takie proste dwa słowa..

)...dzień dobry
piszemy tu o problemach w przedszkolach, o złych metodach wychowawczych...o
naszych bardziej czy mniej rozbrykanych dzieciakach..

)
jak wyczytałam w jakiejs madrej ksiązce, to my rodzice jestes my tym
najwiekszym wzorcem dla naszych dzieci...a...
no własnie...na palcach jednej reki moge policzyc rodziców którzy wchodząc do
przedszkola mówią , dzień dobry...a o do widzenia nie wspomne...
w moim przedszkolu wchodzi sie od razu do szatni wiec ludzi rano duzo....wiec
tych słów na wiatr sie nie rzuca...nie mówie by wszyscy stawali na bacznośc i
odpowiadali....

)
ale jak sie wchodzi to dzień dobry sie mówi...mama mnie tak nauczyła...
a tu w 80%centach cisza....
jak to u was jest....jak tłumaczycie dzieciom że jak sie gdzies wchodzi to sie
mówi dzień dobry....