Dodaj do ulubionych

szpital na starynkiewicza

17.02.05, 10:49
termin porodu mam na poniedzialeksmile zdecydowałam się na szpital na starynkiewicza, ale zastanawiam się jeszcze czy to aby napewno dobry wybór... jak ostatnio tam byłam, zapomniałam zapytać o aktualne cenniki. czy któras z was mogłaby mi jeszcze pomóc, czy muszę zadzwonić? już nie mogę się doczekać aż zobaczę swoje maleństwo...
Obserwuj wątek
    • darwina Re: szpital na starynkiewicza 17.02.05, 15:17
      To bardzo dobry wybór. Baaardzo dużo już o nim pisano na niniejszym forum,
      wrzuć w wyszukiwarkę. Dodam, że mnóstwo entuzjastycznych opiniismile
      Życzę udanego rozwiązania!
      • mam6lat Re: szpital na starynkiewicza 17.02.05, 20:25
        rodziłam tam w ub. tygodniu (po raz drugi);
        jak chcesz to naoisz na priv - podam ci domowy tel.
        • kimot Re: szpital na starynkiewicza 18.02.05, 09:04
          A mozesz cos wiecej? napsiac? jak bylo w ubieglym tyogdniu? bo beda to
          informacje najswiezsze i z pierwszej reki... smile
          • mila.pl Re: szpital na starynkiewicza 18.02.05, 09:33
            Niestety ja nie mogę udzielić ci pozytywnej odpowiedzi na temet tego szpitala.
            Niestety leżałam tam rok temu, prawie połoę ciąży na patologii. Sprzęt do KTG
            pamięta epokę kamienia łupanego o czym głośno mówił sam personel. Jedyna
            pozytywna rzecz na tym oddziale to pan doktor Wielgoś który na wszystkie
            dzieiwczyny działał kojąco. Na porodówkę trafiłam prosto z patologii, niestety
            na dyżur nocny. Niestety z tamtąd mam koszmarne wspomnienia i sny do tej pory.
            Wiem jednak że jest wiele pozytywnych opinii na temat tego szpitala, ale co
            kobieta to inna opinia na temat każdego ze szpitali w Warszawie. Nie miałam
            szczęścia i straciłam moje maleństwo i twedy też nikt się ze mną tam nie
            pieścił tylko starał się jak najszybciej mnie pozbyć. Nigdy nikomu znajomemu
            nie polecę tego szpitala, i broń boże żeby trafił na nocny dyżur nie
            kompetentnych lekarzy tak jak ja.
            • mima3 Re: szpital na starynkiewicza 18.02.05, 18:56
              rodzilam na Starynkiewicza w styczniu 2004,nikomu nie polece tego
              szpitala.Wiem,ze duzo zalezy od szczescia, i to pewnie dotyczy kazdego
              szpitala, nie ma w Warszawie chyba idealnego szpitala.Mysle o drugim dziecku i
              naprawde ciezko mi bedzie tym razem wybrac szpital.Starynkiewicza wybralam
              poniewaz prywatnie ciaze moja prowadzila pani doktor,ktora byla w tym czasie
              ordynatorem dzialu ginekologii i poloznictwa,bardzo sie zawiodlam,potraktowala
              mnie gorzej niz nie znajoma pacjentke.
    • mam6lat Re: szpital na starynkiewicza 19.02.05, 01:12
      jak najlepsze zdanie o szpitalu - pracującym tam personelu;
      prowadziłam w poradnie 2 ciąże, i miałam 2 (trudne) porody;
      siewtna opieka, klimat na porodówce itd - każdemu polecam;
      szczególanie polecam płożną Anne Stachyrę;
      ceny: porod w towarzystwie mężą - nie płatny;
      zzo - podane na żyvzenie (ale ze wzgl. med. dopiero przy rozwarciu na 4 cm -
      więc po dosyć długim czasie bólu) - bezpłatny
      UWAGA: podpowiadana jest cegiełka (wysokości dowolnej i nienarzuconejsmile) - na
      ktorą czuliśmy się moralnie zobowiązani wink - bo opieka super
      sala poporodowa Vipowska 2-os. 150 pln za dobę (rozpoczętą) - po pierwszym
      porodzie tam leżałam i zapłaciłam za 3 doby, choć z tego trzeciego dnia byłam 2-
      3 godz. - więc piknujcie godz. wyjścia
      sala 1 os. 200 pln/doba; mając teraz do wyboru tylko wolną salę 1-os. nie
      zdecydowałam się na nią - bo po pierwszym porodzie mdlałam i koleżanką z pokoju
      wzywała pielęgniarki - dlatego teraz bałam się być sama w pokoju; wybrałam 3 -
      os. salę "publiczną"

      mogę porozmawiać jeśli macie jakieś pytanie - pomogę w miarę możliwośći 833-34-
      20
      • guciom Re: szpital na starynkiewicza 19.02.05, 14:26
        ja tez rodzilam na Starynkiewicza, w sierpniu 2003 roku, bardzo jestem
        zadowolona z oddzialu patologi gdzie szczescie w nieszczesciu spedzilam przed
        porodem 6 dlugich tygodni (mialam krwotok). Do dzisiaj mam kontakt z polozna z
        tego oddzialu i z prowadzacym mnie lekarzem. Malutka urodzila sie poprzez
        cesarskie ciecie juz po 2,5 doby zostalysmy wypisane do domu. I tak jak bylam
        zadowolona z patologii i samego odbioru porodu to potem jedyne z czego jestem
        b.niezadowolona to z pediatrow na noworodkach wypisano nas w 2,5 dobie z wysoka
        bo 13 bilirubina, kazano obserwowac mala w rezultacie po 2-ch dobach z
        bilirubina 22 trafilysmy na Dzialdowska. Ostrzegam i uczulam nie dajcie wypisac
        sie ze szpital - jakiegokolwiek z za wysoka bilirubina moze to sie okazac
        bardzo powazne w skutkach dla waszych dzieci. Ale dosc straszenia jak bede z
        drugim dzidziusiem w ciazy to na pewno porod na Starynkiewicza. Pozdrawiam i
        powodzenia
        Magda z Matyldka
        • bydz Re: szpital na starynkiewicza 19.02.05, 22:41
          Mój synek urodził się poprzez cesarskie cięcie. Do chwili, kiedy do zabiegu nie
          przystąpili lekarze położna była cały czas przy mnie. Mierzyła tętno płodu,
          moje ciśnienie, trzymała mnie za rękę i pocieszała. Przerażona rozwojem
          sytuacji nawet nie wiem jak miała na imię,jak wyglądała ale bardzo mi to
          pomogło. Położne (z jednym wyjątkiem) i pielęgniarki z oddziału noworodkowego
          bardzo miłe i życzliwe. Nie mogę tego jednak powiedzieć o lekarzach.
          • monikaps Re: szpital na starynkiewicza 21.02.05, 00:34
            Ja rodzilam w kwietniu, dzis Ewunia konczy 10 miesiecy. Mysle, ze jesli bede rodzila po raz drugi, tez wybiore ten szpital. Jednym z powodow byla odleglosc od domu (15 minut piechota), ale nie tylko. Rodzilam na dyzurze nocnym, byl ze mna maz. W sumie w szpitalu bylam dwa tygodnie, bo wdal mi sie stan zapalny w rane po nacinaniu, ale to sie bardzo rzadko zdarza - tylko ja z tym lezalam. Przeniesli mnie wtedy na poloznictwo septyczne i tam mnie rzeczywiscie wyleczyli, bo pierwsze doby zycia mojego malenstwa wspominam prawie jak koszmar - wszystko mnie bolalo, nie mialam na nic sily i balam sie, czy z oslabienia np. nie upuszcze Ewuni na podloge. Na poloznictwo septyczne trafia sie albo z jakas infekcja albo jak np. nie ma sie przy sobie badan. Zastanawiam sie, czy nastepnym razem ich nie zapomniec, bo tam personel byl super, a na gorze, no coz, nie wszyscy. Super byly pielegniarki noworodkowe. Przychodzily do mnie na parter i pomagaly karmic Ewunie strzykawka kiedy po kroplowce z antybiotykiem nie moglam jej karmic. Odpowiadaly na kazde pytanie, pokazywaly. Pediatrzy tez bardzo fajni. Poloznicy roznie, np. przepisano mi na hemoroidy leki, ktorych nie wolno brac przy karmieniu - wydalam 100 zl i potem nie bralam tych lekow. Mialam sale dla vipow, jedynke. Luksus totalny, ale najwazniejsza dla mnie byla prywatna lazienka do ktorej mialam blisko i moglam tam wstawic wozeczek z coreczka. Jedzenie bardzo kiepskie, to nawet na szkole rodzenia mowili, zeby raczej rodzina dozywiala. Ale gdzie jest dobre?
            Pozdrawiam i zycze krotkich i malo bolesnych porodow i szczesliwych chwil z maluszkami
            Monika
    • nitka9 Re: szpital na starynkiewicza 22.02.05, 11:59
      serdeczne dzięki za informacjesmile
      moje maleństwo nie pchało się na swiat wczoraj, więc do szpitala jadę dopiero dziś. zobaczymy co z tego wyniknie. zaczynam się bać... porodu oczywiściesmile trzymajcie za mnie kciuki. napiszę jak już będzie po wszystkim.
    • dorisk Re: szpital na starynkiewicza 22.02.05, 16:36
      ja sie przyłaczam do nieprzychylnych opinii o tym szpitalu. rodziłam tamw maju
      2004 r. naczytalam sie na tym forum samych dobrych rzeczya rzeczywistosc
      niestety wyglądała inaczej. bardzo niesympatyczne polożne, lekarz tez
      generalnie totalnie olewający i w ogóle beznadziejna atmosfera. byc moze nie
      byłam najłatwiejszą pacjentka bo chyba cały szpital słyszał moje krzyki przy
      porodzie ale czy to powód by mnie traktowac ze złością i na odwal się. nie
      wspomnę o posiłkach.............. ogólnie nigsdy więcej w tym szpitalu i nikomu
      nie polecam. Ale moze po prostu mialam pecha i trafilam na zła zmianę 9choć
      przy moim porodzie przewinęły się dwie) jedynymi miłymi osobami byli studenci
    • nitka9 Re: szpital na starynkiewicza 23.02.05, 09:44
      byłam wczoraj na starynkiewicza.izbe przyjęć mają straszną, ale wydaje mi się że w dużej mierze zależało to od lekarza dyżurującego. cóż... pojechałam tam dzień po terminie, w celu zrobienia ktg. chciałam zobaczyć czy nic złego nie dzieje się z maluszkiem. w poczekalni czekałam 3godziny!!! i nie przesadzam. gdy juz udało mi sie wejść ów "cudowny" lekarz wyskoczył do mnie z taaaaką wielką buzią co się dzieje że przyjechałam tam tak późno(była już 21.20!!!), to ja mu mówie, że wczesniej byłam i już 3 godziny czekam.. gdyby nie weszła jakaś starsza pani doktor, to by mnie tam zabił chyba.. miła pani doktor uratowała honor szpitala.. nie wiem czy zdecyduje sie tam rodzić. wczorajsza sytuacja naprawde mnie wystraszyła...
      • jania22 Re: szpital na starynkiewicza 23.02.05, 12:24
        o rany nie zalamuj, a ja wczoraj bylam na pierwszych zajeciach w szkole
        rodzenia na starynkiewicza i bylo tak ....rozowo.
        PS Izba faktycznie jest totalna ale podobno porodowka OK.
        • guciom Re: szpital na starynkiewicza 24.02.05, 14:06
          dziewczyny, sa lepsi i gorsi lekarze, polozne itd w kazdym szpitalu tak mozna
          trafic,
          wiem, ze izba przyjec jest okropna ale porodowka czysciutka i nowa;
          nie radze teraz zmieniac decyzji co do szpitala,
          jednak slyszalam, ze na Starynkiewicza nie przyjmuja bo pelno!!!
          pozdrawiam,
          magda
          • jania22 Re: szpital na starynkiewicza 24.02.05, 20:46
            nie ja jestem "przypisana" do tego szpitala. Lecze tam cukrzyce ciazowa a
            ponadto tez mam wrazene ze to bardzo dobry szpital.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka