Dodaj do ulubionych

czy będzie z tego depresja?

20.12.03, 01:33
Witam panie. Moja żona jest w ciąży zagrożonej. Lekarz zalecił lezenie.
Będzie tak lezeć do konca lutego. Lekarz chciał ją zostawic w szpitalu, ale
żona "ma alergię na szpital". Nie dziwię się.
Większość dnia spędza sama. Nie ma mnie 10, czasem 12 godzin, no i jeszcze
muszę zrobić zakupy, coś załatwić. I tak nie lezy bez przerwy - wstaje do
ubikacji, łazienki, a w ciagu dnia równiez do kuchni by coś zjeść. Nasz
sypialnia wygląda teraz conajmniej dziwacznie. Naprzeciwko łożka
przeniesiony jest telewizor z dużego pokoju, obok stoi czajnik elektryczny,
stolik z całą masą niezbednych rzeczy, by nie musiała wstawać zbyt czesto,
wieża, nawet mały kosz na śmieci i miednica z wodą. Na gwiazdkę obiecałem
jej laptopa. Mimo to z dnia na dzień humor ma coraz gorszy. Wracam z pracy i
zastaję ją z czerwonymi oczami od płaczu. Kolezanki i rodzina chcą ją
odwiedzać, ale ona nie chce bo "wygląda okropnie" i nie chce by ją
ktokolwiek widział w takim stanie, a spędza w łożku drugi tydzien. Co ja mam
z nią zrobić? Doradźcie.
Obserwuj wątek
    • haribo Re: czy będzie z tego depresja? 20.12.03, 02:22
      Kup jej wreszcie tego laptopa, podłącz internet i jako strone startową ustaw
      właśnie to forum. Wierzę, że kiedy sobie trochę poczyta będzie jej lepiej. A
      może sama do Nas się odezwie... zapewniam wówczas i my się odezwiemy i w miarę
      naszych możliwości jej pomożemy (chociaż tylko słowem).
      No i powiedz żonie, że wcale nie wygląda okropnie, że nawet leżąc w łózku, w
      kolorowej pościeli, w ulubionej piżamce, z kubkiem gorącej herbatki na stoliku
      obok można zrobić sobie na poprawę humoru delikatny makijaż czy "zwariowany"
      manicure.
      Dobrze, że święta tuż tuż - będziesz mógł z żoną spędzić więcej czasu. Ona
      jest przez te 10-12 godzin sama i z "czystych" nudów można popaść w depresję.
      Wymyśl coś i koniecznie niech ktoś ją odwiedza (mama, siostra, przyjaciółka...)
      Pozdrawiam.

      Kasia - 38 tydzień.

      P.S. A lekarz mówiąc, że ma leżeć w łóżku z pewnością nie miał na myśli
      wielkiego łóżka, pościeli, piżamy. Przecież można wypoczywać na kanapie, w
      wygodnym dresie i pod kocem wink
      • dobrytata Re: czy będzie z tego depresja? 20.12.03, 11:36
        Dziekuję za odpowiedź.

        P.S. A lekarz mówiąc, że ma leżeć w łóżku z pewnością nie miał na myśli
        > wielkiego łóżka, pościeli, piżamy. Przecież można wypoczywać na kanapie, w
        > wygodnym dresie i pod kocem wink

        Tak, tylko aby sobie mogła przejść pod kocyk, ktoś musi uprzątnąć pościel z
        łóżka i wszystko przygotować. Nie chcę by sama to robiła, a ja w tygodniu nie
        mam czasu. A jak mam ją przekonać do koleżanek? Powtarzam jej że wyglada
        ślicznie, ale prawdą jest, że ztymi smutnymi, zapłakanymi oczami wyglada jak
        półtora nieszczęścia.
        To właśnie o to nudzenie się chodzi. Ja chyba też bym dostał swira gdybym tak
        musiał sam lezeć całymi dniami. jest obłożona gazetami, czasopismami - tymi
        durnymi i mądrymi, książkami, krzyżówkami.
        A z tym malowaniem się to chyba dobry pomysł. Znajdzie się przy łóżku miejsce
        i na smarowidłasmile)) Przenośny komputer bedzie w poniedziałak, wtorek, ale na
        szczęście wtedy bedę miał już wolne. W święta mam nadzieje, ze będzie dobrze,
        ale potem? Perspektywa lezenia do końca lutego tak ją przygnębia, że szczerze
        się o nią boje. Co jeszcze mogę zrobić?
        • haribo Re: czy będzie z tego depresja? 21.12.03, 01:29
          Witaj!!!
          Powiedz swojej żonie, że niech się cieszy z tego leżenia, bo jak maleństwo
          przyjdzie na świat, to będzie o tym marzyła. A ze znajomymi proponuję tak:
          zbierz kilka osób (nie za dużo i tych najbardziej zaufanych), jedźcie do
          sklepu z art. dla dzieci, kupcie kilka ubranek dla dzidziusia, może jakąś
          ładną maskotkę, postarajcie się o katalogi i foldery a potem z jakimś radosnym
          okrzykiem wtargnijcie do Waszego mieszkania - gdy będą już goście, żona na
          pewno ich nie wygoni.
          A potem pogadajcie wszyscy razem o tym jakie imię będzie miało Wasze dziecko,
          (żartem) do kogo ma być podobne, kto będzie prał pieluszki, a kto chodził na
          spacerki, no i oczywiście kto będzie do skarba w nocy wstawał (powiedz żonie,
          że za to leżenie dajesz jej tę możliwość wink). W każdym razie nie możecie
          pozwolić, aby przyszła mama była smutna. A do lutego już coraz bliżej. A
          nawiasem mówiąc moja ciocia też leżała gdy była w ciązy, ale w szpitalu i
          przez 5 miesięcy...
          A wracając do laptopa - zapewniam Cię, że żona przestanie się nudzić. Rzuć jej
          tylko hasło, aby znalazła w necie np. wózek, który chciałaby zakupić,
          następnie niech się zastanowi czy na początek kołyska, czy od razu kupujecie
          łóżeczko, niech też pomyszkuje wsród innych ubranek czy akcesorii dla
          noworodków - ja tak robiłam (gdyż też bardzo się nudziłam, od sierpnia jestem
          na zwolnieniu) i to wyszukiwanie, oglądanie, porównywanie zajmowało mi mnóstwo
          godzin dziennie - i do tej pory zajmuje (poród mam na za 3 tygodnie).
          Jak wpadnę jeszcze na jakiś pomysł, to się odezwę, a Ty jeśli bedziesz miał
          pytania to pytaj.

          Podrawiam.
          Kasia - 38 tydzień.
          • paliwo15 Re: czy będzie z tego depresja? 22.12.03, 20:06
            Witaj dobrytato! Powiem szczerze że wzruszyło mnie jak napisałeś o swojej żonie.
            Szkoda że masz tak mało czasu dla niej. Chociaż teraz w święta na pewno się to
            zmieniło. Chciałam Ci tylko polecić książkę "Polka" Manueli Gretkowskiej. Na
            pewno się żonie spodoba. Kup jakąś fajną relaksacyjną muzykę teraz najważniejsze
            jest toby czuła się jak najlepiej. Niestety nie mogę polecić nic więcej ja
            akurat nie musiałąm leżeć chociaż bardzo duzo spałam. A ze znajomymi moim
            zdaniem to najlepiej żeby to był ktoś bliski zonie bo tylko przy kimś bliskim
            dobrze się poczuje i nic nie rób na siłę. Tak naprawdę najbardziej bliski jesteś
            Ty ale może jest też jakaś pzryjaciółka. Pozdrowienia dla żony!!! Renata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka