magdamichal
02.09.05, 18:13
dziś kiedy obierałam Małego z przedszkola usłyszałam że Mati to mały
diabełek.Skacze jak szalony po dywanie i rzuca się na inne dzieci.Tak skoczył
na jedną dziewczynkę że bidulka się popłakała.Pani za karę kazała mu siedzieć
przy stoliku ponieważ oprócz tego że skakał wcale się nie słuchał.Powiem
szczerze że nie bardzo wiem co teraz z nim zrbić. Rozmowy z nim nie bardzo
skutkują , niby rozumie ale.........Może wymierzyć mu jakąś karę?A może dać mu
poprostu czas na odnalezienie się w grupie i "dotarcie" z panią?Może mi coś
podpowiecie?