Dodaj do ulubionych

Pora do przedszkola

28.03.11, 12:53
Mój synek ma 2 lata, we wrześniu, kiedy chcemy go posłac do przedszkola będzie miał 2,5 roku. Juz zaczynam to przeżywac, tym bardziej, że widzę, że niespecjalnie się do tego garnie. Boję się, żę jest za mały, a z drugiej strony dziadkowie, którzy teraz się nim zajmują też juz nie dają rady. Co zrobić, żeby jak najlepiej - przez te pół roku - przygotowac dziecko do przedszkola. Mam go odpieluchować i nauczyc samamu jeść i pić, ale nie to wydaje mi się najważniejsze. Najbardziej boję się jego ewentualbnego smutku z powodu rozstania z nami. Czy ktos też posłał dziecko w tym wieku do przedszkola i jego doświadczenia są optymistyczne? Bardzo proszę o podniesienie na duchu.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Pora do przedszkola 28.03.11, 14:24
      Może są u Was w mieście klubiki dla dzieci, zielone domy?

      Nasz syn chodził kiedyś (daaawno) do zielonego domu - nie tylko jako przygotowanie do przedszkola, ale rozrywka towarzyska, zwłaszcza na jesinno-zimowe dni, kiedy jest mniej dzieci w parku ina podwórku.

      Znalazałam ich stronę:

      www.puchpuch.pl/mini-ciuchcia
      W "naszych " czasach takich miejsc było niewiele, teraz pewnie jest więcej, wystarczy poszukać.
      • verdana Re: Pora do przedszkola 28.03.11, 14:36
        Nie pociesze tak do końca.
        Nie każde dziecko w tym wieku nadaje sie do przedszkola - ale też nie kazde się "nie nadaje"smile Sama najlepiej znasz swoje dziecko - mojego najstarszego nie posłałam jako trzylatka, bo wyraźnie widziałam, zę sobnie nie da rady, był mało sprawny, a przede wszystkim psychicznie nie przygotowany do przebywania długo z dziecmi (nie beze mnie - bez rodziców dawał sobie świetnie radę).
        Młodsza poszła do przedszkola mając niecałe trzy lata, a najmłodszy do złobka , gdy miał 11 miesiecy - i byli zadowoleni.
        Na pewno warto robic jedno - samemu sie nie denerwować. Niepewność i zdenerwowanie dziecko zauwazy od razu i będzie bało sie miejsca, którego mama sie boi.
        • yarpen111 Re: Pora do przedszkola 28.03.11, 14:45
          Moj synke we wrzensiu konczyl 2,9 m i niestety wciaz byl nieodpieluchowany.
          Poprostu moje proby na nic sie zdawaly. A ktoregos dnia, mial niecale 2,10 m poprostu sam zaskoczyl i 3 dni wyszedl z pieluch. Takze nie wiem czy tak na sile sie da...
          Poza tym kazde dziecko jest inne. Moj synke dobrze sie zaadaptowal w p-kolu, chociaz na pcoztaku nie potrafil przestrzegac regul przedszkolnych. Ale po jakims tygodniu zalapal i juz gladko poszlo. Ale do przedszkola nie poslalam go od wrzesnia tylko od stycznia kolejnego roku, czyli wowczas mial juz skonczone 3 lata i byl bez pieluchy uz 3 miesiace.
    • jomat Re: Pora do przedszkola 30.03.11, 14:51
      Mój synek w sierpniu skończył 2,5 roku a od września rozpoczął przedszkole. Odpieluchowałam go w czerwcu, więc to nie był problem. Od małego był bardzo samodzielny, rozpoczynając przedszkole umiał się rozebrać, ubrać majteczki, skarpety, spodnie a nawet kapcie czy butki, więc tym też się nie przejmowałam. Tym bardziej, że Panie zawsze na początku bardzo pomagają. Emocjonalne przygotowanie Małego do przedszkola zaczęłam w momencie gdy dowiedziałam się, że został przyjęty tj. w kwietniu (przedszkole państwowe). Opowiadałam Mu, że pójdzie do przedszkola, że jest tam wesoło, dzieci, zabawa - tak jakby to była wspaniała, wesoła przygoda! Sama mam dobre wspomnienia z tego okresu, więc też Mu o tym mówiłam. Na spacerach pokazywałam Mu jego przedszkole - ogólnie opowiadałam o wszystkim co się tam może dziać. Nie nachalnie i nie bez przerwy ale dość często "męczyliśmy" ten tematwink Wieczorami opowiadałam mu na dobranoc bajeczki o przedszkolakach: że ktoś tam lubi przedszkole a ktoś inny płacze bo tęskni za rodzicami bo to trudne rozstać się z rodzicami ale oni ZAWSZE wracają bo kochają swoje dzieci, że nie trzeba się tego płaczu innych dzieci bać bo nie dzieje im się ŻADNA krzywda tylko jest im smutno. W tym czasie Młody wiele razy pytał gdzie będę gdy On będzie w przedszkolu albo czy na pewno wrócę po niego - zawsze cierpliwie tłumaczyłam. We wrześniu poszedł do przedszkola i do dziś ani razu nie płakał. Na początku wciąż się dziwił czemu dzieci płaczą. Największa przykrość dla Niego to, gdy z powodu choroby musi siedzieć w domuwink Uwielbia rytmikę, angielski, swoje Panie, dzieci. Ale on to taki społeczny typ - zawsze Go ciągnie tam gdzie się coś dzieję mimo, że 2,5 roku siedział w domu tylko ze mną lub na parę godzin z nianią - mąż ciągle w pracy. Mam nadzieję, ze troszkę pomogłam i jeszcze dodam tylko, ze oboje z mężem uważamy, że dla naszego syna byłaby to WIELKA strat gdyby poszedł do przedszkola dopiero po ukończeniu 3 lat, tym bardziej, ze miałby w tedy 3,5. Pozdrawiam!
      • jagienkas70 Re: Pora do przedszkola 30.03.11, 16:06
        Wielkie dzięki, tez mu zacznę wyjaśniac emocjonalna stronę całego przedsięwzięcia. O taką radę mi chodziło!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka