17.07.08, 10:29
Która z Was ma na dzisiaj termin, i ostatki nadziei, że może to się
dzisiaj jednak staniesmile? Ja wczoraj, po wizycie u lekarza i jego
stwierdzeniu, że "główka jest jeszcze wysoko" i że "nie przewiduje
rozwiązania w ciągu najbliższych kilku dni", zaliczyłam 25 pięter w
wieżowcu i przejażdźkę samochodową po wybrukowanej kocimi łbami
ulicy. Sama się z siebie śmieję, bo kiedyś przez myśl mi by nie
przeszło, że będę się uciekac do takich sposobów. Jestem trochę
zawiedziona i podłamana, bo jeśli wierzyć fachowej literaturze,
poród następuje po tygodniiu-dwóch od obniżenia brzucha, tymczasem,
no właśnie, wszystko mam wysoko. Pod piersiami (a w zasadzie
żebrami), w dalszym ciagu wyczuwam dno macicy, także dzidziuś nie
chce zejść choćby o ćwierćpiętra niżej. Szukam więć "towarzyszek
niedoli", które całe 9 miesięcy czekały na 17-go lipca, po to by
poczekać jeszcze dłużej, a nie daj Boże do sierpnia (!)... smile


Obserwuj wątek
    • edyt-1 Re: 17 lipiec 17.07.08, 11:48
      witam mam termin co prawda na 18 ale to przecież to samo.Juz nie
      mogę się doczekać.Mam rozwarcie od kilku dni na 2.5cm ale główka
      wysoko,kilka fałszywych alarmów i nic!były schody, sex
      codziennie ,maliny,sprzątanie i nic.Myślę że tak naprawde nic od nas
      nie zależy.Pierwsze dziecko 11 dni po terminie całe i zdrowe wiec
      może tak już mam pozdrawiam
    • kamelia04.08.2007 nie 17 lipiec, tylko 17 lipca - n.t. 17.07.08, 12:05
      • kate-123 Re: nie 17 lipiec, tylko 17 lipca - n.t. 17.07.08, 12:16
        Nie 17 lipca, tylko 17 lipiec. To temat mojego postu a nie człon
        zdania, kiedy to użyłabym formy dopełniacza. Proponuję zająć się
        tym, na czym się Pani zna, a nie udzielać porad filologowi języka
        polskiego.
        • katecat1 Re: nie 17 lipiec, tylko 17 lipca - n.t. 17.07.08, 12:46
          Proponuję zająć się
          > tym, na czym się Pani zna, a nie udzielać porad filologowi języka
          > polskiego.
          Cudne! smile
          A w temacie - pierwszego synka urodziłam dwa tygodnie po terminie i
          wszystko z nim ok, głowa do góry, maluch sam wie kiedy ma się
          urodzić.
          • katecat1 Re: nie 17 lipiec, tylko 17 lipca - n.t. 17.07.08, 12:48
            I jeszcze coś- było tu już wiele postów od mam którym lekarz
            powiedział, że to jeszcze sporo czasu i niektóre urodziły tego
            samego dnia, moja koleżanka dzień po badaniu, kiedy lekarz
            stwierdził, że to jeszcze conajmniej 2 tyg.
      • alicja0000 Re: nie 17 lipiec, tylko 17 lipca - n.t. 17.07.08, 13:04
        ja pierdziu, jakaś ty poprawna politycznie blee
    • alicja0000 Re: 17 lipiec 17.07.08, 13:06
      też znam przypadek znajomej, która urodziła w nocy po wizycie u gina. Gin
      stwierdził, że jeszcze daaaleko do porodu. Wyszła podłamana z gabinetu bo miała
      już dość, źle znosiła ciąże. Poleciała na porodówkę o 3 nad ranem i urodziła
      zdrową córeczkę. Spokojnie, dzieci wiedzą co robią smile Powodzenia...Wiesz jak ja
      chciałabym być na twoim miejscu i być już w terminie?
      • kinia.21 Re: 17 lipiec 17.07.08, 14:26
        Ja pierwszy raz jak byłam w ciąży to w 38 tyg lekarz powiedział, że
        to lada moment, urodziłam w 42 tyg., pozdrawiam
      • mamaly Re: 17 lipiec 17.07.08, 15:28
        - Spokojnie, dzieci wiedzą co robią smile

        Niestety dzieci nie zawsze wiedzą co robią a już napewno nie
        organizm matki, choć nie wiem od czego to zależy.

        Moja pierwsza córka urodziła się dwa tygodnie po terminie, poród
        wywoływany ogromną ilością oksytocyny (na normalne próby
        oksytocynowe mój organizm nie reagował wogóle). Po przebiciu
        pęcherza okazało się, że wody są zielone, córka była sporo
        przenoszona.

        Teraz do terminu zostało mi lekko ponad tydzień, a ja już mam
        deprechę, że znowu będę czekała po terminie, że znowu nic się nie
        bedzie działo, że znowu wyląduje w szpitalu, że znowu dostanę
        ogromną dawkę oksytocyny (upiorny ból). Szczerze powiem, że mam po
        tamtym oczekiwaniu i po wywołaniu lekką traumę.

        Pozdrawiam,

        A.
        • aga.goralka Re: 17 lipiec 17.07.08, 15:39
          Ja miałam termin na 15 lipca. I też nic się nie dzieje. Brzuch nadal wysoko -
          nic się nie opuścił sad
          • hania2005 Re: 17 lipiec 17.07.08, 16:03
            super datasmile moj synek konczy dzis 6 lat.

            Do kamelii: przypadkiem przeczytałam kilka twoich wypowiedzi w
            różnych postach i pytam: skąd w tobie tyle zajadłości? po co sie
            udzielasz?
            • yo-ki Re: 17 lipiec 17.07.08, 18:40
              ..zazdroszę tego terminu...ja jeszcze 2 mieś!!o Boże!!mogę sie
              dołączyć do postu hani2005 Po cholere niektórzy się tu udzielaja i
              tylko dogryzają...nuda w domku? szukacie rozrywki?dotyczy to
              oczywiście wypowiedzi KAMELII. kobieto nie wypowiadaj się jak nie
              masz nic mądrego i ciekawego do napisania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka