Dodaj do ulubionych

Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-)

18.11.05, 17:50
Witam wszystkich serdecznie
Z racji tego że w tym roku zostałam przewodniczącą Rady Rodziców spoczął
obecnie na mnie obowiązek przygotowania paczek świątecznych dla
przedszkolaków. Mają to być paczki ze słodyczami (tak postanowiono na
zebraniu) i moje pytanie do Was, czy ktoś z Was prowadzi w Warszawie hurtownię
spożywczą lub jest mi w stanie wskazać miejsce gdzie najtaniej zakupić
słodycze. Budżet mamy raczej niewielki, bo 30 zł na paczkę.
Będę wdzięczna za wskazówki
pozdrawiam cieplutko (bo wieczór zapowiada się mroźny)
Obserwuj wątek
    • melinek Re: Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-) 19.11.05, 21:34
      Nie pomoge Ci znalesc hurtowni, tylko chce zasiac watpliwosc.
      Dziwie sie jednemu dlaczego Rada zdecydowala, ze musza to byc slodycze.
      Sama poruszlam ten temat w watku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=32009466&a=32009466

      Mozliwosci zastapienia slodyczy jest wiele. Sama bylam swiadkiem, jak
      reprezentantka mydlarni przyszla z oferta mydelek hypoalergicznych do dyrektorki
      wlasnie z mysla o paczkach swiatecznych.

      P.S. Moim zdaniem 30zl na paczke to wcele nie jest malo.
      • moimali Re: Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-) 21.11.05, 11:39
        Oczywiście zgadzam się z Wami, jednak ode mnie to nie zależy. Zostało
        postanowione że słodycze i tak musi zostać, z resztą wybrali tak rodzice, gdyż
        najmniej problemu. W przedszkolu do którego chodziliśmy wcześniej w paczkach
        zawsze znajdowały się zabawki, ewentualnie jakiś drobiazg słodki. Tu jest
        inaczej, tylko dlatego że dorośli są gorsi od dzieci. Nie można kupić Kinder
        jajka gdyż w każdej jest coś innego, nie daj Boże nie będzie rodzicowi
        odpowiadać taka zabawka, gdyż uzna że jest gorsza od zabawki kolegi. Współpraca
        z rodzicami wygląda w ten sposób że wymagam, nic od siebie nie daję, a na koniec
        choćby było nie wiem jak dobrze tylko krytykuję.
        Ja osobiście zaopiekuję się paczką swego dziecka, gdyż tyle słodyczy wystarczy
        na długi czas.
        Serdecznie wszystkich pozdrawiam
    • pacynka27 Re: Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-) 19.11.05, 22:48
      Ja nie byłabym zadowolona gdyby moje dziecko dostało słodycze za 30 zł.
      To jakis koszmar. Juz widzę synka opychającego sie paką słodkości aż do ostatniego najmniejszego cukiereczka. I co bym miała zrobic? Zabrać, schować, wydzielać???? Przecież dostał od Mikołaja!!!
      Za 30 zł można kupić cos naprawdę fajnego. Ot chociażby ciastolinę. Dziś widziałam w Biedronce spore pudło za 29,90 ciatolina + różne foremki, wyciskarki, wałki. To jest dobry prezent!
      U nas składka po 20 zł. Pytałam pani co bedzie w paczce bo mały jest alergikiem. Powiedziała że to będzie dopiero ustalone na zebraniu. Mam nadzieję że rozsądek przeważy!!!
    • magda.evie.zoe Re: Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-) 20.11.05, 15:15
      rety, 30zł na słodycze? u nas jest 20zł i prezenty mają zawierać zabawki - ja
      też jestem odpowiedzialna za ich zakup i da się conieco wybrać. Moje dzieci (z
      lekką skłonnością do alergii) co roku w okolicach świąt dostają czerwone
      policzki od nadmiaru czekolady - wszędzie rozdawane są takie paczki.
      • pasik Re: Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-) 21.11.05, 11:57
        Kto wymyśla takie porażkowe prezenty...ludzie zobaczcie ile alergików jest wśród
        dzieci.
        Weźcie pod uwagę to że takiemu dziecku będzie smuto bo praktycznie cała paczka
        do wyrzucenia.
        Np moje czekolady nie może, lizaków nie daję(paskudztwo) zostają wafalki i
        jakieś suche cicasteczka.
        dwa lata temu...dostał na Gwiazdkę najgorszej jakości(chyba czekoladopoodbne)
        wyroby plus jakieś kolorowanki(dodawane do gazet) marnej jakości.
        Normalnie zażenowana byłamsad
        Naprawdę przy odrobinie wysiłku można coś wykombinować np gry Granna są po 10 zł
        w sprzedaży detalicznej , w hurtowni pewnie taniej...np do tego glina do
        lepienia, ciastolina, komplet pieczątek ect...
        • emag1 Re: Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-) 21.11.05, 12:36
          sorry, ale szlag mnie trafia, jak czytam takie rzeczy
          moze byscie przeczytały dokładnie prosbę moimali!?
          kto was pytał, czy wam sie podobają praczki swiąteczne, które ma zamiar zrobić?
          ile jeszcze argumentów "przeciw" wytoczycie, o kóre nikt was nie prosił??

          Nie mam niestety hurtowni, ale sprawdz tutaj: www.lakoc.pl
          Pewnie Ci podpowiedzą, gdzie i jak najtaniej zrobić słodkie zakupy smile

          pozdrawiam.


          • mama403 Re:do emag1 21.11.05, 14:57
            troszkę wyluzuj. Wiemy o co prosiła Moimali i dobrze, że Ty podajesz adres. Ale
            ONA jest w Radzie i powinna mieć głos. Ja też jestem w radzie i NIGDY nie
            zgodziłabym się na to, aby moje dziecko dostało słodyczy za 30 zł. I u nas tak
            nie ma. Były słodycze i zabawki. (słodyczy mogłoby być mniej a za to więcej np.
            owoców i to nie tych "żywych" ale rodzunek, migdałów, firg. Dzieci to lubią -
            no może mój syn lubi smile. I oto nam chodziło, że przeciwdziałanie jest
            ważniejsze. Ale może chodzi także o coś innego, słodyczy za 30 złotych starczy
            na długo, a są domy gdzie takich rzeczy nie ma.
            A tak przy okazji, nie nalezy przejmować się tym co znajduje się w jajku. Ważne
            jest jako a dzieci sobie radzą np, wymieniając się.
            • moimali Re:do emag1 21.11.05, 15:17
              > A tak przy okazji, nie nalezy przejmować się tym co znajduje się w jajku. Ważne
              >
              > jest jako a dzieci sobie radzą np, wymieniając się.

              I niektórzy to rozumieją, ale ja trafiłam na tą inną część, i cóż poradzić.
              Co do owoców to bardziej byłabym skłonna zakupić np. mandarynki, gdyż np. moi
              synowie rodzynek nie znoszą (lubią je przed wysuszeniem smile)
              pozdrawiam
              • mama403 Re:do moimali 23.11.05, 10:10
                I to jest dobre. Mandarynki, banany, pomarańczka, jabłka.
                A co do rodzynek to rozumiem, mój uwielbia winogrona ale rodzynki beee. Ale
                figi, czy też śliwki, suszone jabłka, gruszki ....... i inne są jak najbardziej
                zdrowe, a i chipsy zatepują.
                Rozumiem, z czym się borykasz, ale wiem, że czasami postawienie się na zasadzie
                słodycze ok ale MNIEJ, a za to coś innego. Ale nie mów co zrobisz tylko to
                zrób. Może nikt inny na to po prostu nie wpadł i poszło siłą rozpędu.
                Pozdrawiam i napisz co kupiłaś do paczek, (i nie przejmuj się, że troszkę
                wszyscy na Ciebie naskoczyli/ą). Pozdrawiam w deszowy dzień.
            • emag1 Re:do mama 403 21.11.05, 16:20
              luzuję już. przepraszam za ostry ton.
              z tym ze odnoszę wrazenie, ze w dalszym ciągu nie rozumiesz.

              Zamiast wywalać z siebie niechęć do kupowania słodyczy, lepiej pomóc kobiecie,
              bo o to prosi.
              Nie widziałam nigdzie w jej poście: "co sadzicie o tego typu paczce?"
              Dlatego powyższe komentarze wydały mi się kompletnie bezsensowne.

              Jeszcze raz przepraszam za ostry ton.

              Nota bene: co jest złego w dawaniu dzieciom słodyczy???






              • mama403 Re:do emag1 23.11.05, 10:05
                Sorki za napad smile
                Co jest złego? generalnie nic sad ale ZĘBY i niestety przemiana materii. Tzn
                Sami na życzenie robimy z dzieci grubaski.
                Możesz się z tym nie zgadzać ale ja to wiem z autopsji i dlatego pilnuję. I z
                kolei lepsza jest mandarynka.
                Jednak jeśli chcecie słodycze to ok ale ja staram się teraz wymusić np.
                kupowanie czekolady 65% i więcej - ta dla rodziców smile.
                Mój syn jak zapędził się do czek.85% to już wie że ma pytaćsmile) czy może wziąć i
                bierze ale mały kawałeczek i ma dosyć. Czekolada nawet tydzień może być w
                miseczce (no mama zjada). Pozdrawiam
              • tallita słodycze i owoce 23.11.05, 14:38
                hihi, widze, że nie tylko ja borykam się z problemem paczek mikołajkowych w
                przedszkolu

                parę uwag (mam nadzieje, ze mi sie nie oberwie, ze nie na temat, bo jednak
                trochę na temat)

                - owoce w paczkach to może nie byc najlepszy pomysł, jesli jakies dziecko będzie
                chore i np. przez tydzień takiej paczki nie odbierze (i te banany....)

                - słodycze - złe nie są, ale: za 30 zł to wg mnie naprawde lekka przesada, poza
                tym nalezy uwzględnić małych alergików - może zaprosic jakichs rodziców na
                zebranie ?? (o ile w zerówce dzieci najczęściej wiedza co im wolno, a czego nie,
                to w grupie najmłodszych będzie jeden ryk, jesli im nie pozwolisz zjeść tego, co
                dostaną, no albo pozwolisz...)


          • moimali Re: Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-) 21.11.05, 15:00
            Serdecznie dziękuję za pomoc smile Dzisiaj otrzymuję ofertę od Pani z przedszkola
            ktora przygotowywała paczki rok temu, wówczas porównam z cenami które
            ewentualnie osiągnę na własną rękę.
            W pełni rozumiem rodziców, którzy dbając o dzieci, nie podają im słodyczy, lub
            też mają dzieci z alergią. Ale tak jak pisałam wcześniej był to wybór rodziców,
            nikt niczego nie narzucał, a ja mam poprostu to zadanie wypełnić.
            Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

            A moi mali to Patryk lat 6 i Dominik lat 5.smile
          • melinek Do: Emag i autorki watku. 22.11.05, 01:19
            Przepraszam, ze od razu skierowałam watek w innym kierunku, jednak
            moj maly kamyczek poruszyl lawine podobnych kamieni, co oznacza,
            ze nad tym tamatem ubolewaja tez i inni rodzice.

            Sama jestem troche przewazliowina, bo na "pasowaniu na przedszkolaka"
            synek dosal tylko jeden "slodycz" - czerony lizak w ksztalcie glowy msia.
            Skosztowal tylko maly kawalek uszka i dostal po tym strasznego uczulenia
            prawdopodobnie od sztucznych barwnikow. Spuchla mu krtan, wywiazalo sie jej
            zapalenie, ktore potem przeszlo na oskrzela i dawna astma, o ktorej myslalam, ze
            juz mozna zapomniec, sie odwnowila.
            Dlatego jestem najezona na slodycze i kupowanie ich dzieciom.
            Wiec gdzie tylko moge poruszam temat ich szkodliwosci.

            Skoro autorka watku jest w Radzie Rodzicow, to z pewnoscia ma wplyw na jej
            decyzje i moze innym rodzicom uswiadomic minusy slodyczy w paczkach.
            Sama z doswiadczenia wiem, ze w grupie okolo stu lub ponad stu rodzicow,
            znajada sie malkontenci, ale tym bym sie nie przejmowala, bo wszstkim dogodzic
            nie mozna. Mozna natomiast wybrac tzw, mniejsze czyli w tym przypadku zdrowsze zlo.)
    • joma24 Re: Paczki świąteczne - potrzebna pomoc :-) 21.11.05, 15:56
      zobacz oferty makro itp, oni napewno mają cos w ofercie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka