Dodaj do ulubionych

odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrektor

    • mama403 Zapytanie o leki w przedszkolu... 29.09.05, 00:52
      Mam pytanie związane z podawaniem leków w przedszkolu. Rozumiem, że
      przyprowadza się dzieci Zdrowe wink. I rozumiem, że antybiotyków też nie podajemy
      w przedszkolu. Ale jak rozwiązać sprawę np. alergicznego kataru? Mój syn jest
      alergiliem tzw. "wziewnym", jednym z alergenów jest kurz, ale zaznaczam, nie
      jest to taka postać aby był problem np. z zasłabnięciem itp. Po prostu b.
      często ma katar i jedym ze sposobów na udrożnienie nosa jest lek homeopatyczny,
      ale .. trzeba go podawać 5 razy w ciągu dnia (2 podania w przedszkolu) i to
      przez ok 6 miesięcy z małymi przerwami. Czy jest gdzieś przepis mówiący o tym
      co można czego nie można, czy jest to po prostu dobra wola
      dyrekcji/wychowawczyń?
      • przedszkole2 Re: Zapytanie o leki w przedszkolu... 30.09.05, 17:17
        Na wszystkich kursach, przeprowadzanych dla nauczycieli przedszkola z pierwszej
        pomocy przedmedycznej, ratownicy i lekarze mówią wyraxnie, że w przedszkolu nie
        można podawać leków. Apteczka przedszkolna tez nie może zawierać żadnych leków,
        tylko środki opatrunkowe. Podanie leku to duża odpowiedzialność. Myślę jednak,
        że jeśli przyniesie Pani zaświadczenie od pediatry, czy alergologa ze ścisle
        podaną dawką leku i podanie bądź oświadczenie własne co do tego leku, może da
        się coś zrobić. Nie wiem. Jednak jeśli nie, proszę nie zganiać tego na złą wole
        dyrektora, czy nauczycielek. Tu chodzi o bezpieczeńtwo. W "moim " przedszkolu
        też leków nie podajemy. Pozdrawiam i prosze porozmawiać z dyrektorką
        przedszkola.
    • bujanna Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 29.09.05, 16:39
      Mam pewien problem i prawdę mówiąc nie wiem co zrobić i jak się zachować w tej
      sytuacji.
      Dzisiaj rano rozmawiałam z panią mojego syna i powiedziała mi , że mały bywa
      bardzo agresywny i zabiera wszystko innym dzieciom. Wcześniej kiedy nie chodził
      do przeczkola były takie incydenty na placu zabaw ale sporadyczne.
      Ale nie o to chodzi tylko kiedy mąż odbierał malego pani mu powiedziała że jak
      syn sie nie poprawi i nie uspokoi ,to niestety ale nie będzie mógł do niego
      chodzić.
      Chcę zeby chodził i miał kontakt z dziećmi.
      Ale czy jest możliwe żeby skreślić małego z listy z tego powodu, przecież inne
      dzieci też napewno potrafią uderzyć iine dziecko.
      Dodam jeszcz że w domu nie jest agresywny, potrafi się czymś konkretnym zająć
      na dlużej taki typowy , uparty trzylatek.
      • stokrotka_k Do Pani dyrektor - niejadek 30.09.05, 09:00
        Moja córka rozpoczęła "karierę" przedszkolną w bardzo fajnym państwowym
        przedszkolu. Jest za nami dwa tygodnie życia przedszkolnego w jednym ciągu.
        Kryzys adaptacyjny z płaczem był tylko raz. Mamy natomiast inny problem -
        jedzenie. W domu córa jadła bardzo ładnie ale miała swoje ulubione potrawy.
        Wprowadzenie nowych było trudne, choć co nieco się udawało. W przedszkolu je
        bardzo niewiele, prawie wcale i to dzięki jakimś cudownym zachętom pań.
        Zastanawiam się jak długo może trwać taki stan niejadkowania w przedszkolu. Po
        przedszkolu je tylko jeden talerz zupy i serek. I jest coraz szczuplejsza.
        Wiem, że dzieci są różne, ale prosze napisać kiedy zazwyczaj następuje przełom
        u maluchów w Pani przedszkolu. Czy dyrektor z tego powodu może chcieć skreślić
        dziecko z listy przedszkolaków?
        • przedszkole2 Re: Do Pani dyrektor - niejadek 30.09.05, 17:26
          Kochani! Nie skreśla się dzieci z list, za to że nie jedzą, są niegrzeczne czy
          agresywne. To jest bezprawne. A jeśli chodzi o jedzenie to myślę, że trzeba być
          przygotowanym, że mala może nie jeść w przedszkolu pół, a nawet cały rok. To
          smytne ale i takie bywają dzieci. Proponuje dorze karmić dziecko przed i po
          przedszkolu i tyle. Jedzenie nie jest najważniejsze. Wiem, że Pani za nie płaci
          ale należy tylko czekać, może się cos zmieni. Może dobrym sposobem będzie
          porozmawiać z intendentką, żeby np ułożyła raz obiad taki jak mała je w domu
          dla wszystkich dzieci, może to pomoże. Albo zabierać swój obiad przez kilka dni
          i prosić o nakładanie domowego. Jeśłi zacznie jeść, po jakimś czasie zastosować
          placebo, czyli puste pojemniczki, a obiad z przedszkola. Ale te i inne sposoby
          trzeba omówić najpierw w przedszkolu i ustalić zasady. Pozdrawiam
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 30.09.05, 17:21
        Z tzw. państwoego przedszkola nie można skreslić dziecka za agresje, czy
        zachowanie. Prosze zobaczyć statut przedszkola, nic na tentemat nie mówi.
        Jednak to, że nauczycielki mówią Pani o problemie to dobrze. Trzeba teraz
        znależź rozwiązanie, a nie zwyczajnie pozbyć się problemu. Proponuje wizytę u
        psychologa. Poza tym nikt nie zarzuci Pani, że nic Pani nic nie robi w sprawie
        dziecka i nie wykazuje woli współpracy i chęci rozwiązania problemu. A swoją
        drogą, to jeśli dojdzie do skreslenia z listy to może Pani narobić placówce
        nielada problemów. W przedszkolach prywatnych, czy nie publicznych jest chyba
        trochę inaczej w tym względzie. Pozdrawiam
        • ewitek01 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 30.09.05, 22:12
          ja chyba znalazłam (przez przypadek) idealne przedszkole; moje dziecię też
          należy do uparciuchów, też zdażają mu się pewne incydenty (popchnięcie dziecka,
          wyrywanie zabawek czy uszczypnięcie pani); ale o KAŻDYM takim zachowaniu jestem
          informowana i dzięki temu wiem, nad czym musimy w domu pracować; jestem także
          informowana o sposobach jakimi panie ujarzmiają moje dziecię (co dla mnie ważne-
          w przedszkolu stosowany jest taki sam system kar i nagradzania dziecka jaki
          stosujemy w domu); i najważniejsze - to, że dzieci na początku mają problemy z
          dyscypliną i zachowaniem nie stanowi dla pań problemu, z którym nie dały sobie
          rady; wprost przeciwnie - zapewniają mnie, że to przecież początki, że wspólnie
          musimy ten okres przetrwać, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć dziecku reguły
          zachowań, że one są przecież są do rozwiązywania problemów między dziećmi i że
          na pewno za jakiś czas sytuacja się unormuje;
          czyli jednak są przedszkola, gdzie panie są dla dzieci, a nie na odwrót;
      • aka10 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 30.09.05, 20:30
        "Ale nie o to chodzi tylko kiedy mąż odbierał malego pani mu powiedziała że jak
        syn sie nie poprawi i nie uspokoi ,to niestety ale nie będzie mógł do niego
        chodzić."
        Osobiscie skreslilabym ta pania z listy pedagogow przedszkola,jak i z listy
        pedagogow w ogole.Pozdrawiam.
    • pata3 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 30.09.05, 13:40
      Witam ponownie!
      Parę dni temu pisałam do pana / mycie zębów i zmiana grupy/-dziękuję za odp.
      dziś kwestia WYPADKU W PRZEDSZKOLU.
      w godz południowych gr /26os + 1pani/ wyszła do ogródka i podczas zabawy na
      drabinkach metalowych syn upadł głową / cz.potyliczną / na rurkę.
      Z jego relacji wynika,że nie płakał ,pani nic nie widziała,pozbierał się i
      przebierając się w szatni kolega ścisnął mu nos.
      Efektem był krwotok i tel do rodziców od dyr.,że nie mogą poradzić sobie z
      zatamowaniem krwi.
      Mąż odebrał dziecko i na jego /zresztą moje tel też/pytania co się stało
      usłyszeliśmy ,że nic.
      dziecko godz po przedszkolu żle się poczuło,wymioty i karetką pojechało do
      szpitala gdzie zostało na obserwacji 48godz z podejrzeniem o wstrząs mózgu.
      na szczęście dziś wychodzi i jest już dobrze.

      Co robić ?jak zachować się w przedszkolu?jakie mamy prawa?jakie są przepisy?

      dodam ,że po krótkiej naszej inf ,że syn jest w szpitalu po upadku w
      przedszkolu panie mówiły,że to niemozliwe.


      cz\ekam na radę i pomoc słowną dziękuję
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 30.09.05, 17:38
        Czasami bywa i tak, że nauczycielka nie zauważy wypadku jeśłi nie jest to
        rozcięcie lub zlamanie. Sama byłam swiadkiem takiej sytuacji, że dziecko w
        ogrodzie mocno uderzyło się w piszczel i nie zgłosiło tego, dopiero wieczorem w
        domu okazało się, że to pęknięcie. Nauczycielak ma niestety tylko jedną parę
        oczu. Jeśli sama tego nie widzi, nie zauważą tego inne dzieci lub poszkodowany
        nie zglosi problemu, a krew się nie leje to może zdarzyć się, że coś umknie.
        Może też być, że coś na oko wygląda niegroźnie, dziecko nie płacze, otrząsnie
        się i bawi dalej, a po kilku godzinach jest problem. Natomiast jeśłi
        nauczycielka widziała wypadek, powinna o każdym informować rodzica. Nie mówię o
        siniaku, czy niegroźnej przewrotce na pupę, których w ogrodzie jest wiele ale
        jeśłi cos jest groźnego, trzeba powiedzieć. Proponuje pani napisac pismo,
        opisać sytuacje i poprosić o sporzadzenie protokołu wypadku. Na pismo dyrektor
        powinien dokonać odpowiedzi pisemnej. Protokół też powinna pani dostać. I
        właściwie jeśli nie ma złamania, lub szycia, czy coś w tym rodzaju, na tym się
        kończy. Dyrektor powinien przeprowadzić rozmowę i omówić z nauczycielami
        wypadek. Jeśłi dzieje się coś groźnego, możena uzyskać odszkodowanie z
        ubezpiecznia dziecka lub w cięższych wypadkach z ubezpiecznie OC nauczyciela i
        placowki, w najgorszych wypadkach wchodzi prokurator, czy PIP. Proszę się też
        dowiedzieć, czy ubezpiecznie jakie mają dzieci obejmuje dodatkowe obcje, np.
        pobyt w szpitalu. Jeśłi pani dobrze poszuka na tym poście, był już temat
        wypadku i dawałam tam podstawy prawne z zakresu BHP w przedszkolu. Alebo prosze
        odwiedzić stronę www MENiS. Pozdrawiam
        • pata3 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 30.09.05, 20:34
          Bardzo dziękuję za odp mam jeszcze jedno pytanko.
          Ile pań przypada na grupę tzn ile osób opieki powinna mieć grupa 27 dzieci 6l.


          pata3smile
          • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 30.09.05, 21:07
            Na grupe dzieci przypadają dwie nauczycielki. Jedna na pierwszej zmianie,
            najczęściej do godz. 12, druga po południu. Jest jeszcze pani woźna, ale ona
            odpowiada za porzadek, posiłki i pomaga najczęściej przy ubieraniu, na
            wycieczkach, itd. W maluchach, czyli u 3 latków jest jeszcze pomoc nauczyciela.
      • przedszkole2 c,d. do pata3 30.09.05, 17:44
        Jestem kobietą, tak na marginesie. Pozdrawiam
        • pata3 Re: c,d. do pata3 30.09.05, 17:48
          Bardzo Panią przepraszam

          pata3smile
    • mama403 A może tu wpisujcie pytanie :) łatwiej szukać 01.10.05, 00:25
    • edwo Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 04.10.05, 09:58
      Witam, pani dyrektor! Moja historia będzie długa, ale muszę przedstawić
      sytuację w miarę jasno. W zeszłym roku szkolnym w przedszkolu moich dzieci
      zarządzono, że zostanie zlikwidowana zerówka. W miejsce zerówki przyjęto do
      przedszkola dwie grupy maluszków. Oczywiście rodzice zerówkowiczu podnieśli
      larum i nie wiem jakimś cudem wywalczyli, że ich dzieci jeszcze będą miały
      zerówkę w przedszkolu. Konsekwencją tego było powstanie w przedszkolu
      dodatkowego, piątego oddziału. Trzeba było wykombinować salę - więc przerobiono
      część szatni. W wyniku czego szatnia teraz wygląda tak, że wprost z dworu
      wchodzi się do pomieszczenia gdzie rozbierają się dzieci. Nie wyobrażam sobie
      co będzie gdy nadejdzie zima, przecież wszystkie dzieciaki będa marzły. Rodzice
      zerówkowiczów podpisali podobno jakiś dokument, że wyrażają zgodę na
      pogorszenie się warunków pobytu w przedszkolu ich dzieci. A co z innymi
      dziećmi? Nas nikt nie pytał czy chcemy, żeby nasze dzieci miały gorzej, bo inne
      chcą mieć lepiej? Ale to nie wszystko, mama jednego z zerówkowiczów -
      przewodnicząca rady rodziców na pierwszym ogólnoprzedszkolnym zebraniu
      wyjechała z tekstem, że oni wywalczyli zerówkę, to reszta rodziców powinna się
      poczuć i zorganizować (zasponsorować, załatwić w gminie) wybudowanie
      wiatrołapu, żeby dzieciom było cieplej w szatni. No i tu zgłupiałam całkowicie,
      to oni kosztem innych dzieci w przedszkolu wywalczyli sobie tę zerówkę, a teraz
      jeszcze reszta rodziców ma im być wdzięczna i wybudować wiatrołap. No, ale
      wiadomo bez wiatrołapu dzieci zmarzną (moje też) więc jakoś może bym to
      przełknęła. Ale ciekawi mnie postawa pani dyrektor naszego przedszkola,
      dlaczego nie zapytała się o zdanie reszty rodziców z przedszkola, przecież
      naszym dzieciom też się pogorszyło. Dlaczego rodzice zerówkowiczów nie liczą
      się z innymi dziećmi, tylko widzą czubek swojego nosa. Ale to czego
      dowiedziałam się dzisiaj powaliło mnie. Otóż jedna z pań uczących w zerówce
      jest w ciąży, i właśnie poszła na zwolnienie. W związku z tym pani dyrektor
      przeniosła jedną z pań z maluszków do zerówki. I w konsekwencji w maluchach
      została tylko jedna pani. Pomijam fakt, że zabrano z maluchów (gdzie od
      września chodzi mój synek) najlepszą w przedszkolu panią, bo inne sobie nie
      radzą w zerówce, ale teraz pozostała pani siedzi całe dnie w przedszkolu. Czy
      to jest dopuszczalne, przecież są jakieś ograniczenia czasowe w pracy
      nauczycieli. Jeżeli ona pracuje zamiast 5 godzin, 8 czy 10, to może się zdarzyć
      że ze zmęczenia czegoś nie dopilnuje. A jeżeli zdarzy się np. wypadek, taki
      jaki miało moje starsze dziecko - czyli skomplikowane złamanie ręki - w 10
      godzinie pracy tej pani to co? Kto za to odpowie? Czy pani dyrektor przedszkola
      naszego ma prawo do takich ruchów kadrowych? I czy ma prawo dbać o dobro tylko
      jednej grupy w przedszkolu? Trochę może chaotycznie to wszystko piszę, ale
      jestem wzburzona. Bardzo proszę o pani opinię i o radę, czy w jakiś sposób
      można wymóc zmianę decyzji na dyrektorce naszego przedszkola. Jak to osiągnąć,
      gdzie się udać po pomoc? Z góry bardzo dziękuję.
      • lizbetka Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 04.10.05, 13:34
        Witam !
        Moja trzyletnia córka zadebiutowała w przedszkolu od 1 września . Od początku
        bardzo płakała , zarówno rano , jak i w czasie zajęć , przy odbieRANIU , W DOMU
        DO WIECZORA . W KÓŁKO MÓWIŁA O PRZEDSZKOLU , PROSIŁA BY JĄ ZABRAĆ , LUB CAŁY
        CZAS PYTAŁA KIEDY O NIĄ PRZYJDĘ . Cały czas przychodziłam po nią zgodnie z tym
        co obiecywałam , nigdy nie zostawała dłużej niż na 3 h .
        Mała jest do mnie wręcz chorobliwie przywiązana , miałam nadzieję że przedszkole
        trochę ją z tego wyleczy . Niestety po chwilowej poprawie / dwa dni złe , jeden
        dobry i tak w kółko / mała po miesiącu nadal nie mogła przemóc okropnego lęku
        że po nią nie przyjdę .
        Do tego wszystkiego panie wychowawczynie od początku obrały słuszną w swoim
        mniemaniu metodę / o której mnie poinformowały / że nie będą małej nosić i
        przytulać bo nigdy się do przedszkola nie przyzwyczai .
        Jednak Asia szybko traci poczucie bezpieczeństwa , lubi być trzymana za rączkę
        i mam wrażenie że ta metoda sprawiła że mała do przedszkola nie może się
        przyzwyczaić
        Dzisiaj poszłam ją wypisać . Pani dyrektor zaproponowałą mi taki układ : mała
        zostaje na godzinę , dwie , ja w tym czasie siedzę w szatni lub jeśli córka
        będzie się tego domagała w sali . Nie będę ponosić żadnych kosztów dpóki
        sytuacja się nie wyklaruje .

        Nie wiem czy to jest dobry pomysł ? Czy w taki sposób można przekonać dziecko ?
        Co Pani radziła by mi w takiej sytuacji ?
        Pozdrawiam . Lizbetka
        • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 05.10.05, 17:19
          Myślę, że pomysł jest dobry i wazna jest chęć wsparcie ze strony dyrektora.
          Prosze jeszcze spróbować. Pozdrawiam
          • nonomnismoriar1 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 03.09.06, 10:38
            smile
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 05.10.05, 17:18
        Myślę, że w pojedynke niewiele może Pani zrobić. Najlepiej byłoby zorganizować
        się w kilka osób i zacząć oczywiście od dyrektora. Czyli napisać pismo z
        postulatami, czy prośbami. Jeśłi chodzi o dodatkowy oddzial to dyrektorka
        musiala miec zgodę od organu prowadzącego, alebo w związku z naciskami rodziców
        kazano jej zorganizować dodatkowy oddział. ( Nie wiem ) W sprawie czasu pracy,
        nauczyciel tez nie powinien przekroczyć 150 nadgodzi godzin rocznie. Jednak
        przekroczenie, czyli te godziny które liczy się do tych 150 to , te
        przepracowane powyżej 8 dziennie. Zresztą to trochę skomplikowane. Co do
        zmęczenia oczywiście ma Pani racje. Naprawdę najprostrzą formą jest pismo do
        dyrektora. Jeśli nic nie osiągniecie można pisac powoli w górę. Ale jaki będzie
        skutek?? Nie wiem. Z drigiej strony, to czy żaden z rodziców nie umiał odezwać
        się do mamy, która chwaliła się wywalczeniem zerówki i zaproponowala
        wybudowanie wiatrołapu, że to w końcu przez nich jest taka sytuacja więc niech
        budują?? Pozdrawiam
        • edwo Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 06.10.05, 09:12
          Bardzo dziękuję za odpowiedź. Dzisiaj rozmawiałam z mamą z naszej grupy, która
          jest w radzie rodziców i wymyśliłyśmy, że poprosimy panią dyrektor o
          zorganizowanie zebrania ze wszystkimi rodzicami z naszej grupy i wyjaśnienie
          sprawy oraz ewentualną dyskusję co można zmienić. Też uważam, że w pojedynkę
          nic nie osiągnę, ale może jak wszyscy rodzice będą naciskać to coś uzyskamy.
          Jest mi naprawdę przykro, że doszło do takiej sytuacji, bo bardzo sobie cenię
          nasze przedszkole również i panią dyrektor i zastanawiam się, że być może
          właśnie podejmuje takie decyzje na skutek nacisków z góry.
          Pozdrawiam
    • imzd Re: ilość dzieci w gr. 04.10.05, 19:50
      Bardzo przepraszam jeżleli takie samo pytanie już było ale nie jestem w stanie
      przeczytać wszystkich pyt.
      Ile może być dzieci w gr. maksymalnie. Moje dziecko jest w gr 33 os i w paź
      maja dojść 2 nowych w tym jedno niepełnosprawne.
      Czy w przedszkolach niepublicznych jest określone mak. il. dzieci w gr.
      i jakie warunki muszą być spełnione aby taka ilość dzieci mogła być w gr.. Pod
      czyim nadzorem są prowadzone przedszkola niepubliczne.
      Z góry dziękuję za odp.
      • przedszkole2 Re: ilość dzieci w gr. 05.10.05, 17:21
        W przedszkolach niepublicznych kazde dziecko to kasa. Ale taka ilość to stan
        niedopuszczalny. Prosze poprosić o statut, powinien zawierać informacje o
        liczebności grup. Organem prowadzącym jest zazwyczaj dyrektor, więc nie ma sie
        do kogo odwoływać, w końcu to chodzi o jej kieszeń. Nadzór pedagogiczny
        sprawuje nadal kuratorium. Pozdrawiam
        • imzd Re: ilość dzieci w gr. 05.10.05, 22:25
          Bardzo dziękuję za odp.
          Statut był, ale zniknął, kiedy go chciałam przeczytać, zapewne pani dyrektor
          chce stworzyć aneks i zmienić liczebność gr
          ale czy tak można?
          co (oprócz zabrania dziecka z takiego przedszkola) mogę zrobić, czy to co ona
          robi jest legalne?
          A ci jeśli będą dzieci miały iść na wycieczkę (jedna z pań przychodzi na 11 czy
          12) to co 33 dzieci 2,3 letnich pójdzie z jedną panią. W szkole chyba jest że
          na 10 dzieci musi być jeden na-l.
          To czy jak przedszkole jest niepubliczne to już ma panować bezprawie i można
          robić co się chce.
          Tak bardzo skupiłam się na tym temacie, ponieważ pracuje w szkole i nie
          wyobrażam sobie pracy w tak licznej gr. To oprócz pilnowania aby się nie
          pozabijały, nic więcej nie da się zrobić.
          Z drugiej strony, nie chcę zabierać dziecka z przedszkola bo lubi tam chodzić
          mimo, że wraca całe posiniaczone i "utytłane" (mam porównanie ze żłobkiem)
          Chciałabym dodać, że nie chodzi mi o usunięcie dzieci z przedszkola tylko
          przynajmniej o nieprzyjmowanie już nowych.
          pozdrawiam
          Iza - rozżalona mama 3-latki


          • motil Zajecia przedszkolakow na basenie 06.10.05, 11:35
            Bardzo prosze o odpowiedz : Jakie sa zasady opieki nad dziecmi przedszkolnymi
            na basenie? Ilu instruktorow powinno przypadac na ile dzieci w wieku 3,4,5 i 6
            lat? Jaka jest dopuszczalna glebokosc basenu? Mam mozliwosc umieszczenia dzieci
            w przedszkolu, gdzie odbywaja sie zajecia na basenie. Ortopeda zalecil plywanie
            jak najczescie. Chcialabym znac przepisy. Gdzie moge znalezc inne obowiazujace
            przepisy , dotyczace funkcjonowania prywatnego przedszkola /ilosc dzieci w
            grupie, ilosc posilkow, ich jakosc, zalecenia, jesli takie istnieja, dotyczace
            zajec, pobytu na powietrzu, odpoczynku itd./, z gory dziekuje i pozdrawiam!!
            • przedszkole2 Re: Zajecia przedszkolakow na basenie 07.10.05, 18:31
              Niestety nie odpowiem na to pytanie ponieważ to nie moja działka. Ilośc
              opiekunów, ratowników na basenie to działka ośrodków spotru. Z tego co wiem, to
              na 11 dzieci powinien przypadac jeden, ale to wiem raczej z obserwacji i
              autopsii.
              Drugie pytanie to moge polecic stronę ale dotyczy ona placówek niepublicznych,
              a to trochę inna forma niż prywatne
              www.menis.gov.pl/prawo/ust_osw/rozdz_8.php
              Wszytkie regulacje zawiera statut placówki i musi on być zgodny z prawem.
              Pozdrawiam
              • motil Re: Zajecia przedszkolakow na basenie 10.10.05, 10:51
                Serdecznie dziekuje.
          • przedszkole2 Re: ilość dzieci w gr. 07.10.05, 18:27
            www.menis.gov.pl/prawo/ust_osw/rozdz_8.php
            może ten link cos da, ale nie znalazłam nic na temat liczebności grup,
            proponuje zadzwonic do kuratorium oświaty
            • podrozujacy Re: ilość dzieci w gr. 03.09.06, 13:51
              Dziekuje
    • gossia2 choroba dziecka a oplata za przedszkole 07.10.05, 11:53
      Witam,
      Chcialam sie zapytać, czy moge upominac sie o zmniejszenie oplaty za
      przedszkole w przypadku gdy moje dziecko od 15 wrzesnia choruje.
      15 wrzesnia zglosilam ze dziecko jest chore i ze nie bedzie go do konca
      tygodnia, ale przeziebienie przerodzilo sie w zapalenie gardla i choroba sie
      wydluzyla. Dalszych nieobecnosci nie zglaszalam a pewnie powinnam, ale juz
      bylam tak skolowana tymi chorobami, ze do przedszkola zagladac mi sie nie
      chcialo.
      Czy w tej sytuacji moge upominac sie o odliczenie wyzywienia od oplaty za
      przedszkle?
      Pozdrawiam,
      Mama Krzysia
      • przedszkole2 Re: choroba dziecka a oplata za przedszkole 07.10.05, 18:33
        To reguluja przepisy organu prowadzącego. W W-wie zwraca się za wszytki dni
        nieobecności stawkę żywieniową, z wylączeniem dnia pierwszego niebecności
        jezeli nie była ona zgłoszona dzień wcześniej. Odpis jest automatycznie
        uwzgledniany w kolejnym miesiącu opłat. Pozdrawiam
        • 1976_piotr Re: Pytanie o wniosek 08.10.05, 07:57
          Wita, Pani Dyrektr, bardzo fanie że zdecydowała sie Pani pomagać w ten sposób.
          Ja mam pytanie - być może już padło, ale jest tyle wątków, że nie jestem
          obecnie w stanie ich wszystkuch przeczytać.

          Czy w internecie można znaleźć wniosek o przyjęcie dziecka do przedszkola? Tak
          jak wniosek o przyjęcie dziecka do żłobka jest w sieci (www.zlobki.waw.pl)

          Jeśli tak, to na jakiej stronie.

          Pozdr.
          Piotr
          • przedszkole2 Re: Pytanie o wniosek 08.10.05, 19:13
            Tak, na storonach urzedu miasta. Przynajmniej był tam w czasie rekrutacji do
            przedszkola.
    • konopacka Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 10.10.05, 11:44
      bardzo prosze o pomoc w podjeciu decyzji
      moja coreczka chodzi od wrzesnia do przedszkola ma 3 latka (konczy 3 w
      październiku) bardzo płacze wrecz histeryzuje przy rozstaniu, w czasie pobytu
      tez popłakuje sa dni lepsze i bardzo bardzo zle.
      zastanawiamy sie czy nie zrezygnowac z przedszkola wczesniej byla z opiekunka
      w domu nie opowiada o przedszkolu ale jak sie ja zapyta mowi ze jest fajnie i
      opowiada o jakis kolezankach ze starszej grupy
      moje pytanie jak moge sama obiektywnie stwierdzic ze moje dziecko nie dojrzalo
      do przedszkola ???
      dziekuje
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 11.10.05, 16:44
        Ja proponowałabym jeszcze poczekać parę tygodni. Niestety wiele dzieci, ktore
        mają nieudany pierwszy start ma duże problemy z kolejnym. Dziecko wie wtedy, że
        jak będzie płakać to rodzice go zabiorą z przedszkola i nie ma poczucia, że
        przedszkole jest koniecznością. Musze powiedzieć, że z mojej obserwacji
        najlepiej "przyjmują" się w przedszkolu dzieci, rodziców ktorzy zwyczajnie nie
        mają innego wyjścia. Najlepszym ( nietety dość niebezpiecznym objawem ) , że
        dziecko nie dojrzało do przedszkola są obserwowalne objawy narwicowe : leki
        nocne, moczenie się, itp. Tylko z drugiej strony po co doprowadzać dziecko aż
        do takiego stanu? Myślę, że powinna Pani porozmawiać z nauczycielkami z grupy,
        jak one to widzą i zrobić tak jak radzą. Może pomogłoby zmniejszenie ilości
        godzin w przedszkolu? Trudno mi coś radzić nie znając dziecka. Musze też
        powiedzieć, że bywają dzieci, które popłakują rok, a nawet dwa ale nie ma to
        wielkiego wpływu na ich psychikę. Zwyczajnie daja tym sygnał, że lepiej im w
        domu, z rodzicami i tyle. Pozdrawiam
      • dorotka1olka Re:bezpłatne 5 godz. jeszcze raz podstawa prawna 19.10.05, 23:37
        Wiem, że problem pojawił się we wcześniejszych wątkach ale pytam jeszcze raz
        jaka jest podstawa prawna według, której 5 godzinny pobyt w przedszkolu jest
        bezpłatny jestem teraz na urlopie wychowawczym i nie stać mnie na opłatę stałą
        a w przedszkolu córki pisze iż pobyt 5 godzinny kosztuje aż 79 zł tj. niecałe
        25 zł mniej niż pobyt całodzienny. Nie chciałabym jej wypisywać z przeszkola
        gdyż uważam,że jest to najważniejszy etap w edukacji dziecka i każdy 5 latek w
        Polsce powinien mieć taką możliwość a szczególnie ten który znajduje się w
        grupie tzw "ryzyka". Dziękuję za odpowiedź
        • przedszkole2 Re:bezpłatne 5 godz. jeszcze raz podstawa prawna 22.10.05, 21:39
          Własciwie jeśłi Pani przeczytała moje rozmowy na tym watku na temat opłaty
          stałej to bywa różnie. Proponuje przeczytać ustalenia oragnu prowadzącego na
          ten temat ( urzedu miasta - gminy ).Pobyt w przedszkolu na podstawie
          programowej powinien być własciwie bezpłatny - chodzi tu o nazwijmy to o
          realizacje programu. Jednak jak się okazuje gminy wymyślaja rózne opłaty, nie
          nazywają ich opłatą stała ale np. opłatą za przygotowanie posiłków.
    • rysa9 opinia z PPP 11.10.05, 13:02
      Witam Panią ponownie smile
      Poradnia wystawiła opinię, że moje dziecko znajduje się w grupie ryzyka
      dysleksji.
      Czego mogę oczekiwać od nauczycieli przedkładając tę opinię w przedszkolu?
      Aska
      • przedszkole2 Re: opinia z PPP 11.10.05, 16:52
        Obowiązkiem nauczycieli w przedszkolu jest obserwowanie dziecka i po zauważeniu
        problemu, prowadzić prace wyrównawczą. Oczywiście się to robi. Jednak jeśli
        problem jest "grubszej" natury to proszę nie spodziewać się dużych rezultatów.
        Praće wyrównawczą prowadzi się w sali z jednym lub kilkorgiem dzieci, zazwyczaj
        w tzw. ranku, lub po obiedzie, a obok bawi się lub robi jakieś inne czynności
        reszta grupy. Nauczycielka nie może wyjśc w ustronne miejsce z dzieckiem i
        popracować tam w ciszy i spokoju bo odpowiada za całość. Trochę innaczej
        wygląda sytuacja w przedszkolach integracyjnych ale i tam obcięto w tym roku po
        jednym pedagogu specjalnym w grupie. Jednak tam pedagog, bądź nauczyciel może
        wyjść z dzieckiem, bo z grupą zostaje druga osoba. Nauczyciel oczywiście w
        zajęciach grupowych też powinien brac pod uwagę problemy dziecka i dostosowywać
        zadania, szczególnie w zerówce ( tzw. indywidualizacja ksztalcenia) ale z
        drugiej strony dzieci jest 25 w grupie i nie zawsze można wszytko objąć
        indywidualnym tokiem. Proszę porozmawiać w przedszkolu jak nauczycielki to
        widzą i co są w stanie Pani i dziecku zaoferować. Myślę, że powinna Pani
        zafundować dziecku jeszcze dodatkowe zajęcia terapeutyczne, może właśnie w PPP
        albo prywatnie. Pozdrawiam i życze powodzenia.
        • rysa9 Re: opinia z PPP 11.10.05, 21:38
          Dziękuję bardzo za odpowiedź i serdecznie Panią pozdrawiam.
          • agulka295 Czy to zgodne z prawem? 12.10.05, 16:27
            Witam i mam następujące pytanie, czy przedszkole moze pobierac 40 zł na
            zabawki, 13 na wode w baniaku,( chodzi mi czy musze za to płacić bezwarunkowo)
            i czy ubezpieczenie ( 30 zł) na rok jest cos warte czy nie jest to jakies
            oszukaństwo, i czy warto je płacic jesli mąz córeczke ubezpiecza bo pracuje,
            dziękuje i pozdrawiam.
            • przedszkole2 Re: Czy to zgodne z prawem? 15.10.05, 16:54
              Ubezpieczenie nie jest obowiązkowe ale warto. Jeśłi ( odpukać )miałby miejsce w
              przedszkolu wypadek dziecko może uzyskać pieniądze z ubezpieczenia. Jeśłi
              chodzi o te pozostałe opłaty, to nie bardzo wiem co to jest, czy jest to Rada
              Rodziców? Jeśłi tak to z RR dzieje się dużo ciekawych imprez w przedszkolu,
              prezenty, doposażanie przedszkola, wycieczki, teatrzyki, itp. ALe i RR rodziców
              nie jest obowiązkowa. Proszę napisać mi jaką nazwe mają te opłaty, które Pani
              wnosi, powinno to być na jakimś druku przy dokonywaniu wpłaty, np. na KP.
    • adadob Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 20.10.05, 09:39
      Witam, mam powazny problem z moja 4,5 roczna córka chodzi do przedszkola już 3
      rok, bywało, że na poczatku kazdego roku była nieszczęśliwa, chciała zostawac w
      domu, ale taki stan mijał po około tygodniu. W tym roku Zosia została w 4
      latkach drugi rok, zmieniła się pani, ale gro dzieci zostało z nia w nowej
      grupie. Przez pierwszy miesiac była zadowolona i radosnie chodziła do
      przedszkola. Od tygodnie w domu trwa męka. Od momentu przyjscia do domu do
      wieczora Zosia płacze i błaga zeby nie oddawać jej do przedszkola. Rozmawiałam
      i z Zosią i z paniami pracujacymi w przedszolu nie moge jednak ustalić
      przyczyny takiego zachowania. Panie twierdzą ze po około 1h czasu rozpaczy
      Zosia zaczyna bawić sie z dziećmi i sytuacja sie normuje. Jednak widze ze
      dziecko stało sie nerwowe, bojaźliwe. Odprowadzanie jej do przedszkola to istna
      gehenna płacz, wrzask, prośby. Dzisiaj uciekła Paniom z sali..........Nie wiem
      co robic , umówiłam sie na spotkanie z psychologiem ale czy to pomoze. Prosze
      może Pani mi cos poradzi nie wiem skrócić czas pobytu w przedszkolu, zmienić
      grupe, zrezygnować z przedszkola??
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 22.10.05, 21:47
        Myślę, że uciekanie od problemu ( zmiana placówki czy grupy )nie jest
        najlepszym wyjściem, chyba że dzieje się coś strasznego. Dziecko ale i rodzina
        musi nauczyc się radzić sobie z problemami. To dobra szkoła dla dziecka żeby
        nie uciakać od problemu ale go rozwiazać. Wizyta u psychologa owczem tak ale
        myślę, że szczera rozmowa z nauczycielką ( -kami), na osobności , bez udziału
        dziecka to najlepsze wyjście. Jeśli sa to osoby wrażliwe i znające swój fach to
        jeśłi poprosi pani o pomoc to powinny coś poradzić. Oczywiście trzeba poprosić
        o pomoc , a nie szuakć winy w nich czy je oskarżać bo to budzi agresje. One
        same jeśli zgłosi się pani do nich jako specjalistów powinny poczuć się dobrze
        i powinno obudzic to w nauczycielkach chęć wykazania się umiejętnosciami.
        Proponuje też dużó rozmawiac z dzieckiem , może problem jest tak naprawdę
        drobny ale dla dziecka może być on ogromny. Rozwiązanie go może okazać się
        proste. Czasami bywa i tak, że dziecko ma problemy wogóle innej natury, a
        objawy wskazują że chodzi o przedszkole. Bywa i tak, że dziecko nie chce
        chodzić do przedszkola bo w ten sposób zwraca na siebie uwage rodziców, które w
        normalnych warunkach ma trochę za mało. I to nie dlatego, że może jest jest
        mniej niż dotychczas ale dzieci czasami na jakiś czas potrzebują rodziców
        więcej niż zwykle. Trudno mi cos radzić bo nie znam dziecka. Pozdrawiam
        • lila1974 Re: Proszę o podpowiedź - 5 godzin bezpłatnie 24.10.05, 10:29
          Jeśli już Pan to gdzieś tłumaczył, to proszę o link, a jeśli nie to może będzie
          mi Pan mógł pomóc.

          Jestem zainteresowana oddaniem dziecka do przedszkola na 5 godzin dziennie -
          podobno mamy taką możliwośc zagwarantowaną ustawowo. Zadzwoniłam więc do
          Wydziału Oświaty w Szczecinie i dowiedziałam się, że NIE. Z takiej formy mogą
          korzystać jedynie dzieci w przedszkolach środowiskowych. Kiedy zaczęłam
          naciskać, że ustawa daje mi takie prawo Pani stwierdziła, że w Szczecinie nie
          ma przedszkoli pięciogodzinnych tylko 10 godzinne, więc nie ma możliwości
          oddania dziecka na krótszy czas (co za BZDURA swoją drogą).

          Jak Pan sądzi, jak powinnam się poruszać po urzędzie? Gdzie i do kogo zwrócić
          się z tą kwestią, a w końcu czy mogą mi odmówić?

          Oboje z mężem pracujemy - czy to jest istotne, bo Pani sugerowała, że tak?
          Czy może powinnam porozmawiać z Panią Dyrektor najbliższego przedszkola?
          A może miasto wyznaczyć przedszkole?
          Jak to wygląda?
          Proszę mnieoświecić.

          Z góry dziękuję za pomoc.
    • jotika Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 25.10.05, 12:43
      mam pytanie dotyczące tzw. Rady Rodziców i opłat z nią związanych
      w przedszkolu do którego uczęszcza moje dziecko rodzice ustalili ze bedzie to
      40 złotych miesięcznie- moim zdaniem to bardzo dużo! czy istnieje jakies
      rozliczenie tych kwot, na jakiej zasadzie funkcjonują te opłaty
      dodam, ze nie robilabym z tym problemu, gdyby nie fakt, ze mam dwoje dzieci,
      starsze chodzi do szkoly i tam płace miesiecznie 10 złotych, reszte finansuje
      szkola, poza tym zdenerwowal mnie fakt, ze dzwoniono do mnie z przedszkola jak
      maly był chory zebym uregulowała tą opłatę -nie wiem czy mozna teraz zmienić
      zdanie i zmniejszyc ją - mogę płacic góra 30 złotych! czy mogę żadać wyliczenia
      co miesiac jak są inwestowane te pieniążki ? kto za nie odpowiada ?
      czy mogę liczyć na pomoc w tej kwestii
      • cela76 Od kiedy zaczyna się nabór do przedszkoli? 25.10.05, 14:50
        tak jak w temacie? Czy jest odgórnie wyznaczony jakiś termin? Pozdrawiam
        • przedszkole2 Re: Od kiedy zaczyna się nabór do przedszkoli? 02.11.05, 17:09
          Nie wiem skąd Pani jest, jeśli chodzi o stolice to proponuje śledzić gacety i
          ogłoszenia na przedszkolach. W zeszłym roku był to luty ale to może się
          zmienić, to ustala miasto. Pozdrawiam
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 02.11.05, 17:08
        Może zacznę od tego, że pisze pani, że pani dziecko w szkole ma wszytko
        finansowane przez szkołę? Pytanie - wszystko, czyli co? Kupuje Pani kretki,
        farby, długopisy, bloki ...., na każde wyjście ( teatr, kini ) wycieczkę i
        takie inne poproszą pania zapewne o dopłatę. Oczywiście, że może Pani
        zadeklarować 30 złotych, bo deklaracja jest dobrowolna. Ustala się zazwyczaj
        stawkę wyjściową, tak zwyczajnie dla sprawiedliwości. Tak naprawdę to budżet
        przedszkola , zarówno w tym roku w stolicy jak i z jeszcze gorszymi
        perspektywami na przyszly rok jest fatalny. Własciwie gdyby nie rada rodziców w
        przedszkolu nie działoby się nic. Żadnych wycieczek, teatrzyków, imprez
        okolicznościowych, prezentów no i wyprawka oczywiście też należałaby do
        rodzica. To co proponuje nam miasto na przyszły rok wystarczy jedynie na
        wypłaty i częściowo na media i na tym koniec. Prawda jest też taka, że jeśłi
        jeden rodzic płaci 20 złotych, a drugi 40 miesięcznie to ktoś tu komus coś
        funduje. Bo jeśłi prezent wynosi dla dziecka np. 35 zł to rachunek jest jasny.
        Rada rodziców to nie fundusz wydawany ot tak poprostu. Jest Rada Rodziców,
        która zakład aplan finasowy na rok szkoly, przedszkole prowadzi co miesiąc
        raporty kasowe, które trafiają do księgowej. Wszytko jest sprawdzane przez
        rodzica z komisji rewizyjnej z rady Rodziców. Za cały rok szkolny przygotowuje
        sie sprawozdanie z wydatków i przedstawia rodzicom na zebraniu ogólnym. Myślę,
        że jakby Pani chciała zobaczyć raporty nikt nie miałby nic przeciwko temu.
        Pozdrawiam.
    • r0zyk Rada Rodziców w naszym przedszkolu! 31.10.05, 08:04
      Szanowna Pani Dyrektor!
      Z podziwem przygladam sie Pani zaangazowaniu w pomoc rodzicom
      przedszkolakow nie tylko swojego przedszkola!
      Zdaję sobie sprawę, ze robi to Pani poswięcając swoj czas i dlatego
      DZIEKUJĘ PANI BARDZO!
      Jesli znalazlaby Pani jeszcze siły i czas prosiłbym o Pani opinię
      w sprawie poruszanej na forum rodziców naszego przedszkola (nr 160
      w Poznaniu).Oto link do tego forum i sprawy tzw.Rady Rodziców:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34661&w=31156112
      Mnie ta sprawa bulwersuje, ale moze nieslusznie? A jeśli slusznie,
      to co Pani radzi zrobić?Może zabierze tez Pani głos na naszym forum?
      Zachęcam wszystkich Panstwa do zabierania głosu w tej sprawie i innych
      sprawach rowniez na naszym (lokalnym) forum rodzicow
      przedszkolaków!
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie
      Rafał Różycki
      • przedszkole2 Re: Rada Rodziców w naszym przedszkolu! 02.11.05, 17:21
        odpisałam na podanym linku
        • krachna prosze o radę! 07.11.05, 21:09
          Pani dyrektor!
          Kiedyś Miałam dylemat czy posłać moje 5 letnie dziecko do przdszkola czy 2x do
          zerówki. Doradziła mi Pani w tedy żeby do zerówki, tak też zrobiłam i generalnie
          nie żałuję swojej decyzji.
          Szymonek od września chodzi do zerówki ( w grupie jest 5 pięciolatków- razem z
          nim), Od początku chodził wesoły, zadowolony nie było żadnych problemów, az do
          zeszłego tygodnia. Nagle zaczął straszliwie rano płakac i przeżywac pójście do
          przedszkola, zostaje z placzem potem odrazu sie uspokaja i wychodzi zadowolony i
          mówi że było super.
          Staram sie z nim dużo rozmawiac czemu tak strasznie zmienił swoje nastawienie,
          mówi że dlatego że od nie umie wszystkiego tak jak 6-latki np. nie umie rysowac
          trójkątów (ciągle w domu wszystko chce ćwiczyć). Tłumaczyłam mu zreszta nawet z
          Panią że on jeszcze tego wszystkiego nie musi umieć, ale nie wiele to pomaga.
          Prosze o radę , co robić?
          • przedszkole2 Re: prosze o radę! 07.11.05, 23:08
            Jedyne co mogę poradzić to róznicowanie zadań w klasie, dostosowywanie ich do
            jego możliwości żeby miał poczucie sukcesu. Do tego co ważne to chwalenie go za
            osiągniecia. Pani może w domu kupić mu np. w jego obecności książkę dla 5latków
            i rozwiązywać z nim zadania dla 5 latków. Oczywiście przeczytac tytuł,
            wytłumaczyć, że to jest książka dla dzieci w jego wieku, może pokazać mu jakąś
            książkę ze szkoły i wytłumaczyć, że co rok będzie miał nowe zadania dla jego
            wieku. Panie powinny troche podnieśc jego własną samoocenę, pokazywac, że cos
            zrobił pieknie, a nawet czasami ( co może nie jest zbyt wychowawcze) na ucho
            powiedziec mu, że razi sobie lepiej niż 6 latek. Prosze tez zastanowić się, czy
            to co dziecko demondtruje to tylko problem zastępczy. dzieci tak czasami robią.
            Może nastąpił kryzys rozstania z domem i to zwyczajni bunt " nie będę tego
            umial to mama zostawi mnie w domu". Może zwyczajnie jest to "walka o uwagę
            otoczenia". Prosze dokładnie go obserwować i spędzać z nim dużo czasu
            poswięcają uwagę tylko jemu, a nie przy okazji innych zadań domowych. Życze
            powodzenia.
            • krachna Re: prosze o radę! 08.11.05, 20:30
              Bardzo dziękuję za odpowiedż!
              Właściwie te rady co Pani powiedziała już stosuję, kupiłam mu książki dla 5
              latków i je rozwiązujęmy w domu ( zresztą wcześniej też z nim dużo pracowałam)
              jutro pójde porozmawiac z Panią. Niestety nie moge go zaprowadzać i odbierac do
              przedszkola ponieważ pracuję (robi to Babcia).
              Staram się poświęcać mu jak najwięcdej czasu i uwagi - na tyle ile dam radę.
              Mam jeszcze młodszego 1,5 rocznego synka, dom, pracę i od 2 miesięcy męża
              zagranicą także szczerze mówiąć sama nie dają z wszystkim rady ostatnio - i
              obawiam się że problem tkwi gdzieś tutaj.
              Może jakoś to będzie- chociaż ostatnio juz szczeże w to wątpię.
              Chyba trochę odbiegłam od tematu.
              Zastanawiam sie nawet nad wzięziem go całkowicie z tego przedszkola ale to
              chyba byłby błąd
    • mgoszczynska1 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.11.05, 12:07
      Jestem z Bydgoszczy, synek 26.X skończył 3latka i nie było problemu z
      przyjęciem do najmłodszej grupy. Jest to prywatne przedszkole PROMYCZEK smile
      Tak na marginesie: Byłoby dobrze, gdyby panie nie przyjmowały do grupy
      zakatarzonych, kaszlących dzieci ... to błędne koło!!!
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 09.11.05, 19:41
        Jest to powrzechny problem. Jak nauczyciel w przedszkolu maże sprawidzić czy
        dziecko ma katar wirusowy, bakteryjny czy alegriczny? Jeśli jest gorączka to
        sprawa jest prosta. To chyba raczej apel do rodziców, a nie do przedszkola.
    • pyrtek3 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.11.05, 13:10
      Witam,mam ograomna prosbe,zamierzam we wrzesniu otworzyc prywatne przedszkole,i
      za bardzo nie wiem jak jest z posilkami...mianowicie jezeli bede miala kucharke
      to czy to ona ustala menu i robi liste zakupow i musi byc dietetyk??I wogole
      wszystko wiem mniej wiecej ale ta kuchnia mnie przeraza,bardzo prosze o
      opisanie jak to wyglada.
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 09.11.05, 19:46
        Wymagania do kuchni przedszkolnej sa wysokie, a w szczególnosci do nowych
        placówek i zakładanych kuchni. Prosze mi wierzyć, że to trudna i skomplikowana
        sprawa prowadzić kuchnię i żywienie dzieci. Tym bardziej, że za kilka lat
        wszytkie kuchnie i restauracje będą musiały spełniać wymogi unijne ( HCCP)-
        czyli zaczynając od odpowiednich, drogich środków do czystości kuchni, przez
        mierzenie temperatury dostarczanego mięsa do przedszkola, odpowiednie wypos.
        kuchni, naswietlarki do jaj, osobne pomieszczenia tak zeby nie krzyżowały
        się "droga czysta" i "droga brudna" w kuchni, przez toaletę dla pracowników
        kuchni, w które trzba notować kiedy była sprzątana, skonczywaszy na opisach
        technologicznych przygoptowywania każdego posiłku w kuchni, nie wspomne o
        szkoleniach dla paracowników ..... Proponuje poczytać w internecie, zasięgnąć
        rady w sanepidzie, który i tak będzie was kontrolować. Może pomyślec o
        kateringu?
    • pychal Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 08.11.05, 13:28
      Witam mam córkę rocznik 2002. Nie została przyjęta do przedszkola z braku
      miejsc (mieszkamy na Białołęce - to wszystko wyjaśnia), obydwoje z mężem
      pracujemy, nasz związej jest zaleglizowany. Jakie będą nasze szanse, aby dostać
      się do przedszkola w przyszłym roku. Jak rozwiązywana jest sprawa dzieci już
      wtedy 4-letnich. Zdaję sobie sprawę że szanse na dostanie się u nas do
      przedszkola są równe zeru albo nawet mniej. Sytuacja jest beznadziejna
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 09.11.05, 19:50
        Niestety najczęściej jak już jest zorganizowana grupa 3 latków i pełna w ilości
        dzieci, to do 4 latkow nie ma prawie szans dostania się. Oczywiście mozna się
        starać ale co z tego jak miejsc nie ma. Może pomyśli Pani o przedszkolu na
        trasie do pracy? Ja radzę już teraz poszukac miejsca, czasami w trakcie roku
        dzieci rezygnują i zwalnia się miejsce, jak dziecko teraz się dostanie to ma
        zostaje w przedszkolu na następny rok równiez przyjęte. Można też wpisac się na
        listy rezerwowe, w najbliższych przedszkola i może się coś znajdzie teraz.
    • 2julka Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 10.11.05, 20:47
      Witam Panią
      Jest taki problem : dwoje ludzi żyjących w nieformalnym związku ma dziecko.
      Poglądy ich na wychowanie dziecka znacznie się różnią, żyją we wzajemnym konflikcie.
      Jeden z rodziców zapisuje dziecko do przedszkola i płaci za nie. Różnice zdań
      między rodzicami przenoszą się na kwestie przedszkolne.
      Kartę zgłoszenia dziecka podpisuje ten rodzic, który zapisywał dziecko, ale
      "zgłasza" również drugiego rodzica jako równouprawnionego.
      W pewnej przedszkolnej sprawie mają odmienny pogląd.
      Rodzic, który był tylko "zgłoszony" w rozmowie z dyrektorem przedszkola,
      dowiaduje się, że :
      1. Rodzice powinni między sobą uzgodnić stanowisko w sprawie.
      2. Dopóki tak się nie stanie dyrektor przyjmuje rozwiązanie rodzica, który płaci
      za przedszkole.
      Czy fakt płacenia i związane z nim rozwiązanie przyjęte przez dyrektor jest
      prawidłowe i czy jest zgodne z prawami rodziców nie mających ślubu.
      Dodam, że drugi z rodziców w czasie opisanym nie ma możliwości płacenia za
      przedszkole.
      Pozdrawiam serdecznie
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 11.11.05, 10:34
        No i wlasnie, teraz widać jak na dłoni jaka trudna jest rola dyrektora. Oboje
        rodzice mają równe prawa do dziecka nawet jeśłi żyją w nieformalnym związku.
        Chyba, że jest jakiś wyrok sądu określający to innaczej. Współczuję Pani
        dyrektor tego przedszkola, to bardzo trudna sytuacja ale ze swojego
        doświadczenia wiem, że bywają takie nawet w związkach formalnych. Z drugiej
        strony , jak zostało napisane e poście żyją w nieformalnym związku, czyli są
        razem. Śmiesznym i uwłaczającym dla obojga jest miesznie w swoje konflikty
        przedszkola. Uważam, że pewne sprawy zalatwia się w czrety oczy i w ścianach
        wlasnego mieszkania. Albo idzie się do mediatora, terapeuty, itd. Dyrektor ani
        nauczyciel nie jest od tego. Moge napisac co ja zrobiłabym na miejscu dyrektora
        tgo przedszkola. Napewno nie jest tak, że decyzje podejmuje ten kto płaci za
        przedszkole, bo potem nie daj Boże cos się stanie to przy stprawach prawnych
        dyrektor będzie się grubo tłumaczyć ale na pewno nie będzie za nic winna. Ja w
        takich sytuacjach biorę wszystko na piśmie. Może np. decyzja jenego (
        płacącego ) rodzica być inna, np. zgoda na wycieczkę autokarową, wtedy dziecko
        ma wypadek, drugi rodzic robi awanturę, zakłada sprawę przeciw dyrektorce, a
        ten pierwszy wszytskiego się wypiera, że dal zgodę , itd. i kto leci? Dyrektor.
        Ja zaprosiłabym rodzicow do gabinetu, powiedziałabym, ze to uwlaczające i
        niepowazne co robia rodzice, zwróciłabym rożwniez uwagę jak czuje się dziecko (
        to istny koszmar żyć w takim dysonansie wychowawczym i tragiczne w skutkach).
        Potem położyłabym kartkę i długopis na stole i kazała napisać oświadczenie,
        podpisane przez obojga, kto decyduje i podejmuje decyzje związane z
        uczestnictwem dziecka w życiu przedszkola i ... zostawiłabym ich samych. Jeśłi
        nie doszłiby do porozumienia wtedy, dziecko w niczym na co potrzeba zgody nie
        będzie brać udziału, nie będzie pod opieką specjalistów przedszkolnych, a w
        codziennych sprawach , jeśłi nie wymagają one zgody rodziców i o codziennych
        sprawach ( nie mówię o sytuacjach trudnych i wyższej konieczności ) nie
        będziemy z rodzicami wogóle dyskutować. A tak naprawdę to niech tych dwoje
        ludzi się zastanowi nad swoim życiem i życiem dziecka albo zwyczajnie rozstanie
        jak innaczej nie potrafią. Czasami lepiej jak wychowuje dziecko samotna matka
        i ma zdrowe relacje z nim, daje poczucie bezpieczeńtwa itd, niż dziecko żyje w
        ciągle sprzecznej rzeczywistości.
        • 2julka Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 11.11.05, 12:11
          Dziękuję za wyczerpującą odpowiedż.
          Sprawa jest o tyle bardziej skomplikowana, iż ci rodzice nie są, a BYLI w
          nieformalnym związku. To z nich, które wzięło dziecko, po prostu je
          "zawłaszczyło", zapisało do przedszkola.
          Sprawa pewnie prędzej czy póżniej trafi do Sądu Rodzinnego, ale nie jest pewne
          czy w to coś da, bowiem sądy zwyczajowo orzekają, że w najistotniejszych
          kwestiach dotyczących życia dziecka decydują obydwoje rodzice.
          Jak wiadomo - na sprawy w sądach trzeba czekać i one trwają, a sytuacja w chwili
          obecnej jest pilna.
          To rozwiązanie w formie wspólnej rozmowy obojga rodziców z dyrektorem wydaje się
          najlepsze, problem w tym, że rodzic który zapisał dziecko wcale się do takiej
          rozmowy nie kwapi i jak tylko może "pomija" drugiego rodzica. Więc ten drugi sam
          się zgłasza do dyrektora i mówi "swoją wersję".
          Czy w świetle powyższego da się coś jeszcze zrobić, czy nic się nie da i tylko
          pozostaje Sąd Rodzinny. Dodam, że różnice zdań między rodzicami dotyczą też
          kwestii zdrowotnych dziecka. Czy ten "dyskryminowany" rodzic ma prawo zażądać na
          piśmie od dyrektora, że on przyjmuje i stosuje rozwiązania drugiego rodzica i
          bierze na siebie w związku z tym odpowiedzialność, gdyby dziecko miało ujmę na
          zdrowiu ?
          Pozdrawiam serdecznie
          • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 11.11.05, 14:10
            Dlaczego dyrektor ma ponosić odpowiedzialność za ewentualne zle decyzje jednego
            z rodziców?? To nie dyrektor jest tu stroną ale mimo to to wlasnie On
            powiniensię zabezpieczyć róznymi pismami od rodziców. Myślę, że nie marodzic
            prawa rządać oswiadczenia od dyrektora, ktore z rodziców on "slucha" to
            śmieszne, oboje sa rodzicami i oboje mają prawo decydować o dziecku. I prosze
            pamiętać, że dyrektor też może zglosić sprawę do sądu rodzinnego jeśli dziecku
            dzieje się krzywda, a tam raczej może występowac jako świadek, a nie strona
            konfliktu. Wyrazy współczucia dla dyrektora, że tacy rodzice mu się trafili.
            Myślę, że dyrektorka nie powinna przyjąć dziecka na następny rok jeśli oboje
            rodzice nie podpiszą się pod kartą. I jeszcze raz piszę, że dyrektor nie jest
            ani terapeutą ani sądem, to rodzice musza się dogadać. A jeśłi , których z nich
            podejmuje decyzje zagrażające zdrowiu albo bezpieczeństwu dziecka, zawsze można
            w sądzie to wykazać i ograniczyć mu prawa rodzicielskie.
            • 2julka Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 11.11.05, 19:44
              Całkowicie zgadzam się z Panią. Sprawa jest już w drodze do Sądu Rodzinnego.
              Pozdrawiam i dziękuję
    • vinci_78 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 12.11.05, 15:56
      Witam, chciałabym posłać 3letniego synka do przedszkola w styczniu. Czy jest
      taka możliwość, czy sie zapisuje dziecko w środku roku (chodzi o Kraków)i co
      zrobić, jeśli nie będzie miejsc, czy jest możliwośc "negocjacji"?
      pozdrawiam
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 12.11.05, 16:02
        Oczywiscie, że Pani może posłac dziecko od stycznia pod warunkiem, że są wolne
        miejsca w przedszkolu. Jeśłi chodzi o negocjacje to jeśli nie ma miejsc to
        chyba na nic się one nie zdadzą. Ilość miejsc w przedszkolu jest określona
        przepisami ( do 25 ) i tak czasem dyrektorki przyjmują jedno - dwa więcej ale
        np. przy 28 w grupie praca zaczyna być bardzo trudna i nie jest to również
        dobre dla dzieci. Pozdrawiam
    • vinci_78 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 15.11.05, 11:13
      Co to jest "zajecia adaptacyjne"? Dla kogo, kiedy i gdzie?
      pozdrawiamsmile
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 16.11.05, 16:33
        Spotkania adaptacyjne to zajęcia organizowane w przedszkolach dla przyszłych
        maluszków. Każde przedszkole organizuje je innaczej i w innych terminach,
        czasami jest to po godzinie przez caly tydzien w czerwcu, czasami w wybrane dni
        przez rodziców, są też spotkania raz w tygodniu przez dłuższy czas, a bywa i
        tak, że jest to ostatni tydzień sierpnmia po 2-3 godziny. Są też przedszkola,
        które nie prowadzą takich zajęc wogóle. Zajęcia te służa po to aby dzieci
        poznały co to jest przedszkole, jak wyglada, poznać panie, rodzice moga
        zobaczyć swojego malucha w grupie równieśniczej, wyjasnić z nauczycielem rózne
        watpliwości itd.
    • bombello24 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 15.11.05, 11:39
      Córka kończy w grudniu 3 lata. Od października zaczeła chodzić do państwowego
      przedszkola. Po tygodniu chodzenia po 2 godziny dziennie i dwóch dniach po 4
      godziny pani wychowawczyni powiedziała, ze córka nie nadaje się, ponieważ nic
      nie umie, nie słucha się. Zasugerowała mi , ze powinnam z nią siedzie w domu
      jeszcze rok, do skończenia 4 lach, zeby nauczyła się tego wszystkiego co
      powinno umiec dziecko trzy letnie. Ewentualnie poradziła mi wziąść nianie za
      10zł. na godzinę!!! Córka jest normalnie rozwijającym się dzieckiem, bez
      żadnych upośledzień. Jak powinnam zareagować. Wydaje mi się, że to ta pani się
      nie nadaje do pracy z maluszkai. Moje zdanie potwierdza fakt, iż nie jestem
      jedyną matką, która usłyszała podobne słowa od pani wychowawczyni. Dziękuję za
      ewentualną radę.
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 16.11.05, 16:37
        Proszę się nie przejmowac ta pania, najwyraźniej nie ma doświadczenia w pracy z
        maluchami. A tak na marginesie , to ciekawa jestem czy dyrektorka przedszkola
        wie, jak skutecznie ta pani odstrasza dzieci i rodziców?? Myślę, że prosze
        posyłac dziecko dalej, a panią podejść podstępem i powołując się na jej wiedzę
        i doświadczenie pedagogiczne poprosić ją o pomoc , radę. WYjasnić, że nie stać
        panią na opiekunke i rezygnacje w pracy zawodowej i że Pani zdaniem lepiej jak
        dziecko będzie pod opieką fachowców w przedszkolu. Oczywiście cała rozmowa musi
        byc w tonie poważnym, a nie szyderczym. Czasami takie techniki skutkują.
        Pozdrawiam
        • bombello24 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 16.11.05, 21:41
          Dziękuję za odpowiedz. Pani dyrektor wie, bardzo grzecznie powiedziałam jej o
          tym. Porozmawiała z wychowawczynią. Powiedziała, że bardzo przykro jej, taka
          sytuacja nie powinna mieć miejsca i na pewno się źle zrozumiałyśmy z
          wychowawczynią.Ja oczywiście zaznaczyłam, ze chętnie przyjmę wszystkie rady
          zarówno od pani dyrektor jak i od pani wychowawczyni.
          ...Dziś dziecko powiedziało mi, że dostało klapa w rękę od pani wychowawczyni.
          Na pytanie dlaczego, córka odpowiedziała, że za bicie innych dzieci. Czy nie
          jest tak, ze nie można reagować przemocą na takie zachowanie dzieci? Zdaje
          sobie sprawę, że moje dziecko potrafi być diabłem, ale czy ta pani nie jest
          wychowawczynią między innymi dlatego, że wie jak mądrze reagować w takich
          sytuacjach?
          • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 16.11.05, 22:07
            W takich sytuacjach przypomina mi sie rysunek Mleczki jak tatuś bije dziecko, a
            własciwie sprawia mu lanie i mówi : mówilem Ci, że nie wolno bić słabszych.
            Powiem tylko tyle, że bicie, nawet klaps dany przez nauczycielke dziecku to
            przemoc i tyle. Nie zostawiłabym tej sprawy. Pozdrawiam
    • klakier81 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 17.11.05, 12:49
      jak wyglądaja opłaty za przedszkole słyszałam że sa jakieś upusty dla rodzin
      które maja mniej niż 504zł na os w rodzinie prosze o odp na klakier81@o2.pl dziekuje
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 23.11.05, 16:37
        Wszustkie uregulowania na ten temat znajdzie Pani na stronach internetowych
        miasta - w uchwałach na ten temat. Są i rodzic ma prawo zwrócić sie do
        dyrektora, przedstawiając odpowiednie dokumenty o dochodach w rodzinie. upust
        dotyczy tylko opłaty stałej. Najlepiej zapytać dyrektora przedszkola.
    • klakier81 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 17.11.05, 12:52
      jakie są opłaty i czy sa jakies upusty klakier81@o2.pl
    • leeloo2002 przedszkole na ochocie 21.11.05, 01:55
      Dzien dobry,

      Mieszkam na Ochocie (Szczesliwice). Czy moze Pani polecic ktore z tutejszych
      przezkoli (moze byc prywatne). Bede wdzieczna za info
      • przedszkole2 Re: przedszkole na ochocie 23.11.05, 16:39
        Nie mam w zwyczaju polecania lub nie przedszkoli. Nie jestem do tego
        upoważniona, najlepsze źródło informacji to rodzice, proszę popytać sąsiadów z
        dziećmi przedszkolnymi. Dodam, że Ochota słynie z dobrze prowadzonej oświaty.
        Tylko tyle.
    • herr2 ;) n/t 21.11.05, 14:42
    • efi13 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 05.12.05, 14:18
      Szanowna Pani Dyrektor!

      oplata miesieczna za przedszkola sklada sie z 2 czesci-czesci stalej (u nas 106
      zl) i oplaty za posilki. jesli dziecko nie jest obecne kilka dni (np. z powodu
      choroby) zwracana jest mi czesc oplaty za posilki w dniach, kiedy bylo
      nieobecne, przy regulowaniu za nastepny miesiac. to jest dla mnie w miare
      zrozumiale.
      a co jesli dziecko nie bylo caly miesiac kalendarzowy w przedszkolu, albo nawet
      dluzej (zapalenie krtani, wiatrowka, znow zapalenie gardla)? czy wtedy te
      oplate 106 zl moge jakos odzyskac, czy tez jest to stala oplata, niezaleznie od
      sytuacji? czy trzeba wtedy przedstawic jakies zwolnienie? czy tez przy kazdej
      chorobie, nawet kilkudniowej powinnam dostarczac zwolnienie i otrzymywac
      proporcjonalnie zwrot tej oplaty?
      czy sa jakies przepisy regulujace te kwestie, czy tez wszystko odbywa sie, tak
      jak w naszym przedszkolu "na slowo"?
      i jeszcze-czy jesli dziecko jest chore powinnam zadzwonic do przedszkola i
      uprzedzic, czy tez po prostu po chorobie przyjsc do przedszkola i poinformowac?
      bede wdzieczna za odp. jestem Mama przedszkolaka od niedawna i nie we
      wszystkich swoich prawach sie orientuje.
      pozdr
      • przedszkole2 Re: odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrekto 09.12.05, 16:30
        Przepraszam nie zauważyłam Pani pytania. Sprawy opłaty stałej reguluje organ
        prowadzący i proszę dotrzeć do uchwały na ten temat ( oczywiście mowa o
        przedszkolach tzw państwowych ). Powinna to być uchwała rady miasta, czy
        dzielnicy w zalezności kto jest organem prowadzącym. W W-wie jeśłi dzieco nie
        chodzi cały miesiąc, a jest zapisane na "cały" dzień to i tak musimy pobrać
        opłatę stała i nie ma tu żadnych ulg. Jest wyjście ale gdy wcześniej wiemy, że
        np. dziecka nie będzie cały miesiąc ( wyjazd, operacja, itp. ) wtedy radzimy
        rodzicom przepisanie na ten miesiąc dziecka na 5 godzin i tyle, w w-wie przy 5
        godzinach ( czyli podstawie programowej ) opłaty nie pobiera się. U nas można
        być zwolnionym w 100% lub w 50% z opłaty stałej tylko przy małych dochodach.
        Uchwałe na ten temat powinna pani znaleźć u dyrektorki albo na stronach www np.
        urzedu miasta - czy co tam jest organem prowadzącym. Własciwie sprawy
        usprawiedliwiania to tez decyzje raczej regionalne czyli jeśłi i tak zwraca się
        za cały czas nieobecności stawke żwieniową to nie trzeba, jeśli ( tak ja w w-
        wie ) tylko wcześniejsze , pisemne usprawiedliwienie pozwoli zwrócić całość to
        warto uprzedzać o nieobecności ( oczywiście jeśłi można ją wogóle zaplanować ),
        warto też informować o chorobach zakaźnych. Ale o to proszę zapytać w
        przedszkolu, bo może w Pani miejscowaści są jakieś prawne uregulowania tych
        kwestii. Niestety teraz co kraj to obyczaj, czyli w wielu kwestiach może
        decydować organ prowadzący i tyle. Pozdrawiam
    • muszka11 kiedy zapisy? 06.12.05, 16:55
      Czy juz cos wiadomo kiedy zapisy do przedszkola na przyszły rok szkolny??
      • przedszkole2 Re: kiedy zapisy? 06.12.05, 19:13
        Myślę, że już niedługo, czyli za jakies półtora - dwa miesiące ale jeszcze w
        warszawie nic konkretnego nie wiemy. Prosze śledzić prase lokalną i TV. Jak coś
        będę wiedzieć to dam znać na forum. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka