bz5
09.03.08, 14:21
Prosze was doradzcie co mam zrobic .
W piatek moj 3,5 letni synek dostal od kolegi ze sredniej grupy kamieniem w
glowe podczas zabawy na placu. Pani dyrektor zadzwonila do nas i poinformowala
ze zdarzyl sie wypadek, ze dziecko ma malego guza na czole. Przyjezdzam po
dziecko , patrze ma przyklejony plaster na czolo, zagladam a tam zakrwawiona
rana jak od noza, wygladala strasznie. Panie twierdzily ze przeciez takie
rzeczy sie zdarzaja, zebym sie tak nie denerwowala bo to moje pierwsze dziecko
i tyle.
Wzielam Jasia i pogrzalam do szpitala na ostry dyzur, bo nie bylam taka
pewna czy nie trzeba bedzie tego szyc.
I oczywiscie bylo szycie: rana tluczona tak nazwal to chirurg i zalozyl 2 szwy!
Drogie kolezanki, co w takiej sytuacji sie robi? Czy ja mam jakies prawo ?
Bo to ze wtedy na placu byly 4 babki przedszkolanki i 2 grupy dzieci to jednak
nie dopilnowaly.
Blagam poradzcie....