brucha
08.09.04, 15:46
witam i pytam bardziej doświadczone,
jak długo może potrwać strajk głodowy takiego trzyletniego debiutanta? moje
dziecię odmawia włożenia czegokolwiek do pyszczka. nawet wałówka z domu -
ukochane kluseczki - nie są zjadane. rzuca się na nie dopiero po powrocie do
domu. jak na razie udało się go nakłonić do picia wody.
w opowieści, że jak zobaczy jak inne dzieci jedzą to też zacznie nie wierzę.
nigdy nie szedł 'za tłumem'. w dodatku z tego co mówi pani wynika, że
to 'tłum' próbuje iść w jego ślady i mały jeśli chodzi o jedzenie jest
elementem wywrotowym w grupie.
ogólnie do przedszkola wychodzimy z wrzaskiem, ale potem jest już coraz
lepiej. odbieram dziecko uśmiechnięte, bez śladów jakiejś szczególnej traumy.
w ciągu dnia nie popłakuje. aczkolwiek zachwycony nową sytuacją wyraźnie nie
jest.
gośka