Dodaj do ulubionych

brak chęci i depresja przedsylwestrowa

31.12.03, 09:34
ale sie wpakowalam!
tak jakos sprytnie wyszlo, ze robie sylwka na 6 osob.
I niby mam sie nie przejmowac, ale"no wiesz, zetrzyj polki" "zrob cos do
jedzenia" itp
to "cos" to szarlotka (a nie mam blaszki i trza kupic) i salatka grecka.
ale sprzatanie jest najgorsze.
Pieczenie czy gotowanie to chociaz tworcze dzialania, a sprzatanie?
Jak jest posprzatane - to nikt nie widzi i nie docenia, a jak nie - to widza
wszyscy.
I tak sobie mysle, ze bedzie mi smutno jak reszta bezciazowych gosci bedzie
sie slodko upijac a ja na piwku bezalkoholowym, buuuu
I nawet w zadna kiecke nie wejde smile
Eh...
Pocieszcie jakos w niedoli bo za oknem niby w\zima (slyszalam ze grudzien
nawet? buahahhahahah) ale
platkow :licza 0
mrozu: brak
tylko szarosci pod dostatkiem...
dodam, ze slodyczy mi nie wolno jesc na pocieszenie bo mam sklonnosci do
skaczacego cukru.

eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee tam
Renia
Obserwuj wątek
    • sanna99 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 10:04
      hej,
      ja tez bede miała gosci - chociaż jestem "leząca". Mąż posprząta jak przyjdzie
      z pracy a niezastąpiona mama i tata zapowiedzieli ze przygotują małe co nieco,
      chociaż to nie oni będ a gośćmi smile.
      Z mężem po południu zrobimy tylko barszczyk do pasztecików które przyszykowała
      mama.
      Elegancką sukienkę ciążową pożyczyła mi koleżanka.
      ALE - i tak mi trochę markotno bo od lat spędzaliśmy sylwestra na mieście,
      szalejąć i pijąc do rana. A teraz... nawet do sklepu po szampana nie mogę iść
      ani fajerwerków na Długim Targu obejrzeć sad(( Czuję się taka....poza głównym
      nurtem...
      • joasiiik24 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 10:11
        dziewczyny ja tez dopisuje sie do tej zalosnej listy...My Nwy Rok przywitamy
        bez szmpana(maz wogole nie pije)a ja w stanie blogoslawionym...szykuje dobre
        jedzonko na wieczor dla calej naszej rodzinki....hahaha ja+maz i dzidzi w
        brzuszku...smutny ten sylwestre bedzie troche nie dosc ze mieszkamy w obcym
        miescie(od roku)nie mamy prawie nikogo oprocz siebie.Kreacji tez nie szykuje
        bo wszystkie schowane gleboko do szafy by nie draznil mnie rozmiar 36...teraz
        to marzenia zeby sie wbic w cokolwiek z czasu przed ciazysmileglowa do gory za
        rok sylwester bedzie lepszy bo beda z nami nasze DZIECI....


        pozdrawiam Asia i 24 tyg Kamilka
        • ainer1 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 10:21
          jak juz przestane byc w ciazy (tzn za 100 lat) czy tz w stanie blogoslawionym
          (ciekawe ktory szowinista wto wymyslil ? :>) i pzrestana karmic (ohohohoho)
          czyli okolo grudnia/stycznia 2004/2005 to upije sie butelka tequili, a potem
          pojde na impreze taneczna do rana

          Renia
          • sanna99 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 10:29
            tak - ten stan błogosławiony to niezły ubaw - jak przestałam mieścić się w
            ciuchy i biust mi urosł - generalnie przestałam wyglądać zwiewnie i powabnie -
            mąż mnie cały czas pocieszał tym "błogosławionym stanem" - może on w to na
            prawdę wierzy...??
            Też się upiję i zatańczę - mam nadzieje ze juz w grudnu 2004! Już teraz mówię
            mężowi, ze jak sie dzidzia urodzi to ja znikam na dwa tygodnie... ale to tylko
            żarty.
            • jaga2003 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 10:54
              No to wreszcie trafiłam na pokrewne dusze smile)))
              Nic mnie tak nie doprowadza do furii jak "stan błogosławiony" i że "ciąża to
              nie choroba". A dwa miesiące zwolnienia to co? A bolące wszystko to co? A 18 kg
              do przodu to co???? Super zdrowie????!!!! Już nie wspominam o drobiazgach -
              zakazie seksu, stanach depresyjnych i chodzeniu co dwa tygodnie do lekarza! A
              teraz (33 tydzień) to dopiero się zaczyna jazda - sapanie, niespanie,
              puchniecie..i te życzliwostki ("nie, no nie widać w ogóle, eeee, ślicznie
              wyglądasz" - a podwójna broda wisi)
              Jak więzień zaznaczam kreskami, ile dni tego cudownego stanu jeszcze przede mną
              i, wierzcie mi, marzę o porodzie! I niech dzidzi ma kolki, śpi po 20 minut ale
              niech już się ta ciąża wreszcie skończy (byle nie przed 38 tygodniem,
              oczywiście smile))
              No, wylałam trochę żółci - przyjnajmniej nie urodzę chińczyka smile)
              Pozdrawiam serdecznie zachęcając do walki,
              jaga
    • tyldak Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 10:22
      A ja dzis wyjezdzam do Rabki na 3 dni. Jest mi moze o tyle latwiej, ze nigdy
      nie pilam, a Sylwestra zawsze spedzamy w grupie bliskich znajomych, w
      strojach "luźnyxh" No i brzuszka jeszcze prawie nie mam (16 tydz). Ale....
      mnie teskno za nartami. I moj maz oczywiscie nie mogl sobie podarowac tej
      przyjemnosci. Ciekawe czy przynajmniej znajdzie czas zeby pojsc ze mna na
      spacer...
      Ale wiecie co, kiedy ogarnia mnie zlosc ze baba msi z tylu rzeczy zrezygnowac,
      to sobie mysle, ze facet skolei nie czuje tak jak my malenstwa (a ja tak
      czekam na pierwszego kpniaczka i to chyba bylby najwspanialszy prezent
      noworoczny) i ... i dlugo wymieniac co jeszcze i chyba sa przez to ubozsi.
      Dziewczyny głowy do góry!!! I zycze udanej zabawy.
      Pozdrawiamy!!!
      • joasiiik24 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 10:26
        cholerka jeszcze tak pogoda za oknem...maz w pracy a ja sama ze swoim smutkiem
        nawet mala w brzuszku spi i nie mam do kogo ust otworzyc...ide za chwilke na
        zakupy moze mi to poprawi nastroj...a w przyszlym roku wypije cala butelke
        szampana....sama!!!!


        asia i 24 tyg Kamilka
        • ainer1 Joasik 31.12.03, 10:31
          Joasik, jak czytam Twoj pomysl na przyszly sylwek to przypomina mi sie film
          "Randka z nieznajoma" Kim Basinger i Bruce willis - kojarzysz?
          Ona nie mogla pic alkoholu bo dochodzilo do jakiejs reakcji w organizmie i
          robila rozne dziekie fanaberie smile pozniej smile

          Tak czy inaczej - ja tak mam po szampanie smile
          Renia
          • jola.wie Re: Joasik 31.12.03, 10:45
            Dziewczyny, życzę wam wszystkim jednak udanego sylwestra (choc zapewne w
            różnych wersjach)! Ide nakarmić moje dzidzi w brzuszku (tak eufemistycznie
            nazywam teraz łasowanie i podjadanie dobrych rzeczy), tym razem jednak chodzi o
            zwykłe śniadanko. Ja wychodzę na sylwestra do znajomych, choć tak naprawdę
            wcale nie mam na to ochoty. Ale muszę coś przygotować, więc muszę iść. Zaczyna
            padać śnieg, może jednak będzie biało? Muszę się wam przyznać, że nie lubię
            przełomu roku. Mam straszną świadomość przemijającego czasu i z trudem
            przechodzą mi przez gardło życzenia, a na twarzy o 00.00 pojawia się uśmiech.
            To taki smutny moment rozstania z tym, co było dobre i piękne w mijającym roku.
            Wtedy definitywnie zdaję sobie sprawę z tego, że nic nie wróci, a i we mnie być
            może (a raczej na pewno) z biegiem czasu wspomnienie się zatrze.... Nowy rok
            przyniesie jednak nam wszystkim wspaniałe nowe doświadczenie jakim jest Dziecko
            (przyniesie, przyniesie, bo zadna ciąża nie trwa wiecznie) i nic już nie będzie
            takie samo. To moje trzecie dziecko a i tak wiem, że wszystko zmieni. Nie chcę
            nikogo straszyć, ale wasze szumne plany na pierwszego sylwestra po ciąży być
            może wcale nie dojdą do skutku.... smile)))Teraz szalejcie (na miarę swoich
            możliwości!). Do poczytania w przyszłym roku!


          • joasiiik24 Re: Joasik 31.12.03, 10:58
            ainer1 napisała:

            > Joasik, jak czytam Twoj pomysl na przyszly sylwek to przypomina mi sie film
            > "Randka z nieznajoma" Kim Basinger i Bruce willis - kojarzysz?
            > Ona nie mogla pic alkoholu bo dochodzilo do jakiejs reakcji w organizmie i
            > robila rozne dziekie fanaberie smile pozniej smile
            >
            > Tak czy inaczej - ja tak mam po szampanie smile
            > Renia



            wlasnie o to chodzi....ale z wlasnym mezem.....
            dzieki za mile slowa juz mi troche lepiej mimo iz pada za oknemsmile
    • meg241 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 12:55
      Mnie jakos ominęła taka depresja. Na Sylwka idziemy z moją szwagierka i Jej
      mążem do ich znajomych których w życiu na oczy nie widziałam ale wierzę ze
      będzie fajnie.To impreza składkowa więc trzeba było coś przygotować. Mąż
      wczoraj pokroił wielką miche sałatki a ja zaraz idę zrobić jakieś dobre
      ciasto ( w końcu wrócił mi apetyt na słodkie).Sukni tez nie założę bo się nie
      mieszcze niestety. Pozostają mi ciążowe spodnie, które o zgrozo przez ostatni
      miesiąc jakos się zwęziły czy co ( przytyłam ok. 3 kg) i chyba nie długo
      całkiem bedę musiała je pozegnać, i do tego jakąs koszulę która mi się jeszcze
      jako tako na brzuchu zapina. Ale za to zrobie sobie super fryzurę, makijaż i
      paznokcie i to mi na pewno wyrówna braki w ubraniusmile))))).
      A co do alkoholu do nigdy nie piłam duzo więc podczas ciązy się jakoś
      szczególnie nie męczę tym niepiciem i już się nawet przyzwyczaiłam do bycia
      etatowym kierowca ( przedtem piliśmy z mężem na zmianę).Dziś wzniose toast
      soczkiemsmile
      Ale zapowiedziałam mężowi ze za rok podrzucamy Dzidzie do babci a my idziemy
      na jakiś bal - marze o tym od dawna.
      I jeszcze do "tyldaka" - ja tez marzę o nartach i nawet mielismy z mężem
      pojechać: on na narty a ja na spacerki ale jakoś nie wyszło. Za to byliśmy 2
      tyg. w Tunezji. Ale nastepnej zimy mam nadzieje sobie to odbic i choć troche
      pojeździć.

      a więc dziewczyny, głowa do góry. Chyba nie chcecie witać Nowego Roku ze
      skwaszona mina bo ponoć jaki sylwester taki cały rok.
      wszystkiego naj, naj, naj w Nowym Roku wszystkim Mamusiom i Maleństwom w
      brzuszkach
      Magda i Dzidziuś (22 tydzień)
    • majcia74 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 13:01
      Wróciłam z zakupów...musiałam obrócić cztery razy żeby wszystko kupić a i tak
      nie wiem kto skoczy po ciezsze rzeczy /niemąż w pracy/...sad Nogi spuchły mi jak
      u słonicy i chodzić zaczełam jak kaczka, a kiedyś sama śmiałam się z takich
      kobitek... Życie uczy pokory echh

      Ale wiecie co? Ubaw miałam w sklepie spożywczo-monopolowym. Wszyscy jak jeden
      mąż kupowali przy okazji innych zakupów szampanika na Sylwestra, albo nawet
      dwa, a ja ciężarna baba mówię do pani przy kasie "ćwiarteczkę spirytusu
      spożywczego poproszę!" A jak! Jak szaleć to szaleć! Pani się uśmiechnęła i
      podałasmile Ciekawe czy usłyszała jak mówiłam, że potrzebuję czegoś mocnego do
      przemywania pępowinkismile))

      U mnie też w domu nie będzie nawet szampanika bo niemąż nie pije wogóle...
      kiecki eleganckie są w szafie, ale nie na rozmiar mastodontów...Zostały mi już
      tylko te znienawidzone ciążowe jeansysad

      Może chociaż makijaż sobie zróbmy filmowy! smile

      Życzę Nam wszystkim abyśmy potrafiły się i tak cieszyć tym Sylwestrem na miarę
      własnych możliwości i oczywiście Szczęśliwego Nowego Roku życzę Wam i Waszym
      Rodzinkom, a w szczególności Waszym słodkim Maleństwomsmile)

      Maja i Groszek /38 tyd./
      • balbinka01 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 13:13


        ...do nas przychodzi zaprzyjaźniona parka - też w ciąży, więc bedzie wesoło
        hhehe... a jako, że mieszkamy w Krakowie, to wybieramy się na Rynek - oby
        tylko nie dostać butelką w głowę!wink

        i wiecie, co Wam powiem? wcale, ale to wcale nie żałuję, że nie bedę w żadnej
        knajpie, na balu czy wielkiej imprezie, bo wcale nie mam na takową ochoty (ani
        wypić ani zapalić nie wolnowink). Mam za to ochotę spędzić tę noc w kameralnej
        atmosferze z przyjaciółmi - i tak własnie bedzie.

        Dziewczyn - nie ma co żałować!!!!! Przed nami jeszcze całe życie i wszystkiego
        trzeba spróboać, nawet sylwestra z brzuchem i w domu hehehehe

        OPTYMIZMU ŻYCZĘ NA TEN NOWY ROK!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • walizkaplus1 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 13:13
        ej dziewczyny ale lampke wina to sie napijemy, nie? takiego baardzo dobrego- za
        to ze tylko lampkasmile
        btw tez bardzo marza mi sie gory ale pocieszam sie ze jak juz bym do nich
        dojezdzala to by mi sie odwidzialo /ech te ciagle zmiany nastrojow/wink
        szczesliwego nowego rokusmile
    • malilka Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 13:59
      Renia- witaj w klubie smile Ja też robię sylwestra w domu, tyle że na jakieś 15
      osób. Wszyscy mnie prosili, żebym nie przejmowała się specjalnie i nie
      wysilała, ale wiecie jak to jest- i posprzątać muszę i troszkę jedzenia
      przygotować, a nie ukrywam, że czuję się trochę "nadwątlona" smile
      Pocieszające jest to mnóstwo śniegu za oknem, które pojawiło się dziś rano- na
      porannym spacerze pokazywałam synkowi przez brzuszek sypiące płatki, chociaż
      jeszcze ma zamknęte oczka smile
      No i marzę, żeby się porządnie upić! Najchętniej wypiłabym sama całą butelkę
      pysznego, różowego, wytrawnego wina, no ale to jeszcze muszę trochę poczekać...
      Pozdrowionka
      Malilka i 26tyg Chłopczyk
      • ainer1 Malilka i inne blogoslawione niewiasty! 31.12.03, 14:21
        twoj synek juz otwoera oczka!
        moj zreszta tez smile

        Me sie wziela do roboty po waszych radosnych postach i tak
        - porcelana rodowa czysta
        - kieliszki slnia
        - serwetki i chodniczki po szorowaniu vanishem schna
        - balony zakupione 6 nadmuchanych i 7 sflaczaLYCH smile
        - SERPENTYNY KUPIONE
        - prodiż na szarliotke kupiony
        - obierak tez do jablek
        - sok malinowy do wscieklych psow jest
        smile
        i nawet sie zapisalam na manicure, ale niew iem czy nie odmowiue bo mi sie tam
        jakos neichlujnie wydalo i sama sie zrobie na Bostwo!
        wlansie:
        jak nie wejde w nic wyjsciowego (chociaz maz napisal do gosci z\w mailu ze
        obowiazuja stroje :
        obowiązuje markowy dres "Polsport" smile

        a ja zaproponowalam zeby sie pzrebrac za zwierzaczki, bo wlasciwie juz mam
        gotowy stroj "na kangurka" albo na "misia koale " smile

        Renia
        • malilka Ciążowe przygotowania 31.12.03, 15:34
          Ha, jeśli chodzi o wściekłe psy, to wczoraj w ramach ciążowego zaćmienia
          kupiłam do nich tabasco czosnkowe!!! Goście chyba mnie zabiją za ten czosnek do
          soku malinowego, no ale przecież uprzedzałam, że nie dość że mam ciążową
          sklerozę, to jeszcze czasowe otępienia smile)))
          Ja się cały czas zastanawiam, czy by się nie przebrać za teletubisia, zwłaszcza
          że w domu i tak mnie mój ukochany od dawna tak nazywa smile I o ile to byłoby
          prostsze od wbicia się w jakiekolwiek ubranka smile))
    • baszaj Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 14:15
      Buuuuu....I tak sie macie wszystkie lepiej niż ja.....Od wczoraj jestem
      paskudnie przeziębiona z czerwonym nosem i spuchniętą od kataru głową....więc
      mi nawet taka mała kameralna imprezka przepada....buuuuuu....będę leżeć
      włóżku....chlip..chlip....Basia i Mała
      • kasiacs Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 14:36
        Fajny watek. Ja tez jestem pelna zlych przeczuc. Jade 30 km za Krakow do
        znajomych, zwykle sa tam fajne imprezki (z tancami na stole i wogole).... a w
        tym roku sad nie potancze (bo mam polegiwac i o tancach zapomniec) nie napije
        sie no i bede musiala gadac z "pijakami". Najchetniej wogole bym nie pojechala
        ale musial by za to odpokutowac moj maz siedzac ze mna w domu.
        Pocieszam sie ze czesto jak sie na cos nie ma ochoty to potem jest fajnie smile
        Zycze Wam wszystkim jednak milej zabawy no i cudownego nowego roku pelnego
        zmian i niezpomnianych chwil.
        Do poczytania za rok...
        Kasia 17 tc
        • ainer1 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 14:40
          no tak, a ja wlasnie (wirtulanie - w mailu) widze, ze mi sie jeden z gosci
          zaczyna rozkladac na cos i jak tak dalej pojdzie to trza bedzie pare odizolowac
          od brzuszka niestety

          twardym trza byc nie mietkim

          Renia
      • maminka1 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 15:42
        Hm, i tak nie jesteś w najgorszej sytuacji wink
        Ja jestem chyba w gorszej - nie dość, że
        chora jak 150, to na imprezę iść "muszę"-
        w knajpie, zapłacone, "kreacja" kupiona, znajomi
        na nas liczą...
        Ale Nowy Rok w łóżeczku smile))
        Trzymaj się ciepło i to na pewno będzie
        fajny Sylwester smile)
        • joasiiik24 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 15:48
          kochane dziewczyny moze troche przesadzamy...pomysmy o tym ze nas jest dwie
          lub dwoje w jednym ciele nie pozwolmy by nasze pociechy byly smutne razem z
          nami....glowa do gory mimo iz pada deszcz


          Zycze wszystkim spelnienia marzen w 2004 roku i pociechy z naszych kochanych
          dzieci i mezow


          asia i 24 tyg Kamilka
    • aniao3 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 15:11
      Dziewczyny!
      uszka do gory!
      my cieszymy sie ze to ostatni sylewster we dwoje (choc Male w brzuszku
      podskokami domaga sie tez uwzglednienia) i wiecie co - pomyslcie ile dziewczyn
      daloby wszystko by byc na naszym miejscu!
      nigdy nie lubilam Sylwestra - ze wzgledu na ten przymus cieszenia sie - ale tym
      razem czuje ze po prostu jestem szczesliwa!
      zamierzamy ten wieczor spedzic w lozku z szampanem i zrobic sobie rewie moich
      sexy ciuszkow - bo bede w nich wygladac arcy-zabawnie z moim brzuszkiem!
      OPTYMIZMU I NIECH MALENSTWA WAM ZDROWO ROSNA!
      Anka
      • joasiiik24 Re: brak chęci i depresja przedsylwestrowa 31.12.03, 15:50
        aha jak mozecie puscie sobie glosniej wasza ulubiona muzyke...niech brzmismile
        • ainer1 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W 2004 01.01.04, 11:57
          Kochane Mamy!

          Wszystkiego najlepszego w 2004!
          I pomyslcie, ze to rok gdy zobaczycie swoje pociechy i niektore zostana po raz
          pierwszy Mamusiami (jak ja smile)
          Az sie lezka w oku kreci smile

          pozdrawiam!
          Renia
          • jola.wie Re: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W 2004 01.01.04, 13:56
            Wszystkiego najlepszego w nowym roku!
            (jestem dopiero druga, która się ocknęła?smile))
            Ponieważ wczoraj nie wymyśliłam, jak wymigać się z imprezy (leżąc w wannie
            myślałam, acz asekuracyjnie miałam na twarzy maseczkę upiększającą, a na głowie
            wałki) - poszłam.
            Nie było aż tak znowu źle, przede wszystkim, że zastałam tam jeszcze inną
            przyszłą mamę, w dodatku zostałam obwołana kucharzem wieczoru z powodu
            przyniesionych wiktuałów, mój mąż nie został na lodzie (co by mi wypominał
            jeszcze jakieś 240 lat), ale z radością wracałam do domu. Myślę że większość z
            Was wie, jak człowiek trzeźwy patrzy na "dobrze bawiące się" towarzystwo.
            Ruszają się wolniej, za to mówią głośniej, ale dłużej zbierają myśli, itd, itd.
            W dodatku wszyscy zauważali moją odmienność (mam na myśli trzeźwość) i byli
            szalenie zatroskani, bo myśleli, że ŹLE się bawię, podczas, gdy ja bawiłam się
            INACZEJ. Jako że ludzie "pod wpływem" mają kiepską pamięć krótkotrwałą, byli
            wielokrotnie zatroskani o to samo. Jak w krzywym zwierciadle. No więc kiedy
            miałam już tego definitywnie dosyć postanowiłam wracać, co udało mi się po
            godzinie z okładem od chwili powzięcia zamiaru, a i to uważam za duży osobisty
            sukces, bo udało się to uczynić na drodze pokojowej (pokonałam
            ogólne "DLACZEGO???!!!", choć była już trzecia nad ranem!).
            Nowy rok u nas jest cudownie biały (wczoraj w południe zaczął padać snieg i
            przestał dzisiaj rano), pewnie nie na długo, więc zaraz zbieram się z dziećmi
            na saneczki i bałwanki. Zostawię Moje Kochanie w domu, bo wrócił później, to
            jeszcze dogorywa (on się ma po czym regenerować).
            Idźcie na spacer! Sprawdźcie jak pachnie Nowy Rok!
            Pozdrawiam
            jola
    • kasiacs Nie bylo tak zle 02.01.04, 00:06
      Nie bylo tak zle i Nowy Rok jest taki bialy kto by pomyslal.
      Naprawde pieknie sie zaczal. To mam nadzieje znaczy ze caly bedzie taki piekny.
      Oby taki byl dla nas wszystkich smile
      Kasia 17 tc
      • joasiiik24 Re: Nie bylo tak zle.... 02.01.04, 11:05
        naprawde nie byl to toki zly sylwester...tylko malo jakos bylo widac
        sztucznych ogni bo strasznie snieg padal...a my bylismy w domkusmileteraz troche
        mam katarek i boli mnie glowa...ale pociesza mnie piekny snieg za oknem i moja
        mala baletnica w brzuszku....


        asia i 25 tyg Kamilka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka