ana1111
06.01.04, 08:29
Rodzice moga przebywac z dziecmi tylko do 20, na szczescie dla matek
karmiacych maja troche litosci i mozna ich ublagac zeby pozwolili zostac przy
dziecku na noc. Zalezne jest to oczywiscie od decyzji lekarza, ktory ma
dyzur. Nam trafila sie pani doktor wyjatkowo niekontaktowa i nieprzystepna -
nie mozna bylo sie dowiedziec jak dlugo dziecko bedzie w szpitalu, co mu
jest, ani jak bedzie leczone. Jezeli chodzi o pielegniarki, to owszem, az
jedna byla mila i mozna bylo ja o cos poprosic. O reszcie nie wspomne, nie
mowiac juz o nieprzyjemnej pani oddzialowej. W nocy dzieci z chorymi
serduszkami placza i nikt nie zwraca na to uwagi. Wczesniak w inkubatorze
kilka razy plakal dotad, az wlaczyl sie alarm, po czym szlam do pokoju
pielegniarek poprosic ktoras, chociaz bylo to przez szybe i doskonale to
widzialy. Ogolnie zostalo wrazenie nieprzyjemne. Nie zostawiajcie tam swoich
malutkich dzieci samych.