dorota1975
29.10.03, 22:45
Czytamy i Kuba (29.07.2000) bardzo nas męczy stos ksiązeczek codziennie każdą
po kilka razy. Może też ja mam hopla na punkcie książek, ale dużo mu kupuję.
Któregoś dnia zaczął dokańczać wersy swojej pierwszej ulubionej bajeczki
wierszyka Murzynek Bambo, tak pamiętam, dopiero zaczynał mówić. Nie zwróciłam
na to tak bardzo uwagi, ale zwróciłam jak kiedyś nie miałam czasu by mu
czytać wziął Lokomotywę i zaczął oglądać i mówić wers po wersie, trochę
przekręcał, ale i tak byłam w szoku. Jak dziecko chłonie jak się mu czyta.
Nie wiedziałam że będzie pamiętał takie długie wiersze. Nie należę do
rodziców którzy uczą maluszki literek, cyferek, rysować na siłę. Kuba jest
bardzo żywy czasami myślałam że nadpobudliwy, trudno go było uspokoić, ale
potrafi się skupić, pobawić sam, książeczki są chyba najlepszym uspokajaczem.
Pewnie macie podobne doświadczenia. Podzielcie się.Pozdrawiam
PS. Kuba zna dwie literki P jak Paweł (wujek Paweł)- to P wszędzie zauważy i
D jak mama - tak sam mówi.