annasza33
27.10.05, 20:41
Dziewczyny, nie decydujcie sie za nic rodzic na Chalubinskiego!! Mialam tam
cesarke w czerwcu, a dopiero w polowie lipca wyszlam ze szpitala!!! Zakazili
mnie gronkowcem, mialam ropnia, trzy operacje, lezalam juz na intensywnej
terapii!!! Cudem przezylam. Synek pojechal sam do domu... Teraz okazuje sie,
ze to nie koniec gehenny- dzidzius tez ma gronkowca, a dodatkowo paleczke
ropy blekitnej- szczep typowo szpitalny- tylko tam mogl sie zarazic!!!
Ponadto opieka jest naprawde fatalna- za wszystko trzeba placic, placic,
placic... A jak sie nie ma wlasnego lekarza- nie mozna liczyc na NIC!!!
Dodam, ze nie jestem odosobnionym przypadkiem- dziewczyny, ktore ze mna
rodzily mialy podobne przejscia, z niektorymi do dzis utrzymujemy kontakt,
wiec wiem co sie dalej dzieje. wogole znam juz ta klinike od podszewki- jesli
ktos potrzebuje informacji na temat lekarzy, poloznych, CENNIKOW- jestem do
dyspozycji. Pzdr