czula_b
21.09.09, 18:09
Skuszona sławą i renomą lekarki, zapisałam się do dr Barcz.
Pierwsza wizyta o czasie, terminowo, bez problemów (najwidoczniej jakimś cudem
trafiłam w jakieś okienko, dlatego od razu mogłam się zapisać). Kontakt super,
współpraca też, czułam, że moja ciąża będzie dobrze i fachowo prowadzona.
Ale przy okazji kolejnych wizyt okazało się, że nie da się zapisać na ludzkich
warunkach, tylko zawsze jako pacjentka dodatkowa. W praktyce oznacza to,
czekanie w przychodni LIM od 12:00 do 18:00, bo nigdy nie wiadomo, kiedy się
zostanie przyjętym. Pani dr w końcu zawsze przyjmie, nawet po godzinach, ale
takie siedzenie to prawdziwa udręka, szczególnie w ciąży.
Nadal pracuję, więc zwalnianie się na pół dnia jest bardzo uciążliwe. Co
radzicie? Poszukać innego lekarza, który może nie będzie taki gwiazdorski i
miły, ale za to będzie dostępny?
Czy jednak warto czekać na dr Barcz?
Będę wdzięczna za Wasze opinie,
Pozdrawiam,
Czuła