jaagoda
06.03.05, 11:55
Chcę zapisać córke do przedszzkola - myślała, że będę mogła zobaczyć gdzie
będzie przebywało moje dziecko - ale niestety p. dyr. powiedziala ze dopiero
jak dziecko bedzie przyjete to beda drzwi otwarte aby zobaczyć pomieszczenia.
Nie spodziewalam sie takiego potraktowania wiec wyszlam czym predzej - jestem
troche zla bo zalezy mi w sumie aby corka chodzila do niego - jest najbliżej
i nie jest chyba takie zle (opinie inych matek). Mimo wszystko myslalam, że
nie kupuje sie kota w worku. P. dyr. jest pewnie przekonana, ze i tak jesli
nie ja to ktos inny przyjdzie na to miejsce.
Mam pytanie - czy to tylko moje widzi - misie czy na prawde tak wyglada
rekrutacja - skladasz formularz i czekasz na wynik - kolejnym etapem jest
zobaczenie miejsca pobytu dziecka.
Mieszkam w W-wie na Bielanach.
Pozd. Jaagoda