diana-c
02.11.04, 13:55
Dekalog wg VII Oddzialu Ogolnopediatrycznego w Dolnoslaskim Centrum
Pediatrycznym we Wroclawiu
1. Dzieci w miarę możliwości leczone są w domu - szpital to ostateczność.
- zatrzymac dziecko jak najdluzej na oddziale, aby dostac wiecej pieniedzy
2. Nasz szpital jest przyjazny dzieciom i ich opiekunom.
- wszedzie informuja nas o tym nalepki, jednak personel, chyba nie umie czytac
3. Na oddziale opiekun (jedno z rodziców, babcia, ciocia) może być przy
dziecku przez całą dobę.
- pielegniarki, sa tylko od podawania lekow, i najlepiej w niczym innym ich
nie fatygowac
4. Wszyscy pacjenci dostają przy wpisie na oddział pisemny regulamin, pełną
informację o zasadach pobytu dziecka i jego opiekuna w szpitalu.
- regulamin, a i owszem wisi sobie na scianie, jak sie samemu nie poszuka, to
nie ma sie pojecia, ze istnieje regulamin
5. Opiekunowie i dzieci w przystępny i zrozumiały sposób są informowani o
stanie dziecka i przebiegu leczenia.
- dokladna informacje dostaje sie razem z wypisem, i jak umie sie poszukac,
co oznaczaja lacinskie nazwy, wtedy sie wie na co dziecko bylo leczone. W
przypadku mojej cory wg lekarza, przez 8 dni, leczenie infekcji gornych drog
oddechowych. Wg wypisu, po rozszyfrowaniu lacinskich nazw, bylo to zapalenie
tchawicy, zapalenie nosogardla i niezytowe zapalenie ucha srodkowego prawego.
6. Dziecko jest traktowane z poszanowaniem jego godności i intymności.
- niemowlaki, chyba jeszcze tego nie posiadaja, zadne zachowanie personelu
nie bylo poszanowaniem godnosci i intymnosci. Po zwroceniu uwagi, wielkie
oburzenie i zlosliwosci.
7. Szpital oferuje opiekunowi godne warunki do towarzyszenia dziecku na
oddziale. Ewentualne opłaty służą pokryciu kosztów pobytu (np. koszt prania
pościeli, używania czajnika elektrycznego).
- oczywiscie czajnik elektryczny i mikrofalowka - bo przeciez opieke nad
dzieckiem sprawuje opiekun, personel medyczny jest tylko od podania lekow.
8. Opiekunowie mogą być obecni przy zabiegach, o ile nie ma przeciwwskazań
medycznych i psychologicznych.
- np. do zakladania venflonu dzieci sa zabierane rodzicom, jesli dziecko jest
na tyle silne, ze pielegniarki sobie nie radza, wolany jest opiekun. Zgadza
sie, po co ma nas bolec serde, ze te niezdary dopiero za ntym razem potrafia
sie prawidlowo wkloc.
9. Staramy się oszczędzić dziecku stresu np. nie budząc wczesnym rankiem na
pomiar temperatury.
- na pomiar temperatury moze i nie budza, ale punkt 6 rano wpada personel
sprzatajacy, zapala duze swiatlo (majac do duspozycji dyskretna lampke) i
tlucze sie kublami. Dzieciaki po takiej akcji na rownych nogach. Chore,
najmlodsze wyrwane brutalnie ze snu marudza caly dzien.
10. W miarę możliwości minimalizujemy ból przy zabiegach i operacjach.
- nie mowia do dziecka spokojnym glosem, wcale nie mowia do dziecka, robia
wszystko na sile, zeby miec to juz z glowy i czasem nie okazac wystraszonemu
maluchowi odrobine serca.