Dodaj do ulubionych

wlasnie ile?

31.08.07, 15:38
podciągam temat.....
mam ten sam dylemat.....
przedszkolanki powiedziały, zeby przez pierwsze dni nie zostawiac
dzieci na caly dzien.....
z drugiej strony jak sie dziecko przyzwyczai ze babcia bedzie je
odbierac o 13.00 to potem nie bedzie chcialo zostawac dluzej?!

mamy z doswiadczeniem wypowiedzcie sie ......
Obserwuj wątek
    • gemini71 Re: wlasnie ile? 31.08.07, 23:42
      Nasza córcia rozpoczęła przedszkolną edukację 2 tygodnie temu, od
      początku planowaliśmy, że te pierwsze dni, adaptacyjne, będą
      krótsze, ale trzeba było ten plan nieco zweryfikować: pierwszego
      dnia była od 10 do 13, czyli do końca obiadku, wychodząc marudziła
      troszkę, bo wciąż było ciekawie, a ona do domu... Drugiego dnia
      przyszliśmy o 9 rano - zjadła śniadanie z reszta dzieci - a po
      obiedzie nie chciała wyjśc, więc pobyt wydłużył się jeszcze o
      godzinę. Kolejny dzień - to samo, następny - została na leżakowanie,
      bo bardzo chciala być z dziećmi. W tym tygodniu zostawialiśmy ją od
      9 do 16, a nawet dłużej - za każdym razem był silny opór przed
      wyjściem do domu, myślę, że to początkowa fascynacja i chęć bawienia
      się z innymi maluchami. Z leżakowaniem też nie jest źle, podobno
      chętnie się kładzie, nie zawsze zasypia od razu, ale dla nas
      najważniejsze,ze w ogóle ma ochotę na poobiednią drzemkę, bo w domu
      bywało różnie (zasypianie głównie na spacerze,w wózku, samodzielne
      już nie tak chętnie).
      Martwiłam się, że nasza mała po kilku dniach straci ochotę na
      chodzenie do przedszkola, a okazało się, że jest wrecz przeciwnie:
      wcale nie chce wracać do domu wink
      Pozdrawiam i zyczę powodzenia!
    • agnes0101 Re: wlasnie ile? 01.09.07, 12:00
      Myślę że pierwsze dwa , trzy dni warto zabrać dziecko wcześniej ,
      właśnie po obiadku. Później jeśli wyczujecie że dziecko dobrze sobie
      radzi i nie marudzi zostawicie dłużej. Mój niespełna trzylatek
      zaczynał edukację dwa tygodnie temu. Mąż na pierwszy tydzień wziął
      wolne żeby właśnie przychodzić po małego wcześniej. Okazało się że
      niepotrzebnie bo mały łatwo zaakceptował nową sytuację , czego i wam
      życzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka