Dodaj do ulubionych

odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrektor

    • wenecja4 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.06.05, 14:04
      Czy jest jakaś podstawa prawna, że dziecko z orzeczeniem o potrzebie
      kształcenia specjalnego może przebywać w przedszkolu (integracyjnym) tylko 5 h?
      Właśnie się o tym dowiedziałam i jestem w szoku, bo nie wyobrażam sobie
      opłacania przedszkola i opiekunki równocześnie oraz w ogóle organizacji życia
      codziennego z dowożeniem i odbieraniem. Ponoć jest tak dla dobra dziecka, bo
      ono (niepełnosprawne), nie wytrzymuje dłużej niż 5 h, a panie przedszkolanki po
      5 h też są wykończone. Nie neguję, że praca z dziećmi jest wyczerpującym
      zajęciem. Tylko o co tu naprawdę chodzi? Oboje z mężem pracujemy na cały etat,
      co robić? A może chodzi tutaj o to, że będzie tylko 1 pedagog specjalny właśnie
      przez 5 h, a nauczycielki nie chcą zajmować się dzieckiem o specjalnych
      potrzebach? Proszę o pomoc i radę, ew. odesłanie do odpowiednich przepisów. Z
      góry dziękuję i pozdrawiam.
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.06.05, 17:00
        Trudno podaż mi podstawę prawną bo nie spotkałam się z tym żeby dziecko
        niepełnosprawne, czyli z orzeczeniem miało być w przedszkolu tylko 5 godz. -
        chyba, że jest to określone w orzeczeniu lub wcześniej ktoś z Pania o tym
        rozmawiał. Czasami ze względów na wytrzymalość psychofizyczną dziecka bądź
        rodzaj niepelnosprawności podejmuje się takie decyzje, dla dobra dziecka ale w
        porozumieniu i ustaleniu tego z rodzicami. Czasami jest to nawet warunkiem, na
        ktory czasami rodzice przystają. Nie wszystkie dzieci sa w stanie wytrzymać 8
        czy 10 godzin. Wszytko zależy na jaką ilośc godzin zapisywała pani dziecko -
        czyli co napisala Pani w karcie zgłoszeniowej. Nie myślę żeby - jak to Pani
        napisała - naczycielki nie chcialy zajmować się dzieckiem. W w-wie , z
        zaskoczenia, bez uzgodnień ze środowiskiem nauczycielskim, zabrano od 1
        września drugiego pedagoga. Sama też mam obawy, jak ma wyglądać praca w takiej
        grupie po godz. 13stej. Jednak nauczycielka, 20 dzieci i w tym 5
        niepelnosprawnych. Wystarczy tylko w tej 5 , jedno z ADHD, jedno autystyczne
        itd. i sprawa może stać się nie do opanowania. W zamian nikt nie dał do
        integracji żadnych etatow obsługi. Sprawa naprawdę wygląda nienajlepiej. Myślę
        więc, że sprawa wynika z lęku - uzasadniongo, moim zdaniem. Pozdrawiam.
        • iod Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 29.06.05, 23:54
          Pani dyrektor - proszę o pomoc. Nie wiem, czy jestem przewrażliwiona, czy tez
          może moja intuicja znowu dochodzi do głosu.
          Chodzi o mojego starszego syna i przdszkole, które dla niego wybrałam.
          Połasiłam się na piękne slogany o dwujęzycznym przedszkolu i nauce języka
          anglieskiego w nim opartej na doświadczeniu rodzin dwujęzycznych. Ponieważ tata
          mojego synka mówi tylko po angielsku wydawało nam się, że będzie to dobre
          rozwiązanie.
          Rzeczywistośc jest następująca - przedszkole jest niepubliczne, małe,
          kameralne, schludne. Z tym językiem angielskim to do końca nie wiem jak jest -
          wiem, że nauczycielki mówią po angilesku, ale czy mówią do dzieci, czy tylko
          znaja ten język i prowadzą krótkie lekcje, tego nie wiem. Oczywiście mój syn i
          bez przedszkola włada sprawnie językiem obcym, bo inaczej po prostu nie
          porozumiałby się ze swoim tatą. Teraz wiem, że uznanie dwujęzyczności
          przedszkola jako kryterium wyboru było po prostu głupie.
          Teraz reszta - syn długo nie mógł zaklimatyzować się w przedszkolu. Nie płakał,
          ale po prostu nie lubił chodzić. Zmuszałam go do tego, bo chciałam by miał
          okazję kontatktu z innymi dziećmi. Potem zaczął mówić, że w przedszkolu "są
          nudy, nudy". Teraz syn ma 4,5 roku. Potrafi tylko to, co zna z domu. To ja
          wiem, że liczy do 15 i zna wszystkie literki (panie w przedszkolu nie wiedzzą).
          Ja także wiem, że nie lubi i nie potrafi rysować nawet najprostszej rzeczy - bo
          tego akurat nie robimy w domu. Zorientowałam się, że jest kiepsko i zaczęłam
          rozwijać go także w tym kierunku (książeczki z zadaniami typu pokoloruj, połacz
          punkty, obrysuj, dorysuj itp.). W przedszkolu ciągle zmieniają się opiekunki-
          nauczycielki (przedszkole ma dopiero 2 lata). Syn nie zna wierszyków, zna 2
          piosenki. Nie wiem, czy przesadzam, czy nie. Nie wiem, czy powinnam zmienić
          przedszkole. Wiem na pewno, że nie chcę eksperymentować z zerówką w tym
          przedszkolu - poszukam szkoły. Nie wiem tylko, czy powinnam na ostatni rok
          nauki w przedszkolu zmieniać mu placówkę. Dodam, że syn zaklimatyzował się - ma
          kolegów, chodzi do przedszkola chętnie. Czy powinnam wymagać od przedszkola
          czegoś więcej niż "uspołeczniania". Syn jest bardzo bystry, ale też dość
          wrażliwy. powiedziałabym - indywidualista. Nie wiem co robić. Może odpuścić.
          Proszę o radę. Naprawdę nie wiem, jak powinno byc. Boję się że wybrałam
          placówkę nastawioną wyłącznie na "kasę" (np. dodatkowe zajęcia z logopedą 25 zł
          za spotkanie może 20min.)
          Będę wdzięczna za radę. Serdecznie pozdrawiam.
          • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 30.06.05, 16:32
            Trudno oceniać mi inne przedszkole. Z tego co pani opisuje, synek swietnie
            radzi sobie z językiem, tak wiec jeśli w grupie są dzieci, które początkują w
            j. angielskim, maly faktycznie może się nudzić. Jak widać też są dziedziny, w
            ktorych radzi sobie świetnie - w zakresie tym powinien mieć stawiane zadania
            umożliwiające mu dalszy rozwój, a nie nudzić się sluchając treści już znanych.
            Natomiast w zakresie np. rysowania, w kótrym jest słabszy powinien być
            motywowany i miec dostarczane różnorodne zajęcia. ( Tak na marginesie, proszę,
            jeśli pracuje Pani z dzieckiem w domu , nie ograniczać sie do kolorowanek i
            łączenia punkótw ale dać dziecku duży format, szary papier, karton - farby i
            gruby pendzel, kupić farby do malowania dłońmi, dać stos kolorowych gazet i
            umozliwić wycinanie i nmalepianie, dołączyć plasteline, itd. Najważniejsze jest
            uaktywnienie dziecka, danie mu możliwości ekspresji twórczej - co jest bardzo
            ważne, dziecko musi mieć mozliwość wypowiadania się przez sztukę. Kolorowanki
            przygotowują dziecko do pisania w zakresie grafomotoryki, ale zabijaja
            ekspresje. Jeśłi dziecko dużo tworzy w innych technikach to potem spokojnie
            radzi sobie z pisaniem ). Ja osobiście mam mieszane uczucia co do placówek
            prywatnych, szczegolnie tych bez tradycji i doświadczenia. Sprawę musi
            przemyśleć Pani sama. Wypisać wszytkie za i przeciw. Jednak patrząc
            przyszłościowo, myśli Pani o zerówce szkolnej, a może warto teraz zmienić
            przedszkole na publiczne i tam zrealizować zerówkę. W przedszkolu warunki na
            realizacje zerówki są bardziej przyjazne dziecku, a poziom napewno nie niższy,
            a może i nawet wyższy. WYbrać przedszkole blisko domu, żeby dziecko mialo potem
            kolegów na podwórku i w szkole. Język obcy ćwiczyć na dodatkowych kursach dla
            malych dzieci , a poziom dopasować do umiejętności dziecka. Pozdrawiam
    • adypka Pytanie do Pani Dyrektor Przedszkola!! 04.07.05, 14:12
      Bardzo prosze o odpowiedź na nurtujące mnie pytania:
      1.Czy istnieje możliwość zwolnienia z opłaty stałej ( u Nas to około 93 zł)
      jesli 3-latek, byłby odbierany z przedszkola po obiedzie o 12.30-13.00 przed
      lezakowaniem, jesli nie istnieje w naszym mieście bezpłatne 5 godzinne
      przedszkole dla 3-latków (tylko jest jeden oddział, ktory prowadzi 5 godzinne
      ale dla 6-latków)i czy to trzeba zgłosić wczesniej przed zapisem dziecka, czy
      można jeszcze teraz jeśli już zostało przyjęte???
      2. Jaki jest najlepszy sposób bądż, jak już teraz można przygotowac malucha
      na "bezstresowe" pozostawienie rano w przedszkolu, aby nie było problemu i
      płaczu?
      3. Czy w grupie 3-latków Panie mają obowiązek karmić dziecko np podczas
      sniadania czy obiadu, jesli malec sam sobie nie poradzi np. z zupą??
      Bardzo prosze o pomocne rady i gorąco pozdrawiam!
      Iwona
      • przedszkole2 Re: Pytanie do Pani Dyrektor Przedszkola!! 07.07.05, 17:26
        Sprawy zwolnień z opłaty stałej reguluje organ prowadzący przedszkole, czy np.
        urząd miasta, dzielnicy czy gminy - nie wiem skąd Pani jest i jaki jest organ
        prowadzący, to on ustala zasady, kto, na jakiech warunkach i w jakich terminach
        itd...
        Nie ma czegoś takiego jak bezstresowe poslanie dziecka do przedszkola. Mozna to
        zlagodzić, wesprzeć dziecko, itd. Rady dotyczące adaptacji dziecka dawałam w
        którymś poście poniżej, na tym wątku i także w osobnym wątku. Proszę tam
        poczytać.
        Nauczycielki oczywiście pomagają dziecku w jedzeniu i napewno nie zostawią
        malucha bez pomocy. Trudno mówić tu o obowiązku, raczej należy rozpatrywać to w
        ujęciu chęci i zaangażowania nauczyciela. Zresztą na początku to nie jedzenie
        jest najważniejsze tylko adaptacja, ja np. odradzam karmienie dzieci w
        pierwszych tygodniach żeby ich nie zrazić, a rodziców proszę o dokarmienie
        dzieci w domach. Dopiero gdy dzieci już nie placzą i mają za sobą ten trudny
        poczatek, dopiero wtedy nauczycielki, pomoc nauczyciela i waźna pomagają
        dzieciom.
        Pozdrawiam
    • asia9931 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 06.07.05, 22:43
      Nie wiem czy pytanie powinnam kierować do Pani, ale chciałabym wiedzieć jak to
      jest z zerówką, skoro jest obowiązkowa to dla czego trzeba za nią płacić nie
      małe pieniądze. Przeważnie na wsiach i w małych miasteczkach sa zerówki
      przyszkolne i nie trzeba za nie płacić, a w miastach (bynajmniej w moim, nie
      wiem jak jest w innych)nie ma zerówek w szkole i nikogo nie obchodzi czy mnie
      stac czy nie. Ja byłam zmuszona zapisać córkę na 9godz.-nie mam stałej pracy
      tylko czasową więc nie wiem czy bedzie mnie na nia stać gdy mnie zwolnią, a
      5cio godzinna mnie nie urzadza gdyż nie ma kto mi pomóc w kwestii odbierania
      małej z przedszkola. Proszę o wyjaśnienie i radę. Z góry dziękuję.
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 07.07.05, 17:33
        To pytanie należy skierować raczej do prawodawcy, a nie do mnie. Zgodnie z
        prawem organ prowadzący ma obowiązek zapewnienia 6 cio latkom darmowej
        realizacji rocznego przygotowania przedszkolnego ( ktore, jak Pani napisala
        jest obowiązkiem ) ale tylko w zakresie realizacji podstawy programowej. I za
        tą podstawę nie ma prawa pobierać opłaty, czas ten to 5 godzin dziennie,
        pozostałe godziny w przedszkolu to opieka nad dzieckiem podczas gdy rodzic
        pracuje i to już jest płatne. Jeśłi pośle Pani dziecko do I klasy to ma Pani to
        za darmo, ale po lekcajach, jeśłi idzie do świetlicy też rodzic za to płaci,
        jesłi idzie na obiad to też płaci, jeśłi ma opiekunkę w domu też jej płaci.
        Takie jest prawo, 5 godzin ma Pani za darmo. Jeśli ma Pani za małe dochody to
        może starc się o zwolnienie z opłaty stałej. Nic więcej nie moge poradzić.
        Pozdrawiam
    • amb25 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 07.07.05, 14:56
      Pani Dyrektor
      W pracy z dziećmi ma Pani wieloletnie doświadczenie, dlatgo proszę o odpowiedź.
      Podobnie jak Pani nie darzę zaufaniem placówek prywatnych.
      Mój syn kończy we wrzesniu 2,5 roku, babcia nie może się nim już dłużej
      zajmować, więc zapisałam go do przedszkola. Prywatnego - bo w moim miejscu
      zamieszkania na przedszkole państwowe w tym roku nie ma szans - są oblężone
      więc 2,5 latków nie przyjmują.
      Wymysliłam sobie, że w tym roku pochodzi do prywatnego, a w przyszłym roku
      przeniosę go do przedszkola państwowego.
      Stąd moje pytanie - czy jest to bardzo szkodliwe dla psychiki dziecka? Dodam
      jeszcze, że być może w przyszłym roku do przedszkola państwowego musiałabym go
      dowozić.
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 07.07.05, 17:37
        Każda tego typu zmiana dla dziecka jest stresem. To tak jak dla nas zmiana
        pracy. Jeśłi życie nie zmusza do zmian w wieku przedszkolnym ( czyli np.
        przeprowadzka ) lepiej tego unikać. Czy nie lepiej wynając na rok opiekunkę?
        2,5 roku to jeszcze małe dziecko i, moim zdaniem nie zawsze gotowe na
        przedszkole. Może lepiej poczekać i za rok posłać go do przedszkola właściwego
        na kolejne 4 lata? Zresztą czasami w roku szkolnym zwalniają się miejsca, może
        śledzić to i w styczniu posłac malucha, albo na wiosnę? Pozdrawiam
        • amb25 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.07.05, 08:42
          dziękuję za odpowiedź. U nas przedszkola państwowe są tak zapchane, że w tym
          roku nawet na listę rezerwową żadne przedszkole w promieniu kilku kilometrów
          nie zapisywało takich maluchów. Do prywatnego tez musiałam go zapisać wcześnie,
          bo też na brak chętnych nie narzekają...No cóż taka polityka miasta i zachęta
          kobiet do posiadania dzieci.
          Nasunęło mi się jeszcze pytanie - co dla dziecka jest większym stresem -
          zmiana nauczyciela (podobno w prywatnych często się zmieniają) po roku czy
          zmiana przedszkola?
          No i dlaczego takich stresów w wieku przedszkolnym należy unikać? Czy wpływa to
          w jakiś sposób negatywnie na psychikę dziecka, czy zostawia jakiś ślad?
          (pzperaszam, może to pytanie nieco infantylne, ale ja należę do osób które nie
          odczuwają stresów związanych z przeprowadzką, zmianą pracy itp. jest to dla
          mnie po prostu nowe wyzwanie, które uwielbiam, a jednocześnie nie chciałabym
          robić krzywdy dziecku) Ewentualnie proszę o polecenie mi jakiejś dobrej
          literatury na ten temat.Z góry dziękuję
          Mamy z którymi rozmawiałam są zadowolone z tego przedszkola, więc może nie
          będzie tak źle...
          • dominika1010 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.07.05, 13:20
            Dzień dobry,
            chciałabym prosic o podpowiedź,
            poszukuję przedszkola na Targówku blisko ul. Św. Wincentego, Kondratowicza
            które byłoby godne polecenia.
            Ponieważ od niedawna mieszkam na tejże dzielnicy nie mam nikogo z kim mogłabym
            na ten temat porozmwiać. Osobiscie dzwoniłam do państwowych okolicznych
            przedszkoli z zapytaniem czy będę mogła córkę (2,5 roku ukończy we wrześniu)
            zapisać od września br i niestety otrzymywałam jedynie opdpowiedzi negatywne.
            Prosze o pomoc albo o wskazówki gdzie mogłabym otrzymać więcej informacji.
            Mogą również być przedszkola prywatne.
            • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.07.05, 17:17
              Na temat przedszkoli otrzyma Pani informacje w Wydziale Oświaty w dzielnicy.
              Jeśłi chodzi o opinie to najlepszym źródłem są mamy " z piaskownicy". Jednak
              2,5 latka, czyli rocznikowego 2 latka przyjmuje się tylko w wyjątkowych
              przypadkach, czyli jak sa wolne miejsca m. in. Ja osobiście na forum nie
              wypowiadam się na temat innych przedszkoli, nie jestem do tego upoważniona.
              Pozdrawiam
          • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.07.05, 17:29
            Co jest największym stresem dla dziecka przy zmianie przedszkola? No coż,
            wszytko zależy od dziecka. Są dzieci, które świetnie sobie z tym radzą, ale dla
            niektórych może to być okropny stres. Przez rok dobrze poznało grupę, dzieci,
            ma przyjaxnie i antypatie, zazwyczaj lubi swoje panie, zna topografie
            przedszkola. W nowym przedszkolu wszytko jest nowe. Do tego jeśłi trafi do
            nowej już zgranej grupy to początkowo jest " nowe", czyli musi odnaleźć swoje
            miejsce wśród dobrze znających się dzieci. Jeśli trafia potem do grupu
            maluchów, nowopowstałej znowu słucha płaczu, widzi dzieci początkowo
            zestresowane i zrospaczone w związku z rozstaniem z domem. Jeśłi ma Pani
            dzieciko otwarte, odporne na tego typu sytuacje, może problemu nie być prawie
            wcale, jeśli odwrotnie może być związane to początkowo z niechęcia do
            przedszkola, płaczem itd. Niestety trudno w tej chwili polecić mi jakąś
            konkretną literaturę na ten temat. W swoich wypowiedziach opieram się raczej na
            obserwacjach i wieloletnim doświadczeniu. Dlaczego należy unikać takich
            stresów? # latek ma stosunkowo kruchą psychikę, jest jeszcze delikatne i nie
            należy ( zresztą jak każdego człowieka ) serwować mu niepotrzebne stresy. Życie
            i tak ma dużo sytuacji stresowych, takich których nie możemy przewidzieć, a
            także takich które sa nam potrzebne, motywują i dają doświadczenia na
            przyszłość. Uważam jednak, że jeśłi można zrobić coś żeby zmniejszyć stes to
            czemu nie. CHociaż nie jestem zwolenniczka wychowania bezstresowego. Jestem
            zwolenniczką zdrowego rozsądku. Może okazać się, że Pani plany są dobre i nie
            będzie to mialo wpływu na dziecko. Pani jest matką i zna swojego malucha od
            poczęcia, ma Pani intuicje i napewno jest pani najlepszym specjalista w
            sprawach swojego dziecka. Życzę powodzenia i wiary w intuicje. Jeśłi jest pani
            przekonana, że tak będzie najlepiej napewno wie Pani dlaczego tak, a nie
            innaczej. Uważam, że serce podpowiada nam, matkom najlepiej.
            • mamaoli6 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.07.05, 22:29
              Chciałabym poznać Pani zdanie na temat pierwszych dni dziecka w przedszkolu.
              Czy z Pani doświadczenia wynika, że lepiej byłoby odbierać dziecko wcześniej,
              po obiedzie i później stopniowo wydłużać pobyt w przedszkolu, czy też od
              pierwszego dnia odbierać dziecko po podwieczorku?
              Moja córka wydaje się być przygotowana do pójścia do przedszkola. Zarówno ja,
              jak i opiekunka Oli opowiadamy jej jak będzie wygladał jej dzień od 1 września.
              Jak pytam, kiedy przyjdzie mama, jak Ola będzie w przedszkolu, odpowiada - po
              podwieczorku.
              Z drugiej strony nie chciałabym, żeby moja córka siedziała i patrzyła jak
              kolejno odbierane są z przedszkola inne dzieci, podczas gdy ona musi czekać aż
              do podwieczorku.
              Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź i gorąco pozdrawiam.
    • przedszkole2 ADAPTACJA - 08.07.05, 23:00
      W odpowiedzi na pytania rodziców na inny post i na privie oraz zgodnie z tym
      co obiecałam przekazuje swoje doświadczenie "w tabletce" dotyczące adaptacji
      dziecka w przedszkolu. Zachęcam do dzielenia się swoimi doswiadczeniami i
      wątpliwościami. Z pytaniami dotyczącymi przedszkola i zapisów zapraszam na
      post "odpowiem na pytania - dyrektor " - tam padły już chyba wszystkie
      możliwe pytania, na które usiłowałam w miarę swojej wiedzy i doświadczeń
      odpowiedzieć.
      Adaptacja w przedszkolu
      Najwięcej zależy od rodziców ich postawy. Konsekwencja i doprowadzanie
      dziecka mimo buntu i płaczu. Niewiele jest dzieci, które nie płaczą. Płacz
      przeciętnie trwa do 2 tygodni z malejącym natężeniem. Są też dzieci, które
      nie płaczą pierwsze dni i zaczynają płakać trochę później.
      Moje rady :
      1. uczestniczyć w spotkaniach adaptacyjnych – jeśli są;
      2. jeśli nie ma odwiedzić przedszkole z dzieckiem, przyjść w odwiedziny
      do ogrodu jak są dzieci;
      3. rozmawiać o przedszkolu, pokazać swoje zdjęcia z przedszkola ale nie
      przesadzać z zachwytami, zwyczajnie opowiadać o swoich wspomnieniach;
      4. opowiadać dziecku jak wygląda dzień w przedszkolu, powstrzymywać się
      od ocen typu będzie super, świetnie, cudownie;
      5. pobawić się z dzieckiem w przedszkole w domu z misiami i zawsze na
      koniec zabawy po misia przychodzi mama;
      6. zapewniać , że zawsze będzie odebrane ale nie przesadzać żeby nie
      poczuło się niepewnie w związku z ilością zapewnień
      7. zostawiać dziecko na chwilkę i dłużej z babcią, ciocią czy opiekunką –
      przyzwyczajać do rozstania
      Pierwsze dni w przedszkolu :
      1. nie zostawiać dziecka na ful; najwyżej od 8 do 15 godziny;
      2. przyprowadzać powinna osoba, która lepiej sobie z tym poradzi, bez
      histerii i łez;
      3. rozstanie powinno wyglądać tak jak rozstanie w innych sytuacjach ( u
      babci, cioci czy opiekunki ), nie wracać, nie płakać, nie przytulać inaczej
      niż dotychczas;
      4. jeśli jest możliwość zostać z dzieckiem chwile ale nie jestem
      zwolennikiem zostawania przez tydzień, bo to tylko dezorganizuje pracę, nie
      daje komfortu innym dzieciom i oddala faktyczną adaptacje – czyli też płacz, w
      czasie;
      5. nagradzać dziecko za dzielne radzenie sobie w przedszkolu – czyli za
      każde , nawet te z całodziennym płaczem;
      6. nie określać godziny przyjścia tylko raczej czas, wydarzenie po
      którym to nastąpi ( po spaniu np. )
      Kiedy zastanawiać się czy jest problem z adaptacją? :
      Po miesiącu jeśli dziecko płacze ciągle z dużym natężeniem.

      Po przyjściu z przedszkola poświęcać dziecku możliwie dużo czasu,
      rekompensując mu rozstania z rodzicami.

      Pamiętać , że na początku nie jest najważniejsze żeby jadło lub bawiło się
      fantastycznie albo spało wzorowo. To ciężki okres i najważniejsze żeby
      dziecko się przyzwyczaiło do rozstania z domem.

      Zaufać nauczycielkom w przedszkolu, jeśli dają rady posłuchać ich, one mają
      większe doświadczenie w tym zakresie.

      Jest to na pewno trudny okres dla całej rodziny, rozstanie, płacz i jeszcze
      wyrzuty sumienia u rodziców, proszę uzbroić się w cierpliwość konsekwencje,
      która nawet czasem skutkować będzie ubraniem dziecka na siłę i
      przyprowadzenie mimo ostrych buntów, tupania i gryzienia ale jeśli rodzic
      ulegnie wszystko na nic. Proszę wierzyć, że nauczycielki i inni pracownicy
      przedszkola robią wszystko żeby dzieci nie płakały cały dzień i żeby okres
      adaptacji był jak najkrótszy. Dla nas to też trudny czas.
    • przedszkole2 UDANYCH WAKACJI 11.07.05, 11:59
      Życzę wszystkim forumowym rodzicowm i ich dzieciom słonecznych i pełnych
      uśmiechu wakacji. Napewno wrócę na formu po wakacjach. Pozdrawiam wszystkich.
    • edzio1 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 11.07.05, 13:08
      Szanowna Pani Dyrektor

      Czy może Pani „polecić” przedszkole dla mojej córki?. W grudniu 2005 urodzi nam
      się kolejny maluszek a po macierzyńskim (+urlop) chcę wrócić do pracy czyli ok.
      połowy maja 2006. Faktem jest że słyszałam wiele negatywnych opinii o oddawaniu
      dziecka do przedszkola w tak wczesnym wieku (Zuzia miałaby dopiero 2 lata i 3
      miesiące) ale myślałam o tym by oddawać ją chociaż na kilka godzin (oczywiście
      wstępną aklimatyzacje byśmy przeprowadziły w trakcie mojego jeszcze urlopu).
      Znajomi znaleźli takie przedszkole (ale w Krakowie) i są zachwyceni, małe
      grupki (do pięciu maluszków, ciepła i miła atmosfera). Czy w Warszawie istnieją
      takie przedszkola? Mieszkam w pobliżu szpitala na ul. Żelaznej (WOLA).
      Serdecznie dziękuję.
      A może ktoś z FORUM wie o takim przedszkolu? Pozdrawiam i z góry dziękuję.Edyta
      • amb25 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 15.07.05, 07:54
        Przepraszam, że się wtrącę.
        Ale czy mogłabyś podać, może byc na priv, gdzie w Krakowie Twoi znajomi
        znaleźli takie przedszkole?
    • jagna1 Re: uległość w stosunku do innych dzieci 14.07.05, 12:03
      bardzo mnie to martwi......
      Jak jakieś dzieco nie chce mu czegoś porzyczyć, przepuścić na huśtawce itd.
      ucieka w kąt i ze smutną minką piąstkami podpiera brodę...
      jak pytam: co się stało mówi, że jest mu przykro i smutno bo.... i podaje
      powód...
      Co robić? Czy jest jakaś metoda? Boję się co będzie w przedszkolu. Z drugiej
      strony nie chcę go uczyć agresji w stosunku do innych....
      • przedszkole2 Re: uległość w stosunku do innych dzieci 29.07.05, 11:54
        Trudno dawać mi jakieś porady na necie, nie znam dziecka i nie wiem jak się
        zachowuje. Dziecko z Pani opisu jest zwyczajnie mało przebojowe, ale i tacy
        ludzie są potrzebni. Trzeba z nim rozmawiać na ten temat alebo samemu pokazywać
        sposoby zachowań w takich sytuacjach. Np. Podejść do dziecka, które coś zabrało
        i powiedziać, to jest jego zabawka, jak chcesz się pobawić to zapytaj, teraz
        jest m,u smutno. Potem zachęcać, żeby barało udział z Panią w takich reakcjach.
        Oczywiście nie proponować agresji. Jeśli chodzi o metody, to ja polecam
        książki, znane już na naszym rynku " Jakmówić, żeby dzieci słuchału, jak
        slychać żeby dzieci mówiły" czy Wychowanie bez porażek - Gordona> Jeśłi chodzi
        o przedszkole proponuje wczesniej powiedzieć nauczycielce co Panią niepokoi i
        zaufać dziecku i pracownikom przedszkola. Takie dzieci też mamy w przedszkolu i
        napewno panie sobie z tym poradzą, a może i pomoga Pani. Pozdrawiam
    • szuffex Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 22.07.05, 11:33
      Witam. Mam pytanie, bo juz sama się zakręciłam. Czy jeśli moje dziecko urodziło
      się pod koniec lutego to mam je zapisać do przedszkola na wrzesień jak bedzie
      miało 2,5 roku czy jak już będzie miało 3,5 roku??? I z jakim wyprzedzeniem
      zapisywać dziecko do przedszkola?
      pozdrawiam
      • atka_mama2chlopakow Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 25.07.05, 22:31
        Witam Pani Dyrektor,
        Mam pytanie dotyczące wątku 5 darmowych godzin w przedszkolu.
        Mój syn ma 6 lat i od września zacznie uczęszczać do "zerówki". Zapisałam go
        już w kwietniu i przy podpisywaniu umowy pamiętam zapis, który zobowiązywał
        mnie do uiszczania tzw. opłaty stałej na rzecz miasta.
        Czy miasto ma prawo żądać ode mnie tej opłaty, jeśli mój syn będzie
        uczestniczył w zajęciach "zerówki" tylko przez 5 godzin? Dodam, że w mojej
        dzielnicy "zerówka" jest realizowana tylko w przedszkolu. Czy w takim razie
        umowa przeze mnie już podpisana z żądaniem opłaty stałej jest dla mnie
        zobowiązująca?
        Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 29.07.05, 11:44
          Nie wiem jaką umowę Pani podpisywała, może był to druk dla wszytkich , a
          dotyczył dzieci na tzw. cały dzień. Ale w związku z obowiązkiem rocznego
          przygotowania przedszkolanego dla 6latków, gmina ma obowiązek zapewnienia im
          bezpłatnej nauki w ramach podstawy programowej, czyli 5 godzin w ustalonym
          przez gmine przedziale czasowym ( najczęsciej od 8 do 13 ). Pozdrawiam.
          • izunia32 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 29.07.05, 12:56
            Witam serdecznie i bardzo proszę o odpowiedż.Chodzi mianowicie o to,że dziecko
            (3-latka)zostało przyjęte od wrzesnia do przedszkola na 5-godzin i gdy zaczęłam
            mówić na ten temat(to znaczy,że jest to bezpłatne i nie pobiera się wtedy
            opłaty)usłyszałam,że jest OPŁATA ZA PRZYGOTOWANIE POSIŁKÓW-w wysokości
            50zł.Dodam,że dziecko będzie korzystało tylko z obiadu(jeśli w ogóle).Wydaje mi
            się to trochę naciągane ponieważ pierwszy raz o czymś takim słyszę.Bardzo
            proszę o odpowiedż,czy może być taka opłata i czy jest to zgodne z
            prawem.Pozdrawiam.
            • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 31.07.05, 21:12
              Prawdę mówiąc, nie wiem co to znaczy odplatność za przygotowanie posiłków?
              Oczywiście rodzic ponosi koszt posiłku, czyli ustaloną stawkę dzienną -
              żywieniową, pomnożoną przez liczbę dni w miesiącu. Jeśli to jest jakaś inna
              oplata, to nie jest to prawne. Chyba, że nie jest to przedszkole prowadzone
              przez miasto, ale np niepubliczne, czy oczywiście prywatne. w państwowym (
              tzw. ) 5 godzinny pobyt dziecka w przedszkolu powinien być bezplatny,
              oczywiście nie licząc oplat za zajęcia dodatkowe, nba radę rodziców, czy za
              żywienie. Pozdrawiam.
              • herr2 Rety, przecież są wakacje! :):):) 01.08.05, 11:04
                Czyż nie?
                • krachna proszę o radę 01.08.05, 12:03
                  Mieszkam w miejscowości pod Krakowej w której nie ma przedszkola, dlatego że
                  do tej pory nie pracowałam mój syn ( w tym roku skończy 5 lat ) nie chodzi
                  jeszcze do przedszkola (problemy z dojazdem, zameldowaniem ...)
                  I teraz mam problem, nie wiem co wybrać mam do wyboru:
                  - posłać go do zerówki, w miejscowości w której mieszkam , jest duża nowa
                  szkołą podstawowa a w niej zerówka i ponieważ jest mały rocznik
                  sześciolatków, postanowiono przyjąć 5 pięciolatków, w tym mojego syna.
                  Chodziłby wtedy 2 razy do zerówki.
                  Byłby tam ok. 5 godzin dzienne, odprowadzała by go i przyprowadzała moja mama
                  noi chodziłby z dziećmi która zna z "podwórka"
                  - albo posłać do prawdziwego przedszkola, do grupy pięciolatków, byłby tam
                  ok. 9 godzin dziennie (kiedy ja jestem w pracy, zawoziła bym go i odbierała
                  w drodze do/z pracy). Tutaj mam mały problem bo musze się przemeldować do
                  Krakowa, ale myśle że jakoś to załatwie.
                  Trochę się rozpisałam bo sama nie wiem jak postąpić?
                  • przedszkole2 Re: proszę o radę 01.08.05, 17:19
                    Myślę, ze w takiej sytuacji najlepiej wybrać najprostrze wyjście, czli zerówkę.
                    Dziecko pozna środowisko szkolnei rówiesnicze. W przyszlym roku spokojnie może
                    jeszcze raz przerobić ten sam program, bo przecież w pierwszym roku raczej
                    chodzić będzie o adaptacje, a nie o naukę. Gdyby poslała go pani do
                    przedszkola, za rok czekałby go następny stres związany ze zmiana środowiska.
                    Pozdrawiam
              • izunia32 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.08.05, 12:26
                Witam i dziękuję bardzo za odpowiedż.Przedszkole jest publiczne-
                państwowe,dlatego mnie to zdziwiło.Pozdrawiam
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 29.07.05, 11:46
        Ma je Pani zapisać do przedszkola w od września w roku, w którym ukończy lub
        ukończyło 3 lata. Czyli jak dziecko urodziło się w lutym, to od września po
        urodzinach, czyli na 3,5 roku. TYlko przypominam, że zapisy są już w marcy,
        kwietniu, czy w maju, w zależyności gdzie pani mieszka - trzeba się
        zorientować, żeby nie przegapić. Pozdrawiam
    • lyla1 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 01.08.05, 12:09
      Jeśli można prosić o opinię naten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=27174105Pozdrawiam
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 01.08.05, 17:22
        Powiem tylko, że dziwne i nie do pomyślenia ~!
    • lyla1 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 01.08.05, 12:49
      Proszę o opinię
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=27174105Pozdrawiam
      • mallard Lyla1 01.08.05, 14:41
        Coś nie bardzo z tym linkiem, -"pozdrawiam" chyba do niego nie należy?
    • vatum Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 01.08.05, 17:27
      Mam pytanie związane z dietą. Moja córeczka ma bardzo złą pracę jelit i nie może jeść ryżu, kaszy gryczanej, bananów i żadnych wzdymających brzuszek rzeczy. Czy jej dieta będzie pilnie przestrzegana? Także muszę mieć informację od opiekunki grupy czy moja mała zrobiła kupkę... To jest bardzo ważne bo inaczej wylądujemy w szpitalu, co jest okropnym przeżyciem i dla niej i dla mnie.
      Jeśli pani przedszkolanka skłamie co do tych moich wymogów to w ciągu 2 dni będziemy w szpitalu. I co wtedy, mogę złożyć jakąś skargę? Czy wogóle takie zobowiązanie się do spełniania diety dziecka mogę mieć na piśmie?
      Dziękuję.
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 03.08.05, 19:23
        Proszę od razu nie zakładać że będzie źle. W wielu przedszkolach przesterzega
        się diety dzieci. U wielu dzieci nie przestrzeganie diety może skończyć się
        szpitalem. Jeśli napisala to Pani w karcie zgłoszeniowej, to proponuje jeszcze
        np. ostatniego sierpnia podejść do przedszkola i porozmawiać z nauczycielkami
        uświadamiając im cały problem. Myślę, że to wystarczy. Proszę uwierzć trochę w
        ludzi pracujących w przedszkolach, w większości są to ludzie z powołania,
        którzy kochają dzieci i swoją pracę. Pozdrawiam.
    • xp12 W jakich godzinach pracują nauczycielki w przedszk 03.08.05, 11:17
      Mam pytanie:
      W jakich godzinach pracuja nauczycielki w przedszkolu.
      Maja 25 godzinny tydzien pracy, wiec jak pracuja?
      Czy jest to np od 7 do 12 i od 12 do 17?
      Czy jakos inaczej?
      • przedszkole2 Re: W jakich godzinach pracują nauczycielki w prz 03.08.05, 19:25
        To czy nauczyciel pracuje od 7 do 12, a następny od 12 do 17, czy też pół
        godzine w lewo, czy w prawo, zależy od godzin otwarcia przedszkola i
        organizacjo pracy na dany rok szkolny, którą układa dyrektor. Proszę pamiętać,
        że w zerówce nauczyciel ma etat 22 godziny tygodniowo. Pozdrawiam
    • 3003j Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 06.08.05, 18:29
      Moj synek zostal przyjety do przedszkola na mokotowie ale przeprowadzilismy sie
      na prage.Chcialam go przepisac do tutejszego przedszkola ale powiedziano mi ze
      musze zwolnic miejsce na mokotowie i dopiero wtedy syn zostanie wciagniety na
      liste REZERWOWA bez gwarancji na przyjecie.
      Boje sie ze gdy zrezygnuje z poprzedniego przedszkola a nie zostanie przyjety
      na predze zostaniemy 'na lodzie'.Czy nie ma jakichs ustaw paragrafow
      dotyczacych przenoszenia juz przyjetych przedszkolakow?
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 19:39
        Nie slyszalam o takich przepisach. Tak wogole to dziecka ( moim zdaniem ) się
        nie przenosi, tylko w jednym przedszkolu wypisuje, a w drugim zapisuje. Uważam,
        że nie może Pani zostać "na lodzie". Proponuje wpisać się na listę awaryjną i
        poczekać albo zadzwonić do wydzialu oświaty w dzielnicy i poprosić o pomoc.
        Pozdrawiam
    • 52b1 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.08.05, 14:50
      pracuje w klubie pracy- jedna z bezrobotnych pań myśli o załozeniu przedszkola
      dla dzieci na np 5 godzin dziennie tz. przytuliska( brzydka nazw choć idea
      bardzo dobra. Pozwoli to matkom wyrwac sie na chwile z domu, pozalatwiać
      spokojnie sprawy a dzieciom spotkac i pobawić sie z rowieśnikami). Bardzo
      prosze o informacje czy w Warszawie pracuje taka instytucja oraz gdzie szukać
      przepisow regulujacych jej dzialanie. Wiem ze przepisy nie sa one tak
      rygorystyczne jak w przypadku przedszkola( dzieci jedzą posilek przgotowany
      przez mame- kanapki a napoje pija z jednorazowych kubeczkow). Bardzo prosze o
      pomoc. Basia
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 19:40
        Nie jestem mocna w takich sprawach, proponuje popytać w kuratorium.
    • jaiza Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 09.08.05, 13:14
      Mam pytanie do Pani Dyrektor o doświadczenia z niejadkami.
      Syn - Łukasz od września idzie do przedszkola i nie wiem co zrobic z
      jedzeniem, czy zaprowadzać go po sniadaniu i zbierać przed obiadem? A co wtedy
      z opłatą? Czy mozna nie płacic za jedzenie? Ma prawie 4 lata, jest niejadkiem i
      do tej pory jemy w trakcie np. bajki i to ja go karmię. Umiałby sam, ale nie
      chce, ściślej: nie przejawia zainteresowania jedzeniem, jakby dla niego mogło
      nie istnieć. Nie wiem jak będzie w przedszkolu, bo np. 5 godzin bez jedzenia
      wydaje mi się zbyt dużo. A może pod presja rówieśniczą lub w towarzystwie
      zacznie jeść samodzielnie? Jak to zwykle bywa?
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 19:42
        Myślę, że trzeba porozmawiać z dyrektorką. Trudno mi wypowiadać się w tym
        temacie. Jednak zawsze może Pani uslyszeć, że zajmuje Pani miejsce, a są dzieci
        których rodzice muszą pracować dlugo i czekają na nie. Jednak jeśli nie ma
        tloku w przedszkolu, moim zdaniem sprawa jest do zalatwienia.
    • jaiza Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 09.08.05, 15:05
      Mam jeszcze jedno pytanie o adaptację 4 - latka.
      Tak sobie myślałam o posłaniu Łukaszka do przedszkola tydzień później, by nie
      patrzył jak inne dzieci płaczą. Poza tym planujemy urlop własnie we wrześniu
      (ze względu na konczacy się urlop macierzyński i drugie dziecko, wtedy 4-o
      miesięczne). Jednak jedna z mam na placu zabaw stwierdziła, że nie jest to
      dobry pomysł. Podobnie - świadomie zrobiła tak, czyli zaprowadziła synka tydziń
      później i mówiła, że własnie dopiero zaczęły się problemy z adaptacja, bo w 4-
      latkach wiekszość dzieci znała się juz z 3-latków i stanowiły jedną grupę, te
      nowe zrobiły druga i jej synkowi trudno było wkroczyc i w jedna i druga. Co
      Pani na to?
      • dotima Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 10.08.05, 16:59
        a co pani, pani dyrektor, sądzi o przedszkolu, w którym do dnia dzisiejszego
        nie odbyło się zebranie dla rodziców dzieci rozpoczynających tam
        swoją "karierę" od września br.?? byłam tam w lipcu i pani dyrektor zbyła mnie
        mówiąc, że nie organizują na razie zebrania bo rada miasta jeszcze nie
        wypowiedziała się odnośnie stawki za przedszkole, "a co innego mieliby do
        przekazania rodzicom" (?!!!)Dodam, że chodzi o Wrocław i w innych placówkach
        takie zebrania miały miejsce już w czerwcu. Coraz bardziej martwię się swoim
        wyborem (najbliżej domu), tym bardziej że słyszałam kilka negatywnych opinii
        dotyczących tego przedszkola ...
        • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 19:46
          Organizowanie takich zebrań to tylko dobra wola dyrektora. Jeśli pani dyrektor
          nie czuje takiej potrzeby to ... No coż. Zresztą takie spotkania weszły "w
          modę" od kilku lat, kiedyś tego nie było. Zmienia się spojrzenie na przedszkola
          i świadomość ludzi pracujących w nich i dlatego, tak myślę, i dzięki Bogu -
          pojawiły się one. Są one bardzo potrzebne i przecież nie chodzi tu o to ile i
          za co płacić, to można powiedziec we wrześniu. Pozdrawiam
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 19:43
        Myślę, że to dobry pomysł. Proszę tylko zadzwonić do przedszkola i powiedzieć,
        że dziecko przyjdzie póżniej.
    • zagniewana22 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 14.08.05, 16:43
      a ja mam pytanie zupelnie z innej beczki....gdyz podejrzewam ze ma Pani spore
      doswiadczenie...a pytanko brzmi...jaki jest najlepszy sposob na zapoznanie ze
      soba grupy ok 20 3 latkowsmile
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 19:50
        Na Pani pytanie musialabym napisać tu caly wykład. Najpierw i tak chodzi o
        adaptacje i zakonczenie płaczu, tak więc proponuje się dzieciom jak największą
        ilość atrakcji, tak żeby nie miały czasu się nudzić i zamartwiać. W trakcie
        proponowanych przez nauczyciela zabaw dzieci poznają się same między sobą.
        Robienie natomiast zabaw polegających na wymienianiu imion kolegów z grupy i
        przyglądanie się wnikliwe jednemu z przedszkolaków, po to żeby sobie je
        przypomnieć uważam za stresujące dla wszytkich. Nie kazde dziecko jest na
        początku gotowe do skupiania uwagi, zapamiętywania , a nawet wymawiania czasami
        trudnych imion kolegów. Najważniejsze to bawić się z nimi, zmieniać zabawy i
        ich natężenie, i dużo przytulać. Przy tym nie zmuszać nikogo do udzialu w
        zabawie. I tak na koniec, dzieci najmniej płaczą w ogrodzie !
    • neila Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 16.08.05, 20:03
      Witam
      Od września muszę zorganizować mojej małej opieke. Mieszkam na ochocie gdzie
      jest sporo przedszkoli państwowych i tylko dwa żłobki w których nie ma miejsc,
      listy rezerwowe są tak długie, że szansa może miałybyśmy w maju. ponad to
      wolałabym posłać swoja córe odrazu do przedszkola .. ale jest pewno ale..Moja
      córeczka we wrzeąśniu skończy dwa latka i cztery miesiące. Czy jest jakaś
      szansa na to, żeby została przyjęta? Może orientuje się Pani w którym
      przedszkolu na ochocie byłoby to ewentualnie możliwe. (mieszkamy w ok.
      grójeckiej i banach). Z góry dziękuje i pozdrawiam.
      • mamaoliibartusia1 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 26.08.05, 15:25
        ja oddaję córeczkę od września do przedszkola 114 na ul Langiewicza, bardzo
        miła pani dyrektor i dobre warunki. Nasza Ola będzie miała 2 latka i 2
        miesiące. Nie robią żadnych problemów
        pozdrawiam
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 19:53
        Zapisanie tak malego dziecka , możliwe jest tylko wtedy gdy są wolne miejsca.
        Wolne miejsca , teraz mają raczej przedszkola mniej oblegane, czyli ... ( w
        domyśle ). Może lepiej poczekać aż będzie mogła Pani dokonać wyboru i wybrać
        to , Pani zdaniem najlepsze. O wolne miejsca proszę pytać w wydziale oświaty i
        w przedszkolach, proponuje po 10 września, wtedy okazuje się czy wszyscy się
        zgłosili.
    • herr2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 26.08.05, 14:06
      Podbiłem, bo był już na trzeciej stronie. (o zgrozo!)
      Pozdrowionka. smile
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 19:54
        Wielkie dzięki herr2. Pozdrawiam
    • przedszkole2 WItam po wakacjach 27.08.05, 19:37
      Witam wszystkich forumowych rodziców po urlopie, chyba zasłużonym. Przepraszam,
      że nie odpisywałam na pytania w ostatnim czasie ale ja równiez musze odpocząć
      od tematow przedszkolnych. Trzymam kciuki za wszytkich malych nowicjuszów,
      będzie dobrze. Rodzicom życzę wytrwałosci.
      • monisiek12 Re: WItam po wakacjach 13.09.05, 23:54
        Witam Panią Dyrektor !!!

        Przede wszystkim dziekuję, że mamy wśród nas rodziców Takiego Opiekunasmile

        Chciałabym poprosić Panią o zajęcie stanowiska, podpowiedź, radę jak się
        zachować, co dalej zrobić w sytuacji, którą opisałam w moim poście pt. Czy
        jestem przewrażliwiona, czy normalna ?"

        Jest to świeży post napisany wczoraj wieczorem, który skupia w sobie wiele
        wątków i przez to jest długi. Dlatego przepraszam, że odsyłam Panią do niego -
        nie chcę po prostu tego przepisywać.

        Poruszyłam wiele istotnych spraw taki jak: poważne wątpliwości dotyczące
        wychowaczyni grupy maluchów, dokładek dla dzieci, zabawek, bezpieczeństwa na
        ogrodzie, składek na radę Rodziców, jaką funkcję pełni takie powołane do życia
        ciało, jaka jest jego rola.

        Będę naprawdę zobowiązana za odpowiedź.

        Pozdrawiam
        M.
    • kasia_i_maluszek Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 27.08.05, 23:52
      Moje pytanie dotyczy dzieci samotnie wychowywanych przez matki/ojcow. Na pewno
      teraz takich przypadkow jest coraz wiecej (niestety)... Jak podchodzi
      do "tematu" personel przedszkola? Czy z dzieckiem, ktorego tato nie przychodzi
      na "dzien ojca" sie rozmawia? Jak to wyglada? Czy tematu poprostu... nie ma?
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 28.08.05, 20:39
        WYpowiedź ta, bedzie moim osobistym zdaniem na ten temat. Trudno wypowiadać mi
        się za innych nauczycieli, czy dyrektorów. Tematu "brakującego" rodzica w domu
        nie da się uniknąć. Są rózne okazje przy których mówi się o rodzinie ( święta,
        bajki, opowiadania , uroczystości ). Moim zdaniem ( podkreślam ) moim zdaniem
        to dlaczego nie ma w domu mamy, czy taty, dziecko powinno dowiedzieć się w
        domu. Na forum grupy nie mówi się i - broń boże - nie wytyka dzieci, które nie
        mają pełnej rodziny. Nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć wszytkim maluchom
        dlaczego Zosia, czy Basia nie ma taty. Po pierwsze może on nie żyć i wtedy
        wchodzimy w bardzo intymne i indywidualne podejście do śmierci, wyznania, Boga,
        czy wiary wogóle. Po drugie rozmowy takie mogą wzbudzać lęk w dzieciach, które
        mają pełną rodzine, moga zachwiać ich poczucie bezpieczeństwa. Po trzecie
        przyczyny braku jednego z rodziców moga być bolesne, skomplikowane i napewno
        nie my mamy o tym mówić. Jeśli widzi Pani w tym problem można poradzić się
        psychologa, ale to własnie Pani musi o tym rozmawiac z dzieckiem i wytłumaczyć
        mu, możliwie jak najzrozumialej i najlepiej całą sytuacje rodzinną. A jeśłi
        chodzi o cały personel, to dla nas nie ma różnicy czy dziecko ma cały radzinę,
        czy nie - traktowane jest tak samo. Oczywiście jeśli w trakcie pobytu w
        przedszkolu, rodzina dziecka ulega rozpadowi to staramy się wspierać dom jeśłi
        widzimy, że dziecko tego potrzebuje, a rodzina sobie nie radzi. Nigdy tego
        jednak nie nagłaśniamy Czasami omawiamy trudne sytuacje na radach
        pedagogicznych ( posiedzenia rady pedagogicznej i ich przebieg objęte są
        tajemnicą ) , a mówimy o tym dlatego żeby spólnie znaleźć rozwiązanie i
        udzielić rodzinie - dziecku pomocy i wsparcia.
        • spring78 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 28.08.05, 22:34
          Pani Dyrektor, nurtuje mnie problem, który był już poruszany w tym wątku, ale
          mimo wszystko nie mogę zająć stanowiska w tej sprawie. Chciałabym posłać moją
          córkę do przedszkola od nowego roku. Będzie wtedy miała 2 lata i 5 mesięcy. I
          właśnie problem jest taki: ponieważ od przyszłego roku będę poza domem zaledwie
          jeden dzień to zastanawiam się czy warto małą narażać na stres związany z
          przedszkolem. Muszę jej zorganizować jakąś opiekę, a dziadkowie są czynni
          zawodowo, mąż również. Opiekunki nie biorę pod uwagę, bo najzwyczajniej w
          świecie boję się powierzyć dziecko obcej osobie. A jedyna moja koleżanka, która
          może zająć się moja córką też ma dziecko. Więc jeżeli ono lub moja mała
          zachorują to stracę opiekę nad nią. Sama jestem nauczycielem w wykształcenia i
          zastanawiam się, czy nie powinnam jednak do trzeciego roku życia Mai pozostać z
          nią w domu. Są osoby, takie jak i Pani, które twierdzą, że matka to najlepsza
          opiekunka dziecka w tym wieku, podobnie uważa dyrektor pobliskiego przedszkola,
          który jednak wyraził zgodę na przyjęcie mojej Majki. Z drugiej jednak strony
          pocieszają mnie wypowiedzi mam żłobkowiczów (nie wspominając o
          przedszkolakach), że nawet tym najmłodszym dzieciakom pobyt w takiej placówce
          wychodzi głownie na dobre (oprócz chorób). Sama nie wiem co robić. Mała lgnie
          do dzieci, jest bardzo ciekawa świata, ale odczuwa silny lęk przed dorosłymi.
          Dla mnie byłoby dobrze oddać dziecko do przedszkola, bo mimo, iż moja praca
          poza domem to na razie tylko jeden dzień, to jednak dużo pracuję w domu jak
          dotąd wyłącznie nocami... Proszę o odpowiedź. Jest mi bardzo trudno podjąć tę
          decyzję... szczególnie jak słyszę o tej sztywnej barierze wiekowej 3 lat.
          Przecież nie wszystkie dzieci rozwijają się jednakowo...

          Pozdrawiam
          • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 29.08.05, 16:36
            Nadal będę podtrzymywać, że najlepszym miejsce dla dziecka poniżej 3 lat jest
            dom rodzinny, najlepiej z mamą. Sama poslalam kiedyś swoje dziecko do
            przedszkola jak miało 2,5 roku, a wcześniej opiekowała się nim niania i do
            dzisiaj myślę, że nie było to najlepsze posunięcie, mimo że z przedszkola, a
            wcześniej z niani byłam zadowolona. Zabawy z rówiesnikami można zapewnić
            dziecku w piaskownicy lub na spotkaniach z innymi mamami i maluszkami, a co
            przy boku mama, to mama! Mamy dzieci żlobkowych pewnie gdyby mogły wybierać
            zostałyby z maluchami w domu ( przynajmniej wiekszość), w rezultacie sa one
            zadowolone, bo jest to najlepsze wyjście w danej sytuacji. To, że dziecko nie
            płacze i w żłobku dobrze się bawi nie znaczy, że to jest dla niego najlepsze.
            Nie wymierzam tych zdań w żlobkowe mamy, bo nie o to chodzi. Są bardzo dzielne
            bo musza podolać pracy zawodowej, opiece nad dzieckiem i prowadzeniu domu!
            Wielkie pokłony dla nich! Ale jeśli można wybierać to ja stawiam na dom.
            Odniosę się do watku, że nie wszytkie dzieci rozwijają się jednakowo - to
            prawda. Jednak od 3 roku życia przez większość dziecięcej edukacji , jako
            ogranicznik stawia się wiek. Najlepiej byłoby badać każdego malucha i sprawdzać
            czy dojrzało już do przedszkola, szkoly itd. Ale to nie możliwe i zresztą
            wyobrazilam sobie teraz ten "wyścig szczurów" - korepetycje dla 3 latków żeby
            trafiło do przedszkola! - haha - to oczywiście dygresja.
            Proszę pomyśleć na problem jeszcze z jednej strony. Jak Pani mała pójdzie do
            przedszkola to już zawsze gdzieś będzie chodzić - przedszkole, szkoła,
            gimnazjum ... - skończy się czas beztroskiego dzieciństwa przy boku mamy i na
            łonie wlasnego mieszkanka, będzie Pani z utęsknieniem patrzeć w kalendarz kiedy
            będzie jakiś długi weekend, święta czy wakacje. Ten beztroski czas ucieknie w
            zapomnienie. I tak kiedyś ucieknie ale jeśli można go przedlużyć, a własciwie
            poczekać aż nadejdzie w porę ... Pozdrawiam i życzę dobrego wyboru.
    • mama_ani Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 29.08.05, 12:29
      We wrześniu moja 2,5 letnia córka idzie do przedszkola. Podczas zapisywania
      dziecka pani dyrektor powiedziała nam ile będzie wynosiła opłata za dziecko.
      Ale kilka dni temu, jak chciałam się upewnić co do wysokości opłaty, ku mojemu
      zdziwieniu wczesniej wspominana kwota wzrosła o 100 zł. Pani dyrektor
      stwierdziła, że dla takich maluszków, które nie mają ukończonych 3 lat nie
      otrzymuje dotacji.
      O co właściwie chodzi?
      Czy znaczenie ma fakt, że przedszkole to w tym roku przekształciło się w
      niepubliczne?
      Czy po prostu pani dyrektor chce nas naciągnąć...
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 29.08.05, 16:39
        Jest to możliwe. W niepublicznych przedszkolach, placówka dostaje dotacje na
        dzieci w wieku przedszkolnym, czyli na Pani malucha jeszcze nie. Przedszkola
        niepubliczne to forma prawie jak przedszkole prywatne, tak że dyrektor ustala
        zasady, a klient, czyli Pani je akceptuje, albo nie.Jeśli nie to rezygnuje i
        idzie do następnego przedszkola. DOtacja na dziecko od "państwa" jest około
        200zł w zależności od regionu Polski, tak więc i tak poniesie Pani tylko jej
        część. Tu wchodzi w gre czysta ekonomia - pozdrawiam.
    • jolal4 zajecia z maluszkami - na co zwracac uwage 30.08.05, 22:18
      Moje pytanie nie do konca dotyczy przedszkola (nie dostalismy sie), ale zajec z
      Maluszkami.
      Wlasnie znalazlam zajecia dla maluszkow w osiedlowym domu kultury i nie bardzo
      wiem na co mam zwracac uwage. Zajecia sa prowadzone przez 2-3 panie w 15
      osobowej grupie (dzieci 3-4 lat). Jakie te panie powinny miec przygotowanie, o
      co pytac? Czy powinny mi przedstawic jakies dokumenty? Jakie trzeba miec
      wyksztalcenie, zeby opiekowac sie taka grupa maluszkow?

      A nastepne pytanie dotyczy juz samego maluszka - czy dziecko trzyletnie powinno
      juz samo zalatwiac swoje potrzeby fizjologiczne (z podcieraniem sie), czy tez
      mozna oczekiwac od pani prowadzacej zajecia pomocy?

      W tym domu kultury ktory znalezlismy martwi mnie jedno, a mianowicie to, ze nie
      ma okresu przystosowujacego do zajec - dzieci od samego poczatku zostawia sie
      same, nie ma mozliwosci przebywania choc przez chwile z dzieckiem na zajeciach.
      Co Pani sadzi o takiej praktyce? Z jadnej strony bardzo mi sie to nie podoba,
      bo mysle, ze panie boja sie krytycznego oka rodzicow, a z drugiej tlumacze
      sobie, ze moze sa jakies powody takiego postepowania.

      Z gory dziekuje za odpowiedz.
      Pozdrawiam,
      Jola
      • przedszkole2 Re: zajecia z maluszkami - na co zwracac uwage 30.08.05, 22:39
        Nauczyciel w przedszkolu musi mieć kwalifikacje w kierunku pedagogiki
        przedszkolnej, a po 2006r. minimum licencjat. Może miec też kwalifikacje
        zbliżone, zbliżenia kierunku dokonuje dyrektor przedszkola na podstawie
        indeksu. Jeżeli chodzi o świetlice, klubiki, itp. to jeżeli podlegają one pod
        oświatę też takie same, jeśli to są inne formy to, prawdę mówiąc nie wiem. Ja
        jednak zwracałabym uwagę na kwalifikacje i wolalabym oddać dziecko w ręce
        wykwalifikowenej nauczycielki. Pyta Pani na co zwracać uwagę? - myślę, że dla
        trzy latka najważniejsze jest aby dobrze się tam czuło i mialo kontakt z
        rówieśnikami. Oczywiście istotne sa zajęcia prowadzone przez nauczycielki , czy
        są odpowiednie pod wzgledem trudnosci treści, jakimi metodami są prowadzone (
        najlepiej zabawa i czynne poznawanie przez dzieci ), a także czy czas trawania
        nie jest zbyt długi ( u 3 latków to około 15 - 20 minut ). Powinna Pani
        wiedzieć czy proponuje sie tam różne rodzaje zajęć, czyli najprościej mówiąc :
        zajęcia rozwijające znajomość języka, wyobraźnię, znajomość otaczającego świata
        i środowiska, zajęcia ruchowe, umuzykalniające i plastyczno - techniczne, a
        także zajęcia z elementami pojęć matematycznych. Oczywiście z tak małymi
        dziećmi integruje się treści w zajęciach i nie ma "czystej" matematyki, czy
        przyrody. Tresci z różnych dziedzin się łączy, tak żeby zajęcia były ciekawe i
        urozmaicone, np. w zajęciu połączone są treści z zakresu pory roku, z
        wykorzystaniem literatury czy piosenki i działalności plastycznej. Dziwi mnie
        natomiast, że nie ma okresu adaptacji i, że rodzic nie może zobaczyć co dzieje
        się na zajęciach - nie wiem jaka jest tego przyczyna. Nie chodzi tu o
        przesiadywanie ale placowka powinna być "otwarta" na rodziców i rodzine, to
        podstawa udanej współpracy.
        Kolejne pytanie to pytanie dośc trudne. Właściwie to 3 latek powinien sam
        załatwiać potrzeby fizjologiczne ale pomoc przy tym jest czasami niezbędna. A
        mówiąc wprost - wycieranie dziecku pupy - to wogóle trudny temat. Gdzieś na
        forum nawet czytalam, że w jakimś mieście kuratorium tego zabroniło ( temat
        molestowania jest teraz modny ). Druga sprawa to fakt, że są nauczycielki,
        które uważają to za czyn wychodzący poza ich dumę zawodową i uważają, że nie są
        od tego. Myślę, że trzeba być człowiekiem. Kazda kobieta, mająca trochę
        instynktu macierzyńskiego, a tym bardziej wybierająca zawód nauczyciela , nie
        powinna mieć oporow z pomoca dziecku w czynności podcierania pupy. Niemniej
        rodzic , żeby ulatwić dziecku życie powinien wdrażać malucha do tej czynności,
        mimo że dla tak malych rączek jest to dość trudne i wymaga nielada gipkosci
        kręgosłupa. Myślę, że o tym trzeba porozmawiać z nauczycielką i zwyczajnie
        spytać. W przedszkolach, w grupach najmlodszych jest pomoc nauczyciela, która
        najczęściej zajmuję się takimi czynnościami, a nawet czasami myciem dziecka gdy
        przytrafi się "wypadek". Pozdrawiam
        • jolal4 Re: zajecia z maluszkami - na co zwracac uwage 30.08.05, 23:48
          Alez Pani ma refleks! Dziekuje bardzo. Przeczytalam niektore pani wypowiedzi na
          tym forum (wszystkich nie sposob!) i bardzo sobie cenie pani porady.
          Nie wiem prawde mowiac co robic z ta swietlica - nie musze oddawac Maluszka, bo
          wlasnie jestem na urlopie wychowawczym na drugie dziecko, ale tak sobie
          pomyslalam, ze mu w domu ze mna nudno. Z drugiej strony to tez boje sie go
          zrazic, jesli panie, ktore prowadza zajecia okaza sie niezbyt fajne.....
          Bede probowac jeszcze z przedszkolem, moze ktos zrezygnuje i znajdzie sie dla
          nas miejsce....W przedszklu to chyba (?) jest juz wieksza pewnosc, ze panie
          maja odpowiednie przygotowanie.

          Mam jeszcze pytanie dotyczace pani odpowiedzi - co to znaczy kwalifikacje
          zblizone i ze zblizenia kierunku dokonuje dyrektor. Czego szukac na
          ewentualnych poswiadczeniach?
          Pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze raz dziekuje za odpowiedz


          • przedszkole2 Re: zajecia z maluszkami - na co zwracac uwage 31.08.05, 19:51
            W przedszkolu można zatrudnić tylko nauczyciela z kwalifikacjami, więc jeśli
            dziecko pójdzie do przedszkola o to proszę sie nie matwić. Zbliżenie dotyczy
            tych nauczycieli, którzy kończyli studia pedagogiczne w kierunku ściśle
            pokrewnym, np. nauczanie początkowe i dyrektor na podstawie indeksu jest w
            stanie stwierdzić, że ilość godzin wychowania przedszkolnego i innych
            przedmiotów, które wykłada się i są przydatne w wychowaniu przedszkolnym. Ale
            tym proszę się nie martwić, to robi się wyjątkowo żadko i zazwyczaj dla
            nauczycieli, którzy warci są takiego zachodu. No i jeszcze jedno, pisze pani o
            jakiś poświadczeniach - nie wiem za bardzo o co chodzi. Jeśłi chce Pani oglądać
            dyplomy licencjackie, czy magisterskie nauczycieli albo inne dokumenty, np
            wymienione wyżej zbliżenie kierunku to może się to Pani nie udać. Dyrektor nie
            może wtajemniczać Pani w dokumnety z akt osobistych, oczywiście może powiedzieć
            czy nauczyciele mają kwalifikacje ale dyplom może tylko pokazać sama
            nauczycielka - zawiera on dane osobiste. Zresztą prawo nakła nadyrektora
            zatrudnianie tylko nauczycieli z kwalifikacjami i wykazuje zatrudnionych
            nauczycieli wraz z kwalifikacjami w arkuszu organizacji, który zatwierdzo organ
            prowadzący i kuratorium. Arkusz organizacji na dany rok szkolny, musi być
            zgodny z prawem. Naprawdę, w publicznym przedszkolu proszę się o to nie martwić.
    • lucky_2005 Adaptacja niespełna 3-latka 31.08.05, 13:26
      Mam pytanie o adaptację dziecka w przedszkolu. Moje dziecko kończy 3 lata w
      grudniu, ale postanowiłam oddać je do przedszkola – początkowo, przez miesiąc
      na 3 godziny, potem stopniowo chcę wydłużać ten czas. Jest jedynakiem, nie
      uczęszczło do żłobka. Grupa liczy 25 dzieci z rocznika 2002, moje dziecko jest
      najmłodsze.Uczestniczyłam w zajęciach adptacyjnych przez 6 dni po 2 godziny.
      Zajęcia wyglądały następująco: 10.00-10.30 rytmika na sali gimnastycznej,
      potem indywidualna zabawa w sali „dziennej”, 11.00 śniadanie, i na koniec
      wyjście na podwórko.
      Z moich obserwacji wynika, że dziecko miało trudności w adaptacji. Nie płakał,
      ale często zdarzało się, że chciał iść do mnie na ręce. Podczas rytmiki na sali
      gimnastycznej, które trwały ok. pół godziny, czyli dłużej niż jest to w planie
      trudno mu było nadążyć za poleceniami nauczycielki a właściwie nie wykonywał
      ich wcale. Chodzi mi o zabawę typu : teraz biegamy, na dźwięk tamburyna stajemy
      przy mamie, piosenki z pokazywaniem puszczane 4 razy - też nie był w stanie
      załapać. Widziałam, że uśmiechał się i chętnie by się przyłączył, ale było to
      za trudne dla niego. Zdecydowanie było też dla niego za głośno (sala jest
      bardzo akustyczna) i pod koniec chciał z niej wyjść. Podobnie na podwórku,
      gdzie dzieci zachowywały się bardzo głośno, biegały krzycząc. Na sali, w której
      dzieci przebywają na stałe podchodził do różnych zabawek, bawił się nimi przez
      chwilę, potem zmieniał obiekt zainteresowania.Z rówieśnikami trudno mu było
      nawiązać kontakt. W przeciwieństwie do większości należy do dzieci, które
      chętnie dzielą się zabawkami, nawet podchodził z autkami i rozdawał je innym
      dzieciom, ale większość bawiła się sama i nie miała ochoty na kontakt. W
      ostatnim dniu wyszliśmy z zajęć przed czasem – po prostu nie chciał być dłużej
      na placu zabaw. I nie chodziło o tęsknotę za mną.Podchodził do pań opiekunek,
      sekretarek i wymuszał indywidualne zajmowanie się nim. Panie brały go na ręcę i
      pokazywały całe przedszkole. Wówczas nie byłam mu potrzena i wydawał się bardzo
      zadowolony. Generalnie jest dzieckiem bardzo kontaktowym i śmiałym w relacji z
      dorosłymi
      Czy miała pani przypadki, że dziecko już w czasie dni adaptacyjnych mimo
      obecności mamy miało trudności, a następnie je przezwyciężyło? Bardzo
      chciałabym zostawić dziecko w przedszkolu, ale mam obawy, żeby nie odbiło się
      to na nim negatywnie. Czy może tempo zajęć było zbyt szybkie? Czy może dzecko
      jeszcze nie dojrzało do przedszkola? Czy warto iść do psychologa, żeby
      sprawdził gotowość przedszkolną? Czy w ogóle można to sprawdzić w trakcie
      krótkiego badania?
      • przedszkole2 Re: Adaptacja niespełna 3-latka 31.08.05, 19:58
        Nie ma jednego modelu adaptacji. Relacje społeczne dziecko nawiązuje około 4
        roku życia. W grupie są dzieci o róznych typach charakterów. Myślę, że ani to
        że dziecko jest jedynakiem ani to, że jest z grudnia , nie jest wykladnikiem
        adaptacji. Czasami te co pierwszego dnia leci do przedszkola, skacze, dokazuje
        i rozrania za dwa dni wpada w histerie , a adaptacja trwa bardzo długo i
        oczywiście odwrotnie. Fakt, że dziecko nie wykonywalo poleceń na spotkaniach
        adaptacyjnych i ciągle potrzebowalo potwierdzenia Pani obecności też jest
        normalne. Na wykonywanie poleceń i włączenie się do zabaw grupowych jest
        jeszcze czas. Proszę dać dziecku szanse i zaufać mu. CO najważniejsze, proszę
        pamiętać, że Pani lęki udzielają się rónież dziecku. Nie wolno o nich przy nim
        mówić i że trzeba zachowywać się normalnie, bez paniki, płaczu żegnać się z
        dzieckiem. Dawać mu zainteresowanie i zapewniać swoim postępowaniem, że
        przedszkole to dobre i bezpieczne miejsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka