Jak to jest u was i waszym mezami???Dzis uslyszalam przykra rzecz od meza
niby sie cieszy ze bedziemy mieli dzidziusia a tu uslyszec takie cos "ale sie
z ciebie baba zrobila"choc bardzo dobrze wie ze powiedziec kobiecie tego typu
slowa (szczegolnie ja jestem na to wrazliwa-dobrze o tym wie)sa przykre.Mam
przez to dola.Moze dla was wyda sie to zbyt blache ale mnie naprawde przykro
sie zrobilo i troszke łezki mi polecialy.I jak tu nie miec kompleksow przed
mezem jesli chodzi o sprawy intymne.Wlasnie dzisiaj mielismy jechac do jego
rodziny i oznajmic ta wspaniala wiadomosc ze bedziemy mieli dziecko, po tym
co uslyszalam od meza odechcialo mi sie wszystkiego

.Poradzcie jak wy byscie
postapily w takiej sytuacji.Podkreslam ze moj maz dobrze wie ze takie slowa
nawet uslyszane nie od niego ale innych osob docieraja do mnie zbyt gleboko i
jestem szczegolnie bardzo wrazliwa na to.Jak on mogl !!!!!!Nie licznujcie
mnie od razu za ta wypowiedz bo wiem ze wiele dzieczyn z tego forum ma o
wiele bardziej powazniejsze problemy niz ja.pozdrawiam