10:28
dziewczyny, jak sobie radzicie z upałami? Ja jestem przyzwyczajona
do biurowej klimatyzacji i pierwszy raz muszę się zmierzyć z takim
gorącem przez cały dzień! Opracowalam już kilka sposobów, może Wy
też coś podpowiecie?
- chłodny prysznic kilka razy dziennie
- wstawiam do lodóki owoce, które zjem następnego dnia (są
fantastycznie zimne) arbuz, jabłko, brzoskwinie
- przygotowuję sorbet owocowy, ktory jem kilka razy dziennie
- zakupiłam wiatraczek smile
Obserwuj wątek
    • agusia-g Re: ciąza i lipcowe upały 30.06.09, 11:54
      ja jestem 37tc i powiem szczerze ograniczam wychodzenie do minimum bo nie daje
      już radysmileciepło, parno działa to na mnie okropnie. Co prawda strasznie się
      mecze faktem ograniczonych wyjść z domu bo jestem ogólnie bardzo ruchliwym
      człowiekiem ,ale swoja energie przedkładam na prace domowe (porządki, pieczenie
      , gotowanie, czytam itd). W domku mam bardzo chłodno więc sama przyjemność.
      Sporo pije wody jem tez owoce ale nie z lodówki bo nie lubię takich zimnychsad.
      Ale mam nadzieje, że już niebawem moje maleństwo będzie chciało wyjść na świat
      wiec potem będą spacerkismile
    • okina Re: ciąza i lipcowe upały 30.06.09, 12:50
      www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79331,5276883,Gdy_lato_ciazy__
      _.html
      • pagaa Re: ciąza i lipcowe upały 30.06.09, 13:18

        a ja juz tak miałam dość tych opadów, tego deszczu, tych chmur ciemnych, że
        teraz dzień słoneczny i wcale mnie nie męczy, chodzę i szczerzę zębiska w uśmiechubig_grin
    • wro-tka Re: ciąza i lipcowe upały 30.06.09, 13:54
      jeszcze w ziemie zainwestowałam w klimatyzację w mieszkaniu. dziś błogosławię tą
      decyzję wink)
    • 18_lipcowa1 Re: ciąza i lipcowe upały 30.06.09, 19:05
      bridal napisała:

      > dziewczyny, jak sobie radzicie z upałami?


      nie wychodze z domu
    • madeira.online Re: ciąza i lipcowe upały 30.06.09, 20:38
      hm zimne soki wody ;P lody .. otwarte okna przeciagi ;D hehe nie no
      zartuje wink ale duchota straszna to fakt .Pozdraiwam
    • b.bujak Re: ciąza i lipcowe upały 30.06.09, 20:42
      bridal napisała:
      > Ja jestem przyzwyczajona do biurowej klimatyzacji

      wróć do pracy smile
      • bridal Re: ciąza i lipcowe upały 01.07.09, 06:59
        tak wlasnie zrobilam - wrocilam do pracy smile co prawda wszyscy
        patrzą na mnie nieufnie, bo na dniach rodzę, ale przynajmniej siedzę
        w klimatyzowanym pomieszczeniu smile))))
    • sueellen Re: ciąza i lipcowe upały 01.07.09, 23:55
      A ja w upały czuje się jak ryba w wodzie. W zeszłym tygodniu byłam w Hiszpanii -
      powaliła mnie tylko Sewilla plus kilka godzin na piekącym słońcu na ranczo
      niedaleko Malagi. Teraz wróciłam do Londynu i dzisiaj ze znajomymi zrobiliśmy
      sobie wycieczkę po centrum, włącznie ze spływem po Tamizie. Upał był naprawdę
      spory. Na koniec wylądowaliśmy w chłodnym basenie. Dopiero teraz odczuwam zmęczenie.
      • marylenkag Re: ciąza i lipcowe upały 03.07.09, 11:11
        zimne napoje z lodem smile zimne owoce, spacerki wylacznie w cieniu i
        chlodne prysznice... jak nie mam czasu na prysznic myje glowe smile
        zawsze jest troszke chlodniej smile
      • kaamilka Re: ciąza i lipcowe upały 03.07.09, 11:31
        Wybacz, ale w 14tc chyba jeszcze nie wiesz, co to znaczy chodzić z
        wielkim brzuchem i wszedzie ugniatającym człowieczkiem w środku,
        więc chyba nie masz co narzekać... Twoje najgorsze miesiące
        przypadną w zimny okres, więc się ciesz.
      • elkam80 Sueellen 03.07.09, 13:03
        Też zawsze bardzo dobrze znosiłam upały. Mało tego, ja je kochałam. Taka pogoda
        jak jest to czułam się jak ryba w wodzie. Jeszcze kwietniowa pogoda była dla
        mnie zbawieniem. Teraz, gdy jestem w 9mc to jest po prostu masakra. Dosłownie z
        sekundy na sekundę czujesz jak puchną Ci nogi, ręce. O większym spacerze nie ma
        mowy. Ja sobie taki zrobiłam przedwczoraj (jedyne 3 przystanki tramwajowe) i tak
        jak tą trasę robiłam z reguły w 15min, tak tutaj zajęło mi to dobrą godzinę.
        W 14/15t o luz blues z taką pogodą, w 37 nawet dla miłosniczek skwaru nie jest
        już tak kolorowo.
      • green_naranja Re: sueellen 03.07.09, 21:17
        Jaja sobie robisz, czy co?
        W 15 tyg ciazy to ja nawet nie czulam, ze jestem w ciazy, latalam samolotami,
        podrozowalam ile wlezie i ogolnie, dzien sie dla mnie mogl nie konczyc. I tak
        jeszcze do mniej wiecej 34 tygodnia...
        A, i marzylam o sloncu na codzien!
        Ale nie mozna porownywac 15 tygodnia z koncowka ciazy. Twoja koncowka przypadnie
        na chlodny okres, wiec nie masz zielonego pojecia, jak to jest miec 9-miesieczny
        brzuch w 30-i wiecej stopniowym upale.
        I twoje szczescie zreszta.
        W Hiszpanii byla w 15 tygodniu....no faktycznie, wyczynuncertain
        • elkam80 oj Green 03.07.09, 21:38
          jaka Ty ostra jesteśwink , ale tu się zgadzam, jest "drobna" różnica między 15 a 37tc
          • green_naranja Re: oj Green 04.07.09, 10:06
            ha ha, elkam, moze i wygladam tu na ostra, ale zolte skubanstwo na niebie od
            bladego switu mnie oslabia juz. A tu jeszcze ze 3 tygodnie trzeba sie pokulac...big_grin
        • sueellen Re: sueellen 03.07.09, 22:24
          A gdzie jest napisane, że odpowiedzi powinny udzielać wyłącznie kobiety 35+?
          Pytanie było ogólnie o ciążę, więc nie rozumiem tego strasznego oburzenia. Znowu
          Wam ciąża wzmaga agresję.
          • hoop_cola Re: sueellen 03.07.09, 22:43
            moze i wzmaga agresję, bo na samej kocówce naprawde jest cieżko i dziewczyny mają rację. w 14tc latałam jak fruzia, mogłam przenosic góry, byłam w szczytowej formie, rozkrecałam biznes, po prostu baba - przodownica pracy. teraz ledwo chodze, ledwo zipię, nie jestem w stanie jesc - bo i upał i dziecko naciska na wszelkie mozliwe narządy, słabo spie (powody jak wczesniej), wiec nawet nie próbuję marzyc o wyjezdzie nawet w kraju (przejazd z jednego konca wawy na drugi w klimatyzowanym autku jest nie do wytrzymania, wiec naprawdę dziewczyny z pierwszych miesięcy nie mają wiele do powiedzenia w temacie radzenia sobie z problemem upałów, bo tego problemu nie znają.

            wiesz,zimą, kiedy nie bedziesz w stanie znalezc swetra w który sie wcisniesz lub nie bedziesz mogła dopiąc kurtki czy plaszcza to moze ci sie ten wątek przypomni. my chociaz biegamy teraz w japonkach - ty w zimowego buta stopy nie włozysz, a nawet jak włozysz, to tylko z pomocą drugiej osoby - zobaczyszsmile
            • sueellen Re: sueellen 04.07.09, 00:38
              Oj zobaczę, zobaczę.

              > wiesz,zimą, kiedy nie bedziesz w stanie znalezc swetra w który sie wcisniesz lu
              > b nie bedziesz mogła dopiąc kurtki czy plaszcza to moze ci sie ten wątek przypo
              > mni.

              Będzie tak okropnie i straszno, że może w ogóle na aborcję się zdecyduję, bo jak
              się was czyta kobietki to się już w ogóle ciąży odechciewa.

              Jak się nie zmieszczę, to sobie kupię nowe, w które się zmieszczę. Są chyba na
              tym świecie jeszcze sklepy, no chyba że zamykają je przed kobietami w ciąży, a
              ja też o tym nie wiem? Nie zmierzam też utyć 70 kilo żebym rozmiaru znaleźć nie
              mogła.

              Jak słowo honoru, najbardziej w ciąży zaczyna mnie wkurzać to forum. Muszę się
              od niego odciąć, bo czuję że epidemia agresji groźniejsza jest niż ptasia grypa.
              • elkam80 Re: sueellen 04.07.09, 09:59
                Oj Kochana, jeśli ktoś tu jest agresywny to najbardziej Ty.
                No może Green trochę naskoczyła, ale generalnie delikatnie zostało napomknięte
                to że na początkach ciąży te upały się inaczej odczuwa. Ja poza bólami głowy i
                migrenami od 10tc czułam się super, żadnych mdłości itd. Niestety wszystko
                zaczęło się jakieś 2 tyg temu. I nie utyłam wbrew Twojej opini 70kg, bo może z 6
                (biorąc wynik sprzed ciąży) a patrząc na schudnięcie w pierwszych tyg to 8.
                Brzucha nie miałam dłuuugo. A teraz mam wrażenie że rośnie z dnia na dzień. I
                wierz mi, jest naprawdę ciężko. A zawsze byłam tą, która na taką pogodę czekała
                jak na zbawienie, tęskniłam za nią. Jeszcze w kwietniu/maju, kiedy to już innym
                słoneczko doskwierało ja byłam zachwycona, byłam w stanie przejechać jednego
                dnia ponad 300km tylko po to, żeby pobyć trochę na plaży, zjeść dobrą rybkę i
                wrócić do domu. I co? Teraz staram się siedzieć w domu bo inaczej puchnę jak
                jasna ch...a, czego też wcześniej nie miałam.
                Tak więc wierz mi, że ekscytacja w 15tc jak to się rewelacyjnie tą ciążę w
                upałach znosi to tak trochę na wyrost.
                A zimą też Ci będzie trudno i nie chodzi o to czy się będziesz mieścić w buty,
                bo wcale nie musisz spuchnąć (w końcu zimno będzie), jednak przyjdzie czas że
                będziesz patrzyła żeby Ci je ktoś chociażby po prostu zapiął.
                • green_naranja Re: sueellen 04.07.09, 10:18
                  elkam, bo ty nie zrozumialas kochana, ze w tym watku trzeba sie bylo zachwycic
                  jaka to sueellen dzielna jest i odporna, no!A my zazdrosnice-zawistnice
                  tryskajace ciazowym jadem i agresja, skandal po prostu!
                  smile)
                  A propos upalow, odkad jestem na urlopie, tj od dwoch dni, jest o wiele lepiej.
                  Odkad zaczely sie upaly (tutaj nawet sporo czasu temu), codziennie wracalam do
                  domu ze stopami opuchnietymi jak balony, choc nigdny zadnych ciazowych problemow
                  i dolegliwosci nie mialam. Dla mnie najgorszy byl dojazd do pracy i powrot z
                  niej, a ze akurat do centrum Londynu wali niemal polowa wesolej Anglii
                  codziennie rano (i z powrotem po poludniu tez)...;/ po kilku stacjach od mojej
                  metro zawalone doszczetnie, garniturkowcy smierdzacy, niemal siadajacy ci na
                  kolanach, wbijajacy swoje teczuszki, lokcie i co tam wlezie w twarz, oddychac
                  nie ma czym po 10 minutach jazdy, ech, no dramat. A z powrotem jeszcze gorzej.

                  A teraz...teraz to luz-blues. Wylaze z domu tylko do sklepu po drugiej stronie
                  ulicywink Albo gdy mnie wezmie ochota na jakis konkretny zakup, czy tez inna
                  aktywnosc...ale "niemuszenie" niczego generalnie oslabia odczuwanie nawet takich
                  upalow (nota bene, uwielbiam lato i slonce...ale punkt widzenia zmienia sie
                  czasem w zaleznosci od punktu siedzeniawink. No i moje stopy znow wygladaja jak
                  moje stopysmile
                • sueellen Przyszła jesień i nic się nie sprawdza! 13.10.09, 23:25
                  Chciałam tylko napisać, że żadne czarne scenariusze jakimi mnie tu rcazyłyście
                  na razie się nie sprawdzają smile

                  Mam duży brzuch, buty niezapinane a paznokcie u nóg robi mi kosmetyczka. Wcale
                  nie jest tak źle jak piszecie!
              • kaamilka Re: sueellen 05.07.09, 00:11
                Nie denerwuj się, ale postaw się w naszej sytuacji... Co może powiedzieć
                dziewczyna w 14tc o męczących upałach? Chyba tyle co inna dziewczyna po prostu
                nie lubiąca skwaru. Owszem, nie było w pierwszym poście napisane, że temat
                dotyczy +35tc, ale niektórych rzeczy nie trzeba dopowiadać - rozumie się samo
                przez się, że na temat gorączek niekoniecznie musi się wypowiadać dziewczyna,
                która ledwo co skończyła pierwszy trymestr... Wystarczy trochę bystrości... wink
            • oll-ek Re: sueellen 20.07.09, 00:12
              Wybacz, że się wtrącę, ale czy Ty myślisz, że wszyscy tak samo
              znoszą ciążę jak Ty ? że byłaś w szczytowej formie, że mogłaś góry
              przenosić, Zauważ,że ciąża to sprawa indywidualna, nie każdy czuję
              to samo. Ty w 14 tyg. "latałaś jak fruzia" , a inna już w 14 tyg. w
              upale lezy "plackiem", bo źle znosi ciąże.
              Powinnas wziąć to pod uwagę a nie wyżywać się na dziewczynie, która
              włączyła się do temat, tylko dlatego,że jesteś już poddenerwowana
              ciąża, bo kończysz ją, i wszystko Cię drażni.

              Takie jest moje zdanie.
          • green_naranja Re: sueellen 04.07.09, 10:08
            "Wam"? A co to za "wamowanie" rodem ze slusznie minionej epoki??
            big_grin
    • alerion1 Re: ciąza i lipcowe upały 03.07.09, 12:11
      Basen smile I spacery wczesnym rankiem lub póżno wieczorem. Pozasłaniane okna i
      wietrzenie w nocy. No i woda, woda, woda.
      • agnestom1 Re: ciąza i lipcowe upały 03.07.09, 12:46
        w nocy spanie przy otwartym oknie,w ciągu dnia żaluzje na okna i wentylator na
        full, zimne napoje i lody zawsze dobresmilechoć na krótko.pozdrawiam.Niedługo 33
        tydzien zaczynam.pozdrawiam
    • tosterowa Re: ciąza i lipcowe upały 03.07.09, 14:06
      Nie radze sobiesmile
      Odkad zemdlalam w autobusie, nie wychodze z domu w takie upaly - co najwyzej
      kraze po osiedlu, ale krotko i tak, zeby nigdzie nie stac w kolejkach. Do
      komunikacji miejskiej juz nie wsiade, wiec do miasta wybieram sie wieczorami -
      partner mnie wozi. I w duchu przeklinam, ze nie zrobilam jeszcze prawa jazdy;/
    • muszynianka21 Re: ciąza i lipcowe upały 03.07.09, 19:32
      ja bardzo źle znosze wysokie temperatury - 36 tydzien się zaczął a mnie ciężko,
      duszno, słabo. Mąż kupił basen rodzinny,a ze na balkon się nie
      zmieścił-mieszkamy w bloku-wstawił do pokoju, nalał wody i chłodze się kiedy
      tylko mam ochotę. Dba o mnie i o to, zebym nie puchła tak bardzo-Kochany mężus.
      Oprocz przesiadywania w basenie, pije wody dużo.Pozdrawiam wszystkie przyszłe i
      obecne mamusie smile
    • aguu17 Re: ciąza i lipcowe upały 03.07.09, 22:08
      Oj co Wy takie zawistne? W pytanie nie ma, żadnego nawiązania do
      końcówki ciąży więc każda może się wypowiadać. Ja np. współczuję
      końcówkowym mamusiom tych upałów, sama mam problem a co dopiero
      chodzić z tyloma kilogramami smile
      Mi zaraz słabo, duszności, jak nie usiądę w tramwaju to czuję, że
      zasłabnę, brzuszek zaczyna boleć - a w ciągu ost. 2 dni musiałam się
      na kursować tam i z powrotem busami, pieszo itd... Aż bałam się o
      dzidzię, bo jeszcze taka maleńka, a do granicznego 26tc daleko... Na
      szczęście jeśli nie muszę to nie wychodzę winkDużo wody do picia i pod
      prysznicem smile zimne owoce i dużo odpoczynku...

      Powodzenia i zdrowia dla letnich dzieciaczków !!! smile
      • 3.mamuska Re: ciąza i lipcowe upały 04.07.09, 11:06
        Zimny prysznic przynajmniej 3 razy dziennie, mnóstwo wody do picia, owoce, do
        tego lody, no i niedaleko mojego domku jest jezioro, spędzam tam dziennie kilka
        godzin, leżąc w cieniu na leżaczku i czytając. Od czasu do czasu wchodzę do wody
        pomoczyć nogi i pomóc dziadkowi przy moich starszych dzieciach, które latem to
        mogłyby mieszać nad jeziorem. Nie ukrywam jednak, że wolałabym lekką zmianę
        pogody, z drugiej jednak strony muszę wytrwać do 27 lipca wtedy mam umówione cc,
        to chyba już dam radę, pozdrawiam
    • bridal Re: ciąza i lipcowe upały 04.07.09, 15:26
      jak juz pisalam, w ciagu tygodnia rozwiazalam temat tak, ze wrocilam do
      pracy (39 tc smile ) ale przyszla sobota i... pojechalam do centrum
      handolwego na lody. w samochodzie klima, w ch też. Lody byly pyszne.
      Polecam! smile
    • killah_kg Re: ciąza i lipcowe upały 19.07.09, 11:23
      no ja to samo i nie wychodze z domu jak nie musze pije duzo wody zimnej i chodz
      polnago
    • deodyma Re: ciąza i lipcowe upały 19.07.09, 13:06
      bralam chlodne prysznice, gdy upal zbytnio doskwieral, duzo pilam,
      jadlam mnostwo owocow a ze wciaz pic mi sie chcialo, pochlonelam
      chyba tony arbuzasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka