Gość: przyszła mama
IP: *.lanet.net.pl
25.07.09, 21:18
witam,
jestem coraz mocniej zaniepokojona moją 'stojącą' w jednym miejscu
masą ciała. Na początku ciąży ważyłam prawie 47 kg ( jestem niska i
drobna i waga była w zasadzie proporcjonalna do wzrostu, BMI w
przedziale wagi normalnej). Obecnie jestem na początku 26 tc, a moja
waga oscyluje wokół 51 kg. Oznacza to poprawienie się o ca. 4 kg w
trakcie całej ciąży. Czy nie jest to za mało, jak na ten etap? czy
nie wpłynie to negatywnie na masę ciała mojego dziecka?
W 22 tc miałam usg, z którego wynikało, że masa ciała dziecka i jego
wymiary są adekwatne do czasu ciąży, ale mimo to zaczynam się
martwić. Fakt, że praktycznie przez całą ciążę walczę z nudnościami,
a jedzenie, z którym dobrze sobie radzę jest w zasadzie dietetyczne:
warzywa typu fasolka, kalafior, pomidory, ogórki, niewielkie ilości
mięsa z kurczaka, delikatna wędlina, zupy warzywne, no i ogromne
zapotrzebowanie na produkty mleczne. Zdaję sobie sprawę, że taka
dieta nie sprzyja poprawie wagi, ale z innymi potrawami mój żołądek
sobie nie radzi i i tak najczęściej kończyło się akcją w toalecie.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia?