Dodaj do ulubionych

po terminie,inflancka

18.10.10, 17:19
witam,dziś jestem 9 dzień po terminie,szyjka jest cała,rozwarcia brak.Ktg wychodzi ok.Dostałam skierowanie do szpitala,wybieram się na inflancką,3 lata temu rodziałam tam pierwsze dziecko tez 9 dni po terminie ale samo się zaczeło.Czy oni hospitalizują takie pacjętki po terminie jesli z dzieckiem jest ok,czy czekają do 14 dni po terminie?
Obserwuj wątek
    • majaaleksandra Re: po terminie,inflancka 19.10.10, 08:12
      Pytałam się ostatnio w infolinii i osobiście przypadkiem i zawsze mi mówili że zamykają 10 dni po terminie ale nie wiem którym.
      Co dalej to nie wiadomo bo to już lekarze podejmują decyzje.
      • aleksandra07 Re: po terminie,inflancka 19.10.10, 10:56
        TAK,dziś dzwoniłam i powiedziano mi ,że lekarz który ma dyżur decyduje o przyjeciu na oddział patologii
      • bluex Re: po terminie,inflancka 19.10.10, 10:57
        Dokładnie - najlepiej zadzwon na infolinie zamiast szukać info na forum.
        Tam bedziesz miala info z pierwszej reki - powodzenia !
      • anciarek2010 Re: po terminie,inflancka 19.10.10, 13:10
        Mnie przyjęli tydzień po terminie, ale dlatego że miałam tam lekarza, było miejsce i on mówi zostajemy, to zostałam. W środę mnie przyjęli, od razu badanie, usg, test oksytocynowy, czwartek przerwa, w piątek próba oksytocynowa (trzy godziny), w sobotę urodziłam. Niestety nie wywołują porodu w ogóle, na patologii były dziewczyny 21 dni po terminie, tylko oksytocynę podają, a jak nic się po niej nie dzieje to leżysz dalej. To jest moim zdaniem słabe strasznie, bo koleżance się dziecko urodziło w zielonych wodach i dostało zakażenia, jakby wcześniej wywołali to byłoby ok. Nie ma mowy o balonikach, przebijaniu pęcherza, itp.
        • stiwenek Re: po terminie,inflancka 19.10.10, 15:52
          ja leżałam 7 dni przed terminem na patologi, dzień przed terminem przyszedł lekarz i powiedział że jutro idę na kroplówkę i spróbujemy ale w nocy zaczęło się samo i urodziłam równo w terminie, ale miałam tam lekarza prowadzącego i on tak zadecydował. pozdrawiam
          • domi_33 Re: po terminie,inflancka 19.10.10, 21:20
            na Inflanckiej jest różnie. leżałam tak półtora tygodnia i widziałam kobiety, które przyjeżdżały po terminie i ponieważ na patologii nie było miejsca to je odsyłali do domu. jedna tak pięć dni przyjeżdżała aż w końcu się nią zajęli bo chyba na IP wody odeszły. natomiast jak się jest na oddziale to wręcz przeciwnie, jest tak że w końcu - nawet przed terminem biorą na ta próby oscytocynowe albo na testy (jakieś dwa pojęcia tam funkcjonowały - nie wiem dokładnie czym się różniły). akurat mnie wzięli na to wywołanie porodu w 38 t.c. tylko ja miałam wielowodzie i leżałam na patologii (a więc zajmowałam miejsce) i dlatego tak mnie pchnęli. przekłuli pęcherz a potem wiele godzin, wiele kroplówek oksytocyny. po to żeby w końcu skończyć na sali operacyjnej.
            • anciarek2010 Re: po terminie,inflancka 19.10.10, 21:41
              domi_33 napisała:

              > akurat mnie wzięli na to wywołanie porodu w 38 t.c. tylko ja miałam wi
              > elowodzie i leżałam na patologii (a więc zajmowałam miejsce) i dlatego tak mnie
              > pchnęli. przekłuli pęcherz a potem wiele godzin, wiele kroplówek oksytocyny. p
              > o to żeby w końcu skończyć na sali operacyjnej.

              No nie chce mi się wierzyć, że Ci pęcherz przebili na próbie oksytocynowej, tam się przecież tylko leży pod kroplówką.
              • domi_33 Re: po terminie,inflancka 20.10.10, 21:48
                no zapytali czy się zgadzam, że to proponują i przebili. dokładnie dyrektor Siemaszko mi to zaproponował bo byłam jego pacjentką. u mnie była taka sprawa, że było wielowodzie, skoki ciśnienia i w ogóle nie wiedzieli co mi jest i już leżałam tam półtora tygodnia. no i święta wielkanocne szły więc robili 'czystki' w szpitalu. no więc potwierdzam jeszcze raz, tak przebili mi pęcherz w 38 tygodniu i potem 15 godzin lali we mnie hektolitry oksytocyny po czym w nocy zabrano mnie na salę i zrobiono cc. całkiem poważnie, nie wiem skąd takie wątliwości?
                • anciarek2010 Re: po terminie,inflancka 21.10.10, 12:58
                  A kiedy leżałaś na patologii? Bo mnie przyjęli 31 marca i leżałam tydzień. To może się spotkałyśmy?
                  • domi_33 Re: po terminie,inflancka 21.10.10, 14:32
                    mnie 27 marca, ale... rok temu! smile
    • aleksandra07 Re: po terminie,inflancka 21.10.10, 14:09
      Witam,wczoraj byłam w szpitalu ze skierowaniem, odesłali mnie do domu,poieważ według om termin mam 09.10 a usg 30.10 więc 3 tyg róznicy,po ktg i badaniu przez gina powiedział,że jeszcze mozna poczekać ze wzgledu na dużą różnicę w tych terminach bo norma to 7 dni róznicy a nie jak u mnie 21.Ktg wyszło ok,brak rozwarcia ,szyjka 2cm
      • anciarek2010 Re: po terminie,inflancka 21.10.10, 19:36
        U mnie było tak samo, termin OM 24.03, usg 15.04. 31 marca przyjęli mnie, że niby tydzień po terminie, ordynator zbadał i powiedział, że termin to raczej 15 kwietnia i po tygodniu wypisali, nic nie ruszało po testach oxy, ale dzidziuś miał za wysokie tętno, potem się unormowało i mnie wypisali. Z powrotem mnie przyjęli 21 kwietnia, znowu po terminie i 24 urodziłam. W piątek wieczorem po próbie oxy skurcze nie ustały i poszłam na porodówkę, urodziłam w sobotęsmile
        • majaaleksandra Re: po terminie,inflancka 03.11.10, 14:02
          A ja muszę zapytać bo lekko głupieje.
          Czy zgłaszając się te 10 dni po terminie na Patologie powinnam już mieć wyprawkę dziecka przy sobie czy mogę zwolnić sobie miejsce w torbie i liczyć że mąż dowiezie wszystko w odpowiedniej chwili?
          Jak to jest przyjęte na inflanckiej? Bo np. 5 lat temu Bielański żądał żeby mieć od razu wszystko i jeszcze więcej "dla biednych dzieci"
          • fasol-inka Re: po terminie,inflancka 03.11.10, 17:00
            jak to dla biednych dzieci?? musiałaś dać coś dla innych?? ;|
            ja na patologii co prawda nie leżałam, ale nikt się zawartością mojej torby nie interesował (do tego stopnia, że nie miałam co z nią zrobić w czasie cc); jak szłam pod nóż to poprosili tylko o pampka, ubranko i kocyk (właściwie yo o rożek i strzelili focha, że śmiem nie mieć)
            weź choć jedną zmianę, żeby było w co malca ubrać jak się nagle zbierze na ten świat smile
            • majaaleksandra Re: po terminie,inflancka 03.11.10, 18:22
              Ano pytali się ze 3 razy czy mam, na izbie,porodówce i przy wypisie.
              A teraz chce iść na tą Inflancką i nie mam pojęcia jak się spakować.
              Nawet nie wiem ile tam posiedzę....
              • mariola1315 majaaleksandra 05.11.10, 09:06
                Na Inflanckiej ja rodziłam w lutym tego roku. Jak już wychodziłam ze szpitala, to pani prosiła że jak mogę, to żebym zostawiła 5 pieluch tetrowych - miałam, to zostawiłam. Nic poza tym nie dawałam.
                Powodzenia życzęsmile

                P.S. A tak swoją drogą, to w jakiej dzielnicy mieszkasz? Ja mieszkam na Bielanach, może byśmy się kiedys spotkały?

                https://suwaczki.maluchy.pl/li-47836.png
                https://suwaczki.maluchy.pl/li-47837.png
                https://suwaczki.maluchy.pl/li-47838.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka