Dodaj do ulubionych

czy przedszkolanka ma prawo?

25.11.09, 12:30
Na zebraniu przy wszystkich rodzicach opowiadać o dzieciach (wymieniając imię
i nazwisko) o ich mocnych i słabych stronach? Czy nie powinna czasem tego
robić w 4 oczy lub dostarczając rodzicowi karteczkę? Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • joanna_poz Re: czy przedszkolanka ma prawo? 25.11.09, 12:33
      myslę, że nie powinna.
      u nas zebrania wszytskich rodziców służą omówieniu jakiś kwestii
      ogólnych.
      konsultacje dotyczące danego dziecka - z wychowawczynią, logopedą
      czy psychologiem - sa indywidualne, tylko z rodzicem danego dziecka.
    • ola Re: czy przedszkolanka ma prawo? 25.11.09, 12:34
      nie wiem czy ma prawo czy nie, ale mi to nie przeszkadza.

    • scarlett74 Re: czy przedszkolanka ma prawo? 25.11.09, 12:57
      Myślę,że mogłabyś poruszyć tą kwestię na zebraniu.U nas na ogólnym
      zebraniu poruszane są sprawy "ogólne", indywidualne wyznaczane są
      w inne dnii wtedy można spokojnie sam na sam porozmawiać z
      przedszkolanką o dziecku.
    • mariolka55 Re: czy przedszkolanka ma prawo? 25.11.09, 14:18
      nie powinna tak robić
      u nas rodzice dostaja na zebraniu kartki z sukcesami i porażkamiwink do zapoznania
      się i podpisania
    • kalanitka Nie powinna przy innych rodzicach mówić o dziecku 25.11.09, 17:54
      ...........!!!!!
    • carmita80 Re: czy przedszkolanka ma prawo? 26.11.09, 10:34
      Przyznam ze nie wyobrazam sobie nawet czegos takiego. Starsza corka chodzila do
      zlobka/przedszkola i ZAWSZE byly spotkania w ''cztery oczy'' tak samo z
      nauczycielem w szkole (nauczyciel-rodzic-dziecko). Synek obecnie chodzi do
      przedszkola grupa 2-3 latkow a w ubieglym roku byl w grupie 0-2 i spotanie
      odbywalo sie ja godzine spedzilam w grupie z malym obserwujac i rozmawiajac z
      opiekunka synka plus przejrzalam cala dokumentacje czyli segregator z opisami i
      zdjeciami niektorych zajec. Do wyboru jest jeszcze rozmowa z opiekunka ale to
      wieczorem po 18. 1 grudnia mam podobne spotaknie jak w ub. roku. Dla mnie nie
      dopuszczalne zachowanie jak opisalas.
      • kasiaczek181987 Re: czy przedszkolanka ma prawo? 26.11.09, 16:04
        nie powinna tak robić ale nie ma prawa które regulowałoby ta kwestię
        • osimek Re: czy przedszkolanka ma prawo? 26.11.09, 22:08
          Nie ma prawa, reguluje to ochrona o danych osobowych. Tak samo, jak nie ma prawa
          udzielać informacji dziadkom, którzy odbierają wnuka czy ich pociecha zrobiła
          postępy.
          Tak na marginesie - nie przedszkolanka tylko wychowawca przedszkolny.smile))
          • jotka_k Re: a kto to jest przedszkolanka? 27.11.09, 10:51
            jak już coś to nauczyciel w przedszkolu
            • jufox Re: a kto to jest przedszkolanka? 27.11.09, 19:58
              myślę, że każdy wie o kogo chodzi... Drobiazgowość jest szkodliwa dla zdrowia.
          • lilka69 osimek-dlaczego wychowawca? 03.12.09, 21:34
            a nie nauczycielka przedzkolna? przy okazji- mam wielki szacunek dla swoich(
            synowych ) nauczycielek.
          • batutka Re: czy przedszkolanka ma prawo? 03.12.09, 22:47
            osimek napisała:

            > Tak na marginesie - nie przedszkolanka tylko wychowawca przedszkolny.smile))

            tak się utarło wink
            mnie też śmieszy ta nazwa, zastanawiałam się kiedyś jak nazwać faceta, który
            pracuje w przedszkolu: przedszkolanek? wink
            każdy nauczyciel, wychowawca jest na etacie "nauczyciela" (w umowie jest taka nazwa)
            niemniej jak już pisałam - nazwa "przedszkolanka" jest tak powszechna, że nie ma
            co się nad tym zastanawiać wink
            • maskawenecka Re: czy przedszkolanka ma prawo? 04.12.09, 12:41
              facet nauczyciel to przedszkolak...

              a co robiła przedszkolanka na zebraniu??? i jeszcze je prowadziła smile
              jej zadaniem jest świetnie się bawić i przy okazji uczyć
              • batutka Re: czy przedszkolanka ma prawo? 04.12.09, 15:19
                maskawenecka napisała:

                > facet nauczyciel to przedszkolak...

                hehe - to znaczy, ze przedszkolak wychowuje i sprawuje odpieke nad
                przedszkolakami wink
                • maskawenecka Re: czy przedszkolanka ma prawo? 04.12.09, 15:34
                  tak samo jak i przedszkolanka wink
                  • batutka Re: czy przedszkolanka ma prawo? 04.12.09, 15:39
                    maskawenecka napisała:

                    > tak samo jak i przedszkolanka wink

                    no popatrz: do czego to doszlo wink
          • ariana1 Re: czy przedszkolanka ma prawo? 04.12.09, 18:40
            osimek napisała:
            > Nie ma prawa, reguluje to ochrona o danych osobowych. Tak samo,
            jak nie ma praw
            > a
            > udzielać informacji dziadkom, którzy odbierają wnuka czy ich
            pociecha zrobiła
            > postępy.
            > Tak na marginesie - nie przedszkolanka tylko wychowawca
            przedszkolny.smile))

            Co za bzdury! Nauczycielka podaje imię dziecka a nie jego adres,
            pesel, datę urodzenia itp DANE OSOBOWE, po których można
            zidentyfikowac osobę. TYLKO imię i nazwisko. Poza tym podaje to
            tylko na zebraniu rodziców a nie wywleka je poza teren przedszkola.
            Tak, najlepiej zaskarżyć ją do prokuratury za łamanie ustawy o
            ochronie danych. Paranoja!
            I kolejna bzdura: nie ma prawa udzielać informacji dziadkom! O ich
            własnych wnukach! A niby dlaczego? Padłam ze śmiechu....
            Do autorki wątku: nie wiem czy ma prawo, ale nie powinna mówić
            publicznie o niedociągnięciach innych dzieci. Po pierwsze innych
            rodziców to nie dotyczy i nie powinno ich interesować, a po drugie -
            rodzicom tych dzieci jest przykro. Ja bym nie chciała, żeby
            nauczycielka opowiadała imiennie o moim dziecku, że np.czegoś nie
            umie przy wszystkich. Powinna w 4 oczy.
            • osimek ariana1 05.12.09, 12:19
              Poczytaj prawo oświatowe, prawo rodzinny a później się pośmiejsmile)
              Ostatnio w TV mówili, ze lekarze odmówili udzielenia pomocy dziecku bo było z
              babcią a nie rodzicami, a babcia nie jest prawnym opiekunem dziecka. To co nas
              śmieszy jest w naszym prawie - niestety.
              Jako nauczyciel trochę się tego naczytałam i nasłuchałam.
              A co powiesz o sytuacji gdzie ojciec biologiczny nie żyje, a ojczym nie
              adoptował dziecka i teoretycznie zgodnie z prawem nie powinnam mu udzielać info.
              o dziecku??
              • ariana1 Re: ariana1 05.12.09, 16:33
                Nie wierzę, że istnieje lekarz, który odmawia pomocy pacjentowi, z
                kimkolwiek on jest. Paranoja! A poza tym pomoc w sytuacji zagrożenia
                zdrowia jest czym innym niż zwykła informacja o postępach dziecka.
                Proszę cię nie rozśmieszaj mnie nadal!
                • mamik2no Re: ariana1 06.12.09, 21:21
                  a dziecko jest Twoje czy Dziadków?
                  Ty nad nimi sprawujesz opiekę czy oni?
                  • ariana1 mamik2no 07.12.09, 16:27
                    Bez komentarza....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka