Dodaj do ulubionych

szpital Orłowskiego w Warszawie-dziękuję!!!!

17.02.04, 14:07
Chiałabym na łamach forum podziękować serdecznie wszystkim lekarzom ze
szpitala im.Orłowskiego w Warszawie, a szczególnie Panu profesorowi
Dembskiemu za wspaniałą opiekę, ogromne wsparcie i uśmiech. Szkoda że do
szpitala nie trafiłam w innych okolicznościach. Wszystkim mamom gorąco
polecam ten szpital, a przede wszystkim lekarzy którzy tam pracują.
jeszcze raz dziękuję, chociaż to tak mało znaczy w obliczu Waszych-lekarskich
dokonań
Gosia
Obserwuj wątek
    • rosiee Re: szpital Orłowskiego w Warszawie-dziękuję!!!! 17.02.04, 14:40
      Milutko sie to czyta, zwlaszcza, ze zamierzam rodzic w tym szpitalu. O
      profesorze Debskim tez duzo dobrego slyszalam. Mam nadzieje, ze wszystko dobrze
      sie skonczylo Gosiu.
    • malomi Re: szpital Orłowskiego w Warszawie-dziękuję!!!! 17.02.04, 20:03
      Niestety nie, ale myśl tylko pozytywnie.
      Gosia
    • unruzanka Re: szpital Orłowskiego w Warszawie-dziękuję!!!! 18.02.04, 18:05
      I ja chciałabym się dołączyć do podziękowań.
      Bardzo dziękuję lekarzom ze szpitala im. Orłowskiego, szczególnie prof.
      Dębskiemu i jego zespołowi z patologii ciąży, jak również lekarzom z porodówki.
      Tylko szybka decyzja profesora o cc w 32 tygodniu ciąży uratowała mnie i moje
      dziecko przed śmiercią na skutek ciężkiej gestozy (zatrucia ciążowego). Ja
      również polecam ten szpital (szczególnie lekarzy!!!).
      Jednakże opinie na temat pielęgniarek na noworodkach i wcześniakach - niestety
      muszę potwierdzić. Są okropne (pewnie nie wszystkie - nie można generalizować,
      ale niektóre na pewno), dwa dni po cc nawrzeszczały na mnie, że nie mam
      pokarmu, nie chcę karmić własnego dziecka!!! Tak się zdenerwowałam, że
      straciłam resztki pokarmu.
      Potwierdzam również to co pisała melka_x, a mianowicie, że jeśli jest jakiś
      problem z wcześniaczkiem to odsyłają go np. do IMiDz (tak było z moją córeczką,
      która miała kłopoty z żywieniem), poza tym w Orłowskim mają mało inkubatorów i
      jak jest trochę więcej wcześniaczków, to muszą kilka odesłać gdzie indziej.
      Ania i Oleńka (22.01.2004)
      • melka_x Re: do Unruzanki i innych 19.02.04, 11:18
        Aniu,

        Czytalam Twoje posty dotyczace stanu Olenki i przepraszam, ze sie nie
        odzywalam, ale nie czuje sie wierzaca, wiec trudno mi sie modlic. Ale mysle o
        Tobie i Twojej malenkiej coreczce, i bardzo sie ucieszylam gdy przeczytalam ze
        najgorszy kryzys chyba mija.

        A mimo mojego wielkiego szacunku dla prof. Debskiego i ogromnej wdziecznosci
        dla wspanialych neontalozek (szczegolnie dr Sonczyk i dr Wygledowskiej, a takze
        wiedzy, ze tamtejsza patologia ciazy cieszy sie dobra opinia, to jesli zagraza
        Wam przedwczesny porod -szczegolnie przed 32 tygodniem- to nalegajcie na
        przewiezienie na Karowa lub do IMiDz. Najbezpieczniejszym bowiem rodzajem
        transportu dla dziecka jest ten w macicy, a w Orlowskim nie ma warunkow dla
        wczesniakow, co zreszta potwierdza sam prof. Debski i szefowa neonatologii dr
        Wygledowska. No i pielegniarki z noworodkow sa nie tylko niesympatyczne (to da
        sie przezyc), ale jesli chodzi o opieke nad maluszkami sa po prostu
        niedelikatne. Nie chcialybyscie zobaczyc jak przewijaja wczesniaki czy wbijaja
        im wenflony, nie chcialybyscie uslyszec jakim tonem mowia do dzieci, wierzcie
        mi. A mam porownanie z innymi szpitalami, wiec wiem co mowie.
        • unruzanka Re: do Melki_x 19.02.04, 15:46
          Melko!

          Nawet nie wiesz ile razy myślałam o Tobie i Twojej córeczce, Twoich przeżyciach
          na Orłowskiego, potem w IMiDz (prawdę mówiąc kiedy leżałam na Orłowskiego stało
          się to prawie moją obsesją, choć nasze sytuacje np. powody wcześniejszego
          porodu były inne).
          Co do Oli, to od 3 tygodni jest w IMiDz (potwierdzam również Twoją opinię na
          temat personelu w IMiDz, lekarze i średni personel SUPER!, nikt mnie nie
          przegania nawet kiedy robią badania małej, wręcz przeciwnie mogę asystować i
          pomagać w miarę swoich możliwości, kangurować małą - już to robiłam Ja i mój
          mąż smile) ale przestaliśmy ze względu na sepsę, nikt mnie nie zbywa i nie
          okłamuje - na bieżąco dowiaduję się o wynikach badań Oleńki, o rokowaniach itp)
          Pozdrawiam
          Ania i Oleńka (22.01.2004)
          P.S. Uważam,że dobre myśli i radość z poprawy to w pewnym sensie też jest
          modlitwa. Dziękuję. Z całego serca życzę Ci spełnienia tego, o czym marzysz
          najbardziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka