Dodaj do ulubionych

Poród Pruszków ok.25 styczeń?

05.01.11, 21:25
Witam czy są tu mamy które mają termin na ok.25 styczeń i zamierzają rodzić w Pruszkowie? A może jest tu mama która właśnie tam urodziła i chciałaby się podzielić doświadczeniem lub poradami? Serdecznie pozdrawiam...
Obserwuj wątek
    • nicola-is-me Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 05.01.11, 21:40
      Rodziłam w Pruszkowie 7 lat temu. Oddział położniczy był już po remoncie, wiec czyściutko i doszłam do wniosku ze będę bezpieczniejsza, bo szpital blisko...
      Rzeczywiście warunki dobre, bo max 3 osoby w pokoju, każdy pokój ma przydzieloną łazienkę itd.
      Niestety opieka i szanowne panie położne tragedia. Zero zainteresowania pacjentem. Mocno zdziwione kiedy ktoś poprosił o pomoc. Bardzo rutynowo podchodzą do pracy. O zdjęcie szwów prosiłam 4 położne i oczywiście dopiero ta czwarta się nade mną zlitowała... Na pierwszy poród to na pewno nie jest odpowiednie miejsce, jeżeli podejście do kobiety jest takie jak kiedyś.
      Ja teraz jestem po raz drugi w ciąży i szukam szpitala, pruszkowskiego nie biorę pod uwagę sad
      • kruszynka173 Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 16.02.11, 17:15
        ja tam rodziłam (po raz pierwszy) w czerwcu 2010 i nie narzekam. Nie mam żadnych zastrzeżeń do położnych i lekarzy. Następnym razem też wybiorę ten szpital.
      • susy11 Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 16.02.11, 22:56
        zgadzam się z przedmówczynią, nie jest to szpital na 1szy poród. Też rodziłąm tam prawie 7 lat temu.
        Miałam straszne problemy z karmieniem - zero fachowej pomocy, położne krępowały mi małą w taki kokon i na siłę wciskały piers! najłatwiej było dać butle z mieszanką. jak dawałam jej mój odciągnięty pokarm strzykawką, to jak na wariatkę się patrzyły..
        Personel beznadziejny, ja rodziłam w piątek wieczorem, a przez weekend to była masakra, trzeba się było prosić, zeby któras salowa łaskawie łazienkę sprzątnęła, wyrzuciła smieci z kosza, a wiadomo, co w koszu po porodzie ląduje. nie mogłam się doprosić o wymianę prześcieradła.
        za to w poniedziałek od rana - popłoch, sprzątanie, wymiana prześcieradeł, bo przecież obchód z ordynatorem na czele..
        aha, jeszcze dodam,ze przy wypisie dowiedziałam sie, ze dziecko miało podczas porodu pęknięty obojczyk, po prostu pięknie! córeczka płakała , a ja traktowałam ją jak zdrowe dziecko, dopiero położna podczas wizyty patronażowej pokazała mi, jak dziecko unieruchomić raczkę, zeby jej nie bolało.
        Może i szpital jest ładny, nowy itd. - nie twierdzę, ze nie jest to wazne, ale przy braku kompetentnego, pomocnego i uprzejmego personelu kolorowe ściany schodzą na dalszy plan.
        Nie polecam tego szpitala.
        • mamakrzysia4 Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 10.03.11, 16:30
          popieram nie jest to szpital na 1 poród też mam b.złe doświadczenia do tego stopnia, że starciłam pokarm i leczyłam się z b.ciężkiej depresji
          • agusiak27 Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 12.03.11, 23:36
            Ja tam rodziłam 3 lata temu i jestem zadowolonasmileChociaż pani neantolog,czy jakoś tak-ta od noworodków p.Nowosielska to faktycznie niemiłauncertain
    • ania0742 Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 18.03.11, 13:34
      Witam ja tam rodziłam trzy razy a ostatnio we wrzesniu 2010 i jestem zadowolona z opieki,co prawda 7 lat temu były inne standardy ale teraz wszystko sie zmienilo,sa miłe polozne ktore pomoga i poradza,lekarze tez uprzejmi,czysto i schludnie. Co do pani neonatolog P. Nowosielska jest faktycznie niezbyt miła ale ten maly drobiazg da sie wytrzymac. Wszpitalu mozna rodzic z osoba towarzyszaca bez zadnych dodatkowych oplat,pokoje do rodzenia sa dwa i pojedyncze,dostepne sa roznego rodzaju pomoce do cwiczen przedporodowych,nie nacinaja rutynowo krocza,ja polecam ten szpital,7 lat temu bym tego nie zrobila ale teraz tak.
      • kasiadl Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 21.04.11, 09:59
        Hej, dziewczyny!
        Zastanawiam się nad wyborem tego szpitala - miałabym do niego znacznie bliżej niż do warszawskich. W związku z tym mam parę pytań.

        Czy duże oblężenie porodówki? 2 pokoje jednoosobowe do porodu to trochę mało. Ciężko się tam dostać (z ulicy, bez znajomości/opłat)?
        Czy szprycują oxytocyną bez pytania, nawet przy standardowym fizjologicznym porodzie?
        Czy stosują ochronę krocza?

        Miałam rodzić na Inflanckiej, ale nie dość, że będzie to bardzo daleko od domu (jadę spod Grodziska Mazowieckiego), to jeszcze przyspieszają poród jak mogą, aby tylko zwolnić łóżko.

        Pozdr.,
        Kasia
        • misi84 Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 26.04.11, 21:03
          Witaj! Ja tam nie rodziłam, ale rodziła tam moja siostra, a ja z kolei chodziłam do szkoły rodzenia położnej z tego szpitala. I ona normalnie mówiła że podaje się oxytocynę i dolargan, tak jakby to było na porządku dziennym. Moja siostra też była tam tym naszprycowana i porodu nie wspomina dość dobrze. Nie polecam Żyrardowa, tam oxytocyna to też norma.
          • kasiadl Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 27.04.11, 00:43
            Do diabła z tym przyspieszaniem porodu! Miałam rodzić na Inflanckiej, ale dowiedziałam się od położnej, że w II fazie porodu też podają oxy. Pomyślałam sobie - no tak, pewnie mają kolejki na porodówkach, bo to Warszawa, to chcą przyspieszać. Ale żeby Pruszków? Żeby Żyrardów??? Żeby rodzić zgodnie z rytmem natury, to chyba trzeba wybrać się do przysłowiowego Pcimia Dolnego, gdzie o porodach rodzinnych nikt nie słyszał.
            • sroka75 Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 27.04.11, 12:01
              >Pomyślałam sobie
              > - no tak, pewnie mają kolejki na porodówkach, bo to Warszawa, to chcą przyspies
              > zać.
              na Żelaznej też mają kolejki a oksy nie dają bez potrzeby...kwestia "zwyczajów"wink
              • misi84 Re: Poród Pruszków ok.25 styczeń? 28.04.11, 21:27
                Dokładnie, też myślę, że to kwestia zwyczajów, jak rodziłam w Żyrardowie 2 lata temu, to wszyscy się pukali w czoło, że nie chcę oxytocyny, bo przecież to przyspiesza i pomaga... A w rezultacie i tak dopięli swego, i nie pozwolili by wszystko potoczyło się naturalnie, powód, przedłużało się... a pierwszej zmianie się do domu spieszyło. Dlatego teraz w drugiej ciąży wybieram Żelazną, i umawiam się z położną, aby wszystko było jasne i dogadane, chociaż wiem, że porodu nie da się zaplanować, to chcę mieć chociaż komfort psychiczny, bo w moim przypadku to bardzo ważne.
                • jasisi Re: Poród Pruszków 02.10.11, 13:33
                  Witam,
                  bardzo proszę o aktualne wieści o szpitalu w Pruszkowie,
                  biorę pod uwagę ten szpital, mam tu najbliżej, bez dojeżdzania w korkach warszawskich (dla rodziny),
                  pozatym miałam tam operowaną ciążę pozamaciczną i nparawdę niezawiodłam się wtedy, przeciwnie do "prestiżowego" szpitala na Żelaznej, gdzie lekarka odesłała mnie do domu mówiąc : pani już sobie naturalnie poroniła i sma sie pani oczyści! mimo że miałam pozytywny tes ciażowy i betahcg wskazujące na ciążę i byłam po obfitym krwawieniu, ciąży w macicy jednak nie było. Nawet jeślibym wtedy naturalnie poroniła, to powinni mnie przyjąć na czyszczenie, jednak odesłali mnie do domu. Jednak ja czułam się coraz gorzej i na drugi dzień zgłosiłąm się do Pruszkowa, też nie mogli się dopatrzyc tej pozamacicznej, ale mnie nie odesłali, przyjęli, na usg stwierdzili ze jest podejrzenie pozamacicznej, choć 100% pewnosci nie mają, pewnosc będzie dopiero jak mnie zoperują, no i mnie zoperowali, ciąża pozamaciczna była i podobno w bardzo dobrym momencie zoperowana. Gdybym jednak słuchała się tych na Żelaznej, być moze straciłabym jajnik i szanse na dalsze ciąże.
                  A tak, jestem w ciąży i po części dzięki lekarzom ze szpitala w Pruszkowie.
                  Dlatego myślę aby tam rodzić, moja kuzynka rodziła tam zeszłej zimy i była zadowolona, choc to prawda ze poród miała łatwy i szybki, brali sobie salę tą za 400 zł, no i pielęgniarka sama przychodziła i pytała czy nie trzeba w czymś pomóc! Nie wiem czy to tylko n tej płatnej sali czy wogóle tak tam jest.

                  Ale tak prawdę mówiąc zaczynam dochodzic do wniosku że to wszytsko zależy od ludzi na jakich się trafi, jaka zmiana lekarzy czy pielęgniarek. Ogólnie wszystkie szpitale tu na forum mają opinie i negatywne i poztytwne, nie ma szpitala idealnego...

                  Dodam też że nie zależy mi na zzo, nigdy wiecej tego świństwa!
                  Papier toaletowy też nie jest dla mnie wyznacznikiem do wyboru szpitalawink
                  Będzie to drugie dziecko, takze nie potrzebuję nauki zajmowania sie dzieckiem.
                  Ale ogólnie pomocność pielęgniarek poporodowych by się przydała gdyż straszna ze mnie słabinka, przy pierwszym dziecku po porodzie wstając z łóżka, traciłam przytomnosć, czarno mi się robiłosad - anemia to chyba byłą przyczyną, teraz też mam w ciaży.

                  Bardzo prosze o obecne opinie o Wrzesinku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka