17.01.09, 16:22
No to leżę już teraz całkowicie uziemiona.

Na L4 leżałam od września, właśnie zaczyna się 9 miesiąc i lekarka
powiedziała, że mogę chodzić, że już najgorsze minęło i dzieciątko
może przyjść na świat. Oczami wyobraźni już widziałam, jak odwiedzam
sklepy z ubrankami, wózkami (ach...). Większość rzeczy mam po
starszych dzieciach, ale fajnie by było kupić coś nowego.

Żeby było zabawnie, wczoraj wieczorem pojechałam do szpitala na KTG
i wychodząc ze szpitala wpadłam w dziurę prowadzącą na parking
(teren zupełnie nieoświetlony). W konsekwencji mam nogę w gipsie,
muszę aplikować sobie zastrzyki w brzuch i moje marzenia o
odpoczynku od leżenia legły w gruzach (zastanawiam się, czy nie
zaskarżyć szpitala o odszkodowanie, jako właściciela terenu). Całe
szczęście, że nie upadłam na brzuch, szłam z mężem za rękę i gdyby
on mnie nie przytrzymał konsekwencje mogłyby być dużo gorsze.

Tak więc uważajcie na siebie, nawet w miejscach w których nie jest
ślisko i teoretycznie nic nie powinno się wydarzyć. Pozdrowienia dla
wszystkich lutowych i „nielutowych” mamusiek smile
Obserwuj wątek
    • geos Re: uziemiona 17.01.09, 17:24
      Współczuję
    • anick5791 Re: uziemiona 17.01.09, 17:24
      Ja bym skarżyła szpital. Tylko lepiej znaleźć dobrego adwokata. W sądzie
      niestety nie zawsze wystarcza to, że ma się rację. Trzeba jeszcze wiedzieć, na
      jakie przepisy się powołać i jak argumentować w sporze.

      I bardzo współczuję takich "przygód". trzymaj się smile
      • aurinko5 Re: uziemiona 17.01.09, 18:01
        Masz szanse na duze odszkodowanie od wlasciciela terenu.Ja kiedys na
        wakacjach poslizgnelam sie zlamalam noge na schodach,ktore byly
        nieoswietlone ( osrodek wypoczynkowy).Dostalam nie male
        odszkodowanie.
    • balsamina-niecierpek Re: uziemiona 17.01.09, 19:25
      O Chryste Panie. Miałaś jednocześnie pecha i szczęście jak stąd do
      Ameryki. Wspaniale, że się dziecku nic nie stało, bo pewnie
      zniosłoby to gorzej niż Ty - ale uziemienie w takiej chwili
      rzeczywiście może wkurzyć. Zdecydowanie ścigałabym właściciela
      terenu, spaskudził Ci kawałek fajnego czasu i wart jest, żeby go
      pogonić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka