Dodaj do ulubionych

Kto ma termin na początek czerwca?

30.04.04, 10:01
Cześć Dziewczyny!
Mam termin na 5 czerwca i szukam mam, które w tym samym czasie (no powiedzmy,
z tym to jest różnie jak wiadomo smile)))) zamierzają rodzić na Solcu. Może się
spotkamy? Napiszcie jakie macie spostrzeżenia odnośnie tego szpitala, jakie
emocje.
Pozdrawiam
Mamanka
Obserwuj wątek
    • izolda70 Re: Kto ma termin na początek czerwca? 30.04.04, 12:04
      Cześć Mamanka!!
      Ja też mam termin wg OM dokładnie na 5 czerwca i zamierzam rodzić na Solcu,
      więc może faktycznie się spotkamy. Mój lekarz twierdzi, ze jest duże
      prawdopodobieństwo, że urodzę trochę wcześniej, ale "kazał mi wytrzymać" co
      najmniej do 15 maja.
      Szpital już byłam oglądć, rozmawiałam też z położną -wszyscy byli bardzo mili.
      Oddział położniczy jest miniaturowy, ale sympatyczny (pierwsze dziecko rodziłam
      na Madalińskiego, a tam jest "fabryka"). Słyszałam, że łazienki nie są w
      nalepszym stanie, ale przecież zostaje sie tam tylko trzy dni.
      Nastawiam się pozytywnie.
      Pozdrawiam
      • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 30.04.04, 18:12
        Cześć Izolda!
        Cześć Izolda!
        Mamy chyba tego samego lekarza smile), też przewidział dla mnie wczesniejszy
        poród, ponieważ miałam wczesniej cesarkę i byłam też zagrożona porodem
        przedwczesnym. Też każe czekac do 15 maja. Bardzo pokrzepił mnie Twój
        mail.Tylko jak my się tam rozpoznamy w tym szpitalu. trzeba chyba nosić
        plakietkę z napisem "szukam mam w Forum eDziecka" smile). Jak urodzisz, daj znac
        jak najszybciej, jakie były Twoje wrażenia. Życzę Ci łatwego porodu siłami
        natury w odpowiednim dla Was terminie!
        Pozdrawiam ciepło!!!
    • yousta1 Re: Kto ma termin na początek czerwca? 30.04.04, 18:51
      Hej dziewczyny
      U mnie tez termin z OM na 05.06 i ateż moja p.dr stwierdziła że jak na jej gust
      to ten wielki dzień będzie gdzieś w okolicy 20 maja. Ja planuję rodzić na
      Wołoskiej w MSWiA. Chodze tam do szkoły rodzenia i już zapoznałam się ze
      szpitalnymi zwyczajami.
      U mnie już coraz ciężej i psychicznie i fizycznie. psychicznie dlatergo że nie
      mogę doczekać się widoku syneczka a fizycznie bo przytyłam 20 kg i spuchłam jak
      balon hi hi
      Napiszcie jak się czujecie, czy wszystko już macie dla dzidziusia i dla siebie
      Pozdrawiam
      Justa
    • izolda70 Re: Kto ma termin na początek czerwca? 30.04.04, 21:35
      Hej Dziewczyny!
      to miło,że jest nasz już trzy z tym samym terminem i z W-wy.

      Mamanka, na pewno się jakoś znajdziemy w szpitalu (no chyba, że nie trafimy w
      ten sam termin)- oddział jest przecież mały. Jeśli wytrzymam do ok. 15 mja to
      potem mam się pojawiać w szpitalu na KTG - tak jestem umówiona z położną, ale
      jeszcze zobaczymy jak to będzie.A teraz mam w domu ćwiczyć oddechy (zalecenie
      położnej), co oczywiście mi się nie udaje bo jestem leniem. U swojego doktorka
      będę dopiero ok. 10.05 to potem napiszę jak tam z moim terminem, czy coś się
      zmienia.
      Z tego co zrozumiałam to, podobnie jak u mnie, będzie to Twoja druga dzidzia.
      SUPER! Moja córcia jest już "stara" ma 9 lat, więc ta ciąża to troszkę jakby
      znowu pierwsza.
      Ja też Ci życzę szybkiego i lekkiego porodu no i oczywiście zdrowiutkiego
      dzidziusia. Napisz na co czekasz na chłopca czy na dziewczynkę?

      Yousta1, ja z kolei martwię się czy mój brzuch nie jest za mały, czy dziecku
      nie jest za ciasno itd. Wprawdzie przytyłam 10 kg, ale brzuch jest nieduży,
      jakbym nosiła z przodu arbuza. Jak widzisz zawsze można sobie coś znależć żeby
      się pomartwić.
      Ubranek dla dziecka mam niewiele, ale robie to z całą świadomością. Moja
      pierwsza dzidzia(córcia) urodziła się dość duża i bardzo szybko rosła, więc
      niektóre ubranka w najmniejszym rozmiarze były na nią już za małe jak
      wróciłyśmy ze szpitala po 6 dniach. Tym razem zakupiałam niezbędne minimum, a
      rezte będę dokupywała w czasie spacerków.

      Pozdrawiam i życzę zdrówka Wam i DZIECIACZKOM.
      Odezwijcie się jescze.
      Pa.
      • matizka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 01.05.04, 07:56
        dziewczyny,

        ja mam termin na 10-tego czerwca i też myśle o Solcu. ciągle się waham między
        karową ( i ew. stresem odsyłania ) a Solcem.

        Moim zdaniem to szpital gdzie troszczy się o ludzi, tylko "biedny". I własnie
        nie pamiętam czy tam na tych salkach są piłki, worki sako, itp. Jakoś chyba nie
        widziałam.

        A wy wiecie/

        PS. A te terminy maja to do siebie, że różnie bywa więc może mamy szansę się
        spotkać

        M.
      • la_lunia Re: Kto ma termin na początek czerwca? 01.05.04, 16:30
        hejka
        ja mam termin na 6 czerwca
        i jeszce nie wiem gdie bede rodzic smile
        lekarz namawia na Woloska a ja mysle albo wlansie o Solcu albo o ... no wlasnie
        nie wiem smile)
        • ksas Re: Kto ma termin na początek czerwca? 02.05.04, 14:03
          hej, widze,ze zapowiada sie tlum na solcu 5.06- w kazdym razie ja tez tam
          bedesmile tyle,ze bede miala cc wiec nie wiem czy mam sie umawiac wczesniej niz na
          ten termin czy dokladnie 5 czerwca...
          co do pytan o oddzial to owszem zwiedzalalm,ale chyba za wczesnie albo
          oszolomiona bylam tym zjawiskiem,bo niewiele pamietam wiec musze sie wybrac raz
          jeszcze -ale to po wizycie u gina,ktory ma wypisac mi skierowanie na porod... a
          wiec do zobaczneia na oddziale 5.06 o ile moja coreczka Pola nie postanowi sie
          pospieszyc...
          pozdrawiam
          kasia
          • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 04.05.04, 10:51
            Cześć Dziewczyny!
            Rzeczywiście będzie tłoczno, jesli urodzimy w podobnych terminachsmile))))
            Ja jeszcze nie wiem kto tam we mnie siedzi, tzn. jaka płeć, bo że człowiek to
            wiemsmile)), może sie objawi 10.05, wtedy idę na USG do mojego gina, który ma mi
            przy okazji powiedzieć, czy mam mieć cesarkę czy nie, bo ma taki pomysł. W
            szpitalu jeszcze nie byłam, ale wybieramy się z mężem ok. 15 maja. Moja
            pierwsza córcia ma 3 latka i 9 miesięcy, więc różnica wieku nie jest jeszcze za
            duża, co mnie zresztą popchnęło, żeby nie zwlekać z drugim dzieckiem. A rzeczy
            mam oczywiście po Marysi i trochę pozyczonych, zwłaszcza tych na początek,
            kiedy dziecko szybko rosnie. Przytyłam 12 kg ale czuje się jak słoń, bo mam
            nbaprawdę ogromny brzuch, taki wąski i szpiczasty, wystający mocno do przodu,
            jakbym połknęła piłkę lekarską. Wszyscy się smieją, że to chłopak hi hi hi:-
            ))))))Zobaczymy. Całuski i piszcie co u Was!
            • matizka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 04.05.04, 11:20
              Hej, jak bedziesz w szpitalu to pamiętaj, by zobaczyć czy są tam te piłki i tym
              podobne. I napisz, please.

              Chyba, że bedziesz miała mieć cc to wtedy juz Cie pewnie sala do rodzinnych nie
              zainteresuje.

              Pozdrawiam,

              M.
              • ksas Re: Kto ma termin na początek czerwca? 04.05.04, 15:38
                hej, bylam i stwierdzam,ze maja troche sprzetu ulatwiajacego ta porodowa
                procedure, poza tym jedna dziewczyna akurat rodzila wiec nie pchalam sie na
                sale, ale dyskretnie zerknelam i zauwazylam,ze chodzi po sali i ze bardzo sie
                nia zajmuja... naprawde te polozne na solcu sa przemile i to moim zdaniem jest
                najistotniejsze...
                bardzo rozsmieszyla mnie jedna laska w szkole rodzenia jak powiedziala,ze
                najladniej jest na woloskiej bo tam sa duze i szerokie korytarze, a na solcu to
                tak wąsko...ciekawe jak ona ma w domu,bo na oko to mi na swiatowa nie
                wygladala! takze, ja podchodze do opinii na forum z dosc duza rezerwa, bo
                ludzie sa dziwni... naprawde!
                pozdrawiam i do zobaczenia na waskich korytarzach na solcusmile
                Kasia
                • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 04.05.04, 18:54
                  Bo najważniejszy jest własnie personel i jego stosunek do rodzących kobiet a
                  nie wygląd szpitala. Oczywiście warunki sanitarne są b. ważne i z tego co wiem,
                  to w Warszawie wszędzie pod tym względem jest OK. Gdy rodziłam pierwsze
                  dziecko, miałam wykupioną pojedynczą sale na Inflanckiej, do której potem
                  pielęgniarki nie chciały w ogóle zaglądać (żeby mi nie przeszkadzać, skoro
                  chciałam byc sama!!!) i o wszystko musiałąm się prosić, a byłam po cesarce,
                  wymęczona 48 godzinnym porodem, bezradna w kwestii przystawiania małej do
                  piersi itd. Robiły mi łaskę, że w ogóle przychodziły i były bardzo niemiłe,
                  naprawdę. A sala do porodów rodzinnych była cudna, ze skórzanymi meblami, na
                  których przysypiał mój mąż, z ogromną wanną, piłkami, cudami. Tylko że to
                  wszystko na nic mi sie nie przydało. Mogę rodzić na zwykłym łózku porodowym,
                  bez żadnych wygód, spac na wspólnej sali (przynajmniej jest do kogo gębe
                  otworzyć)bylebym miała życzliwych i fachowych ludzi wokół siebie, którzy dobrze
                  się mna zajmą i moim maleństwem. Dlatego wybieram się zbadac Solec, czy
                  rzeczywiście personel tam pracujący jest taki poczciwy.
    • matizka Re:Solec 04.05.04, 23:11
      A czy myślałyście o własnej położnej?

      Bo ja dotychczas brałam to pod uwagę, ale tak sobie myślę, że skoro one
      wszystkie takie miłe to może niewarto?

      I czy decydujecie się na zzo?

      M.
      • mamanka Re:Solec 05.05.04, 15:14
        Ja nie opłacam położnej, bo jesli mój lekarz jednak nie zleci mi planowej
        cesarki, to z pewnością wezmę zzo, a wtedy musi byc przy mnie cały czas nie
        tylko połozna, ale przede wszystkim anestezjolog, żeby nadzorowac znieczulenie.
        Juz to przerabiałam i rzeczywiście tak jest, że stale ktos nad Tobą czuwa. A
        swoja droga jestem zdania, że nie warto wykupywac połoznej, skoro personel na
        Solcu ma taką dobrą opinie.
        • ksas Re:Solec 06.05.04, 13:48
          hej , ja przy cc chyba nie potrzebuje poloznej wykupowanej,ale po porodzie
          chyba bede chciala miec kogos asystujacego -wiec oplace sobie indywidualna
          opieke...
          a swoja droga to lepiej nie piszcie,ze nie bedziecie placic za polozna ,skoro
          na solcu sa takie mile... bo wiem,ze one to czytaja i moga stwierdzic,ze nie
          oplaca im sie to wiec przestana byc takie fajne...dla nieoplaconych
          pacjentek::smile)))
          pozdrawiam
          k.
          • matizka Re:Solec 07.05.04, 12:28
            hej,

            no to ja pozdrawiam te panie, ktore czytają nasze forum. mam nadzieję, że mimo
            popularności i poprawy warunków Solec nie zmieni się w kwestii ludzkiego i
            mniej niż inne szpitale komercyjnego podejścia do pacjentek.

            A wiesz ksas, że mam wrazenie, że dla położnych to znowóż nie taka wielka
            okazja to bycie wynajętą, bo one dostają trochę mniej niż 1/3 tej kwoty, którą
            płaci pacjent.

            M.

            • mamanka Re:Solec 10.05.04, 22:43
              Ja też pozdrawiam wszystkie panie położne z Solca! Opłaca się być miłym dla
              rodzących, bo to napędza całą koniunkturę, a jak jest więcej chętnych, to i
              pieniędzy w kasie jest więcej, bo jednak wiele kobiet chce mieć opłaconą
              położną. To daje duże poczucie bezpieczeństwa, mimo wszystko. Pieniądze to nie
              wszystko. Może po prostu w tym szpitalu pracują położne z powołaniem do swojego
              zawodu? Przecież to się zdarzasmile)))
              Pozdrawiam
              mamanka
              • mamanka Re:Solec 17.05.04, 12:17
                Cześć Dziewczyny?
                Czy któraś z Was może już urodziła na Solcu? Wiem, że to jeszcze za wcześnie,
                ale może tak się którejś zdarzyło. Opowiedzcie wrażenia! Pozdrawiam
                Mamanka
    • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 20.05.04, 10:21
      Cześć Dziwczyny!
      Bylismy z mężem na Solcu. Wczoraj. Oddział rzeczywiście malutki, żadnych
      luksusów, ale za to czysto (chociaż nie byłam w łazoience i żałuję) boksy
      porodowe poprzedzielane tylko ściankami, więc będzie wszystko słychać, mąż może
      być przy porodzie oczywiście, poród rodzinny za darmo, łóżka porodowe odlotowe,
      różowe! Sale poporodowe małe, 4 osobowe, wczoraj mieli pełne obłozenie, ale za
      to na porodówce nikt nie rodził, więc wszystko obejrzeliśmy. Do dyspozycji są
      piłki, worki itp. pomoce przy porodzie. W bezpośrednim sąsiedztwie porodówki
      sala do cięć cesarskich, więc można liczyc na szybkość. Znieczulenie od 4 do 8
      cm rozwarcia, jesli anestezjolog szpitalny jest bardzo zajęty, dwonią po
      kogoś "z miasta", dojazd w czasie 20 min do pół godziny od zgłoszenia. Przy
      cesarce mąż nie może być na sali operacyjnej, nie ma też możliwości
      obserwowania przez szybę co sie dzieje, natomiast od pierwszych chwil życia
      dziecka mąż ma prawo uczestniczyć we wszelkich czynnościach pielęgnacyjnych i
      może pobyć z dzieckiem ile potrzebuje. Gdy rodziłam pierwsze dziecko na
      Inflanckiej przez cesarkę, nikt nie wyszedł do mojego męża, żeby go zawołać do
      tychże czynności i mąż siedział pod salą operacyjną, podczas gdy ja już dawno
      byłam na sali pooperacyjnej a dziecko na oddziale noworodków!!! Skandal!
      Co mnie uderzyło na Solcu - szalenie miły personel, wszystkie panie
      usmiechnięte i chętne do pomocy. Połozna, z którą rozmawialiśmy była bardzo
      miła i konkretna, udzieliła nam wszelkich informacji w sposób naprawdę rzetelny
      i dodała nam otuchy, że wszystko będzie dobrze. Oddział zrobił na nas dobre
      wrażenie.
      A słyszałyście może jakies opinie na temat szpitala na Starynkiewicza? Podobno
      tam też jest bardzo OK. Napiszcie!
    • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 20.05.04, 12:43
      Przecfzytałam posty o Starynkiewicza i zwątpiłam w ten szpital. Chyba tam nawet
      nie pojedziemy z mężem, żeby go obejrzeć. Opinia o niektórych lekarzach mówi
      sama za siebie. Rodzę na Solcu!
    • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 24.05.04, 11:54
      Cześć Czerwcóweczki!
      Podtrzymuję ten wątek z uporem maniaka smile)))Czy już odliczacie dni do porodu,
      bo ja owszem. Zostało mi dokładnie 11 dni i własnie zaczęłam pakować torbę do
      szpitala, bo nie mogę tego tak ciągle odkładać. Jestem zdecydowana na Solec,
      chociaż zaniepokoiły mnie wieści, że ordynator w tymże szpitalu lubi upierać
      się przy porodzie naturalnym (podobno przy ułożeniu pośladkowym też!!!), a ja
      miałam już jedną cesarkę i jest ryzyko drugiej (mam ogromny brzuch i znów
      dziecko może się nie wstawić) i naprawdę nie chciałąbym się męczyć bez sensu
      jak za pierwszym razem. Chociaż bardzo chiałabym urodzić naturalnie, bo długo
      dochodziłam do siebie po cc.Napiszcie jak się macie w oczekiwaniu na
      rozwiązanie. Pozdrawiam
      Ania
      • ksas Re: Kto ma termin na początek czerwca? 25.05.04, 10:17
        hej, ja tez slyszalam o tym uporze ordynatora co do naturalnych porodow,ale mam
        wskazania do cc i chyba mnie nie odesle... jesli tak to bylaby porazka , bo nie
        jestem nastawiona na takie niespodzianki. postanowilismy z mezem,ze gdyby
        probowal mnie namawiac na naturalny to wsiadamy w samochod i gnamy do damiana z
        7000 pln "w zebach",zeby mnie szybciutko zoperowali i juz!smile
        ciekawe czy juz ktoras z Was urodzila,bo ja bardzo juz bym chciala byc po...
        nie moge spac, Nie moge jesc i w dodatku jestem okropnie przeziebiona - wlasnie
        czekam na interniste z damiana, ktorego zamowilam do domu,zeby nie jezdzic juz
        samej po miescie bez wiekszej potrzeby...
        pozdrawiam, Kasia i Pola
        • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 26.05.04, 11:31
          Kasia! To kuruj sie szybko, żebyś na poród była zdrowa jak ryba! CC i
          przeziębienie, to nie fajne połączenie. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. A
          propos cc. Nie musisz rodzić w Damianie, na Starynkiewicza podobno tną od razu,
          zwłaszcza przy wskazaniach do cc, więc może idź tam pogadać. Trzeba tylko
          wykupić tam prywatną salę, podobno są super odnowione, wygodne i w ogóle.
          Zapłacisz zdecydowanie mniej niż w Damianie, a opiekę medyczną będziesz miała
          dobrą, z tego co wiem są tam świetni specjaliści.
        • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 26.05.04, 11:36
          Zapomniałam dodac, że też mam się już kiepsko, nie mogę spać, puchną mi nogi, w
          nocy drętwieją mi palce u rąk, nie mogę się odwrócić z boku na bok i bardzo
          często mam dosyc silne (nieprzyjemne) skurcze przepowiadające. Jak porobię coś
          w domu, to mam nawet co kilka minut czasami, ale podobno taka moja uroda, bo
          mam tak od jakichś dwóch miesięcy, a jeszcze nie urodziłam (a szkoda, bo termin
          za 10 dni i już bym chciałą mieć to za sobą). Mąż na każdy tel. ode mnie,
          podskakuje w pracy na krzesle z przejęcia i pyta czy to jużsmile)))A jak się
          miewa Twój mąż Ksas?
          • ksas Re: Kto ma termin na początek czerwca? 26.05.04, 12:16
            hej, dzieki za info o starynkiewicza... jedno male "ale" - moj gin bardzo zle
            sie wypowiada o ordynatorze z tego szpitala i troche mnie zrazil, bo myslalam o
            tym szpitalu... co do damiana to moj maz nalega,ale powiedzialam mu ze ja
            chetnie wydam te 7000pln na nowa jesienna kolekcje / jak juz schudne/ w moich
            ulubionych sklepach wiec negocjujemy!
            co do meza,to jest tak podekscytowany,ze chwilami jest mi glupio,bo ja mam
            stracha, watpliwosci i caly czas marudze ,a on sie cieszy i caly czas dzwoni-
            ja staram sie nie dzwonic,zeby go nie stresowac... zreszta on sie martwi,ze nie
            zdazy dojechac , bo mieszkamy pod Warszawa,a on pracuje w stolicy wiec co
            zrobimy jak utknie w korku??? wprawdzie ja mam swoj samochod, ktory stoi pod
            domem,ale moge nie byc wstanie sama sie zawiezc do szpitala!!!

            co do skurczy to ja nawet nie wiem,jak to sie odczuwa- czy to jest ten
            twardniejacy brzuch czy bole podobne do miesiaczkowych, -bo jesli to to , tak
            miewam pare razy dziennie...

            pozdrawiam serdecznie i odzywaj sie , jak leci itd- moze jednak spotkamy sie na
            solcu???
            Kasia i Pola
            • mamanka Re: Kto ma termin na początek czerwca? 27.05.04, 15:16
              Cześć Ksas!
              Własnie tak wyglądają skurcze przepowiadające, twardnienie brzucha, czasem
              nieprzyjemne, a nawet bolesne. Kilka razy dziennie, to norma.
              Byłam dzis ostatni raz u mojego gina, który polecił mi pojechać na Solec, żeby
              zapisać się tam do porodu, ze względu na pierwszą cesarke, którą przeszłam i
              która predysponuje mnie do następnej, żeby zrobić KTG, dac się zbadac i w ogóle
              ustalić termin przyjścia na oddział. Postaram się umówić z dr. Rakiem na
              badanie i rozmowę, ciekawa jestem co on mi powie. Badanie nie wskazało na
              niewspółmiernmość, ale to jeszcze nic nie znaczy, bo poprzednio też tak miałam
              a jednak dziecko się nie wstawiło. Zobaczymy.
              • ksas Re: Kto ma termin na początek czerwca? 27.05.04, 16:42
                hej, ja tez bylam u gina dzisiaj i byl na tyle mily,ze zadzwonil na solec i sam
                ustalil date cc... i termin kiedy mam sie zglosic. wiec mam sie zglosic 2.06 i
                popoludniu przy pomocy skalpela pan doktor wydobedzie Polę na swiat... a wiec
                ja bede w srode juz po... alez sie boje...
                pozdrawiam
                kasia
        • scuzi do ksas - rozwiej wątpliwości 26.05.04, 21:42
          Cześć Kasiu
          Dawno tu nie byłam, ale co nieco na temat Solca wiem!
          Mogę Ci poradzić, abyś poszła nawet teraz na Oddział i wyjaśniła wskazania do
          cc z samym Ordynatorem, albo doktorem Rakiem, który jest szefem położnictwa. Po
          co się niepokoić? Może rzeczywiście po tej rozmowie będziesz mogła zaplanować
          wydanie 7 tys. na Siebie! Zrób jak mamanka - pogadasz z doktorem, zobaczysz
          Oddział, a może zrobisz sobie Ktg?!
          Pozdrawiam
          Kama
          • scuzi Re: do ksas - rozwiej wątpliwości 26.05.04, 21:58
            Aha, i jeszce jedno - jeśli masz termin na 5 czerwca, to jeśli masz wskazania
            do cc, to pewnie powinnaś być przyjęta wcześniej ( tydzień przed terminem?)
            Sądzę, że powinnaś się pospieszyć. Idź nawet jutro i dowiedz się jak z
            miejscami i planowym przyjęciem.
            Powodzenia!
            K.
            • matizka Poród na Solcu 27.05.04, 17:22
              Dziewczyny!

              Czy Wy macie skierowania do szpitala (mój lekarz mi nie dał!)? I czy umawiacie
              się z dr. rakiem w szpitalu czy prywatnie? Jak?

              Ja bedę rodzić naturalnie (przynajmniej tak zacznę) - na sobote umówiłam się z
              położną, z którą chcę rodzić, ale własnie się dowiedziałam, że mogę się spotkać
              z moim lekarzem dopiero na dzień przed terminem. A co jak zacznę rodzić i
              będzie jakiś kłopot że nie mam skierowania?

              Matizka
              • izolda70 Re: Poród na Solcu 27.05.04, 20:55
                Cześć dziewczyny!
                Dawno tu nie zaglądałam i widzę,że szykują się "tłumy" na począku czerwca na
                Solcu, ale chyba większość to cesarki.
                Dziewczyny czy Wasi lekarze pracują na Solcu (i sami będa robić cesarki), czy
                po prostu polecaja Wam ten szpital?
                Ja tez od swojego gina nie dostałam żadnego skierowania - mam sie tam po prostu
                zgłosić. Dodatkowo jestem umówiona na telefon z położna p. Krystyną Komosą,
                kóra powiedziała, że jak coś się zacznie dziać to żeby dzwonić. Matizka nie
                martw się, że będą problemy z przyjęciem. Ja rozmawiałam na ten temat z
                ordynatorem i on mi powiedział, że nie zdarza im się odsyłać pacjentek.

                Byłam też już na KTG w szpitalu więc czuje się bardziej oswojona i ze szpitalem
                i z położną. Muszę Wam jednak powiedzieć, że miałam dwa "podejścia" do ktg, bo
                jak dzwoniłam do położnej żeby się umówić to dwa razy miała po pięć rodzących i
                zajęte wszystkie aparaty. Nie chciałabym tak trafić. No ale niestey nie ode
                mnie to zależy.
                Dziewczyny napiszcie, z którymi lekarzami będziecie rodzić.

                Pozdrawiam

                • matizka Re: Poród na Solcu 27.05.04, 23:12
                  No ja tam nie mam lekarza - mój lekarz jest z karowej, ale właśnie z powodu
                  tłumów tam wybrałam Solec.

                  Też chcę rodzić z p. Komosą; umówiłam się wstępnie na spotkanie z nia na sobotę.

                  Czy robiłaś to ktg z nią, po prostu żeby sprawdzić stan dziecka (mój lekarz
                  stwierdził, że teraz ona powinna mną się zająć i zrobić ktg w przyszłym
                  tygodniu).

                  A wiecie coś na temat podejścia do przeterminowanych na Solcu? Na Karowej,
                  wiem, że chodzi się na ktg najpierw co 2, a potem codziennie i raczej wywołują
                  poród po 10 dniach. A tu jak?

                  Wiem, że zapytam połozna o wszystko w sobotę, ale naszła mnie faza na
                  martwienie się,

                  Pozdrawiam,

                  M.
                  • ksas Re: Poród na Solcu 28.05.04, 09:26
                    hej , ja dostalam skierowanie wczoraj do na wizycie i mam sie zglosic w srode
                    na krojenie - moj lekarz nie pracuje na solcu tylko w damianie ,ale ma uklad z
                    solcem i jak pacjentka sobie zyczy to przyjezdza... ja akurat mam ochote,zeby
                    mnie kroil "znajomy" wiec ma przyjechac i to on wszystko zalatwia,ale normalnie
                    to idziesz na oddzial i rozmawiasz z lekarzem dyzurnym albo z dr Rakiem,ktory
                    jest kierownikiem poloznictwa i ustalasz wszystko co Cie interesuje...
                    pozdrawiam, K.
                  • izolda70 Re: Poród na Solcu 28.05.04, 11:11
                    Cześć dziewczymy!

                    Mamanka, ja robiłam ktg bo tak sobie sama wymyśliłam ( nie miałam żadnych
                    wskazań). Zresztą p. Komosa powiedziała mi, że jęsli coś by mnie niepokoiło to
                    lepiej zadzwonić i się umówić, chociać u nich praktyka jest taka, że ktg
                    zaczyna sie regularnie robić dopiero od daty terminu.
                    Co do przeterminowanych na Solcu to nie mam pojęcia, ale mam nadzieję że to
                    mnie nie spotka.

                    Ja na ostatnie wizycie była 25.05 i jeśli nic by się działo to mam się zgłosić
                    04.06. Moj gin powiedział, że moja szyjka jest już zgładzona, ma 0,5 cm i
                    jestem przygotowana do porodu. Uprzedzil mnie, że po jego badaniu (bardzo
                    bolesne bo coś "majstrował" przy szyjce żeby mi "pomóc") będe mieć skurcze i
                    plamić i tak właśnie się stało. W środę i w czwartek odchodził mi czop więc
                    myślę, że to niedługo. Z drugiej jednak strony na usg lekarzowi wyszło, że
                    dzidzia ma jeszcze dużo wód płodowych, a łożysko się nie starzeje, więc jak
                    akcja się nie rozpocznie to będzie jeszcze rosną, a już teraz ocenił wge na 3,5
                    kg.

                    Ksas, czy twoim lekarzem nie jest czasem dr Pazio?

                    Napiszcie jak tam Wasze samopoczucie?


                    • ksas Re: Poród na Solcu 28.05.04, 15:36
                      cieplo, cieplo... ale nie jest to dr Pazio....
                      ja czuje sie niezle, klopot w tym ze chcialabym miec to juz z glowy i nie moge
                      doczekac sie srody... z drugiej strony boje sie jak diablismile
                      wczoraj na usg pan dr powiedzial,ze lozysko jest juz troche zwapniale...????
                      cokolwiek to znaczy????
                      nie sprawdzal mi ani szyjki ani nie pytal o czop - widocznie przy cc nie ma to
                      wiekszego znaczenia, bo i tak sie ustala termin...
                      pozdrawiam,
                      kasia
                      • izolda70 Re: Poród na Solcu 28.05.04, 16:25
                        Kasiu, ale Ci zazdroszcze, że juz wiesz kiedy zobaczysz swoją córeczkę i na
                        dodatek odbędzie się to bezboleśnie.
                        Ja niestety muszę czekać, ale chciałabym 03.06 bo mi ta data pasuje.
                        Może będziemy miały okazję spotkać sie na Solcu.

                        pozdrowienia
                        • ksas Re: Poród na Solcu 28.05.04, 20:36
                          hej Izolda, ja tez sie ciesze,ale mam stracha... chyba juz o tym pisalam
                          zreszta... od paru dni przesladuje mnie mysl,ze jesli moj gin sie pomylil i
                          bedzie chlopiec to nie obejdzie bez drobnego uklucia rozczarowania... jestem
                          tak ustawiona psychicznie na dziewczynke ,a moj maz od miesiecy nazywa moj
                          brzuch Polą, ze mysl o chlopcu jest mi dziwnie obca... pewnie pomyslicie ,ze
                          jestem okropna ,ale kupilam juz takie sliczne sukieneczki i buuu ... chyba w te
                          ostatnie dni mnoza mi sie glupie mysli pod czaszka...
                          a co do spotkania na solcu - bardzo chetnie , wprawdzie chcialabym ulokowac sie
                          w pokoju samodzielnym, bo nie wiem jak bede sie czula po cc a nie chcialabym
                          marudzic wspollokatorkom,a poza tym to moj debiut szpitalny wiec jestem
                          spanikowana maxymalnie...
                          tak czy inaczej licze na to ze sie spotkamy -zreszta po cc chyba dluzej sie
                          lezy niz po naturalnym?
                          pozdrawiam
                          Kasia i Pola-wiercipietasmile .../albo Mikolaj????/
                          • matizka Re: Poród na Solcu 02.06.04, 12:27
                            Hej dziewczyny<

                            jesteście? Same czy z dzidziami?

                            Ktoś już ma doświadczenia z Solca smile?

                            M.
                            • mamanka Re: Poród na Solcu 05.06.04, 14:31
                              URODZIŁAM!!!
                              Cześc Dziewczyny! Wczoraj wróciłam do domu z przepiekną córeczką, którą udało
                              mi się urodzić siłąmi natury w 5 godzin!!! Przyszłam sobie na KTG w zeszłą
                              sobotę wieczorem, bo zaczeły mi sie dość mocne i dość regularne skurcze i
                              lekarz postanowił mnie zostawic w szpitalu, ze względu na przebytą wczesniej
                              cesarkę. Przez dwa kolejne dni nic się nie dziąło, bo skurcze ustąpiły i
                              uzgadniałąm już z dr. Rakiem wyjscie do domu w poniedziałek i powrót w dniu
                              porodu, czyli 5 czerwca. Na szczęscie w tenże poniedziałek w nocy odeszły mi
                              wody, a potem wszystko potoczyło się bardzo szybko. Bolało mnie jak diabli,
                              gdyż miałam bardzo cienkie powłoki brzuszne i wszystko czułąm kilka razy
                              silniej niż by można było. Oczywiście zażyczylismy sobie zzo od 4 rozwarcia.
                              Lekarz dyżurny odradzał, z obawy przed rozejściem się szwów na macicy, czego
                              mogłabym nie poczuć. Jednak nalegalismy, gdyz wczesniej rodziłąm ze
                              znieczuleniem i bardzo byłam zadowoklona. Po prostu nic mnie nie bolało!
                              Przyszła pani anestezjolog, z której jesteśmy niezadowoleni, gdyż nie spisała
                              się. Podane przez nią znieczulenie nie zadziałało, dawki były za małe,
                              asekuracyjne, więc rodziłąm po prostu na żywca. Poza tym długo nie mogła się
                              wkłuć w kręgosłup, gdyz jest on poważnie skrzywiony i nawet myślałą o tym, żeby
                              zrezygnować. Wkłuwałą się wiele razy, co nie było łatwe ze względu na częste i
                              bolesne skurcze. Uważam, że jest niekompetentna i należy jej unikać. Nazywa się
                              Małgorzata Olszewska. Nie trafiłam też za dobrze jesli chodzi o położna, bo nie
                              należała do najmilszych. poza tym nie podobało mi się, że w czasie skurczu,
                              kiedy naujbardziej boli, wpychała mi palce w szyjke i rozciągała ją. Myśłałam,
                              że zejde. Gdy protestowałam, darła sie na mnie, że tak trzeba. Rozmawiałam z
                              siostrą mojego męża, kóra jest lekarzem i która rodziła i powiedziała mi, że
                              jej też tak chiaeli robić, ale się nie zgodziła i dlatego samo parcie w ogóle
                              ją nie bolało. Mnie natomiast bolało cholernie przez to rozciągnięcie szyjki.
                              To jest zabieg niepotrzebny i nie zgadzajcie się na to! Można urodzić bez
                              rozciągania. Sam poród bolesny i rozczarowała mnie anestezjolog, ale za to
                              krótki i z zaskakującym zakończeniem. Nie nastawiałam się na poród dołem i gdy
                              dziecko się urodziło i położyli mi je na brzuchu, byłam bardzo szczęsliwa. tego
                              nie da się opisać, tym bardziej, że przy pierwszym porodzie spałam na cesarce.
                              Popekałam okropnie (szyli mi szyjke, pochwę i nacięte krocze, miałam krwotok z
                              pochwy bo pekł mi jakis żylak), ale wszystko dobrze sie skończyło.
                              Z opieki jestem ogólnie zadowolona i z rodzinnej atmosfery na oddziale. Cudna
                              jest pani ordynator od noworodków - poi prostu anioł i niektóre pielęgniarki
                              noworodkowe. Zdarzały sie pojedyncze przypadki zołzowatości, ale to przecież
                              noramlne, jak wszędzie ludzie są różni. przez tych kilka dni zaprzyjaźniłam się
                              z dziewczynami z pokoju, kibicowałysmy sobie nawzajem podczas porodu, tym
                              bardziej, że z pięciu z nas, cztery urodziły jedna po drugiej!
                              Jestem bardzo obolała (krocze i kregosłup), ale bardzo szczęsliwa. Córeczka
                              jest grzeczna, tylko je i spi. Musze kiończyć, bo się obudziłą. Całuję!
                              Napiszcie co u Was!!!
                              • matizka Re: Poród na Solcu 05.06.04, 18:34
                                Gratuluję i zazdroszczę!

                                Ha, ja jutro idę na ktg, może też coś się zacznie smile

                                Ciekawe, że jesteś zadowolona ogólnie, bo jednak sporo rzeczy poszło nie tak.
                                Ja zdecydowałam się na własną położną i bardzo na to liczę. Ona nie jest zbyt
                                dużą entuzjastką zzo; może rzeczywiście to nie takie same plusy. fajnie, że
                                piszesz tak konkretnie ( ja też mam krzywy kręgosłup).

                                Pozdrawiam was obydwie,

                                Matizka
                                • ksas Re: Poród na Solcu 06.06.04, 12:33
                                  hej, a ja wyladowalam w damianie bo na solcu nas splawili, a ja juz nie
                                  chcialam czekac wiec w dzien dziecka Pola sie urodzila /przez cc/ a od piatku
                                  jestesmy w domu...smilenie moge wiecej pisac bo wlasnie Polusia je...
                                  pozdr.
                                  k.
                                  • mamanka Re: Poród na Solcu 07.06.04, 09:54
                                    Gratulacje!!! A dlaczego miałaś CC?
                                    • ksas Re: Poród na Solcu 07.06.04, 13:52
                                      dzieki, a cc to przez moj kregoslup...
                                      • mamanka Re: Poród na Solcu 11.06.04, 09:57
                                        Ciągle sprawdzam, czy któraś z Was juz urodziła. Napiszcie!
                                        Ksas, jak się czujesz?
                                        • ksas Re: Poród na Solcu 11.06.04, 15:57
                                          hej, wlasnie wrocilysmy ze spaceru i czuje sie bardzo super, poza tym ze nadal
                                          lykam paracetamol zapobiegawczo na bol... szew mam ladny i goi sie jak na psie
                                          i gdyby nie moj pokiereszowany kregoslup to czulabym sie rewelacyjnie... a co u
                                          Ciebie? nie spotkalysmy sie na Solcu, bo jak chyba pisalam chcieli mnie splawic
                                          tzn ze srody przesunac na piatek lub poniedzialek / za duzo pacjenteksmile/... a
                                          ja nie bylam w stanie przestawic sie psychicznie i tak sobie zaczekac...poza
                                          tym jak uslyszalam o przepelnieniu to powiedzialam mojemu ginowi,zeby odwolal
                                          akcje na solcu i ze spotkamy sie w damianie...

                                          sorki za lakonicznosc mojej poprzedniej odpowiedzi,ale mialam Pole na kolanach
                                          i ciezko mi bylo pisac...smile

                                          ciekawe czy to prawda z tym tlumem czy po prostu niechetnie robia planowane cc
                                          i to z lekarzem z zewnatrz??? napisz co u Ciebie? jak sie czujecie itd? Pola
                                          niby jest zdrowa, spokojna i spi jak aniolek,ale juz sie nabawila zapalenia
                                          woreczkow lzowych i dajemy jej kropelki...

                                          pozdrawiam,

                                          ps.tylko kiedy mi znikie ten brzuch...???
                                          • gin_man Do ksas - pilne!!!!!!!!!! 11.06.04, 21:20
                                            Proszę odczytać maila na priva.
                                            Czekam na kontakt.
                                            Pozdrawiam.
                                            • ksas Re: Do ksas - pilne!!!!!!!!!! 12.06.04, 10:06
                                              niestety nic nie ma na skrzynce gazety... ksas@gazeta.pl-to ten adres ....???
                                              nic tam nowego dla mnie nie ma...
                                              • gin_man Re: Do ksas - już jest!!! 12.06.04, 22:38
                                          • mamanka Re: Poród na Solcu 14.06.04, 10:36
                                            JA mam sie coraz lepiej, chociaż krocze mnie jeszcze boli i chyba zrobiła się
                                            tam jakaś infekcja bo jeden szew mam wewnątrz!! Jutro jadę go zdjąć do mojego
                                            gina i boję się okropnie, bo jescze nie zapomniałam jak mnie bolało. Dochodzę
                                            do siebie jednak dużo szybciej niż po cesarce i psychicznie i fizycznie. Też
                                            już chodzimy na spacery. Małgosia jest super słodka i w ogóle. Jestem bardzo
                                            szczęśliwą mamą.
                                            pozdrawiam.
                                          • mamanka Re: Poród na Solcu 14.06.04, 10:39
                                            A brzuch mam jakbym jeszcze nie urodziła i w nic się nie mieszczę!!! Trochę to
                                            dołujące ale mam już doświadczenie, że to mija (chociaż ja już nie wróciłam do
                                            swojej przedciążowej figury, niestety.....
                                            • ksas Re: Poród na Solcu 15.06.04, 17:57
                                              hej , wprawdzie nie musze ,ale czuje sie troche winna wiec postanowilam
                                              napisac,ze z moim przyjeciem do szpitala na Solcu wyniknelo nieporozumienie-
                                              jakies szumy w kanalach komunikacyjnych sprawily,ze na solcu bylam oczekiwana w
                                              srode...,a ja slyszac o przeniesieniu zabiegu na piatek, spanikowalam i
                                              postanowilam urodzic w damianie i to we wtorek, a nie w srode...

                                              nie wiem czy to ma jakies znaczenie , ale nie chce pisac,ze ktos mnie splawil,
                                              skoro nic takiego nie mialo miejsca...
                                              szpital na Solcu jest bardzo w porzadkusmile
                                              pozdrawiam gin_manasmile
                                              k.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka