Dodaj do ulubionych

Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:)

16.02.12, 12:49
Witajcie dziewczyny,
08.02 urodziłam na Inflanckiej córeczkę i jestem bardzo zadowolona z opieki przy porodzie (miałam wynajętą położną) jak i po porodzie.
Pani Ewa super się mną zaopiekowała na sali porodowej. Dziękuję z całego serca pani Ewosmile rodzić z panią to czysta przyjemność. Również chciałam podziękować mojemu lekarzowi prowadzącemu moją ciążę - Marcinowi P. który również uczestniczył przy narodzinach mojej córeczki. Dziękuję Wam za troskę również po porodzie, jesteście wielcysmile Wracam do Was za rok albo dwasmile
Sale położnicze oddane są nowe, w każdej znajduje się łazienka. W mojej sali było nas 4. Położne chętnie do Nas zaglądały i pomagały, służyły zawsze pomocą. Pani od laktacji super kobieta, przyszła pokazała jak karmić maluszka i zawsze jak był problem nie odmówiła pomocy.
Jednym słowem POLECAM!!!
Obserwuj wątek
    • olllos Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 17.02.12, 16:20
      Witaj Magi710,
      super fajnie czytac Twoją dobra opinię, tymbardziej ze sama tam rodzę lada dzień (aktualnie 38,4 tc)
      mam tylko nadzieję, (proszę nie zrozum mnie źle!) że Twoje dobre wspomnienia nie wynikają głównie z faktu, że miałaś wynajętą położną - rozumiem że tylko do porodu?
      Sama się chwilę zastanawiałam, ale w końcu nikogo dodatkowo nie planuję opłacać, słyszałam że raczej panie położne są w porządku,
      a czy miałaś podawane zzo? sprawdziło się? mogłaś przyjmować różne pozycje przy porodzie? czy położna Cię instruowała co do parcia itd?
      czy to znaczy, że sale Po-porodowe są już nowe? i lazienka w pokoju brzmi extra!
      miałam jescze zapytać, czy nie jest mocno odczuwana "masówka"- tzn ze rodzących jest dość dużo przez co personel siłą rzeczy nie ma dużo czasu dla każdej z osobna - ale Twój post już temu zaprzecza, to dodatkowo fajnie smile
      a jak powiedz z jedzeniem potem? czy trzeba mieć swoje sztucce, kubek?

      jescze raz dziękuję za iTwój wpis! pozdrawiam i gratuluje Córy ( u mnie tez bedzie Ona wink
      • atica Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 17.02.12, 18:36
        Hejsmile
        Miło wiedzieć, ze niewiele się zmieniło. Ja rodziłam na inflanckiej w 1.2010 i wracam w połowie marca tego roku, oczywiściesmile
        Do Magi710: wtedy i teraz nie będę mieć wynajmowanej położnej. Sale poporodowe są nowe bo trwa dalej remontbig_grin
        Z poprzedniego pobytu pamiętam tylko zeby mieć własny kubek.
        Wtedy miałam rodzić naturalnie i po pobycie na patologii(po terminie porodu) i teście oxy, młody sam wykopał czop i odeszły mi wody. Próbowałam rodzić naturalnie, mogłam korzystać z prysznica, chodzić i zmieniac pozycje ile chciałam. Niestety po kilku ładnych godzinach przysnęło mi się po prysznicu i jak miałam skurcze co chwile tak nie miałam rozwarcia. lekarze zdecydowali o cc żeby maluch sie nie udusił to raz i ze względu na mnie to dwa. Cesarka przeprowadzona idealnie. Szew się pięknie udał. Po cesarce i znieczuleniu pp, nieźle mnie wytrzęsło ale to nic kiedy przyniesiono mi syna. Mięło wszystko. Jeszcze tego samego wieczoru przenieśli mnie na sale poporodową ogólną. Wtedy tez było dużo rodzących ale mimo to o 3 w nocy po dziwnym wtedy dla mnie zwymiotowaniu małego brązową mazią dostałam wyczerpujące wyjaśnienie i pielęgniarki mnie uspokoiły. Panie od laktacji również były super. Może lekko przeszkadzał poranne mierzenie temperatury bo mam lekki sen i sie budziłam. Jedzenie dobre choć ja musiałam uważać również na alergie pokarmową - histamine (musiałam np. wyjąć jabłko z sałatki z marchewką)-ale to rzadkie uczulenie.
        ogólnie mówiąc z chęcią wróciłam do poprzedniego lekarza prowadzącego poprzednią ciąże i samego szpitala. Mam nadzieję że tym razem będzie podobnie smile
        Życze powodzenia i zdrowia dla małychsmile
      • magi710 Ollos 24.02.12, 21:48
        Ja wynajmowałam położną ponieważ moje pierwsze dziecko zmarło, bo zabrakło opieki po porodzie-ale to inna historia. Czułam się bezpiecznie ze swoją położną, a koszt to 1200zł więc jeszcze nie tak tragicznie, a poza tym to tam wszystkie położne są sympatyczne i pomocne.
        Nie miałam podawanego zzo.
        Mogłam przyjmować różne pozycje, mogłam iść pod prysznic.
        Położna instruowała mnie co do parcia i uczyła odpowiednio oddychać podczas skurczy, bardzo mi pomogła.
        Tak sale poporodowe są nowe i w każdym z nich jest łazienka, więc spokojnie możesz się umyćwink
        Czasami jest ciężko z miejscami i możesz zostać na sali porodowej, bo może nie być miejsc na salach poporodowych, ale przeważnie są-wypisują bardzo szybko bo już w drugiej dobiesmile
        oczywiście jak wszystko jest OK.
        Żadnych sztuccy ani kubka nie musisz mieć, tylko dają jednorazowe-tylko pamiętaj nie wyrzucaj po śniadaniu bo jest jeden komplet na dobęwink

        Miłego i szybkiego porodu życzę


        https://lagm.lilypie.com/Mtzrp1.pnghttps://lpmm.lilypie.com/2DyHp1.png


    • skapanawogniu Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 20.02.12, 13:36
      magi710 a jak z jedzeniem?
      Dalej catering czy już normalnie szpitalne?
      Super czytać Twoją wypowiedź po wielu wielu negatywach na temat inflanckiej, ja na dniach będę tam rodzić drugą córkę.

      Pozdrawiam!!
      • 1violka2 Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 23.02.12, 16:57
        Czy wiecie może, czy po urodzeniu pacjentki mogą odwiedzć dzieci w wiek 6 lat?
        • magi710 Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 24.02.12, 21:35
          Nie, nie mogą dzieci odwiedzać rodziców w szpitalu, gdyż odwiedziny odbywają się pojedyńczo-jedna osoba może odwiedzić mamę z dzieckiem.

          https://lagm.lilypie.com/Mtzrp1.pnghttps://lpmm.lilypie.com/2DyHp1.png
      • magi710 Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 24.02.12, 21:32
        Nadal catering-ochyda, ale dwie doby da radę przeżyć. Leżałam prawie miesiąc na patologii to już miałam dość już tego jedzenia, oto typowy jadłospis - śniadania:pieczywo, wędlina i trochę masła obiad:ziemniaki, chude mięso albo pulpet i jakieś warzywko, kolacja:pieczywo, wędlina, trochę masła i liść sałaty (ale nie zawszewink) Morfologia pod koniec ciąży mi okropnie poleciała i muszę brać nadal żelazo bo nabawiłam się anemii.

        https://lagm.lilypie.com/Mtzrp1.pnghttps://lpmm.lilypie.com/2DyHp1.png
        • skapanawogniu Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 02.03.12, 17:18
          magi710 mam pytanko, trochę poza wątkiem - jaka jest procedura przyjmowania na patologię?
          Idzie się na izbę ze skierowaniem i już czy są jakieś dodatkowe wymagania?
          Jeśli w ciągu 7 dni moja córcia nie zdecyduje się wyjść to lekarz z przychodni dał mi skierowanie i szczerze mówiąc trochę się stresuję.....

          Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam!
          • magi710 skapanawogniu 02.03.12, 17:46
            Tak, ze skierowaniem idź na IP i się dowiesz co dalejsmile
            U mnie córcia miała wysokie tętno i zostawili mnie na obserwacji, a poza tym straciłam pierwsze dziecko więc woleli mnie mieć na oku.
            Powodzenia
    • misiaki.pysiaki Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 10.03.12, 20:05
      ja rodziłam 29.02. Również uważam ten szpital godny polecenia - to chyba ten moment by powiedzieć że moje podatki/składki są dobrze wydatkowane - i patologia i porodówka i poporodówka (ja leżałam w trójce) jest komfortowa (o ile można się tak czuć w szpitalu). Łazienka w każdym pokoju, łózka sterowane pilotem.
      Patologia - większe sale i większa rotacja kobitek, poporodówka bardziej spokojna, chyba że dzieciaczki płaczą (wychodzi się standardowo po 2 pełnych dobach dziecka). A porodówka - pokoje z łazienką i jeżeli nie ma nawału rodzących to po porodzie pozwalają zostać z maluszkiem i mężem jeszcze 2-3 godziny zanim zwiozą na poporodówkę.
      Personel też jest ok, o każdej godzinie służy pomocą, panie od laktacji mają czasem odmienne od siebie zdanie więc samej trzeba znależć złoty środek,
      opieka nad noworodkiem też niczego, zwłaszcza pan kardiolog Piotr Perdeus zaangażowany w to co robi.
      Minusem jest jedzenie (bez pomocy z zewnątrz może być trudno) i salowe - sprzątające po nocach lub świtem, dosłownie waliły mopami o łózka i łóżeczka dzieci, wyganiały odwiedzających którzy zasiedzieli się dosłownie minutę dłużej, itp - jak się leży 2-3 doby to nie przeszkadza, ja leżałam 10 dni więc mnie to wkurzało.
      Mogę spokojnie polecić ten szpital by godnie tam urodzić i nie płacić za to co się należy każdej kobiecie.
      • pszczzola Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 12.03.12, 09:58
        A co znaczy, że jeśli nie ma tłoków to można zostać dłużej na Sali porodowej? A jak są tłoki to już nie masz możliwości tzw. kontaktu skóra-skóra? Ile wówczas trwa Wasz pierwszy kontakt z dzieckiem?

        Mam też pytanie jak wygląda opieka nad dzieckiem po porodzie. Nie chodzi mi tu o warunki typu sala łazienka itp., ale o to czy można liczyć na jakąś pomoc. Np. przy myciu, pierwszym przewijaniu itp… na razie nic więcej do głowy mi nie przychodzi.

        Jak wygląda opieka położnej w pierwszej fazie porodu w przypadku, gdy nie wykupuje się własnej położnej? Czy także instruują i pokazują różne pozycje itp.
        • domi_33 Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 13.03.12, 22:57
          nie kąpią tam wcale dzieci. co do przewijania i innej pomocy to jak będziesz upierdliwa i będziesz się domagać to pomogą, że same cokolwiek zaproponują nie ma co liczyć. i oczywiście nikt nie pilnuje np. tego czy dziecko nie jest głodne i czy matka je karmi. sama masz pamiętać, nawet jak leżysz ledwo żywa po cięciu.
          • misiaki.pysiaki Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 21.03.12, 16:39
            z tym kapaniem to jest tak, ze jak lezysz dlugo, bo zoltaczka czy infekcja to ci sami go umyja w zlewie raz dwa - mina mojej niuni jak ja pielegniarka chwycila zgrabnie i po kran - niezapomniana- wielkie zdziwienie, ale o co chodzi? wink
        • asiante Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 14.03.12, 21:45
          pszczzola napisała:

          > A co znaczy, że jeśli nie ma tłoków to można zostać dłużej na Sali porodowej? A
          > jak są tłoki to już nie masz możliwości tzw. kontaktu skóra-skóra? Ile wówczas
          > trwa Wasz pierwszy kontakt z dzieckiem?
          >
          > Mam też pytanie jak wygląda opieka nad dzieckiem po porodzie. Nie chodzi mi tu
          > o warunki typu sala łazienka itp., ale o to czy można liczyć na jakąś pomoc. Np
          > . przy myciu, pierwszym przewijaniu itp… na razie nic więcej do głowy mi
          > nie przychodzi.
          >
          > Jak wygląda opieka położnej w pierwszej fazie porodu w przypadku, gdy nie wykup
          > uje się własnej położnej? Czy także instruują i pokazują różne pozycje itp.

          Nie mogę się powstrzymać - tłoki znajdziesz raczej w silniku niż w szpitalu.
      • misiaki.pysiaki Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 21.03.12, 16:56
        niestety, o ile pomoc laktacyjna jest, o tyle pomoc przy przewijaniu, ubieraniu - żadna. Ale ktora na sali się przyzna że wlasnego dziecka nie umie rozebrac czy ubrać? No więc ja tez sie nie przyznawałam i strasznie się spociłam jak córkę pierwszy raz przewijałam, zwłaszcza że darła się w niebogłosy, i mi było wstyd że tak się drze i że tak długo mi to wszystko idzie, ale zobaczyłam że wszystkie tak mają ( i pewnie się czują jak ja) więc przestałam się tym przejmować. Chociaż pokażą jak pępek przemywać - bo robią to 2 razy dziennie na obchodach. A co do pytań o pielęgnacje to zawsze odpowiedzą - do pupy jak się nic nie dzieje to linomag najlepszy, na odparzenia sudocrem, octanisept do pępka, oilatum do kąpieli i z kosmetyków to wszystko.
    • skapanawogniu Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 14.03.12, 18:53
      Jestem już szczęśliwie po porodzie i obyło się bez patologi.
      To dobry moment aby podzielić się z Wami moimi wrażeniami, szczególnie, że rodziłam tam pierwszą córkę dwa lata temu i leżałam jeszcze na starym bloku poporodowym.
      Mam jedno główne spostrzeżenie wraz z poprawą warunków bytowych poprawiła się opieka nad pacjentką i dzieckiem, nie wiem jak to zadziałało bo z tego co zauważyłam personel praktycznie ten sam co ostatnio...
      Opieka położnicza na porodówce bez zastrzeżeń - udało mi się (całkowitym przypadkiem) rodzić z tą samą położną co za pierwszym razem ( nie umawianą wcześniej). Jestem zadowolona z jej opieki, była bardzo pomocna choć miała w tym czasie też inny poród. Lekarze też są ok, mili i życzliwi.
      Ponieważ na poporodowym nie było miejsca zostałam na sali porodowej do popołudnia (rodziłam o 4 rano). Jeśli chodzi o kontakt "skóra do skóry" to zawsze jest zaraz po porodzie, nawet gdyby był tłok nikt Ci go nie odmówi, najwyżej szybciej Cię "oporządzą" i przewiozą na inna salę.
      Na oddziale poporodowym super warunki, łazienka w pokoju, przytulnie i spokojnie.
      Przyjazne młode położne i pielęgniarki , głównie sprawdzają czy młoda mama radzi sobie z karmieniem - podczas obchodu rannego i wieczornego.
      Nie kąpią dzieci ale przez dwie doby raczej nie ma takiej potrzeby.
      Pediatrzy udzielają wszelkich informacji ( chociaż co lekarz to trochę inne zdanie można usłyszeć).
      No i cudowna Pani Małgosia biegająca od sali do sali i pomagająca wszystkim karmiącym mamą smile

      To chyba tyle, generalnie bardzo na plus i duuuża poprawa!
      • mal-sia Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 17.03.12, 10:23
        a jak mnie odwiedzi maż z 10 letnim synem to ich razem nie wpuszcza???????
        • 1violka2 Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 19.03.12, 12:24
          Wpuszczają tylko po jednej osobie - dzieci wpuszczają od 12 lub 14 lat (nie pamiętam dokładnie).
    • dolpina Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 16.03.12, 17:59
      a co ze znieczuleniem?
      jest taka możliwość, dają w ogóle? trzeba dodatkowo płacić?
      • aguniah Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 20.03.12, 12:06
        znieczulenie na Inflanckiej jest bezpłatne, z opowiadań koleżanek wiem, że nie "żałują" go rodzącym
        • misiaki.pysiaki Re: Szpital Inflancka-polecam i dziękuję:) 21.03.12, 16:35
          znieczulenie daja na zyczenie, pod warunkiem ze masz 3cm rozwarcia - oj, ja strasznie dlugo na to czekałam, mialam silne skurcze i małe rozwarcie.
          ale najlepsze ze juz taka umordowana, i wreszcie panowie przyszli i dali mi najpierw formularz do podpisania, haha, podpisalam od razu, kto by myslal czytac, w takim stanie bylam gotowa podpisac wszystko, nawet ze nerke oddam dobrowolnie za znieczulenie smile, po czym odpłynełam na 2h. gdy obudzily mnie znowu bolesne skurcze, i poprosiłam o nowa dawke to powiedzieli ze juz 9cm i ze zaraz rodzimy- urodziłam po ponad godzinie tych skurczy. ogólnie na 16h bolesnych skurczy znieczulenie dziłało na 2h- dobrze ze nie musialam za to placic
          • fipula Re: Szpital Inflancka-oddział dla noworodków? 17.04.12, 22:04
            czy w tym szpitalu jest specjalny oddział dla noworodków na wypadek problemów z dzieckiem po porodzie czy przewożą dziecko do innego szpitala ?
            • anciarek2010 Re: Szpital Inflancka-oddział dla noworodków? 17.04.12, 23:01
              Przewożą do innego szpitala, bo oddziału nie ma.
              • domi_33 Re: Szpital Inflancka-oddział dla noworodków? 17.04.12, 23:05
                na Karową i na Kasprzaka, na pewno bo mi sam Siemaszko tak mówił, że jak zacznę rodzic wcześniej to mam tam jechać a nie do niego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka