Dodaj do ulubionych

zaczynamy przygodę z przedszkolem:-)

19.07.06, 08:17
Witamsmile
Mam do Was pytanie.
Od września moje dziecko (trzylatek)zaczyna chodzić do przedszkola. W związku
z tym mam pytanie. Czy lepiej na początku prowadzić dziecko tylko na kilka
godzin, czy od razu lepiej na pobyt całodzienny?
Mam wątpliwości, bo słyszałam różne opinie...a jak to było u Was, jak w ogóle
dziecko przystosowało się do nowego miejsca?...
Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • anetina Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 19.07.06, 08:28
      napiszę ci, jak będzie w naszym przypadku
      ze względu na to, że pracuję, Mały będzie spędzał w przedszkolu od razu 8
      godzin i 15 minut (dokładnie)
      będzie chodził na 7 do 15
      chyba że nie będzie chciał, będzie telefon od jego wychowawczyni, babcia będzie
      go odbierać wcześniej
      ale nie chcę tak robić
    • koci Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 19.07.06, 09:18
      Wg mnie koniecznie wprowadzaj go powoli! Najpierw bądź z nim, potem zostawiaj
      go na godzinkę - dwie. Dla takiego małego dziecka 8 godzin to wieczność! Dle
      mnie to okrutne "rzucać od razu na głęboką wodę", można dziecku zafundować
      awersję do przedszkola na dzień dobry.
      • anetina Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 19.07.06, 09:40
        gdyby tak wszyscy rodzice robili, przedszkola byłyby puste
        a nie są big_grin
        • koci Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 19.07.06, 12:05
          Może patrzę z własnej perspektywy, ale jak ma się dziecko, które właściwie
          spędza czas tylko z mamą, tatą i babcią, nigdy nie zostawało nawet na 5 minut z
          nikim obcym i nagle miałabym je zostawić na 8 godzin w przedszkolu, zupełnie
          obcym miejscu, wśród obcych ludzi to po prostu sobie tego niewyobrażam.
          • anetina Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 19.07.06, 13:09
            może i masz rację
            to wszystko zależy od dziecka

            Mały przebywa obecnie w domu z babcią
            ale nie ma problemu, aby z kimś innym zostać
            ma w otoczeniu dzieci
            bez żadnych problemów siedzi np. u kolegi sąsiada

            chodził na angielski
            radzi sobie na placu zabaw

            nie ma więc problemu, abym zostawiła Małego na cały czas


            w moim przypadku Mały ma kontakt ze "światem"
            zna przedszkole

            a 8 godzin dziecku zleci przy innych dzieciach szybko
            nawet dziecko do domu nie będzie chciało iść

            a poza tym, jakby tyle matek było z dziećmi w przedszkolu, to nie wyobrażam
            sobie tego
      • carmela1 Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 20.07.06, 12:35
        Tez jestem za tym, aby dziecko stopniowo przygotowac do calego, dlugiego dnia w
        przedszkolu, najlepiej na poczatku z bliska osoba, z ktora bedzie sie dziecko
        bezpiecznie czulo. Niektore przedszkola(prywatne) prowadza zajecia adaptacyjne
        2-3 razy w tygodniu po kilka godzin (np. KLUB Malucha w Ursusie, W-wa).
        Bardzo wazne wedlug mnie jest rowniez aby psychicznie dziecko przygotowac do
        pojscia do przedszkola.Nasza Julka (niecale 3 latka) tupala nozkami w
        oczekiwaniu na ten dzien, bo wiedziala ze sa tam fajne ciocie, kolezanaki, nowe
        zabawki. Efekt byl taki, ze w pierwszych dniach zajec adapt. plakala kiedy
        wychodzila z przedszkola.Caly czas (5 miesiac) chodzi z radoscia i ciekawoscia.
        • anetina Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 20.07.06, 13:17
          carmela1 napisała:

          > Tez jestem za tym, aby dziecko stopniowo przygotowac do calego, dlugiego dnia
          w
          >
          > przedszkolu, najlepiej na poczatku z bliska osoba, z ktora bedzie sie dziecko
          > bezpiecznie czulo.


          widzisz
          nie ma fizycznej możliwośći, aby każde dziecko z ponad 20 osobowej grupy
          przyszło na salę z kimś z rodziców, dziadków itp.
          • koci Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 21.07.06, 08:34
            Oczywiście, że jest taka możliwość. Przedszkole, do którego zapisałam moje
            dziecko 2 ostatnie tygodnie sierpnia to bezpłatne dni adaptacyjne. Rodzice mogą
            przychodzić z dziećmi, być z nimi i stopniowo "znikać" na trochę (płaci się
            tylko za posiłki, jeśli dziecko będzie z nich korzystało). Uważam, że to super
            sprawa i dlatego wybrałam to, a nie inne przedszkole. Więc nie piszcie, że jest
            niemożliwe, żeby 20-tu rodziców siedziało z dziećmi w przedszkolu. Po pierwsze
            na pewno nie wszyscy rodzice zechcą skorzystać z dni adaptacyjnych, a poza tym
            są one organizowane w okresie wakacyjnym, gdzie jest ogólnie mniej dzieci w
            przedszkolu.
            • anetina Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 21.07.06, 08:43
              u nas przedszkole w sierpniu jest nieczynne
              a pytanie : ile rodziców będzie chodziło na takie zajęcia ?
              5 ? góra 10 ? prawda !?


              więc i tak wszyscy by chcieli siedzieć z dziećmi we wrześniu !?
              • koci Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 21.07.06, 14:47
                Rzeczywiście, chyba w większości przedszkoli publicznych nie ma możliwości
                zorganizowania takich grup adaptacyjnych, bo one po prostu są w sierniu
                zamknięte. Ja akurat mówię o przedszkolu prywatnym, a te mają trochę inne
                podejście do klienta, no i pracują w wakacje. Myślę, że każdy rodzic, który ma
                taką możliwość będzie chciał skorzystać z dni adaptacyjnych i zrobi to w
                sierpniu, bo wtedy za nie nie płaci. Od września płaci się za przedszkole i
                chyba niewielu będzie wolało wtedy przychodzić "na godzinkę lub dwie" (więc i
                tak potrzebny jest urlop).
      • judytak Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 21.07.06, 22:53
        koci napisała:

        > Wg mnie koniecznie wprowadzaj go powoli! Najpierw bądź z nim, potem zostawiaj
        > go na godzinkę - dwie. Dla takiego małego dziecka 8 godzin to wieczność! Dle
        > mnie to okrutne "rzucać od razu na głęboką wodę", można dziecku zafundować
        > awersję do przedszkola na dzień dobry.

        pewnie zależy od dziecka, i pewnie też od mamy, bo
        według mnie jest dokładnie odwrotnie
        okrutne dla dziecka jest brak stabilizacji, to, że nie może sie przyzwyczaić do
        tego, jak to jest z tym przedszkolem, bo ciągle wszystko się zmienia
        jest się z mamą, potem bez, idzie się do domu po godzinie, potem po obiedzie, a
        potem się okazuje, że jeszcze trzeba tam spać...
        no i "jak wczoraj mogłaś mnie odebrać po sniadaniu, to dzisiaj dlaczego nie?"

        ja od początku dokłanie tłumaczyłam kazdemu z moich trojga dzieci, że w
        przedszkolu są dzieci z panią, a nie z rodzicami, że idą do domu po
        podwieczorku, więc trzeba było raz jedyny się upewnić, że naprawdę tak jest...

        z trójki dwoje szło do przedszkola śpiewająco, jedno urządzało krótkie poranne
        protesty przez pierwsze dwa tygodnie (na początku pierwszego roku protesty były
        głośne, na początku drugiego roku już tylko słowne przekomarzanki)

        pozdrawiam
        Judyta
    • wana Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 19.07.06, 11:19
      Moja Ula od razu podzłą na 8 godzin - miała 3 latka i 2 tygodnie. Poszła, bo
      chciała, a jaki był płacz przy odbieraniu!!! Myślę, że to zależy od dziecka,
      nie ma reguły. Julenio będzie mmiał we wrześniu 2,9 i zobaczymy, jak to będzie.
      Pozdrawiam
      wana
    • zosia225 Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 19.07.06, 11:26
      Mój mąż specjalnie wziął urlop aby siedzieć przez pierwsze dni z młodym w
      przedszkolu. Jednak panie odradziły, efekt był taki, że mały popłakał przy
      zostawaniu 3 dni a potem był spokój.Warto zasiegnąć opinii wychowawczyni z
      przedszkola, w końcu mają jakieś doświadczenie w tych sprawach.
      • silvik Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 19.07.06, 12:45
        Dzięki Dziewczyny za odpowiedzi.
        "Warto zasiegnąć opinii wychowawczyni z przedszkola, w końcu mają jakieś
        doświadczenie w tych sprawach"- bardzo dobry pomysłsmile
        W sierpniu są "Drzwi otwarte" dla nowych przedszkolaków, wtedy można
        porozmawiać z wychowawczynią.
        Szczerze mówiąc boję się trochę jak to wszystko będzie wyglądało...jak mój syn
        będzie się czuł w nowym miejscu...
        To przedszkole organizowało już drzwi otwarte wcześniej, był nawet jakiś piknik
        dla tych maluchów..., dzieci mogły zapoznać się z przedszkolem, ale zawsze
        gdzieś w zasięgu wzroku w takim miejscu była mama...
        Na co dzień jest z babcią (oboje z mężem pracujemy) i to ona ewentualnie
        mogłaby odbierać go wcześniej z przedszkola.

    • weronikarb Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 21.07.06, 08:17
      Ja się strasznie boję września i czasu gdy pójdzie mały do przedszkola.
      Strasznie boi sie obcych - dlaczego niemam pojęcia.
      Wzięłam tydzień urlopu i zdam sie na przedszkolanki.
      Teraz małyemu już opowiadam o przedszkolu - jak narazie podoba mu sie, ale z
      mamą sad

      Brrrrrrrrrr mam stracha jak niewiem
      • koci Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 21.07.06, 08:46
        Moja córcia też boi się obcych, to naturalne i ja się tym specjalnie nie
        przejmuję. Przejdzie jej to prędzej czy później. Ale wiem, że między innymi
        dlatego, muszę z nią postępować bardzo delikatnie tzn. dać jej dużo czasu na
        oswojenie się, nic na siłę. Myślę, że musisz tak samo powoli wprowadzać synka
        do przedszkola i jeśli tydzień nie wystarczy to wziąć urlop na kolejny (jeśli
        to możliwe). Kierowniczka przedszkola, z którą sobie tak szczerze pogadałyśmy
        powiedziała, że z jej doświadczenia adaptacja dzieci (2-3 latków, bo o takim
        wieku mówiłyśmy) trwa ok miesiąca niestety, a zdarzają się wypadki, że dłużej.
        Oczywiście każde dziecko reaguje inaczej, ale średnio większość maluchów
        dopiero po miesiącu czuje się "bezpiecznie" zostając w przedszkolu. Dlatego
        panie przedszkolanki mają już opracowane metody "odbierania" dzieci, a i
        rodzice zostają odpowiednio przeszkoleni, jak się zachowywać zostawiając
        dziecko, co oszczędza łez i dzieciom i mamom wink
    • karanissa Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 21.07.06, 13:25
      My juz niby mamy zaprawe przed przedszkolem w postaci zloba, ale i tak uwazam, ze bedzie to dla synka troche stresujaca sytuacja, dlatego tez moj gry-plan jest taki:

      - bylismy juz na dwoch spotkaniach integracyjnych (bylo bardzo duzo dzieciakow),
      - katujemy ksiazeczki o przedszkolu (Misie Bazyleta i jakis Kamyczek)
      - do znudzenia powtarzam, ze od wrzesnia bedzie chodzil do przedszkola i tam bedzie podobnie jak w zlobku, tylko inna ciocia i inne dzieciaki itd.
      - przez pierwsze kilka dni wrzesnia bede odbierac po obiedzie, a przed lezakowaniem.
      - juz zostala zakupiona posciel przedszkolna razem z pizamka, razem wybieralismy!

      I tyle - jak na razie synek wciaz sie pyta "a kiedy pojdziemy do psieckolaaaaa?", wiec raczej checi i ochota jest. Na spotkaniach mu sie spodobalo wiec wierze, ze bedzie ok.
    • beat3 Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 21.07.06, 18:23
      Opowiem Ci jak było z moją Nataszą. MUSIAŁAM ją posłać do przedszkola w połowie
      roku (od lutego), nie było miejsca w jej grupie wiekowej więc wyladowała w
      średniakach. Ma opóznioną mowę, nie znała piosenek, wierszyków i tańców których
      dzieci uczyły się od września. Bałam się strasznie. Obydwoje z mężem wzięlismy
      wolne żeby "jakbyco" ją szybko zabrać. Łzy mi się kręciły przez cały tydzień
      poprzedzający pierwszy dzień w przedszkolu (jak da radę w kibelku, jak będzie
      jadła - karmiłam ją do końcasmile A zaznaczę, że nie zostawała nigdy z niki poza
      mną i moim meżem - nawet z babcią.

      I wiesz co? Jak wpadła do sali, zawahała się czy pobiec do dzieci czy do
      zabawek, wybrała dzieci. Jak chciałam się z nią pożegnać odwróciła się tylko i
      zrobiła papa.

      Odebraliśmy ją po 5 godz. tego samego dnia poprosiła żeby przychodzić po nią
      pooźniej.

      Siedzi 8h potem następne 1.5h siedzimy z nią razem - wychodzimy o 17 jak
      zamykają przedszkole.

      Teraz jest w dyżurnym dajlej mi nie wierzy , że je zamykają na weekendy...

      Nie booj się jesteśmy zwierzetami stadnymismile
      • aniau1 Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 23.07.06, 11:40
        Rzeczywiście oswajanie się z przedszkolem każde dziecko przeżywa inaczej. Ze
        swojej strony odradzałabym w przypadku maluszków zostawianie dziecka w
        pierwszych tygodniach na zbyt dużą ilość godzin. Stopniowe wprowadzanie w świat
        przedszkola i jego zasad jest najlepszym rozwiązaniem (3-4 godziny na początek).
        Wiele razy obserwowałam małe dzieci, które były rzucane na głęboką wodę na 8
        godzin i więcej (często rodzice nie mają innego wyjścia sad. Jest to trudna
        sytuacja dla większości maluszków i ich rodziców. Po pierwszych ekscytacjach
        nowymi zabawkami i dziećmi pojawia się zagubienie i zmęczenie, płacz. Dziecko
        pozostające zbyt długo w przedszkolu nie odczuwa już raczej radości bycia z
        dziećmi tylko z niecierpliwością oczekuje przyjścia kogoś bliskiego (pyta co 10
        minut o przyjście mamy, czeka przy oknie popłakując, nie chce włączać się do
        zabawy). Dziecko gotowe do pozostawania na dłużej samo to zasygnalizuje, wtedy
        warto przedłużyć zabawę w przedszkolu na czas pobytu rodzica w pracy.
        I jeszcze kilka słów o żegnaniu dziecka. Z dzieckiem trzeba się pożegnać, to nie
        ulega wątpliwości. Rodzice mają kilka metod żegnania dzieci:
        1. Uciekam ukradkiem, może nie zauważy (skutek: tragiczny płacz i poczucie
        opuszczenia)
        2. Żegnam się z dzieckiem pięć razy. Czasami jeszcze wchodzę do sali i patrzę
        czy dziecko nie płacze (skutek opłakany: dziecko wyczuwa, że może się coś
        niedobrego wydarzyć w przedszkolu i wcale tam nie jest miło i wesoło, jak
        wcześniej rodzice zapewniali. Płacz i ucieczka w stronę drzwi za rodzicem)
        3. Żegnam się w pośpiechu. Proszę wychowawcę o rozebranie dziecka i biegnę w
        stronę drzwi, często zapominając nawet pomachać sad (skutek podobny)
        4. Żegnam się ciepło z dzieckiem bez pośpiechu ale zdecydowanie(buziak,
        przytulenie)Mówię kiedy przyjdę (konkretnie po obiedzie, przed podwieczorkiem
        itp.) i wychodzę. Dotrzymanie słowa jest niezwykle ważne.
        Proszę uwierzyć, że najlepiej dzieci znoszą pożegnanie ostatnie. Dziecko też
        płacze, jest smutne (trwa to dosłownie kilka minut), ale po chwili włącza się do
        zabawy z dziećmi.
        Rozstania są zawsze trudne ale odnoszę czasami wrażenie, że to rodzic nie jest
        gotowy na rozstanie z dzieckiem (strach rodzica i jego obawy robią swoje)
        Dlatego tak ważne jest poznanie wcześniej wychowawcy dziecka i nabranie do niego
        zaufania. Wtedy jesteśmy pewni, że nawet w kryzysowych sytuacjach możesz na
        niego liczyć a nasze dziecko jest w dobrych rękach.
        Pozdrawiam!
        • koci Re: zaczynamy przygodę z przedszkolem:-) 25.07.06, 09:05
          Aniu, dzięki za rady! Tak właśnie zamierzam robić, a jak to będzie w praktyce,
          to zobaczymy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka