Dodaj do ulubionych

znowu o słodyczach

11.06.07, 15:34
Dwa tygodnie temu moje dziecko zwymiotowało bo piło mleko, którego nie lubi,
ale pani obiecała, że każde dziecko, które wypije choć łyczek dostanie
cukierek. No i moje tak bardzo chciało, że zwymiotowało. Cukierka nie dostał,
a wypić wypił. Nie o to przecież jednak chodzi. Zbulwersowana takim
"motywowaniem" poszłam zapytać o przebieg wydarzeń. Pani przyznała, ze tak
było, że teraz wie, że to zły pomysł (nie jest to niedoświadczona
nauczycielka...), że mleko nie, ale jakaś surówka... Ponieważ rozmawiałyśmy w
szatni nie rozwijałam tematu. Przemyśleliśmy na spokojnie w domu i następnego
dnia rozmowa miała ciąg dalszy. Zakończona obrażeniem sie pani. Cóż, nie
uważam za dobre zachęcanie dzieci do jedzenia jakąkolwiek nagrodą. Poza tym
synek mówił mi, że po posiłkach dostają słodycze!!! A pani przyznała, że
dzieci przynoszą słodycze, rodzice też, bo niektóre dzieci jakby nie miały w
perspektywie deseru to by nic nie zjadły... Ręce mi opadły. Mam zamiar coś z
tym zrobić. Czy u was dzieją sie podobne rzeczy?
Obserwuj wątek
    • zo_79 Re: znowu o słodyczach 11.06.07, 15:55
      Wygląda na to, że trzeba porozmawiać z dyrekcją. Kwestia przynoszenia słodyczy
      do przedszkola jest jak najbardziej do przedyskutowania i wyegzekwowania
      odpowiedniego zakazu. Sama też mam z tym problem (słodycze pojawiają się
      regularnie na przedszkolnych urodzinach), ponieważ moja córka jest alergikiem i
      słodyczy nie powinna jesć pod żadną postacią. A motywowanie do jedzenia jest ze
      wszech miar godne pochwały, tylko metoda pożal się Boże.
      • magdamroziuk Re: znowu o słodyczach 11.06.07, 16:26
        U nas panie przyklejały naklejki za zjedzoną zuę, drugie danie etc.
        Wg mnie wszelkie nagrody za jedzenie są bez sensu, nigdy nie zmuszałam dziecka
        do zjedzenia czegokolwiek, poza koniecznym lekarstwem.
        A już obiecanie słodyczy za zjedzony obiad, to bez sensu.
        Mój też je za dużo słodyczy w przedszkolu, w związku z urodzinami, ale z tego
        powodu już pretensji nie mam, dzieci mają urodziny, to się dzielą i to jest
        miłe. Oczywiście w przypadku uczuleń jest trudniej, mój też ostatnio dostał
        Danonka, a jest uczulony na witaminę D3.
        Aha, po wprowadzeniu naklejek najchętniej jadła do koca dziewczynka, która ma
        nadwagę... Nie powiem, żeby jej to służyło, chyba już było lepiej, jakby
        zostawiała i jadła zgodnie z apetytem, a nie dla wyróżnienia.
      • fogito Re: znowu o słodyczach 11.06.07, 16:27
        Zmuszanie do jedzenia jest straszne a slodycze w przedszkolu powinny byc tylko
        od swieta. U nas na szczescie jest zakaz przynoszenia jakichkolwiek slodyczy i
        smieciowego jedzenia. Chyba powinnas porozmawiac z dyrekcja.
    • marusia27 Re: znowu o słodyczach 14.06.07, 01:29
      Też uważam, że nie powinno być nagród za zjedzenie śniadania/obiadu/kolacji, bo
      i po co? Przynoszenie słodyczy do przedszkola to pierwszy zupełnie nietrafiony
      pomysł, a drugim nietrafionym pomysłem jest rozdawanie ich dzieciom w nagrodę i
      jeszcze za zjedzenie czegoś tam (czyt. mleka, surówki).
      Temat powinien zostać poruszony na zebraniu rodziców, bo może nie wszyscy nawet
      o tym wiedzą, że ich dzieci zajadają się w najlepsze cukierkami w przedszkolu.
      • wanilia39 Re: znowu o słodyczach 14.06.07, 07:48
        nie mam nic, przeciw cukierkowi z okazji urodzin, ale nie zgodziłabym się, żeby
        rodzice przynosili do przedszkola słodycze dla swoich dzieci w nagrodę! bez
        sensu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka