Dodaj do ulubionych

bo ja to chyba sobie rodzę..

08.07.09, 06:03

powoli się zbieram, skurcze już coraz częstsze, ale nawet nie boli na razie
tak jak myślałam..odpukać! Mały wywinął numer i nie poczeka raczej na
Tatę-jest na szkoleniu, oczywiście śpi jak zwykle tak mocno, że nie słyszy
telefonu...plumk, trzymajcie kciuki, bo raczej będę musiała sobie dać radę
sama!ojej..a te chwile pomiędzy skurczami są takie błogie..
Obserwuj wątek
    • agusia-g Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 06:26
      Powodzenia i szczęśliwego rozwiązania smile
    • kamusia132 Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 06:26
      Powodzenia!!trzymam kciuki,pójdzie szybkowinkCzekamy na wieści jak wróciszsmile
    • owca2105 Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 06:36
      Nic się nie martw, dasz sobie radę. Jedziesz jak widzę spokojna i dobrze. Ja
      też się nie spieszyłam, miałam skurcze już co 3 minuty, ale też myślałam, że
      tylko chyba rodzę, bo skurcze były praktycznie bezbolesne. Pozwoliłam więc
      mężowi jeszcze wziąć prysznicsmile Im mniej czasu w szpitalu, tym lepiej.
      Nie stresuj się, pójdzie gładko i nie zapomnisz tego do końca życia.
      Powodzenia.
      • stokrotka_2406 Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 07:28
        Powodzenia pagaa życzę Ci by mąż zdążył wrócić, szczęśliwego rozwiązania i
        zdrowego dzidziusia wink trzymamy kciuki i daj znać wink
        • myszka_1405 Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 09:28
          powodzenia !!!!!!!!!
          daj znac po....
    • bebezet Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 10:21
      a co ile muszą być skurcze żeby trzeba było jechać już do szpitala??
      • kruszynka09 Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 11:21
        powodzenia i daj znać jak będzie po wszystkimsmile
    • agatarus Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 11:27
      powodzeniasmile

      https://www.suwaczek.pl/cache/d404603deb.png
    • sysia000inc Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 08.07.09, 13:29
      och trzymaj sie Mamusia, szybkiej i latwej akcji zyczymy, kciuki
      trzymamy smile
    • pagaa razem:))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))) 12.07.09, 14:53
      i udało sięsmile)))))))))))))))))) juppiiiiiismile)))))))))))))))))))
      mówię Wam, radochasmile jak zaczęły się skurcze, to nawet nie byłam pewna czy to są
      skurczetongue_out umyłam się na wszelki wypadek, ogoliłam, posiedziałam, o 8 zadzwoniłam
      do mojego gina, z pytaniem: "bo ja chyba rodzę, ale wody nie odeszły, czop też
      nie, skurcze co 4, 3min...jechać???", oczywiście jechaćtongue_out no a byłam
      sama..wzięłam taxówkę, dali mi chyba najanemiczniejszego taxiarza w okolicy,
      wlókł się niemiłosiernie, ale skurcze mnie nie bolały jakoś specjalnie więc luz.
      w międzyczasie, wstał mój Meno, zobaczył ile nieodebranych i się przeraził,
      wydzwaniał do mnie gdzie jesteś?!?!-w taxówce.., a teraz??!?!..w taxówce...i tak
      co 5 min i powtarzał, że jestem dzielna..kazałam mu już przestać dzwonić, sama
      oddzwoniętongue_out na izbie przyjęć urocza Pani Bożenka uczyła się nowego
      systemubig_grin...1,5godz wbijała mnie w rejestr przyjętych plask, w międzyczasie
      Lekarka zrobiła mi rozwarcie na opuszekuncertain 10.40 i w końcu porodówka, trafiłam
      superancką Położną, miód kobieta, bez niej nie dałabym rady. Do tego było dużo
      studentek, ale bardzo fajne, jak się dowiedzieli, że ja sama jestem, a Facet z
      Wawy pędzi do Wrocka, to siedziały ze mną i zabawiały jak mogły, pomagały,
      masowały (brzuch mnie nie bolał w skurczach tylko krzyż napier...przepraszam,
      ale się inaczej opisać nie datongue_out ) było fajnie, aż Położna dała mi 2 czopki,
      które miały rozmiękczyć mięśnie i dać rozwarcie, bo sama doszłam do 3 cmuncertain
      skurcze stały się bardzo częste i bolesne. w czasie kolejnego badania tętna,
      Kubusiowi spadło bardzo nagle i już chcieli mi robić cesarkę, ale wróciło
      wszystko do normy, tylko, że już musiałam leżeć cały czas, żeby tętno sprawdzać
      non stop a leżenie boli w czasie skurczów (chodzić dziewczyny i na piłkę, to
      cudowne jest!!!). w najgorszych skurczach nagle pojawił się Tatuś (ciekawe ile
      mandatów z fotoradarów nam przyjdzietongue_out) i świat stał się piękniejszywink ściskałam
      sobie jego rękę do woli, cały czas mi mówił, że dam radę, dawał wodę, po prostu
      był przy mnie. Chciał mi masować krzyż, ale w skurczu go odepchnęłam i zawołałam
      "Ty nie!!! Pani!!!"kierując wzrok na studentkę;P mieli ubawwink nagle poczułam, że
      coś popuściłam (siku?!?!?!aż tyle?!?!?!), więc powiedziałam, przepraszam, a
      Położna : za co? za wody płodowe?"tongue_out potem nastał błogi okres partych...kocham
      skurcze parte, one już nic nie bolą, tylko mięśnie trzeba wysilić i już. Nagle
      Położna mówi "o, głowka wychodzi, chcesz dotknąć?" a Tatuś zbladł i o mało nie
      padł, ale wytrzymał, a ja hop siup i po wszystkimwink urodziłam 8.07.2009 o
      15,45smile nie nacinali mnie, Maluszek lekko mnie porozrywał rączką, ale na jeden
      szewsmile dostałam Kubusia na piersi, a on krzyczał jakby się śmiałbig_grin wysłali
      Tatusia z Małym na badania, mnie zszyli (nie uniknęłam żartów o rozmiarze xstongue_out
      ale wtedy byłamw takiej euforii, że sama się do żartów dołączyłamJ ). Potem już
      położnictwo, inna bajkaJ a teraz Kubuś najedzony śpi. Pozdrawiam i zyczę łatwych
      porodów i zadowolonych BobaskówJ
      • zlotalukrecja Re: razem:))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))) 12.07.09, 15:13
        Gratuluję dzielna kobitkosmile


        A teraz niech maluszek rośnie zdrowo
      • mond33 Re: razem:))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))) 12.07.09, 15:22
        pagaa gratulacjesmile
    • klick84 Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 18.08.09, 16:25
      Gratuluję pagaasmile
      Jak to fajnie sie czyta jak juz ktoś jest "po" smile
      Ale super opisałaś to wszystko, czytałam z uśmichem na twarzy.
      Teraz tylko duzo zdrówka dla Ciebie i maleństwa.
      Pozdrawiam
    • lena_madzia Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 19.08.09, 11:33

      pagaa to twoje pierwsze dziecko????
      przeczytałam jak rodziłaś i od razu nabrałam odwagi że i mnie się
      uda..

      https://dl7.glitter-
graphics.net/pub/474/474167l68h9nknqq.gif
    • yoga24 Re: bo ja to chyba sobie rodzę.. 19.08.09, 19:44
      Jesteś dzielną kobietą. Czytając jak sama jechałaś do szpitala płakałam za Twoją
      odwagę! Kobieto jesteś cudowna i bardzo Ci gratuluję!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka