Dodaj do ulubionych

Pani krzyczy

18.01.08, 19:33
Witajcie drogie mamy, mam nadzieję że ktoś nam doradzi. Otóż młody
poszedł od poniedziałku do przedszkola. Ma 3 latka skończone w
listopadzie. Przez pierwsze dni super, nie chciał wychodzić z
przedszkola, mówił że lubi przedszkole itd.
My z mężem wniebowzięci, dziadkowie bardziej sceptyczni. Dzisiaj po
moim powrocie z pracy od razu powiedział że "pani krzyczała że
zrobił siku w majty". To było dosłownie takie zdanie. Później
okazało się że pani też "krzyczała na inne dziecko że się zesrało".
To jest dosłowny cytat. Mąż słyszał że dziecko zostało
nazwane "obsrańcem". Jesteśmy oburzeni i najchętniej zabralibyśmy
młodego gdzie pieprz rośnie.
Kurcze, napiszcie co robić uciekać czy może w innych przedszkolach
też się to będzie zdażać. No serce matki mówi mi uciekać.
Młodemu wierzę, mało mówi ale jak coś powie to już powie. Poza tym
młody nie znał słów ( nie używał ) "zesr.. się", "majty".
Poza tym młody lubi panie, lubi dzieci. Lubi chodzić do przedszkola.
Jestem rozdarta. Czy jesteśmy przeczuleni?
Obserwuj wątek
    • sarna1977 Re: Pani krzyczy 18.01.08, 22:42
      Moje dziecko jeszcze nie chodzi do przedszkola. Ale takie zachowanie
      przedszkolanki moim zdaniem jest karygodne i na pewno bym tego nie
      zaakceptowala. Jesli Ty przymkniesz na to oko, z czasem Twoje
      dziecko uzna, ze to jej zachowanie jest normalne.
      Jesli dziecku podoba sie w tym przedszkolu, na Twoim miejscu,
      poszlabym do tej pani i grzecznie zasugerowala, zeby tak nie
      zwracala sie do syna i do innych dzieci. Krotki komunikat z Twojej
      strony moim zdaniem zadziala na nia wystarczajaco, aby zaprzestac
      takich praktyk. Bedzie miala wiedze, ze mimo, ze dzieci male to w
      domu powtarzaja co ona z nimi wyprawia i co mowi do nich. Moze tez
      przestraszyc ja co do innych podobnych zachowan, o ktorych nawet Ty
      nie wspomnisz, bo nie wiesz.
      • mayessa Re: Pani krzyczy 19.01.08, 08:10
        A może wystarczy porozmawiać z panią, zapytać czy to prawda itp a
        nie od razu straszyć. Ja rodzicom mówię co mi się 'nie podobało" w
        zachowaniu dziecka (pluło. gryzło, biło) i oczekuję tego od
        rodziców - je sli maja jakieś uwagi zawsze moga przyjść i
        porozmawiać. Konfliktów z rodzicami nie mam, dzieci zadbane i nikt
        mnie straszyć nie musi.
    • fogito Re: Pani krzyczy 19.01.08, 10:07
      Zachowanie przedszkolanki karygodne. Sprawa do wyjasnienia a jak
      brak poprawy to sugeruje zmiane przedszkola.
      • mamma3 Re: Pani krzyczy 19.01.08, 16:47
        Dzięki , podjęliśmy decyzję. Na pewno będę w tym temacie z panią
        rozmawiać. Młodego do przedszkola jeszczę wyślę a jeśli sytuacja się
        powtórzy zrezygnujemy z przedszkola by go za bardzo nie zrażać.
        Spróbujemy od września w innym przedszkolu. Mam nadzieję że w końcu
        trafimy. Ogólnie muszę stwierdzić jedno że skoro ktoś do dzieci
        cierpliwości nie ma (albo się wypalił) to nie powinien pracować jako
        przedszkolanka. I ciekawe czy ta pani w wieku trzech lat bez
        problemu załatwiała swoje potrzeby.
    • mamma3 Re: Pani krzyczy 19.01.08, 16:49
      Najgorsze że słowa "sr.." nauczył się od pani pedagog, nie ode mnie,
      babci, męża czy innego dziecka. Nie wiem czy to śmieszne czy
      tragiczne.
      • mamma3 Re: Pani krzyczy 19.01.08, 16:52
        Oczywiście słowa "sr.ać". (Przepraszam za brak kultury, ale to cytat
        pedagoga )
        • ewusia13 Re: Pani krzyczy 19.01.08, 19:32
          a jesteś pewna, że takie słowa usłyszał od pani pedagog? a może od woźnej,
          której zadaniem jest umycie dziecka i przebranie?

          a jeśli faktycznie powiedziała tak nauczycielka to wystarczy z nią porozmawiać,
          kulturalna rozmowa da dużo więcej niż kłótnia czy straszenie
          • anqa_77 Re: Pani krzyczy 19.01.08, 23:59
            To czy była to może woźna czy pani przedszkolanka, chyba nie ma tu większego
            znaczenia. Dała o sobie piękną opinię.
            Chyba faktycznie spokojna, rzeczowa rozmowa załatwi sprawę, pani ugryzie się
            częściej w język.
            Sama planuję rozmowę z panią, bo dała klapsa mojemu synkowi...staram się
            wymyślić, jak zrobić to kulturalnie, rzeczowo i na temat, żeby nie wynikła z
            tego awantura, tylko rozejm. Bo dziecko świetnie się czuło do tej pory w tym
            przedszkolu. Szkoda byłoby go przenosić. A bić go nie pozwolę i koniec. Powód
            klapsa właściwie uważam, że błachy, ale nie ma to znaczenia, liczy się, że w
            ogóle był sad
            • stara_dominikowa Re: Pani krzyczy 20.01.08, 00:58
              > Sama planuję rozmowę z panią, bo dała klapsa mojemu synkowi...staram się
              > wymyślić, jak zrobić to kulturalnie, rzeczowo i na temat, żeby nie wynikła z
              > tego awantura, tylko rozejm.

              żartujesz chyba? i ty się awantury boisz i o rozejm troszczysz? babę za drzwi i
              na zasiłek. pedagog nie może pozwalać sobie na tego typu reakcje.
              • anqa_77 Re: Pani krzyczy 20.01.08, 19:13
                Do tej pory wszystko było w jak najlepszym porządku. Klaps zdarzył się w piątek,
                dowiedziałam się o nim dopiero później, więc mam czas na zastanowienie cały
                weekend. Nie chcę robić afery, zależy mi na dobru dziecka i dlatego pójdę tam na
                pogawędkę w poniedziałek. Dotychczas ceniłam tą panią, była bardzo miła i
                wydawała się całkowicie ok.. zobaczę jaka będzie jej reakcja, jak się
                wytłumaczy. Syn zachwycony jest z tego przedszkola, dlatego nie będę od razu
                wrzeszczeć na panią i go stamtąd zabierać...
                • mamma3 Re: Pani krzyczy 20.01.08, 19:17
                  Wiem o czym piszesz, niby dziecko zadowolone, przedszkole fajne itd.
                  ale...Mały mówił mi że ciocia go przytula, że kocha ciocię, że chce
                  iść do przedszkola a tu taki niefart.
                  • grzalka Re: Pani krzyczy 20.01.08, 19:22
                    mam dziwne wrażenie, że ktoś tu rozmawia sam ze sobą
                  • grzalka Re: Pani krzyczy 20.01.08, 19:25
                    ale może to tylko wrażenie.....
                  • anqa_77 Re: Pani krzyczy 20.01.08, 19:41
                    Przykro mi, że tak sie stało, bo dotychczas miałam z panią dobry kontakt. Znałam
                    jej metody kar wobec synka, nawet chwaliła go i dziwiła się, że grzecznie
                    podporządkowuje się siedzeniu na krześle za karę albo staniu w kącie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka