Dodaj do ulubionych

jak zareagowac?

29.09.08, 16:40
Dzisiaj córka (2 lata 8 m-cy) poszła do przedszkola, w końcu, po 3
tygodniach chorowania. No i opowiada mi jak dziś było, co robiła i w
pewnym momencie mówi, że płakała, bo jedna dziewczynka ją ugryzła...
Jak to ugryzła, gdzie, co?
Patrzę, a na plecach pomiędzy łopatkami dwa filetowe półksiężyce!
Szok, pytam córkę, czy pani to widziała i co powiedziała, ale nie
mogę się z nią dogadać jak się ta sytuacja zakończyła. Wiem, że
panie są tylko dwie, dzieci dużo i ciężko zapanować nad gromadką,
ale skoro ma taki siniak, to ta druga dyiewczynka musiała córce
trochę na tych plecach wisieć i na pewno było przy tym dużo płaczu,
bo siniaki są naprawde okropne...
Nie chce uczyć dziecka, że ma w takich sytuacjach lecieć do pani i
skarżyć na dzieci, ale nie chce tego tak zostawić, bo albo córka
nauczy się zachowań agresywnych, albo będzie obrywać od
agresorów .... Jak zareagowałybyście na takie zdarzenie?
Dodam, że córka nie gryzie, nie bije, nie pluje, jakoś udawało mi
się w porę reagować i wyplenić zachowania agresywne.
Obserwuj wątek
    • dorotamakota1 Re: jak zareagowac? 29.09.08, 16:50
      Super, że udało ci się stłumić agresję w twoim dzieckuwink.
      Mało jest (jak widać ) takich dzieci.
      Ja proponuję ci porozmawiać jak najszybciej z Panią. Wyjaśnić jak doszło do tej
      sytuacji itd.
    • beatazet Re: jak zareagowac? 29.09.08, 16:55
      Moim zdaniem lepiej żeby powiedziała Pani niż by miała oddać takiemu dziecku.
      Coś przecież musi zrobić.
      • lillam Re: jak zareagowac? 29.09.08, 17:04
        Powiedziałam jej, że jak ktoś ją bije to ma odejść na bok i bardzo
        głośno powiedzieć, że nie wolno nikogo bić/ gryźć/ kopać itp. Ma to
        być na tyle głośno i często powtarzane, aż drugie dziecko przestanie
        ją bić czy gryźć lub pani zauważy, że dzieje się coś niedobrego.
        Tylko tyle teoria, a wiadomo jak z praktyką u 2,5 latków.... Kto
        silniejszy ten ma racje...
      • e_r_i_n Re: jak zareagowac? 29.09.08, 17:05
        Dokładnie. Nie ma NICZEGO ZŁEGO w tym, że dziecko informuje panią o złym
        zachowaniu kolegi w stosunku do niego. Lepsze to, niż uczenie, że ma samo
        wymierzać sprawiedliwość.
        A do tego, że dziecko zostanie ugryzione/uderzone mniej lub bardziej
        'specjalnie' trzeba się przyzwyczaić.
        • sabko Re: jak zareagowac? 29.09.08, 22:31
          Szczerze mówiąc nie reagowałabym jakoś specjalnie, moja mała przyszła ostatnio z
          takimi samymi ząbkami odbitymi na rączce, na moje pytania okazało się ze ugryzł
          ją jej najlepsza przyjaciółeczka bo miały inne koncepcje zabawy w dom smile
          Tego samego popołudnia obie dziewczynki bawiły się razem w najlepsze.
          Oczywiście trzeba uczyć dziecko, ze nikt nie nie ma prawa je bić albo mu
          dokuczać, ważne jest, że o takich sprawach dziecko rozmawia z rodzicami bo gdyby
          działo się coś naprawdę złego będziesz mogla zareagować. Jednak pojedynczym
          ugryzieniem czy siniakiem zupełnie bym się nie przejęła to są dzieci które
          dopiero uczą się funkcjonowania w społeczeństwie a jak wiadomo " jak się nie
          przewrócisz to się nie nauczysz ".
          • anqa_77 Re: jak zareagowac? 30.09.08, 07:59
            Mój syn został też pogryziony jako czterolatek. On walnął - jego ugryziono,
            chodziło o auto. Ugryziony został pod pachę, pani od razu mi powiedziała co
            zaszło, nie da sie takich akcji nie zauważyć, tak mi się wydaje..
    • ewaamam Re: jak zareagowac? 30.09.08, 08:02
      A niby dlaczego ma o tym pani nie mowić. Właśie ucz ją zgłaszania
      problemów. Myślę, że nauczycielka potrafi rozpoznać kto skarży się
      aby skarżyć a kto rzeczywiście potrzebuje pomocy.

      To dzięki sygnałom od dzieci nauczycielki rozpoznają, że w grupie
      jest mały agresor i trzeba wprowadzić jakieś działania naprawcze.
      Pani jest po to aby czuwać nad bezpieczeństwem maluchów a po fakcie
      wyjaśnić zaistniałą sytuację, przeprowadzić rozmowę itp... dzieck
      które krzywdzi innych nie może czuć się bezkarnie a poszkodowanego
      oczywiście należy utulić i pocieszyć.

      Ja osobiście wolę jak trzy razy niepotrzebnie naskarży niż o
      zaistniałym fakcie jestem informowana za jakiś czas np. przez
      rodziców. Wcale nie uważam że sygnalizowanie, iż dzieje się dziecku
      krzywda to coś ujmującego dla dziecka.

      Z nadużywającymi skarżenia jakoś sobie radzę.
      • lillam Re: jak zareagowac? 30.09.08, 11:09
        przy wieczornym myciu wyszło, że ma nie jedno, a dwa ugryzienia,
        drugie na plecach, pod ramieniem! rozmawiam dziś z Panią, zapytałam
        co to jest i skąd się wzięło, dlaczego są dwa? bo jedno jeszcze może
        się zdarzyć, choć nie powinno, ale dwa?? poza tym to nie są
        ugryzienia na ręce, kiedy dzieci szarpią zabawkę i zęby wkraczają do
        boju jako oręż, tylko na plecach, czyli drugie dziecko musiało na
        niej siedzieć lub leżeć. Pani nic nie wiedziała, ale obiecała
        porozmawiać z drugą panią o zdarzeniu i wyjaśnić sprawę. Jeden
        incydent może się zdarzyć, trudno, bardziej mnie niepokoi, aby to
        się nie powtarzało, bo np. dziewczynki się nie lubią i jedna w ten
        sposób daje temu wyraz. Zobaczymy, dziś rano bałam się, czy córka
        będzie chciała iść do przedszkola po tym zdarzeniu, z oporami, ale
        poszła...
        • schiraz Re: jak zareagowac? 30.09.08, 23:20
          Bardzo dobrze, że poprosiłaś o wyjaśnienie Panią nauczycielkę. Mój Syn (ma 5
          lat) ostatnio wyszedł z przedszkola ze śladami na twarzy jakby ktoś go z obu
          stron podrapał od uszu po brodę, widać było wyraźnie ślad 4 palców a całość była
          podpuchnięta, sina i zadrapania podeszły krwią, widać było, że ktoś włożył całe
          serce w to, żeby został ślad. Natychmiast wróciłam go do przedszkola i zapytałam
          Pani nauczycielki Małego co się stało. Mój Syn nie potrafi kogoś uderzyć,
          zupełnie niepotrzebnie nauczyłam go, że nie wolno nikogo bić, drapać, gryźć
          (bardzo żałuję). Okazało się, że podrapał go kolega za to, że pomalował rysunek
          takimi samymi kolorami jak on. Kolega został skarcony, a ja nie mogę pojąć jak
          można tak podrapać dziecko za taką błahą rzecz i czego matka tego kolegi
          nauczyła go w domu. Mija piąty dzień, a Syn ma na twarzy po cztery gojące się
          ślady od uszu do brody, za każdym razem jak na niego spojrzę żałuję, że przez
          pięć lat uczyłam go, że nie wolno na nikogo podnieś ręki. Boję się, że przez to
          mój Syn nie poradzi sobie wśród dzieci, bo on naprawdę nie umie nikogo uderzyć
          nawet w obronie własnej. Zastanawiam się, czy nie zapisać go na karate lub judo.
          Aha, dowiedziałam się, że ten sam chłopiec wczoraj tak popchnął dziewczynkę w
          łazience, że ta upadła na twarz i wybiła sobie ząb, chłopiec został skarcony.
    • izabellaz1 Re: jak zareagowac? 01.10.08, 11:50
      lillam napisała:

      > Nie chce uczyć dziecka, że ma w takich sytuacjach lecieć do pani i
      > skarżyć na dzieci, ale nie chce tego tak zostawić, bo albo córka
      > nauczy się zachowań agresywnych, albo będzie obrywać od
      > agresorów ....

      Człowiek z natury jest istotą agresywną. Nikt nie każe Ci uczyć dziecka żeby
      biło bez powodu innych ale ja nie widzę nic złego w obronie własnego ciała jeśli
      w pobliżu nie ma kto pomóc.
      Tak tak. Jakież to niemodne ale tak uważam. Jak Ją ktoś bije i nie ma osoby,
      która mogłaby interweniować to niech się broni.
      • lillam Re: jak zareagowac? 01.10.08, 12:56
        sytuacja z wczoraj
        rano rozmawiałam z panią, która przedwczoraj też była z rana, i ona
        nic nie wiedziała. Powiedziałam jej, że zauważyłam, że córka ma dwa
        krwiaczki na plecach i że dziecko powiedziało mi, że zostało
        ugryzione w przedszkolu przez jakąś dziewczynkę, i czy ona coś na
        ten temat wie. Pani nic nie wiedziała, ale obiecała wyjaśnić sprawę
        z drugą nauczycielką. Powiedziała mi też, że w grupie są dwie
        dziewczynki, które gryzą, i że czasami dzieje się to tak szybko, bo
        wystarczy że jedna pani odwróci się do innego dziecka bo coś tam, a
        druga pomaga w łazience, a już z drugiego końca sali dobiega płacz
        następnego, pogryzionego, malucha. Poprosiłam ją, aby zwróciły
        uwagę, czy to jednorazowy incydent, czy też dzieci
        się nie lubią i wtedy aby trzymały je od siebie z daleka. To było
        rano.
        Po obiedzie poszłam po dziecko, była druga pani. Ledwo otworzyłam
        drzwi od sali już na progu usłyszałam, że córka znów została
        pogryziona, tym razem w przedramię, że rozmawiały z tamtym dzieckiem
        i z jego rodzicami i że sytuacja nie powinna już mieć miejsca... Tym
        razem panie musiały szybko zareagować, bo są oczywiście dwa wyraźne
        półksiężyce, ale koloru malinowego, a na plecach ma dwie fioletowo-
        granatowe śliwy .... Nie wiem, co dalej zrobić, oby tylko rozmowy z
        dzieckiem i jego rodzicami zakończyły falę gryzienia....

        dla mnie szokiem jest to, że przez dwie warstwy ubania (bluzkę i
        koszulkę) zostały takie ślady na plecach! więc jakie to musiało być
        mocne ugryzienie. Pod żebrami, ma aż uszkodzony naskórek i jak
        dotykam ją w to miejsce, to mówi że boli!
        • nupik Re: jak zareagowac? 03.10.08, 09:36
          przepraszam ale rozumiem, ze twoja corka jest oczywisice niewinna zupełnie?
          czyli tamta musi być zaburzona, tak? bo jesli be zprzyczyny podchodiz i gryzie
          to to jest problem, jelsi jednak twoja córka ją prowokuje, to chyba nie jest to
          sytuacja jednoznaczna. realcja nie jest adekwatna ale trudno w tym wieku moiwc o
          adekwatnosci, tamta mała tego nie rozumie po prostu. zatem dowiedz się po jakim
          zachowaniu TWOJEJ córki tamta to robi. nie chcę cię obrazic, ale są dzieci tak
          perfidne, które nie gryzą, nie biją, nie kopią, a prowokują i dokuczają, już w
          tak wczesnym wieku .jest u mojego syna w grupie jedna taka dziewczynka. mój syn
          akurat nie reagował agresywnie, olał ją i tyle, ale inne dzieci popychały ją a
          jej rodzice larum oczywisice, ze ona taka nieagresywna i co to ma być.
          poprosilismy o wizytę pscyhologa w czasie zajęć i ona po 2 godiznach
          zaobserwowała, ze to niewinne dziewczątko jest tak przebiegłe , że robi innnych
          krzywdę, kiedy panie tego nie widzą. a z strach pomyslec co z takiej wyrosnie.
          to jest zdecydowanie gorsze niz ugryzienie.
          • lillam Re: jak zareagowac? 06.10.08, 23:01
            dopiero teraz tu zajrzałam, bo po 3 dniach w przedszkolu Mała znowu
            jest chora. Tak, dobrze mnie zrozumiałaś, "niewinna zupełnie". Na
            trzeci dzień ta sama dziewczynka pogryzła inne dziecko i kiedy
            odbierałam swoje, Pani siedziała w sali przy drzwiach, aby nie
            przeoczyć rodzica gryzącego dziecka i aby z Nim jeszcze raz o tym
            porozmawiać. Nie wiem jak sytuacja się rozwinęła, bo póki co córa
            siedzi w domu i sie kuruje.
            Ludzie różnie wychowują swoje dzieci, jedni bezstresowo, inni w
            dyscyplinie. Moją dewizą jest wychowywać tak, aby za 3-4 lata nie
            musiała do mnie przyjeżdżać Superniania. I czy wierzysz, czy nie
            MOZNA mieć dziecko, które nie gryzie, nie pluje, nie drapie innych,
            nie kopie i nie przejawia innych zdziczałych zachowań. Trzeba zdobyć
            się na wysiłek i być konsekwentnym. WYCHOWYWAC, a nie HODOWAC.
            A poza tym, trudno mi sobie wyobrazić "przebiegłość" u niespełna
            trzyletniego dziecka. Jakie to "przebiegłe" zachowanie
            usprawiedliwia gryzienie, czy popychanie, jak piszesz?
    • female Re: jak zareagowac? 02.10.08, 20:20
      Jestem mamą 4 letniego Maćka. Syn uczęszcza do przedszkola od września 2007 i niemal od samego początku są z Nim problemy.
      Maciuś bije dzieci, wymusza krzykiem zabawki, gdy zabawa Go nudzi ignoruje polecenia pań wychowawczyń, a gdy panie zaczynaja krzyczeć On je kopie...Jego zachowanie poprawia się diametralnie, gdy w grupie jest klkanaście osób.
      Na prośbę przeszkola odwiedziliśmy: pediatrę, neurologa dziecięcego, psychiatrę, psychologów-w poradni dziecięcej i w poradni psychiatrycznej, uczestniczyliśmy w eksperymentalnej terapii dla małych dzieci i ... poprawa nie nastapiła. Specjaliści na chwilę obecną nie są w stanie niczego zdiagnozować z uwagi na wiek Maćka. W kontaktach 1:1 nie widzą ŻADNEGO problemu. Co nie znaczy, że problem nie istnieje.
      W domu synek jest żywym sreberkiem, ale nie pojawiają się zachowania takie jak w przedszkolu. Maciej nie jest jedynakiem, ma 7,5 roku starszą siostrę, która często ustepowała Mu. oczywicie zdarzają się kłótnie między Nimi i małe bijatyki, ale wszystko w granicach rozsądku. Z naszej strony wielokrotnie powtarzamy Mu, jak należy sie zachowywać, ale jak widać z miernym skutkiem. Maciek za każdym razem (czy to w domu, czy w przedszkolu) przeprasza i postanawia poprawę. Niby zna zasady, ale jakby czyn uprzedzal myśl...
      Drodzy Rodzice, nie jesteśmy rodziną patologiczną. Obydwoje z mężem pracujemy w systemie 2 zmianowym i wtedy dziećmi opiekuja się dzidkowie (z którymi mieszkamy do listopada 2008). Dziadkowie często pobłażają synowi, a skarcony przez nas ma "adwokatów". Staramy sie być konsekwentni w karaniu dziecięcia (zakaz bajek, ulubionej zabawki, pobyt w swoim łóżeczku). Skad się nauczył takiego zachowania? Nie mam pojęcia.
      Nigdy nie mówiliśmy Mu, aby na bicie reagował biciem. Tłumaczymy, że powinien odejść, gdy ktoś go zaczepia/bije i poiformować o tym nauczycielkę...
      Proszę mi wierzyć, agresja Maciusia nie jest dla nas powodem do dumy, ale robimy wszystko, aby jej zapobiec...
      Może ktoś z Państwa ma sugestie, jak rozwiązać tę sytuację, jak sprawić, by synek więcej nikogo nie bił, nie szturachał, nie kopał.
      Zmiana przedszkola nie wchodzi w rachubę, na opiekunkę nas nie stac...
      Prosze mi wierzyć, że jest mi przykro względem Rodziców i Dzieci, które otrzymują "razy" od Maćka. Naprawdę mi przykro.

      --
      ...wysokie obcasy stanowią dla niej synonim bycia kobietą, nie dlatego że tak postrzegają ją mężczyźni, ale dlatego, że w nich nigdy się nie zgarbi...
      • volta2 Re: jak zareagowac? 06.10.08, 15:35
        female, wyjaśnienie zachowania twojego syna jest proste jak słońce,
        sama piszesz, że nauczyliście starszą córę ustępowania młodszemu. to
        ten aspekt powoduje, że dziecko wymusza zabawki itp. zachowania,
        skoro w domu ustępują, to czemu nie w przeszkolu? i stąd złość...

        ja też mam starszego synka, i też czasem młodszy tak ryczy o
        zabawkę, że ten starszy sam oddaje by już ryku nie słuchać, niemniej
        jednak młodszy z natury spokojniutki i grzeczniutki jest, więc
        negatywne reakcje w przedszkolu nie mają miejsca. co najwyżej
        popłacze sobie w cichym kąciku z żalu.
        i powiem ci, że to samowolne oddawanie zabawek/ustępowanie młodszemu
        wcale mi się nie podoba, bo jednego może nauczyć roszczeniowej
        postawy, drugiego uległości, nie walczenia o swoje. to też niedobre.
        • female Re: jak zareagowac? 13.10.08, 12:13
          volta2...córka od września 2007 ustępuje sporadycznie (właśnie w chwili ogromnego ryku). Więcej tłumaczymy Maćkowi, ale efekt jest tylko w domu. OD dzisiaj ruszamy z kolejną terapią, ale znów w relacji 1:1 crying
          Pozdrawiam
    • on-na Re: jak zareagowac? 03.10.08, 11:18
      Ba, moje dziecko też wróciło naście tygodni temu z pogryzioną ręką.
      Kilka dni potem: ugryzienie (porządne!) na plecach, jak u Twego
      dziecka. Potem znowu w rękę. Zak każdym razem agresorem było to samo
      dziecko: nowy w grupie chłopiec,w dodatku różniący się od swoich
      rówieśników kolorem skóry. Zaznaczam: reszta dzieci nie traktowała
      go jak dziwo, ciemniejszy to ciemniejszy i tyle. NIkt go nie
      zaczepiał, nie dokuczał, nie prowokował, nie wyśmiewał się. To on od
      razu przyjął postawę "jestem przeciw". Najwidoczniej czuł się
      neipewnie w nowym miejscu, sytuacja go przerastała... No i cóż:
      panie go poobserwowały (w tym pani psycholog, pracująca w
      przedszkolu codziennie), stwierdziły, ze ewidentnie chłopiec ma
      problem. Nie prowokowany przez innych, potrafił w trakcie spokojnego
      chodzenia w kółko po sali i śpiewania "stary niedźwiedź", schylić
      się i dziabnąć sąsiadkę czy sąsiada.
      Nie wiem, jak to panie rozwiązały, wiem, że mama chłopca miała
      rozmowę z panią psycholog - grunt, że moje dziecko oraz reszta jej
      kolegów i koleżanek z grupy nie są już gryzione przez swego kolegę.
      A małej poleciłam odsuwać się i głośno mówić: "Nie wolno
      bić/gryźć/szczypać!" i jeśli dręczenie nie ustaje - iść do "cioci"
      po pomoc, gdyby takie sytuacje się powtarzały.
    • monad29 Re: jak zareagowac? 06.10.08, 18:40
      Jakiś czas temu odbierając córkę z przedszkola dowiedziałam się, że
      ugryzła koleżankę. Moja córeczka przepraszała dziewczynkę, ja
      również. Tłumaczę dziecku, że nie wolno nikogo bić ani szczypać, ani
      też gryźć. Czułam sie okropnie, mówiłam mężowi, że najbardziej jest
      mi przykro w stosunku do tej dziewczynki i Jej rodziców. Ja nie
      chciałabym aby moje dzieci ktoś krzywdził. Zastanawiałam się jak
      mozna dopuscić do takiej sytuacji? Pani tłumaczyła mi, ze nie jest w
      stanie upilnować wszystkich itp. Trzy dni temu moja córka została
      ugryziona przez kolegę, ma okropną szramę na policzku sad
      Nie wiem co o tym wszystkim sądzić? Na dodatek mam nieodparte
      wrażenie, ze pisze pani własnie o mojej córce.
      • kasiaczek1887 Re: jak zareagowac? 06.10.08, 23:06
        moja mama tez uczyła mnie że nie trzeba oddawać do mementu kiedy miałam kilka
        lat i przyszłam do domu zalana krwią (dziecko uderzyło mnie kubkiem w głowę).Od
        tego czasu rodzice mnie uczyli ze nie trzeba przyjmować ciosow tylko trzeba
        umieć sie bronic.

        Teraz gdy mam 21 lat mama mówi,że nigdy nie myslała ze bedzie mnie musiała
        wtedy takiego zachowania nauczyc. Sprawa jest taka: jak reszta dzieci w
        przedszkolu czy to w szkole zobaczy ze wasze dziecko daje sie bić i poniewierać
        to niestety bedzie tak zawsze.
      • lillam Re: jak zareagowac? 06.10.08, 23:22
        dla mnie jest to o tyle nowe, że nie spotkałam się nigdy z takim
        zachowaniem. Mała nie chodziła do żłobka, nie ma rodzeństwa z którym
        toczyłaby boje o zabawki (bo wtedy najszybciej maluchy mogą się
        pogryźć), dzieci z grupy towarzyskiej z którymi miała kontakt, 5-6
        maluchów w jednym wieku, też nie gryzły. Owszem, były czasem bitwy o
        atrakcyjną zabawkę, ale zwyciężał ten kto ją mocniej trzymał lub
        szybciej biegał, i po interwencji jednego czy drugiego rodzica,
        dzieci potrafiły dojść do porozumienia. Stąd całe to zdarzenie jest
        dla mnie czymś nowym.
        Bałam się, że córka nie będzie chciała chodzić do przedszkola, bo
        będzie jej się kojarzyło z bólem i krzywdą, kiedy jest tam sama, bez
        mamy. Tym bardziej, że miała 3 tygodnie przerwy, pozostałe dzieci
        zdążyły już się poznać, może nawet zaprzyjaźnić, a ona przyszła do
        nich taka "swieżynka". Pochodziła 3 dni i znowu chora, kto wie jak
        długo tym razem.
        • ariella o perfidnosci... 08.10.08, 14:20
          liliam, zapewniam cie, ze dwoipolletnie dziecko (a pisze o swoim
          synu) jak najbardziej potrafi byc perfidne i zlosliwe i doprowdzaic
          tylko cichymi slowami i zachowaniem pozornie nie zrucajacym sie w
          oczy do tego, zeby to drugie go bilo po glowie, za co zostalo zaraz
          odciagniete, szarpane i nakrzyczane. A moj mlody byl wyraznie
          zadowolony!!!! Widac bylo, ze taki mial plan, oplacalo mu sie dostac
          trzy razy w glowe za to, by tamta dziewczynka dostala bure, poszla
          do kata etc. A on sie mogl spokojnie bawic zabawkami, o ktore
          poszlo!
          PS. Jak czytam o tym, ze moje dziecko nikogo nie bije i jest
          grzeczne i tak dobrze je wychowalam etc, to mnie pusty smiech
          ogarnia.
          PS2. Post o innoskorym dziecku, ktore jest agresywne bez powodu, a
          inne dzieci zupelnie nie zwracaja uwagi na jego kolor skory mnie
          powalil. Jak mozna byc tak zyczeniowym??? To na serio bylo????
          PS3. Oczywiscie z tym gryzieniem trzeba cos zrobic i to zadanie dla
          pan.
          pozdr
          • anniia do female 16.10.08, 19:03
            female
            Może problem Maćka tkwi w ilości dzieci w grupie.
            Innymi słowy mówiąc dziecko czuje się w dużej grupie zagubione i wbrew pozorom
            onieśmielone, przez co reaguje agresją i złości się i chce zwrócić w ten sposób
            na siebie uwagę. Może należałoby pomyśleć o podzieleniu dzieci w grupie na np 2
            grupy podczas zabawy ( co zmniejszy pozornie dla dziecka liczebność grupy) i w
            ten sposób spróbować ułatwić mu akceptację warunków panujących w przedszkolu.
            Domyślam się jednak że może się to okazać niemal niemożliwe ze względu na liczbę
            pań w grupie tudzież ich opór przeciw innemu sposobowi pracy z dziećmi.
            • female do anniia 16.10.08, 19:14
              annila
              Tak też sugerowałam w przedszkolu, jednakże z uwagi na brak pań przedszkolanek grupa nie może zostać podzielona (liczy prawie 30 dzieci).
              Pozdrawiam
              • lillam Re: do anniia 17.10.08, 13:32
                u mojej córy (2,5-latki) jest wpisanych 26 osób, ale faktycznie
                chodzi 9, bo reszta choruje, więc to że na liscie jest 30 osób nie
                oznacza że tyle samo jest na sali
    • jenny_curran Re: A jak jest teraz? 17.10.08, 14:06
      Zdarzają się powtórki z gryzienia?
      U nas było podobnie, nawet pstryknęłam zdjęcie po ugryzieniu mojemu małemu.
      Z tym, że u nas w dniu, w którym go odbierałam od razu panie powiedziały, że go ugryzł kolega i że będą rozmawiać z mamą kolegi. Ulżyło mi od razu.
      I jeszcze coś: uważam, że zawsze dziecko ma właśnie biec do pań i mówić co się stało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka