Dodaj do ulubionych

Brochów Wrocław - polecam:)

15.02.05, 11:24
Hej, Dziewczyny. Tydzieńtemu urodziłam synka na Brochowie. Nie wiem, skąd
negatywne opinie o tym szpitalu. Ja jestem po prostu zachwycona. MIałam zzo -
świetny anestezjolog, przuyjechał od razu po telefonie i był bardzo dbający.
W końcu skończyło się cesarką - absolutnie nie z powodu zzo. Opieka
wspaniała: byłąm 5 dni, ani razu nie trafiłam na nikogo niemiłego. Aha,
miałam super położną - p. Ewę, ale nzawiska nie pamiętam, jakoś na "I".
Bardzo życzliwa, starałą się ulżyć mi jak mogła - prznosiła piłkę, zalecała
chodzenie, super - nieopłacona, widziałam ją pierwszy raz w życiu.
Wspaniała!! Oddział śietny, leżałam w jednoosobowej sali z Maluszkiem. Mogłam
w każdej chwili liczyć na pomoc, pytać o co chciałam (miała,m problemy z
nawałem - bardzo mi pomogły panie) i zostawić synka na noc, jeśli chciałam
(nie chciałam i chyba nikt inny też nie). Owszem, chodziłam do lekarki
stamtąd, ale naprawdę nie sądzę, żęby to ogrywało role, bo na neonatologii
nikogo nie obchodzi, kim jesteś,dbają o każdą tak samo, a chyba prawie każda
z nas chodzi prywatnie, prawda? Naprawdę polecam Wam ten szpital, choć pewnie
każdy ma inne wspomnienia. Jestetm tydzień po porodzie, czuję się wspaniale,
mój synek też i gdybym miała jeszcze rodzić, na pewno tamsmile
Obserwuj wątek
    • jag26 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 15.02.05, 12:01
      ja dopiero bede rodzic w maju, chcialam na Kaminskiego, ale tam nie ma
      anestozjologow, a jednak wolalabym miec znieczulenie. Napisz mi prosze ile
      kosztuje zzo, porod rodzinny i co powinnam zrobic by tam rodzic. Pozdrawiam i
      gratuluje synka. Tez bym chciala miec juz to za soba.
    • anika27 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 15.02.05, 13:02
      Witaj Martosmile
      Gratuluje potomstwasmile ja powinnam sie rozsypac w ciagu 2 tygodnismile mam pytanie
      w jaki sposob zalatwilas i za ile zzo i ile tam jest sal do porodów rodzinnych?
      • martap10 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 15.02.05, 14:59
        Hej. Już odpowiadam. Znieczulenie kosztuje 600 zł. Na stronie morfeusz (nie
        pamiętam dokładnego adresu, trzeba znaleźć w wyszukiwarce) jest nazwisko
        anestezjologa i numer komórkowy (p.Leszek Głowiak). trzeba się z nim umówić na
        konsultacje i potem dzwonić, jak się wychodzi z domu do porodusmilebardzo fajny
        facet, cały czzs przychodził sprawdzać, jak postęp porodu, czy może już podać
        znieczulenie, naprawdę bardzo o mnie dbał.Niestety nie wiem,ile jest sal po
        porodu rodzinnego, na pewno jedna, ale czy więcej? Bardzo fajna, zresztą. Może
        dwie? Nie wiem, ja rodziłam na sali porodowej, a mój mąż i tak był ze mną. Nikt
        więcej nie rodził.Co do porodu rodzinnego, to są to cegiełki, chyba wysokość
        wpłaty jest dowolna, trzeba mieć zgodę ordynatora na poród rodzinny, on
        przyjmuje chyba w czwartki? Albo we wtorki, chyba w czwartki. Oj, Anika - życzę
        CI powodzenia, to już tak niedługo. Ja bardoz się bałam,nie wyobrażałam sobie
        jak urdozę, zwłaszcza że wiadomo było, że dzidzia duża i może nie zejść głowka.
        W końcu 4300 i 59 cm, miała być jeszcze większa..prawdą jest to, co się słyszy
        (i się nie wierzy), że ta radość jest potem tak wielka, że mogłąbym rodzić
        codziennie dla takiego słodkiego maleństwasmile
        • fredka01 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 15.02.05, 15:17
          a czy po znieczuleniu mogłas chodzić?
          bo na szkole rodzenia położna twierdzi, że trzeba cały czas leżeć, bo
          podłaczaja ktg
          • martap10 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 15.02.05, 15:55
            Niestety nie wiem. Ja nie probowalam chodzic, bo juz zaraz mialam bole parte.
            Moglam dostac zzo bardzo pozno, bo nie mialam czynnosci skurczowej macicy,
            rozwarcie mialam. WIec jak juz sie wreszcie doczekalam, zaraz mialam bole
            parte,wiec z chodzenia nicismile a zaraz potem cesarke.Ale i tak bylam bardoz
            zadowolona z zzo, bo bole parte nie byly bolesne. Aha, i dementuje, ze sie "nie
            czuje" parcia. Bzdura - czuje sie jak najbardziej, tylko ze nie jest to duzy
            bol, tylko takie raczej "dziwne" uczucie. CHyba ze to zalezy od
            anestezjologa,nie wiem.
      • mama.misia Re: Brochów Wrocław - polecam:) 16.02.05, 10:02
        Na brochowie jest jedna sala do porodów rodzinnych. Opłata to cegiełka -
        dowolna wpłata - niby, bo jak zapytałam: to ile mam dać, położna powiedziała,
        że zwykle jest to kwota od 100-200 zł (tak dają). Zgodę musisz dostać od
        ordynatora dr. Bielanów, ale jak chodzisz do ginekologa, który przyjmuje w
        klinice "Na Grobli" (tak przynajmniej było w moim przypadku - chodziłam do dr.
        Sidora) to wystarczy zgoda własnego lekarza.
      • makana Re: Brochów Wrocław - polecam:) 17.02.05, 15:30
        sala jest jedna ale ładna najlepiej umówić się prywatnie z położną ona będzie
        przy porodzie a jak nie będzie miała dyżuru to przyjedzie na telefon polecam
        Panią Monike Przestrzelską pomga ja z jej pomocą rodziłam tylko 5 godzin od
        pierwszych bóli a potem jeszcze załatwiła mi jedynke już na położnictwie z
        resztą tam jest tak że ja nie ma wielu porodów to lezy sie tylko z dzickiem w
        pojedynczej sali naprawdę komfort a jeszcze dodatkowo nikt nie wyrzuca tatusia
        jak miną godziny odwiedzin rodziałam tam 2 razy
    • anika27 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 16.02.05, 11:51
      Serdecznie Wam Dziewczyny dziękuje za pomocsmileUdzieliłyscie mi wiecej wskazowek
      niz półgodzinna rozmowa z pracownikami szpitalasmile Życze wszystkiego najlepszego
      Wam i Waszym Maluszkom. Pozdrawiam Ania.
    • anika27 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 16.02.05, 18:09
      martap10.
      Mam pytanko do Ciebie odnosnie anestezjologa. Napisałas ze gdzies na stronie
      morfeusza mozna dostac namiary na anestezjologa. przeszukalismy cala stronke
      morfeusz 2001 i nic. Natknelismy sie nawet na taki zapis:
      "62.) Polecenie szpitala / przychodni/ kliniki /oddziału /lekarza.
      Dzień dobry! Jeśli Pan znajdzie chwilkę czasu, to proszę o polecenie mi szpitala
      (kliniki prywatnej) gdzie będę mogła urodzić dziecko przez cesarskie cięcie w
      normalnych warunkach. Mieszkam w Wałbrzychu. Dziękuję bardzo i pozdrawiam bardzo
      serdecznie.
      ODP: Począwszy od 04.09.2004. w serwisie "Morfeusz 2001" nie będą udzielane tego
      typu informacje. Autor Morfeusza 2001."
      Czy moze to tez dotyczyc informacji na temat znieczulenia?
      Gdyby to bylo prawda czy bylabys w stanie odszukac nr telefonu do tego
      anestezjologa- z tego co wiem jest ordynatorem na Brochowiesmile
      Pozdrawiam. Ania.
      • martap10 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 16.02.05, 20:18
        Hejsmile musi byc ta informacja, bo sama niedawno ja znalazlam, ale moze jakos
        przez wyszukiwarke szukalam, nie pamietam. Niewazne, bo mam numer do p.
        Głowiaka: 0601 779 919. Na temat umawianych cesarek nic nie wiem, u mnie wyszło
        to nagle. Pozdrawiam serdecznie, trzymam kciuki za poródsmile znieczulenie jest
        narpawdę super. Pan Głowiak Ci wzystko wytłumaczy - że nie ma mowy o żadnych
        bólach głowy potem itp. itd., naprawdę duża ulga. I wkłucie naprawdę boli tyle
        co nic: jesteś tak wdzięczna, że nparawdę tego się nie zauważa, hihi. Ach, z
        nostalgią już teraz myślę o tym całym porodzie...ta chwila, kiedy słyszysz
        płacz Twojego dziecka...nie do opisaniasmile
        • anika27 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 17.02.05, 09:46
          Jeszcze raz bardzo Ci dziekujesmile Tak pieknie piszesz o nardzinach ze sie juz
          doczekac nie mogesmile a mala jak nie wychodzila tak nie wychodzi:-p juz sie nie
          moge doczekacsmile Pozdrawiam serdeczniesmile Ania
          • martap10 Re: Brochów Wrocław - polecam:) 17.02.05, 14:11
            Nie ma za co dziękować, narpawdę! Tak, znam to czekanie, hihi. Ja urodziłam
            tydzień pred terminem, ale za to brzuch miałam ogroooomny i ledwo się toczyłam.
            Poród to przeżycie, nie powiem, że nie boli, hihi, ale naprawdę potem myśli się
            o tym z nostalgią.Naprawdę. Wszystko będzie dobrze, ale naprawdę śpij ile
            wlezie, bo potem nie jest z tym lekko,oj nie...smile
    • dorek21 Brochów Wrocław? 17.02.05, 13:26
      .."Ciagle siedze przed komputerem i szukam opini na temat wroclawskich
      szpitali.Termin na 9 marca a ja dalej nie wiem gdzie sie udac w godzinie
      00.Moja lekarka nie poradzila mi zadnego,twierdzac ze wszedzie odbywa sie to
      tak samo.Chyba niedlugo zwariuje.. dochodze do wniosku ze szkoda ze nie ma
      jednego szpitala-wtedy nie byloby problemu" -Tak wlasnie wygladal ostatni
      miesiac z mojego zycia.Okropienstwo.Nawet moj partner chyba mial juz
      wszystkiego serdecznie dosc i PODJAL MESKA DECYZJE ZE RODZIMY WLASNIE NA
      BROCHOWIE.Dzis ma jechac po zgode do ordynatora na porod rodzinny, ale ja wciaz
      jeszcze nie jestem przekonana.Bylam w tym szpitalu na poczatku ciazy 7tydz.
      kiedy wykryto torbiela.Fakt ze tylko na gdozine ale natknelam sie na doktora
      Woytonia i wcale nie zrobil na mnie pozytywnego wrazenia.Krecil sie wtedy po
      patologi ciazy i mam nadzieje ze na porodowke juz nie dociera. Na poczatku
      myslalam o zoo ale niestety kwota jaka trzeba zaplacic jeste dla nas-studentow
      ZAPOROWA.zyje tylko ta nadzieja ze jak juz bede gryzla sciany z bolu to jednak
      mi cos dadza.Jak to jest?Zlituja sie nade mna?
      • martap10 Re: Brochów Wrocław? 17.02.05, 14:16
        He, Dorek. Nie namawiam na Brochów. Mówię tylko, żęja byłam zadowolona, ale
        można pewnie trafić na gorszy zespół. U mnie był owszem bardzo groźny jeden
        lekarz - musiał ktoś jeszcze zadecydować o cięciu i gdybym z nim rodziła,
        pewnie nie bylo by tak miło, ale reszta była przesympatyczna. A może on też nie
        był zły - widziałam go pięć sekund. Co do niczeulenia, na pewno nie podadzą Ci
        go za darmo.Możę cośinnego, nie wiem. Ja trafiłam na położną, która starała się
        oszczędzić mi bólu: przyniosła piłkę, kazała chodzić po korytarzu, nparawdę
        robiła wiele, żęby bolało jak najmniej. I faktycznie - było do zniesienia. O
        wiele lepiej niż gdy czekałam w nocy, aż coś się zacznie. Sam poród nie był
        taki straszny: cesarkę miałąm na końcu,a znieczulenie niewiele wcześniej. Na
        pewno urodzisz, sama zobaczysz potem, że nie taki diabeł straszny....rzadko
        jednak dziewczyny biorą znieczulenie, niektóre nawet nie chcąsmile
        • ala_willa Re: Brochów Wrocław? 17.02.05, 17:56
          ja rodzilam tam 2 tyg temu,bardzo jestem zadowolona z poloznej-Ewa i tez
          nazwiska nie pamietam,przekochana byla,nie znalam wczesniej i nie placilam
          .lekarz jeden blondyn byl niezbyt mily marudzil ze wrzeszczesmile)))))))ale szybko
          sobie poszedl.opieka po porodzie bardzo fajna,ale jak ktos przesadzal to sie
          wkurzaly-np w 3dobie dziewczyny marudzily zeby dokarmiac dziecko chociaz juz
          mialy pokarm to pielegniarki juz niezbyt chetnie dokarmialy i braly na
          noc.przeciez kiedys w koncu musisz zajac sie dzieckiem...nie bralam zzo ale
          polozna mowila ze wystarczy zadzwonic i sie umowic....hmmmmmmm,a zgode
          faktycznie miec trzeba ale ja nie zdazylam jej uzyskac porod nieco wczesniej
          mnie zaskoczy no i i tak pozwolono mi bez zgody ordynatora na
          rodzinny.generalnie bardzo zadowolona jestem.wszyscy mili i pomocni
          bardzo,zwlaszcza po porodzie.
    • dorek21 Co zabrac? 18.02.05, 17:11
      Nie udalo nam sie jednak uzyskac wczoraj zgody ordynatora,poniewaz przeniesiono
      jego dyzury na wtorek.Mam nadzieje ze jak nawet cos sie zacznie dziac to
      przyjma bez tego.Ale do rzeczy,drogie mamy czy moglybyscie napisac co
      koniecznie trzeba miec ze soba dla dzidzi i siebie(pomijajac oczywiscie cala
      dokumentacje)Bylabym bardzo wdzieczna za informacje.
      • martap10 Re: Co zabrac? 18.02.05, 19:02
        Hejsmile to, co na pewno musisz miec, to pieluchy - reszta jak chcesz. Maja
        pampersy, ale jak masz - chetnie biora po jednej na kapiel codzienniesmileTo
        znaczy, ze mozesz miec wlasne ubranka dla maluszka, ale nie musisz, to samo z
        kosmetykami. Koszule musisz miec szpitalna, przynajmniej na poczatku, nie wiem -
        moze mozna zmienic kolejnego dnia, na pewno pierwszego po porodzie musialam
        miec szpitalna, a potem juz nie pytalam, korzystalam z ich koszul.Lepiej kup
        sobie takie wklady bella, bo maja do dyspozycji podklady ligninowe, a te sa
        lepsze.To chyba tyle? Na koniec dostajesz paczuszke od sponsorow - duzo
        broszurek, gazet i probki kosmetykowsmilepozdrawiam, marta. P.S. My nie mielismy
        zgody, a rodzilismy razem.Pewnie zalezy od zespolu, nikt nas nawet nie pytal op
        zgode..
        • dorek21 Co zabrac?(2) 18.02.05, 19:46
          Dziekuje slicznie za podpowiedz.Lekarka powiedziala mi ze mam siedziec na
          torbie to ja w koncu zaczynam pakowac.Gnebi mnie tylko jeszcze jedna rzecz.. te
          Pampersy... czy moga byc takie troche tansze..tzn nie jakis reklamowanych
          firm.Moj partner stracil wlasnie prace(zreszta dorywcza) i chyba niestety
          bedziemy musieli uszczuplic swoj budzet.
          • martap10 Re: Co zabrac?(2) 18.02.05, 21:30
            Hejsmile mysle, ze to nie ma znaczenia! mowili, zeby zabac pieluchy,wcale nie
            podawali ich marki.Naprawde mysle,ze to Twoja sprawa,jakich pieluszek uzywasz,
            nikt nie komentowal, co dawalamsmilenie martw sie, zycze lekkiego porodusmile obys
            szybko zobaczyla swojego dzidziusiasmile
    • dorek21 Jeszcze cos 21.02.05, 12:07
      Witam,wiem znowu ja.Wybacz ze gnebie Cie ciaglymi pytaniami.Ale gdzie uzyskac
      najlepsze wiadomosci jak nie u samego zrodlasmile Tym razem chcialabym poruszyc
      sprawe lewatywy,nacinania i golenia.Czy te zabiegi sa wykonywane w szpitalu
      rutynowo?Czy moze da sie ich uniknac(oprocz nacinania oczywiscie),przygotowujac
      sie samemu w domu.
      • martap10 Re: Jeszcze cos 21.02.05, 16:43
        Juz odpowiadam - co wiemsmile na temat nacinania nic, bo mialam cesarke. Jednak
        slyszalam, ze nacinaja - ale tylko z forum mam te wiadomosci.Co do lewatywy -
        czytalam w madrych ksiazkach, ze nie wolno tego robic samemu. Nawet kupilam
        sobie eneme, ale sie przestraszylam. Nie wiem, ile w tym prawdy,ale ponoc nie
        wolno,bo moze to w sposob niekontrolowany przyspieszyc akcje. Ja nie mialam
        lewatywy w szpitalu - odeszly mi wody a wtedy sie juz tego nie robi, bo jest
        niesterylnie. CO do golenia, mnie ogolili tam i wcale mi to nie
        przeszkadzalo.Kiedy jechalam do szpitala, nie wiedzilam kiedy bede rodzic, nie
        chcialam wiec golic sie za wczesnie - moglam tam czekac pare dni.Zrobila to
        pani na izbie przyjec:trwalo jakies 20 sekund,a naprawde byla to dla mnie malo
        istotna sprawa wtedy - zastanawianie sie nad tym,ze ktos mnie goli.Zdecydowanie
        bardziej bylam przejeta tym,ze zostaje w szpitalu...nie wiem, wydaje mi sie,ze
        mozna to zrobic samemu,bo czemu nieconfused Tak mysle,ale z nikim tego nie
        konsultowalam. Jescze cos:ja nie chodzilam do szkoly rodzenia (nie wiem, jak
        TY).W kazdym razie polozna i lekarz mowili mi,jak mam oddychac i zupelnie nie
        bylo mi potrzebne zadne przygotowanie, trzeba tylko sluchac poloznej.Jesli
        chodzilas,na pewno CI sie przyda,a jesli nie - to nic!smile
        • dorek21 Re: Jeszcze cos 21.02.05, 21:12
          No wlasnie nie uczeszczalam do zadnej szkoly rodzenia ze wzgledow
          materialnych.Z tego tez powodu obawialam sie czy poprostu nie pozostawia mnie
          bez instrukcji myslac ze powinnam miec to w malym paluszku smileAle twoje slowa
          podnosza mnie na duchu.Pozostaje jedynie modlic sie o dyzur dobrej
          poloznej.Dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
          • martap10 Re: Jeszcze cos 22.02.05, 11:50
            No wlasnie. Ja tez zrezygnowalam ze wszystkiego na rzecz znieczulenia - inne
            koszty sobie darowalam. Mysle, ze obojetnie na jaka polozna trafisz, kazda
            doradzi jak oddychac. Poza tym mnie tez pilnowal lekarz, po prsotu musisz
            oddychac prawidlowo.Naprawde nie martw sie, spokojnie poradzisz sobie bez
            szkoly, ja nie mialam pojecia o niczym - przewijanie, karmienie itd.,ale
            wszystko mi pokazano. Mialam nawal pokarmu, koszmar - w nocy jedna z poloznych
            wszystko mi pokazala, sciagala pokarm itd., naprawde nie trzeba wydawac tych
            pieniedzy na szkole rodzenia. Choc jesli ktos chce, na pewno nie zaszkodzi,
            pewnie czuje sie pewniej, ale spokojnie sobie poradzisz!
    • dorek21 Brochów Wrocław 01.03.05, 21:30
      Decyzja zapadla.Brochow.Dzis bylismy u ordynatora dopelnic reszty formalnosci z
      porodem rodzinnym.Teramin na 9 mraca.. narazie cisza w eterze smile Poczekamy
      zobaczymy smile
      • martap10 Re: Brochów Wrocław 02.03.05, 19:22
        Jak widzisz ponizej, nie jestem sama w swoich pozytywnych doznaniachsmile
        tymczasem pozostaje CI tylko czekac. Zobaczysz, szybko to minie. Ja teraz z
        nostalgia patrze na panie z brzuszkiem, co nie znaczy, ze chce do tego wrocic,
        hihi. Przynajmniej moge sama zalozyc butysmileTrzymam kciuki za Ciebie i Maluszka,
        powodzenia!!
      • mama.misia Re: Brochów Wrocław 09.03.05, 13:02
        Jeśli jeszcze nie urodziłas to może zdążysz przeczytać. Golenie - lekarz
        przyjmujący z pretensjami że nie zrobiłam tego w domu, ale połozna ogoliła raz
        dwa bez gadania i dobrze bo rana lepiej się goiła i mnie wygodniej było sie
        podmywać, lewatywa - nie pytaja czy chcesz tylko robią, też dobrze bo nie było
        niespodzianek i po zszyciu nie bałam się że zaraz bedę miała zatwardzenie, a to
        u mnie na porządku dziennym, nacięcie - tez nikt nie pytał tylko nacięli, nie
        wiem czy potrzebnie ale było minęło. Ogólnie z porodu jestem zadowolona tylko
        lekarz który mnie szył pokłół mi strasznie nogi, połoznej nie opłacałam i była
        w porządku. Jeśli chodział o oddział noworodków nawet w porządku, trafiają sie
        po prostu położne które mają zły dzień i wtedy różnie się z nimi dogaduje.
        Pediatrzy też różni. Ogólnie ok.Jedna tylko taka ruda w prostych włosach,
        beznadziejna niczego sie od niej nie można dowiedzieć. Jeśli chodzi o koszule,
        pieluchy itd. lepiej zabierz wszystko swoje, bo koszule maja rozcięcia do pasa,
        ubranka dla dzieci w opłakanym stanie, pieluszki jakie weźmiesz takie będziesz
        miała (oni mają te tanie). Obowiązkowo dla dzidzi weź chusteczki nawilżane i
        krem do smarowania bo ci nie dadzą.

        Nie jest najgorzej, warunki też całkiem całkiem.
        zyczę pomyślnego i szybkiego rozwiązania
        Agnieszka
    • oluncia Re: Brochów Wrocław - polecam:) 02.03.05, 14:29
      Witamsmile
      Ja tez rodzilam na Brochowie w pazdzierniku zeszlego roku, moglabym walsciwie
      napisac dokladnie to samo co autorka watkusmile tez znieczulenie z tym samym
      anstezjologiem , tez trafilam na Pania Ewe, tez mam szalenie mile wspomnienia.
      Dokladnie tak samosmile
      Bardzo serdecznie pozdrawiamy Ola i Jas
      • elajer Re: Brochów Wrocław - polecam:) 09.03.05, 12:37
        No ja niestety nie mam tak dobrego zdania o Brochowie. Bc może dlatego,że nie
        miałam nikogo stamtąd(lekarza ani położnej). Chociaz to było moje pierwsze
        dziecko, mąz ledwie zdązył na poród rodzinny, cho opłaciliśmy za niego sowicie.
        Miałam wrażenie, że sala do porodu rodzinnego była trzymana dla pacjentki
        lekarza z Brochowa, bo chociaż całą noc miałam intensywne bóle, to nie kazano
        mi dzwonić po męża, że niby jest za wcześnie. I nagle ni z tego ni z owego z
        rozwarcia 2,5-3 zrobiło mi się 9 i poród!! No w takie bajki to trudno jest
        uwierzyć!! Gdyby nie fakt, ze był już ranek i mąz sam przyjechał, nie miałabym
        szansy do niego zadzwonic, bo szybko położyli mnie na sale z 4 łóżkami
        porodowymi. Efekt? Mąż wprawdzie był przy mnie, ale rodziłam prawie w przejściu
        z grupą lekarzy i innymi(nie wiem po co) osobami nad głową. Podejrzewam jednak,
        że gdybym była pacjentką ginekologa z Brochowa, byłoby zupełnie inaczej...
        Dziewczyny!! Nie dajcie się zwieść! Jeśli macie regularne (co 5 min i mniej)
        bóle przez 7, 8 godzin to raczej rozwarcie jest większe niż 3cm. Ja akurat
        miałam szczęście bo mój mąż zdążył ale wiem, że dobę wcześniej inną dziewczynę
        tak skołowali i chociaż to było jej pierwsze dziecko- mąż nie zdążył przyjechać.
    • dorek21 --9marzec-- a ona nic :P 09.03.05, 21:12
      Dokladnie,dzis mija termin porodu ale mojemu slonko cos nie bardzo sie chyba
      spodobala ta data.Nic sie nie zanosi na porod.. chyba ze akcja rozkreci sie
      szybko i niezapowiedzianie.Troche sie obawaim, bo od wczoraj zpadla moja
      forma.Jestem taka ospala i wyczerpana- mam tylko nadzieje ze nie pobiera mnie
      zadna choroba.Dzis jeszcze nawiedzilam gin.Rozwarcie 1 cm.. ale to nic nie
      znaczy no i jeszcze daleka droga do 10 cm smileSkierowanko tez mi wypisala.. bo
      mala ma czas do 16 a jak nie to od razu do szpitala.Z narzeczonym smialismy sie
      ze damy jej tak 2,3 dni a pozniej wkraczamy do akcji z jakimis
      przyspieszaczami smile Co do lekarza,to nie mam zadnego znajomego ani moj
      prowadzacy tez nie jest stamtad.Jedynie kogo moge tam zachaczyc to dr
      Woyton..ale z nim wole sie nie widziec.Za to jak dobrze pojdzie to przyjedzie
      do mnie polozna (p.Malgorzata),ktora zreszta pracuje tam a prowadzila nasz kurs
      przedmalzenski.Tak wiec wszystko przed nami. Pozdrawiam!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka